|
|||||||
| Komunikaty |
| Pedagog - nauczyciel (trudności w nauce? jak pomóc jeśli coś Cię niepokoi) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Mistrz
|
Mój syn właśnie zaczął naukę w pierwszej klasie. I od samego początku zaczęły się schody. Igor szybko się zniechęca i załamuje niepowodzeniami. Dzisiaj miał do zrobienia trzy szlaczki. Pierwszy mu nie wyszedł i odrazu zaczął płakać, że nie umie.Normalnie dostał histerii. Próbowałam mu tłumaczyć, ze jak będzie ćwiczyć to się nauczy, że to nic, że mu na razie nie wychodzi, proponowałam, żeby spróbował inny szlaczek, ale on nawet nie chciał spróbować. Płacz trwał ponad godzinę. To samo jest przy rysowaniu, lepieniu z plasteliny, czym kolwiek co jest trudniejsze.Natychmiast staje ,,okoniem,, i oświadcza że nie umie i nie będzie robić, bo i tak mu nie wyjdzie. Nie wiem jak sobie poradzić z jego reakcją, jakich użyć argumentów.Proszę o pomoc w tej sprawie.
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Chętnie podłącze się pod pytanie :) U nas może nie jest tak źle,że natychmiast płacz ale też zero ambicji i podjęcia walki o minimalny choć sukces :(.
__________________
Mama trójki fajnych babeczek Oliśki, Majci i Jukciaka |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Ekspert - pedagog
Chodzi o to, aby mieć twórcze podejście do
życia.
Zarejestrowany: 11-10-2008
Miejscowość: Warszawa/Koszalin
Posty: 65
Nastrój:
13 podziękowań w 11 postach
|
Kochane Mamuśki... jaka ambicja u pierwszoklasisty? Tu albo jestem super, albo nic nie potrafię. Cierpliwość i spokój to Wasi sprzymierzeńcy. Rękę do szlaczków można wyrobić sobie na gnieceniu papieru, wyrabianiu ciasta (najlepiej pierniki, bo jest sporo agniatania i zabawy), zabawach z patyczkami... Szlaczki to powiedzmy prawie efekt końcowy.
Zaobserwuj z czym synek ma największy problem: czy z trzymaniem narzędzia, czy z prowadzeniem go po papierze w wyznaczonym kształcie, czy może z niewłaściwym naciskiem, a może z oślim uporem, że nie potrafi i już. Zaproponuj, mu najpierw zabawę w rysowanie szlaczka w powietrzu palcem, następnie palcem po papierze i w końcu ołówkiem (bądź piórem). Życzę powodzenia i cierpliwości. Pracujcie w spokoju i zrozumieniu. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Mistrz
|
U nas jest to ośli upór. Wiadomo, że w pierwszej klasie nie można od dziecka żądać niewiadomo czego, ale zadane lekcjie musi przecież odrobić. Więc co zrobić by chciał je odrabiać.
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Pani Iwonko, jeśli chodzi o nasz "egzemplarz" :) to brak ambicji i zniechęcenie pojawia się nie mal zawsze, kiedy w coś trzeba włożyć wysiłek, poćwiczyć aby osiągnąć efekt, to nie tylko problem szlaczków w szkole. Chwalimy, dopingujemy. W domu mam dwie młodsze córki, czasem się zastanawiam czy w tym nie ma problemu, że ona czuje naszą mniejszą uwagę na sobie.Jeśli chodzi o zabawę zawsze kogoś potrzebuje do zabawy dorosłego, samej ciężko jej się czymś zająć, jest bardzo absorbująca.
__________________
Mama trójki fajnych babeczek Oliśki, Majci i Jukciaka |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Ekspert - pedagog
Chodzi o to, aby mieć twórcze podejście do
życia.
Zarejestrowany: 11-10-2008
Miejscowość: Warszawa/Koszalin
Posty: 65
Nastrój:
13 podziękowań w 11 postach
|
Agula masz rację pierwszaka raczej nie powinno się przymuszać do pracy, żeby się nie zniechęcił. Masz również rację, że prace domowe powinno sie odrabiać. Ja polecałabym zasadę marchewki w tym przypadku, tzn coś za coś. Ty odrobisz lekcję, a ja coś w zamian zrobię dla Ciebie, albo zrobię jakiś wyjątek - gdzieś pójdziemy.... pomysłów masz dużo. To pewnego rodzaju przekupstwo, ale w jakiś sposób musicie dojść do celu. Jeśli dziecko chce od Ciebie coś, to musi dać coś z siebie.
A teraz druga osobistość - brak ambicji??? Myślę, że to nie to. Dzieci w tym wieku (w późniejszym również) nie zwracają uwagi na ambicje - zwłaszcza ambicje swoich rodziców. A co do wkładu wysiłku w coś, czego dziecko nie robi z entuzjazmem nie ma się co dziwić. Postaraj się zachęcić swoją pociechę do pracy, pokaż dobre strony wykonywanych czynności. Staraj się organizować wspólne zajęcia dla całej rodziny, wypady, szaleństwa... Okaż córce, że jest ważna i potrzebna. Nie okazuj zniechęcenia, jak przychodzi do Ciebie "z byle sprawką". Ty znasz swoje dzieci i sama będziesz wiedziała, w jaki sposób załatwić ten problem. Obserwuj swoje dzieci i wejdź w ich rolę - co one mogą czuć, myśleć, chcieć... Jeśli spokojnie obejrzysz swoją rodzinę z boku znajdziesz najlepsze rozwiązanie tej sytuacji. |
|
|
|
| Podziękowania dla Iwona A. za ten post przesyłają: |
AgulaMamula (14-11-10)
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Mistrz
|
U nas ostatnio pomaga Pozwalanie Igorowi na dokonanie wyboru. Tzn tłumaczę mu konsekwencje odrobienia lekcji byle jak ( zły stopień, wyśmiewanie przez kolegów) oraz przedstawiam co będzie gdy te lekcje odrobi dokładnie i starannie( dobra ocena, nagroda w domu za tą ocenę) potem wychodzę z pokoju i pozwalam mu zadecydować czy odrobi dane zadanie porządnie, czy byle jak ( bo że musi odrobić to wie) . Zazwyczaj wybiera drugą opcję i usiłuje się przyłozyć do tego co robi.
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|