|
|||||||
| Komunikaty |
| O wszystkim (pogaduchy o tym co nas cieszy, martwi, denerwuje… czyli o wszystkim) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Biegacz
|
Chcialam sie zapytac czy zdarzylo Wam sie kiedys rzucic jakims przedmiotem w nerwach?? :36_8_5:
Mnie jeszcze nie ale nie wiem czy nie zmierzam ku temu i chcialam sie Was zapytac czy jak ktorejs sie zdarzylo to czy przynioslo ulge czy wrecz odwrotnie? A czy to normalne miec takie odruchy czy powinnam sie udac po porade do jakiegos specjalisy?? ![]() ;) Dodam ze ja agresywna nigdy nie bylam ale tak jakos z roku na rok robie sie bardziej nerwowa..... ![]() |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Mistrz
|
wow, asik, alezadalaspytanie!!
osobiscie nie, nie mam nigdy ochoty niczym rzucac, nerwowa jestem tak srednio ani za duzo ani za malo... wiec duzo Ci kochana nie pomoge.. moze nowe zycie z NAtalka,nowa organizacja, rozterki zwiazane z yciem tu i z Polska, nie wiem.... |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Ze mnie to totalna złośnica jest
![]() ![]() :)Jedyna rzecz jaką rzuciłam i to nawet ostatnio to pilot od tv:(ale powiem szczerze, że zdarzyło mi się to 1 raz chyba...mój M to się nawet przeraził. Szczerze powiem że ulżyło:) Cholera nie chciała przełączyć programu ha ha ![]() ![]() |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 22-08-2008
Miejscowość: Clonmel
Posty: 36
1 podziękowanie w 1 poście
|
mi się zdarzyło rzucić parę razy, ale tylko raz na oczach innej osoby. o boziu, jaką to daje ulgę, ale tylko w tedy, kiedy jestem sama, bo inaczej obserwator myśli, że jestem kosmitą, albo że czas zacząć głupio się uśmiechać oraz zaproponować rozmowę i herbatkę z melisy ;) w rzucaniu nie ma nic złego pod warunkiem, że nie zdarza nam się to zbyt często. owszem, to przynosi ulgę, ale tak na prawdę jest pierwszym sygnałem do tego, aby zwrócić więcej uwagi na siebie samą :)
potrzebujesz odpocząć, odprężyć się, zrelaksować i na nowo znaleźć równowagę. proponuję znaleźć jakąś metodę relaksu, może joga, albo haftowanie, a jak to nie pomoże, to rzuć matą lub zwitkiem muliny ![]() |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Sprinter
|
asiku!!!!az taka jestes zestresowana???:( ja osobiscie tez niczym jeszzce nie rzucalam ale moja siostra jest w tym ekspertka
jej pomagalo sie rozladowac no ale kazdy jest inny... ja wolalam wyzyc sie na silowni![]() wiesz co kochana ty musisz znalezc troche czasu dla sibie, niech twoj maz sotanie jednego wieczorka sam z Natalka a ty wyskocz do kosmetyczki czy z kumpela na piwko:)zobaczysz ze jak wrocisz od razu lepiej sie poczujesz.. no a jak juz faktycznie musisz czyms cisnac to tak zeby natalka nie widziala bo potem jej nie oduczysz no i moze faktycznie lepiej zaczac czyms lekkim niz od razu telewizorem![]() |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Biegacz
|
dzieki dziewczynki :) jakos tak mi sie wczoraj zebralo.... :)
jeszcze niczym nie rzucalam ale przeraza mnie to ze sie potrafie tak bardzo zdenerwowac - i to na kogo - meza oczywiscie !! no ale to pewnie ze zmeczenia..... ![]() nie wiem czemu nikt nie potrafi mnie tak wyprowadzic z rownowagi jak on - po jakims czasie wracam do normy ale w jednej minucie potrafie sie zagotowac!! tak to jest z tymi facetami.... zyc sie bez nich nie da a z nimi tez czasem ciezko ![]() |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Mistrz
|
Asik no wlasnie
i tak zle i tak niedobrze ja wiem, jedno w pewnym wieku/momencie juz nie da sie zmienic nawyków pana musimy je zaakceptowac lub gadac, gadac i czekac na cud ja tez czasem jestem wsciekła tak, ze cyba bym rzucała nawet sobą ![]() ale najczęsciej konczy sie trzaskaniem drzwi ![]() |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Biegacz
|
dobrze mowisz Malgos :) tylko ja sobie ciagle powtarzam - po co te nerwy, ze powinnam wyluzowac...
na ogol mi sie udaje :) ale czasem przyjdzie taki dzien .... ![]() |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Mistrz
|
![]() ![]() ![]() ![]() jak tosię spiewa- jest taki dzien ;)taki jeden kilka razy w roku ![]() ale najlepsze jest jak sie człowiek nakręci och to wtedy |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Biegacz
|
oj taaaaak :)
ja to sie potrafie tak nakrecic..... ciekawe czy kiedys czyms rzuce :36_2_55: najgorsze jest to ze moj luby to wie ze ja sie tak latwo nakrecam i on mnie jeszcze wtedy bardziej - bo jego to bawi ... ![]() jak mu kiedys krzywde zrobie to sie moze opamieta.... tylko czym by tu rzucic zeby zabolalo ale za bardzo nie zranic.... ![]() on sobie bidny tu kolo mnie siedzi i nie ma pojecia o czym ja pisze :36_2_27: he he |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|