|
|||||||
| Komunikaty |
| Pedagog - nauczyciel (trudności w nauce? jak pomóc jeśli coś Cię niepokoi) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Biegacz
|
Dzień dobry
jestem mamą prawie 3 latka, który 1 września ma iść do przedszkola, ale mam pewne obawy z tym związane. Po pierwsze syn jeszcze nie mówi, używa kilku słów ale o rozmowie nie ma mowy. Konsultowany był przez logopedę i psychologa, nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości a skwitowano to stwierdzeniem, że ma jeszcze czas, musi się przełamać i że chłopcy tak mają. Co prawda dostaliśmy ćwiczenia od logopedy, jednak podczas ich wykonywania syn patrzył się na nas, jak na kogoś kto struga wariata. Tak więc w razie jakiś problemów czy przemocy ze strony innych dzieci, nie będę miała możliwości usłyszeć o tym od dziecka. Po drugie Myszak jest bardzo ruchliwym dzieckiem, to żywioł, nie potrafi skupić się dłużej na jednej rzeczy a tym bardziej wysiedzieć w jednym miejscu. Po trzecie obecnie mamy problem z buntem trzylatka, są wybuchy złości, manifestacja własnego "ja" oraz totalne olewnictwo tego co do Niego mówimy. Po czwarte syn będzie jednym z najmłodszych dzieci w grupie, na dniach otwartych z niepokojem obserwowałam jego zachowanie, które odbiegało od zachowania innych dzieci (jedne ładnie wykonywały polecania pani przedszkolanki, drugie skupiły się za zabawie, trzecie (mniejszość) wisiały na szyjach mam). Syn albo bawił się w łazience przelewając wodę z kubka do mydelniczki albo uciekając z sali i robił rekonesans po całym przedszkolu, z dłuższym pobytem w sali muzycznej, która wzbudziła niekłamany zachwyt. Tak więc, mam pytanie czy jest sens posyłać teraz synka do przedszkola czy może dać mu jeszcze ok pół roku, rok na dorośnięcie, wyciszenie oraz poczekać na rozwój mowy ? |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - pedagog
Chodzi o to, aby mieć twórcze podejście do
życia.
Zarejestrowany: 11-10-2008
Miejscowość: Warszawa/Koszalin
Posty: 65
Nastrój:
13 podziękowań w 11 postach
|
Bardzo przepraszam, że tak długo nie odpisywałam na pościk - siła wyższa, komputer odmówił współpracy i poprosił o wymianę na nowszy model.
Nie dziwię się, że masz obawy przed posłaniem młodzieńca do przedszkola. Komunikacja to spory problem. Trzeba tylko sprawdzić, czy to bariera dla Ciebie, czy dla Twojego dziecka. Czy maluch rozumie wszystko, co się do niego mówi?, czy potrafi odnależć się wśród rówieśników?... Jest wiele pytań na dzień dzisiejszy bez odpowiedzi. Jedyna pocieszająca sprawa, to to, iż wśród innych dzieciaków zacznie szybciej sie komunikować ze światem w zrozumiałym dla niego języku. Relacje dziecko - dziecko są najlepszym "lekarstwem, dla niemowy". Dzieci nie mają tyle cierpliwości do drugiego dziecka, co dorosły, przez co zmuszają inne jednostki do komunikacji. Dorośli niestety zbyt szybko starają się wyręczyć maleństwa, przez co nie zmuszają do wysiłku - nauki. Dla Twojego synka początek w przedszkolu może okazać się trudniejszy, jak dla innych dzieci, ale wcale nie musi. Ciężko jest mi dać konkretną radę, ponieważ nie znam osobiście Faceta. Ja na Twoim miejscu zaryzykowałabym i sprawdziła, jak sobie da radę i jak będzie przebiegała jego aklimatyzacja. Czy podzieliłaś się swoimi obawami z wychowawczynią malucha? Może by wypadało? Zostaw swój numer telefonu i czuwaj, albo zadzwoń, albo umów się na wcześniejszy odbiór z przedszkola? Chyba nic wiecej nie jestem w stanie Ci poradzić. |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|