|
|||||||
| Komunikaty |
| Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 7-09-2009
Posty: 13
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
|
drogie mamy, mam pytanko. Czy wasze maleństwa śpią przy świetle? Ja nie przemyślałam tego i od początku spaliśmy przy lampce (synek śpi z nami w pokoju) i teraz tego trochę żałuję. Dla mnie to było wygodne ponieważ w każdej chwili mogłam wstać i zerknąć co się dzieje bez ewentualnego budzenia. A teraz mój maluszek nie chce spać bez światła. Jak jest w waszym przypadku?
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Sprinter
|
Witaj
Moja mala przez pierwsze cztery miesiace spala przy malenkiej lampce. Pozniej aby sie odzwyczaila na noc gasilismy ja ale zostawialismy odsloniete rolety(swiatlo z ulicy) a po tygodniu juz nie bylo zadnego problemu. |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Mistrz
|
Mój syn ma 2 miesiące i też śpi przy lampce, tyle że z regulatorem jasności, jest nastawiona na bardzo delikatne światło. Też mam obawy czy nie będę miała problemu później ale na razie, tak jak piszesz, jest mi poprostu wygodniej. Za kilka miesiecy zaczne go odzwyczajac, też właśnie odsłaniając rolety.
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Sprinter
Otchłań nie je nie pije i nie daje mleka. Co
robi otchłań? Otchłań czeka.
Zarejestrowany: 17-11-2008
Posty: 3 226
Nastrój:
887 podziękowań w 710 postach
|
mamy włączoną lampkę - wstawiliśmy żarówkę 1 W, zatem światło jest tylko takie, zeby się nei zabić jak sie w nocy wstaje do dziecka - ale niebawem zacznę gasić lampke na noc, żeby potem sobie nie narobić kłopotów z przyzwyczajeniem do światła.
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Sprinter
|
My nie śpimy przy zapalonym świetle. W domu to nie problem bo wystarcza światło z ulicy. U mamy miałam małą lampkę pod ręką żeby, w razie czego, zapalić.
__________________
![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
my od początku nie świecilismy lampki.Nie zasłaniałam rolet w w razie czego mialam pod ręką malenką lampkę diodową.
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Biegacz
Zarejestrowany: 4-02-2009
Miejscowość: Kraków
Posty: 1 553
Nastrój:
200 podziękowań w 168 postach
|
Moja jak była malutka czasami miała włączoną mała nocną lampkę. Natomiast od dłuższego już czasu śpi w swoim osobnym pokoju i tam nie ma włączonego żadnego oświetlenia. Tyle co wpada przez niezasłonięte okno z światła latarni ;) Natomiast jeśli potrzeba zajrzeć do niej to wystarcza mi jeśli włączę sobie światło w przedpokoju bądź łazience (taki układ mieszkania że starcza )
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Moderator
|
Światło trzeba wyłączać bo ponoć mózg nie może się całkowicie wyłączyć (jakaś jego część jest na „czuwaniu”) i tym samym nie śpi się w 100%.
Ja tylko raz miałam zapaloną lampkę przez całą noc. To było w pierwszą nockę po powrocie ze szpitala z pierwszym synem. Jak potrzebowałam potem światła, to włączałam w przedpokoju żeby nie robić szoku z jasnością. |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Sprinter
|
My od początku spaliśmy w ciemnościach, jak trzeba to mam regulowaną lampkę pod ręką, ale zazwyczaj jej nie używam.
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Fredzio ma włączone coś takiego jak zasypia. Leży ten żółw w nogach wyłącza się sam po 45minutach.
NOWOSC magiczne konstelacje - lampka nocna ĹťĂĹW (799714356) - Aukcje internetowe Allegro |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|