|
|||||||
| Komunikaty |
| Pedagog - nauczyciel (trudności w nauce? jak pomóc jeśli coś Cię niepokoi) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
dzien dobry
Pani pedagog mam problem z moja 11-letnia córka chodzi do 4 klasy i wogóle nie chce jej sie uczyc gdybym nie przypominała córce że musi zrobic zdanie lub pouczyc sie na sprawdzian idt... Ona nigdy nie myśli o nauce.Gdy zwracam jej uwage że teraz ma zrobic zadanie to słyszę taka odpowiedż ''za chwilke'' "a muszę" "nie teraz" .nie wiem jak mam do niej dotrzeć .tłumacze jej spokojnie że nie uczy się dla mnie tylko dla siebie i w tym momencie zaczyna sie histeria moja bunowniczka płacze przez 10 minut potem sie uspokaja... Ręce mi juz opadają niewiem czy to jest winna dojrzewania czy poprostu zrobiłam gdzies błąd w wychowaniu córki.... pozdrawiam.. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - pedagog
Chodzi o to, aby mieć twórcze podejście do
życia.
Zarejestrowany: 11-10-2008
Miejscowość: Warszawa/Koszalin
Posty: 65
Nastrój:
13 podziękowań w 11 postach
|
Witam serdecznie
11 letnia buntowniczka, to w "dzisiejszych czasach" można powiedzieć norma. Tłumaczenia, że ktoś uczy się dla siebie, a nie dla nas nic nie da. 11 latek ma w nosie przyszłość i uczenie dla siebie. Ma tyle innych ciekawszych spraw na głowie. Histeria i płacze przez 10 minut, to taka próba sił. Popłaczę sobie, bo... zobaczę może się uda i mama zmięknie; będę się darła to postawię na swoim; to zawór bezpieczeństwa - płaczę, bo nie mogę sobie z czymś poradzić. Jest kilka szkół, jeśli chodzi o postepowanie z dziecko - nastolatkami (nie dziecko, a jeszcze nie nastolatka). Jedna z propozycji zakłada, że nie trzeba wyręczać dziecka w planowaniu czasu, porządkach, nauce. Jeśli nie zrobi czegoś musi ponieść konsekwencje, np. nie przygotuje sie do sprawdzianu, dostanie 1, za 1 nie dostanie przywilejów... Niestety, ta szkoła wymaga silnego samozaparcia, konsekwencji i stalowych nerw. Przyznaję sama nie do końca mogę sobie z tą propozycją poradzić. Przecież np. 1 ciężko później poprawić na coś lepszego. Ja proponowałabym rozgryźć, co jest przyczyną niechęci do nauki i odrabiania lekcji. Czy brak czasu na swoje przyjemności, czy problem z ogarnieciem materiału szkolnego, czy przyczyna leży jeszcze gdzieś indziej. Czekam na wiadomości i postaramy sie rozwiązać problem buntów. Pozdrawiam |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
witam serdecznie..
w piatek po obiedzie mówie do córki zrób zadanie bo przez weekend nie będzie sie tobie chciało ona na to "za chwilkę" i ta chwilka trwała aż do niedzieli do godz 15.00. ja przez weekend nic córce nieprzypominałam że musi odrobić jeszcze zadanie,sama nagle stwierdziła że musi odrobic te zadanie.. wydaje mi się że przyczyna braku chęci do nauki jest brak czasu na zabawę,telewizje,komputer itp córka kończy dziennie zajęcia o 14.30 ale w poniedziałek na15.00 ma basen a w środę ma gimnastykę korekcyjną na 15.00 w piątek ma tańce na16.00,wydaje mi się że te zajęcia są przyczyna takiej niechęci do nauki po nich córka jest zmęczona ale zadowolona bo czegoś nowego się nauczyła,gdy jakieś zajęcia są odwołane to cieszy się jeszcze bardziej chociaz na tych zajęciach ma swoje dobre kolezanki.... córka musi chodzic na te zajecia bo ma skolioze... czasem sama niewiem o co jej naprawdę chodzi......... pozdrawiam |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Ekspert - pedagog
Chodzi o to, aby mieć twórcze podejście do
życia.
Zarejestrowany: 11-10-2008
Miejscowość: Warszawa/Koszalin
Posty: 65
Nastrój:
13 podziękowań w 11 postach
|
Droga Justyno
Sama sobie odpowiedziałaś na zadawane pytania. Pomyśl, czy Ty nie buntowałabyś się na brak czasu dla siebie? Postaraj się zrozumieć swoją córkę, spójrz na nią łaskawszym okiem, pomyślcie, czy nie dałoby sie zorganizować czasu na jej relaks. Człowiek zadowolony pracuje wydajniej. Porozmawiaj z córką o co dokładnie walczy podczas swoich "występów". Powiedz wprost "o co walczysz, a może dostaniesz..." Powodzenia, będzie dobrze |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|