Mama nie akceptuje mojego męża. - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Po godzinach > O wszystkim
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

O wszystkim (pogaduchy o tym co nas cieszy, martwi, denerwuje… czyli o wszystkim)

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 05-04-08, 19:23   #1 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 30-03-2008
Miejscowość: Gdynia
Posty: 167
Nastrój:
6 podziękowań w 6 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika agness173
Unhappy Mama nie akceptuje mojego męża.

Z Michałem jestem od czerwca 2006 roku. Mimo różnicy wieku (ja mam 22, on 37) stanowimy dobraną parę. Już od początku naszej znajomości moja mama była przeciwna. Nie potrafiła zrozumieć, za co może kochać dziewczyna 20-letnia faceta o 15 lat starszego od niej. Próbowałam jej wytłumaczyć, że wiek nie ma nic do rzeczy, że właśnie dlatego, że Michu jest starszy będzie dojrzalszym i wspanialszym partnerem. Niestety, stanowczość i zawziętość mojej mamy nie zna końca, dlatego też nie dała sobie wyjaśnić.

W końcu odpuściła sobie i dała spokój. Jednak nie na długo- kiedy w listopadzie postanowiliśmy się pobrać, jej nienawiść do Michała wróciła ze zdwojoną siłą. Oczerniała go w towarzystwie, wymyślała historie, które nigdy nie miały miejsca, dodawała mu wad i ośmieszała. Kiedy jej plan nie działał postanowiła porozmawiać "szczerze" z moim narzeczonym i wyjaśnić mu "jak się sprawy mają". Do końca życia nie zapomnę jak zasmucony wrócił do domu i płakał w moich ramionach. Trzydziestosześcioletni (wówczas) mężczyzna! Do tej pory nie usłyszałam słów, którymi obdarzyła go moja mama. Mogę się jedynie domyślać jak daleko się posunęła.

Nigdy nie przestane go podziwiać za spokój z jakim przyjmował to wszystko, oprócz tego jednego razu. Jednak nawet wtedy nie powiedział na moją mamę złego słowa i jak wszyscy powtarzał, że ona chce jedynie mojego dobra.
Kiedy patrzę na to wszystko z perspektywy czasu to działania mojej mamy odnosiły odwrotny skutek- umocniło to nasz związek i zbliżyło do siebie. Jeszcze większą odczuwaliśmy potrzebę stworzenia ciepłej i kochającej się rodziny. 12 maja 2007 roku wzięliśmy ślub. Choć moja mama pojawiła się na ślubie, nie usłyszeliśmy od niej ciepłych słów, nie udzieliła nam błogosławieństwa.

Przez kilka miesięcy nie bywaliśmy w moim domu, gdyż takie było żądanie mojej mamy. " Zobaczysz, jeszcze wrócisz zapłakana, błagając bym cię przyjęła pod swój dach. Póki jednak nie zmądrzejesz, nie pokazuj się tutaj". Mniej więcej co miesiąc dzwoniłam do domu, jednak za każdym razem moja mama zbywała mnie głupimi wymówkami. A to goście czekali, a to z koleżanką się umówiła, szła na zakupy, musiała posprzątać, bo przyjeżdżała moja siostra z rodziną... Starałam się to jakoś złagodzić, jednak kiedy pojawialiśmy się z Miśkiem w moim rodzinnym domu, moja mama prawie zamykała nam drzwi przed samym nosem. W końcu, postanowiliśmy dać jej czas na przemyślenie wszystkiego, a tym sposobem i sobie trochę spokoju.

Kiedy w sierpniu dowiedzieliśmy się, że jestem w ciąży nie kryliśmy radości. Myślałam, że ta wiadomość jakoś przekona moją mamę do wszystkiego i nareszcie się ułoży. jednak myliłam się- jej pierwszą reakcją było stwierdzenie "czyli nadal masz zamiar ciągnąć tą farsę?". Aktualnie jestem w 36 tygodniu, a moja mama nadal nie potrafi przyjąć do wiadomości, że jestem szczęśliwa. Nie pomagają moje zapewnienia, w dodatku przedwczorajsza wizyta u mamy zakończyła się moim płaczem i ogromnym kłuciem w sercu. Wiem, że jako kobieta w ciąży nie powinnam się denerwować, ale jak zrozumieć to, co ona robi? Jak można wyzwać swoją własną córkę od dzi**k i, szm** i ku**w? Czy jest jakiś sposób by o tym nie myśleć? Jeśli jest to najwyraźniej ja go nie znam.

Nie potrafię zrozumieć jakim prawem zabrania mi własnego szczęścia... kosztem szczęścia po "swojemu".

Ostatnio edytowane przez agness173 : 05-04-08 o 19:29.
agness173 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 05-04-08, 19:34   #2 (permalink)
Sprinter
 
rekine21's Avatar
 
bez dawida ryczec mi sie chce ;(((dawid u teściówki

Zarejestrowany: 8-03-2008
Miejscowość: Poznań
Posty: 2 379
Nastrój:
203 podziękowań w 156 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika rekine21
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do rekine21
Domyślnie

To co teraz napisałaś o kurde brak mi słów nawet nie wiem co napisac bo to jest naprawde przykre i dziwie sie ze mama nie widzi jak bardzo sie kochacie i że nie potrafi cieszyc sie twoim szczesciem. Niedługo zostanie babcią ,ale jak widac nawet to ja nie interesuje !!!
Jedyne co moge ci poradzic to chyba nie mysleco tym wszystkim (wiem ze sie nie da) ale juz nie długo narodzi sie twoje maleństwo i może mama wkońcu zmieni zdanie i wrescie przekona sie do was tym bardziej ze naprawde wygladacie ślicznie jako para .
Wszystkiego dobrego zyczę!!!!z całego serca Głowa do góry bedzie dobrze!!
__________________
patryk
dawid
rekine21 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 05-04-08, 19:40   #3 (permalink)
Mistrz
 
gabalas's Avatar
 
byle do przodu!!!!

Zarejestrowany: 10-11-2007
Miejscowość: Kraków
Posty: 10 045
Nastrój:
6 206 podziękowań w 3 468 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika gabalas
Wyślij wiadomość przez Skype™ do gabalas Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do gabalas
Domyślnie

Alez ja Cie doskonale dziewczyno rozumiem. Niestety nie pociesze Cie że to kiedys jej minie, albo ze zmieni zdanie. U mnie taka wojna trwa 15 lat z przroznymi wzlotami i upadkami. Dzis odbyla sie kolejna awantura z moja mama i szczerze przyzanma że juz nie bede walczyc o jej akceptacje, mam tego dosc
__________________


www.sunriseband.pl
gabalas is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Parenting wspiera:
Stary 05-04-08, 20:17   #4 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 30-03-2008
Miejscowość: Gdynia
Posty: 167
Nastrój:
6 podziękowań w 6 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika agness173
Domyślnie

rekine21 nie da się nie mysleć:(

Całe życie, zawsze, robiłam tak jak chciała... Pora na własne decyzje. I to jej się nie spodobało...

gabalas u mnie awantur nie ma, bo ona twierdzi, że ja chyba jestem niespełna rozumu. I że mi przejdzie. I zostawie Michała... A kurcze na złość jej będę z nim do końca życia! Oczywiście żartuje.
Ale to jest przerażające... chciałabym, żeby Wiki miała dwie babcie nie tylko jedną... :(
agness173 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 05-04-08, 21:36   #5 (permalink)
Raczkujący
 
Gwiazdusia23's Avatar
 

Zarejestrowany: 4-04-2008
Miejscowość: Wrocław
Posty: 78
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Gwiazdusia23
Wyślij wiadomość przez Skype™ do Gwiazdusia23 Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do Gwiazdusia23
Domyślnie

ty z nim żyjesz...nie mama:) ty jesteś szczęśliwa i to najważniejsze...dla Twojej mamy też tak powinno być:)
__________________





Gwiazdusia23 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 05-04-08, 21:46   #6 (permalink)
Mistrz
 
babeczqa's Avatar
 
Za rodzine, za szcęscie , za miłość.

Zarejestrowany: 28-01-2008
Miejscowość: Poznań
Posty: 8 676
Nastrój:
865 podziękowań w 603 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika babeczqa
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do babeczqa
Domyślnie

...hej...niechce pisac za bardzo zeby mi si enieprzypomnialo ale...WALCZ O SWOJA MILOSC, BADZ SZCZESLIWA, JA tez walczylam i teraz jestem szzcesliwa...kiedys sie ulozy zobaczysz jeszcz etwoja mam do ciebie przyjdzie buziol
babeczqa is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 06-04-08, 08:01   #7 (permalink)
Mistrz
 
Aniołek Łysego's Avatar
 
nie bój się wszystko ci dam....

Zarejestrowany: 7-11-2007
Miejscowość: Brzeg
Posty: 5 479
Nastrój:
1 736 podziękowań w 1 256 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Aniołek Łysego
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do Aniołek Łysego
Domyślnie

ja nie jestem w takiej sytuacji... ale wiem ze rodzice az do takiego stopnia by mi się w życie nie wtracali... myślę że twoja mama prędzej czy później przyjdzie do ciebie... ja bym na twoim miejscu pierwszego kroku <któregoś z kolei> nie robiła już
__________________


jesteśmy ze sobą od 10.06.2006r.
zaręczyliśmy się 21.06.2011r
always in my memory
mój brat 20.08.1985-18.01.2005
http://wirtualnyznicz.pl/zapal.html?pid=452242
25.11.2010r.
Skinia 01.1999- 29.11.2011 kochana suczka
Aniołek Łysego is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 06-04-08, 09:01   #8 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 30-03-2008
Miejscowość: Gdynia
Posty: 167
Nastrój:
6 podziękowań w 6 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika agness173
Domyślnie

Na pewno nie zrezygnuję z męża... on jest dla mnie najważniejszy, poza tym noszę pod serduchem nasz owoc miłości. :)

A mama... nie wiem... pewnie do końca tego nie zaakceptuje, choćby żeby postawić na swoim... :(
agness173 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 06-04-08, 10:39   #9 (permalink)
Mistrz
 
justyna@'s Avatar
 
W życiu nie ma prób, od razu zaczyna się przedstawienie.

Zarejestrowany: 7-11-2007
Miejscowość: Tarnów
Posty: 11 082
Nastrój:
2 543 podziękowań w 1 896 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika justyna@
Wyślij wiadomość przez Skype™ do justyna@ Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do justyna@
Domyślnie

agnes jestem w bardzo podobnej sytuacji mam tez męża starszego co prawda tylko lub aż 7 lat moja mama nigdy nie kryła tego ze nie przepada za moim M pomimo moich zapewnień jak bardzo sie kochamy niestety dziecko nie zmieniło nic Gajka ma 6 i pół miesiąca
a babcia widziała ja może z 10 razy ja podjęłam trudna decyzje musiałam wybrać miedzy mamą a M wybrałam mam nadzieje ze dobrze jestem szczęśliwa w związku ale brakuje moi czegoś żyje cicha nadzieją ze mama kiedyś sie zmieni
kochana życzę ci dużo sił pamiętaj ze masz kogoś bliskiego a co najważniejsze czekasz na małe cudo które da ci tak wiele radości:Uśmiech:
__________________
justyna@ is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 06-04-08, 15:32   #10 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 30-03-2008
Miejscowość: Gdynia
Posty: 167
Nastrój:
6 podziękowań w 6 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika agness173
Domyślnie

justyna@ dziękuję Ci serdecznie! i ja wybrałam męża i nie żałuję, chociaż tęsknię za mamą... :(
agness173 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Po godzinach > O wszystkim

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:22.