|
|||||||
| Komunikaty |
| O wszystkim (pogaduchy o tym co nas cieszy, martwi, denerwuje… czyli o wszystkim) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 21-02-2011
Posty: 1
0 podziękowań w 0 postach
|
Witam,
mam rocznego synka Patryka :) Zaczyna chodzić, nieźle sobie radzi . Mimo to chciałabym mu pomóc w nauce chodzenia przez zabawę ;), żeby nie tylko dorośli musieli go prowadzić przez mieszkanie, bo wiem że to niezdrowe dla dziecka. Jakie zabawki możecie mi polecić, dzięki którym maluszek będzie musiał chodzić ?? Co Wy kupowałyście swoim dzieciakom? |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 16-02-2011
Posty: 5
0 podziękowań w 0 postach
|
Moje pierwsze dziecko miało takiego wielorybka - chodzik. Z przodu pojemnik z wirującymi kulkami, a na górze uchwyt do prowadzenia. Kuleczki bardzo zachęcają dzieci do zabawy, i zabierania wielorybka ze sobą wszędzie (i wtedy musi samo go prowadzić
). Jestem przekonana, ze drugie dziecko też będzie się zajmowało tym chodzikiem. Więc raz kupiłam, a będzie podwójnie używany :P |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Sprinter
Otchłań nie je nie pije i nie daje mleka. Co
robi otchłań? Otchłań czeka.
Zarejestrowany: 17-11-2008
Posty: 3 226
Nastrój:
887 podziękowań w 710 postach
|
Ja nei kupowałam żadnych zabawek. Córcia miała pchacz-jeździk, ale używała go do doskonalenia chodzenia. Na nogi stanęła jak miała nad głową coś, co jej się podobało. A chyba najlepiej dziecku dać przeszkody takie "domowe" - pufę jakąś, pudło duże. U nas przynajmniej takie rzeczy były lepsze niż zabawki, bo nasza mała woli rzeczy dla dorosłych. Do zabawek się tak nie spina i nie zabiega jak o pilota albo komórkę.
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 14-02-2011
Posty: 2
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
|
Hm moja znajoma kupiła jeździk pchacz swojej córce tak jak ten przedstawiony przez Ewka88, tylko wyglądał zupełnie inaczej -> raczej przypomina typowy pchacz, nie ma określonego kształtu, ale za to posiada ciekawe akcesoria, np. z przodu ma taki sorter do klocków, więc dziecko uczy się kształtów. Poza tym posiada dużo różnych grzechotek itp.:) jak mój synek trochę podrośnie to mu taki sprezentuję, bo córka znajomej chętniej podróżuje po domu, mając taka podporę:)
Ostatnio edytowane przez Anulka : 08-03-11 o 19:03. |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Sprinter
Moje szczęście :*
Zarejestrowany: 26-05-2010
Miejscowość: okolice Poznania
Posty: 3 108
Nastrój:
1 114 podziękowań w 774 postach
|
A mój synek jak zaczynał naukę chodzenia to miał kupiony zwykły jeździk, który mógł także pchać i bardzo mu to odpowiadało. Do dzisiaj zresztą, a ma już prawie 3 lata, uwielbia jeździć tym samochodem po mimo tego, że jest już za duży do niego :))) Osobiście nie jestem zdania, że tylko firmowe zabawki są super, ale to tylko moja opinia.
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Osesek
|
miałam pchacz Little Tikes z hamulcem w kołach - sprawdził się wyśmienicie, jak się zrobiło ciepło to zabierałam na trawkę koło bloku (uwaga na psie kupy wrr) i tam sobie śmigał, podobało mu się bardzo!
__________________
Green i ![]()
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) | |
|
Czuwa nad wszystkim
Zarejestrowany: 19-10-2011
Miejscowość: Lublin
Posty: 5 450
Nastrój:
590 podziękowań w 564 postach
|
Cytat:
|
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|