|
|||||||
| Komunikaty |
| Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 12-06-2009
Miejscowość: Kraków
Posty: 40
Nastrój:
3 podziękowań w 2 postach
|
Witam serdecznie.
Mamy może podzielicie się ze mną swoimi pomysłami na spędzanie wolnego czasu z dzieckiem w taką pogodę?? Zaczynam chyba powoli świrować od tego siedzenia w domu. Jak byłam w ciąży marzyłam o jesieni, teraz jak dziecko jest już na świecie marzę o cieplejszych dniach aby móc wyjść na spacer i zacząć odróżniać jeden dzień od drugiego. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Raczkujący
Zarejestrowany: 26-07-2009
Miejscowość: Niemcy {neubeckum]
Posty: 81
Nastrój:
5 podziękowań w 5 postach
|
to zalezy ile twoje dziecko ma lat bo ja w takie pochmurne dni to ukladam z moimprawie 4 letnim synkiem klocki albo rysujemy ale tylko wtedy jak moja 5 miesieczna coreczka nie zmierzla bo jestesmy na etapie zabkowania
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Sprinter
jeszcze 15 st. więcej i będę żyć :-)
Zarejestrowany: 10-11-2007
Miejscowość: Warszawa
Posty: 3 022
Nastrój:
236 podziękowań w 207 postach
|
My zaczęłyśmy robić ozdoby świąteczne. Poza tym dużo czytamy i wypróbowujemy nowe przepisy (ostatnio na topie są wypieki). A głównie to się wydurniamy
![]() |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Sprinter
Otchłań nie je nie pije i nie daje mleka. Co
robi otchłań? Otchłań czeka.
Zarejestrowany: 17-11-2008
Posty: 3 226
Nastrój:
887 podziękowań w 710 postach
|
ja niebawem zacznę robić szablony do malowania na szybach gwiazdek sztucznym śniegiem.
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 12-06-2009
Miejscowość: Kraków
Posty: 40
Nastrój:
3 podziękowań w 2 postach
|
No właśnie problem jest w tym że moje maleństwo ma dopiero 9 tygodni i oprócz robienia zdjęć, mleka, uśmiechania się do niego i zmieniania pieluch, nie mam pomysłu co więcej moglibyśmy robić. I jeszcze żeby tego było mało, jestem sama w nowym mieście...więc oprócz męża nie mam tu nikogo.
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Raczkujący
Zarejestrowany: 29-12-2008
Posty: 62
1 podziękowanie w 1 poście
|
Ja staram sie wychodzić z moim dzieckiem na spacery nawet jak jest brzydka pogoda, a nie pada, bo wolę 3 godziny łażenia niż tyle samo siedzenia w domu. Inaczej to noszenie na rękach, karmienie, potem trochę na brzuszku, zabawa grzechotkami, rozmawianie i właściwie tak w kółko:) Na szczęście ja mam całą rodzinę w moim mieście i najczęściej jadę do mamy.
A takie małe dzieci można już ponoć uczyć czytać kupując specjalne zestawy:):) Ciekawe:) |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 12-06-2009
Miejscowość: Kraków
Posty: 40
Nastrój:
3 podziękowań w 2 postach
|
Jakby tego wszystkiego było mało-jesteśmy przeziębieni, więc nie możemy wykorzystać tych ostatnich ładnych dni, ale dobrze że przynajmniej jest internet
![]() |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Ruda23, jak ja dobrze wiem co czujesz, jestem w niemal identycznej sytuacji, też mieszkam w nowym miejscu i to w dodatku na takim wygwizdowie że na spacer to najwyżej na taras możemy wyjśc i łazić w kółko przes godzinę bo: podwórko to jedna wielka breja-jeszcze nie jest wybetonowane, do miatsa mam ok.1km a droga nie ma chodnika ani pobocza i TIRy jeżdżą nonstoper
więc siedzimy w domku i sie tulamy buźkamy nosimy na rączkach i śpiewamy, gadamy i ogólnie robimy wszystko żeby maluszka wymęczyć to może w końcu zaśnie i mamusia będzie miała troszkę wolnego czasu![]() |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Raczkujący
Zarejestrowany: 11-01-2010
Posty: 75
Nastrój:
2 podziękowań w 1 poście
|
ja chodzę z małym niezależnie od pogody ale on się na szczęście nie przeziębia. dziś to się nawet upociłam bo brnięcie z wózkiem przez zwały rozciapanego śniegu nie było łatwe. Wychodzę z załozenia że lepiej go hartować i nawet jeśli pogoda nie zachęca do spacerów wychodzimy chociaż na ok 45 min a najczęściej godzinę albo i dwie. Mój malec jest trochę starszy (5 miesięcy0 domu bawimy się zabawkami, ćwiczymy, wygłupiam się na co Przemek reaguje salwami śmiechu, a od kilku dni ćwiczymy jedzenie kaszki łyżeczką jest już w miare dobrze i synek połyka większość ale trzeba uważac bo oczywiście pcha się z rękami a jak złapie łyżeczkę to kaszka raczej nie do buzi trafi, poza tym oczywiście zostaje robienie zdjęć, mówienie do synka i rozmowy telefoniczne z rodzina i koleżankami które też siedzą w domu z maluchami.
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Raczkujący
|
Maja ma 17,5 miesiąca i w taką pogodę pozwalam jej na wszystko ;) wczoraj była zabawa Nutellą - potem miałam co sprzątać. dwa dni temu poszła w ruch plastelina. dziś, jak się obudzi będziemy malować farbkami, takimi do malowania palcami).
same jesteśmy do poniedziałku. znajomi, albo dzieci znajomych pochorowani, więc wizyty odpadają. musimy się czymś fajnym zająć ;) |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|