|
|||||||
| Komunikaty |
| O wszystkim (pogaduchy o tym co nas cieszy, martwi, denerwuje… czyli o wszystkim) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Sprinter
|
Julka przyszla na swiat dzieki cesarkiemu cieciu poniewaz jej tetno spadalo z minuty na minute
wiem ze cesarka byla jedynym wyjsciem ale teraz widze jak bardzo porod naturalny jest..................naturalny!po cesarce przez miesiac moj brzuch byl jedna bolesna rana, karmilam pokarmu prawie nie mialam(ale powodem byl rowniez stres ) i do dzis mimo ze minely juz prawie dwa lata mam oponke zamiast normalnego brzucha, moja kolezanka tez po cesarce mowie ze zamiast brzucha ma beret...nic dodac nic ujac jestem ciekawa ile z Was i z jakiego powodu mialo cesarskie ciecie? |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Moderator
|
U mnie Adaś też na świat przyszedł przez cc z tego samego powodu co u Ciebie. Najpierw kilka dni wywoływań oxy, na które mój organizm nie zareagował, później dali coś mocniejszego na wywołanie (nie wiem do tej pory co) i okazało się, że tętno spada więc szybko na stół.
Maciek też przez cc, dlatego, że pierwsza ciąża tak się skończyła i coś tam na dole miałam nie tak, co i tak uniemożliwiłoby mi poród siłami natury. Przy Adasiu wyszłam po 6 dniach, przy Maćku po 3 dniach. Adasia karmiłam (a właściwie dokarmiałam piersią), Maciek tylko na butli. Brzuch jeszcze nie jest taki jak przed ciążami ale nie jest oponką. Piersi mam takie same, choć może nie, bo są o rozmiar większe ;), na brzuch też nie narzekam. Waga wolno spada ale jakoś nie martwi mnie to szczególnie, bo we wszystko się mieszczę :) A oponka jest u dziewczyn i rodzących naturalnie i tych po cc. Większe znaczenie ma to jaki brzuch miało się przed ciążą i to jak szybko się schudło po porodzie. Basiu, jak chcesz mieć ładniejszy brzuch to ćwicz, bo sam się jędrny nie zrobi ;) A to, że tak boleśnie to przeszłaś nie znaczy, że u każdego tak jest. Ja co prawda widzę, że po pierwszym cc szybciej doszłam do siebie niż po drugim, chodzi mi o szybsze poruszanie się na drugi dzień ;), to jednka generalnie po obu czułam się bardzo dobrze. Najważniejsze jest pozytywne myślenie. Nie to w jaki sposób rodzimy czy karmimy decyduje o tym jakimi jesteśmy matkami. |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Guest
|
mój synek tez urodził się przez cesarke. Bo tak jak u Was tetno mu zanikało, do 9 cm rozwarcia rodziłam naturalnie później juz na cesarke. A lekarz na drugi dzień powiedział nam ze w ostatnim momencie uratowali małego . Brzuch neibolał mnie wcale nawet na drugi dzień po cesarce. Żałuje że musiała być cesarka bo niewidziałam pierwszych minut a właściwie godzin życia mojego maleństwa bo jak mi go pokazali to miał juz 12 godzin i jak patrze jak mają maleństwa zaraz po porodzie na brzuszkach to aż mi łzy płyną że tego niemiałam ale ciesze się ze mały jest zdrowiutki i jest z nami :)
Ostatnio edytowane przez Szani : 05-07-08 o 17:11. |
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Guest
|
Mikołajek przyszedł na świat przez cesarskie cięcie. Złożyło się na to kilka czynników.
Po pierwsze od 9 lat choruję na Crohna, miałam już 4 laparotomie, wymiary mojej miednicy są grubo poniżej normy, poza tym moja szyjka zamiast się rozwiarać zamykała się, byłam już 5 dni po terminie oraz do kompletu mam astygmatyzm (a więc wskazana okulistyczne, bo dno oka nie wygladało za ciekawie). Ogólnie rzecz ujmując nigdy nie urodzę dziecka naturalnie i powiem szczerze, że jakoś wcale mnie to nie martwi. Po cc czułam się znakomicie, wstałam i chodziłam równe 24 h po zabiegu. Karmiłam piersią już 12 godzin po zabiegu a synka małam przy sobie cały czas. Brzuch miałam płaski już na drugi dzień po zabiegu, a teraz to wygląda jak za panieńskich czasów (po ślubie troszkę mi się utyło ), a w ogóle wróciłam do wymiarów i wagi sprzed ślubu czyli 45 kg. Podczas wyciagania szwa ginek był zachwycony, że tak szybko doszłam do siebie (przyjechłam do gabinetu już w ciuchach sprzed ciąży), bo miał pewne obawy, jak zniosę 5 laparotomię w tym samym miejscu (mam bliznę od pępka w dół). Jedynie co mi dokuczało przez 3 dni to ból kręgosłupa po znieczuleniu (niestety anestezjolog wbił się w miejsce gdzie miałam robioną punkcję kilka lat temu) ale i to było do zniesienia. Jestem szczęśliwa, że mogłam urodzić razem z mężem i moim ginkiem. Atmosfera na sali cesarskich cięć była przednia, jedynie czego brakowało to przekąsek i alkoholu ![]() Wróciłam do domu 6 dni po zabiegu, gdyby nie to, że Mikołaj miał wysokie CRP (reakcja na moje zapalenie jelit) i miał podawany dożylnie antybiotyk, wyszłabym na własne żądanie w 3 -4 dobie po zabiegu.Ostatnio edytowane przez Izabelin : 05-07-08 o 17:33. |
|
|
|
#5 (permalink) | |
|
Sprinter
|
Cytat:
krajac mnie lekarka powiedziala ze mam bardzo mocne miesnie brziucha i bedzie mnie bardziej bolala rekonwalescencja bylo mi trudniej na poczatku bo po obowiazkowych 12 godzinach proszoac lekarke zeby mi przyniosla i pokazala dziecko powiedziala ze jak chce Julie tobaczyc to musze sobie ja sama przyniesc...niestety w Rzeszowskim szpitalu odwiedziny byly tylko przez poltorej godziny popoludniu wiec przez caly dzien sama opiekowalam sie Julia i mimo bolu bylam szczesliwa potem przez pierwsze 3 miesiace zanim maz urzadzil tutaj miezskanie ( przeprowadzilismy sie do wiekszego) bylam w Rzeszowie sama jak palec jak sie zawiesila winda targalam wozrk na 8 pietro, owszem mogkam zamieszkac w domu tescoiw ale tam umierala moja tesiowa i nie chcialam tam mieszkac bo trafilabym doi psychiatryka zreszta umarlka przy mnie jak Julka miala 2 ,5 miesiaca w Rzeszowie kiedy Ulka spala ja sprzatalam gotowalam i nikt mi nie powiedzial kochanie poloz sie ja pojde na zakupy... wiec balgam Dziubala nie pisz jak lekarz z 40 letnim stazem |
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) | |
|
Sprinter
|
Cytat:
![]() |
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Moderator
|
A która część mojego postu jest tak napisana??? Nie rozumiem Basiu? Prosiłaś by się z Tobą podzielić informacjami. Jestem po cc, sporo koleżanek też jest po cc więc wiem o czym pisałam.
Bardzo Ci współczuję tego co przeszłaś. Mam nadzieję, że ta trauma zniknęła? ![]() |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) | |
|
Sprinter
|
Cytat:
|
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Moderator
|
Basiu - jeśli to w Tobie dalej siedzi, to rozmawiaj (pisz) o tym aż poczujesz, że jest Ci lżej albo porozmawiaj z psychologiem.
Może na początek tutaj Psycholog - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl Trzymam kciuki za Ciebie. |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) | |
|
Sprinter
|
Cytat:
ale dziekuje za fachowa pomoc |
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|