|
|||||||
| Komunikaty |
| O wszystkim (pogaduchy o tym co nas cieszy, martwi, denerwuje… czyli o wszystkim) |
![]() |
| LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Biegacz
|
Chciałabym otworzyć temat dla wszystkich nerwusek ... i tych co mało co się złoszczą i tych co nerwów nie umieja opanować PRZEZ SWOJEGO FACETA.... ALBO I OBCYCH OGÓLNIE PRZEZ FACETÓW.
mówcie co was irytuje... co was boli... co krzywdzi.. itp ! Przez ten męski nieuzbrojony w mózgu gatunek !!!! ![]() ja poprostu kiedyś wyjdę z siebie ... przez faceta. to ja ponarzekam na niego pierwsza !! - zły dzień mam... głowa mnie boli, plecy bolą, nogi odpadają... i już mam wszystkiego dość. Chciałby się jakiegoś wsparcia... Tak? Ale go nie ma !! Bo oczywiście wsparcie ma ból głowy i wogóle chyba umiera... jak codzień. Bo mój to chyba hipochondryk... ![]() dzień w dzień coś !! |
|
|
|
| Podziękowania dla SuzyMummy za ten post przesyłają: |
NuSiAaa (31-10-08)
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Sprinter
|
Oejj Suzy.. podpisuje sie pod tym wątkiem jak nikt inny
![]() Mojego to czasem mam ochote wyrzucić przez okno ;p Albo go nie ma.... mysli tylko o sobie ... a ja naprawde z dnia na dzień mam coraz mniej ochoty na cokolwiek.... siły na porządki...zakupy...robienie obiadu... A tu teks"obiadu nie ma" "a może mnie pomasujesz" albo podobne... nawet herbaty sam z siebie mi nie zrobi... FACECI TO SAMOLUBY..... Matko mogła bym tak narzekac i narzekąc codziennie na co innego ;pP.S. dziękuje ci Suzy że wpadłaś na ten genialny pomysł z tym wątkiem ![]() |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) | |
|
Biegacz
|
Cytat:
matko boska skąd to się bierze !!! kopa w te jaja bym mu zasadziła to by się chyba w życiu nie pozbierał !! |
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Sprinter
|
Wiesz.. oni po prostu nie zdaja sobie sprawy z tego jak nam ciężko...
mój na początkku był dobry... zostaw...ja to zrobie itd... a teraz chyba juz za długo dobroci jak na niego i stad sie to bierze... a potem.... "trzeba bylo powiedzieć ...ja bym to zrobił" ...no kurcze.... to nie widzial tej gigantycznej..lepiącej się plamy na środku kuchni... albo" po co mam myć wanne skoro ja biore prysznic a brudna jest od twoich kąpieli" oj suzy..mogły byśmy tak narzekać i narzeć .... i ciagle byśmy mialy na co ![]() |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) | |
|
Biegacz
|
Cytat:
![]() |
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) | |
|
Sprinter
|
Cytat:
no dobra a poki co ja uciekam bo mój zaraz wyjdzie z pod prysznica a nie lubie jak wisi mi nad glową i czyta co pisze... a szczególnie jak to jego obsmarowuje ![]() |
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
To i ja się dołącze!!!
Ze mnie jest straszny nerwus i łatwo do szału doprowadzić. A zwłaszcza mój mąż kochany...czasem to bym go zamordowała!! Na stole w kuchni syf jak po przejściu tornado, bo mój kochany mąż postanowił coś przegryźć. Więc mu mówię: Kochanie posprzataj po sobie. on na to, słodko i miło: Oczywiście. I zabiera ze stołu np tylko talerz, na którym jadł. A zostaje chleb, wedlina, brudny nóż, deska do krojenia, jakies papierki z jego kieszeni, wszytko w okruszkach i wypaćkane masłem!! Powtarzam: Kochanie posprzataj po sobie. A on z pretensja: No przecież posprzatałem, o co ci chodzi? I jak nie zabic!!?? ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) | |
|
Biegacz
|
Cytat:
NA PIERWSZEJ RANDCE CHYBA hehehehehe |
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Kobitki, z nieba mi ten wątek spadł. Normalnie nawet nie wiem od czego mam zacząć, tyle tego jest. Nie sprząta po sobie, można do niego mówić jak do ściany. Ostatnio weszłam do drugiego pokoju tam gdzie stoi komp (mój kochany mąż uważa ten pokoik za swoją twierdze) i uwierzcie mi że normalnie rękaw mi się przykleił to blatu od biurka
Wściekłam się jak nie wiem co. Umawialiśmy się że ja sprzątam pokój w którym przebywa dziecko a on ten drugi. Ale nieraz już mnie kur....ca trafia jak tam wchodzę. (na co dzień nie przeklinam ale jak o tym mówię to nie da rady inaczej). Mówię do niego że trzeba dywan uprać przed świętami, on na to że jest czysty i że mi się na prawde musi nudzic. Nie nudzi mi sie bo zajmuje sie dzieckiem przez 24 h na dobe. Tylko że nieraz boje sie tam nawet w kapciach wejsc zebym ich sobie nie pobrudziła. A żebyscie slyszaly jakie ma do mnie pretensje jak wejde tam i mu posprzątam Jak sobie o tym przypominam to az mi sie cieplo robi. A to jest tylko wierzchołek góry lodowej. wrrrrrrrr |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) | |
|
Biegacz
|
Cytat:
Własnie powiedzialam swojemu jacy dziejni potrafia byc hehehe... a on mi na to ze TEZ BY CHCIAL TAKI POKOJ Z KTOREGO MOGLBY SOBIE ZROBIC SWOJA TWIERDZE.... prosze bardzo idz na balkon !! |
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|