|
|||||||
| Komunikaty |
| Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Raczkujący
Zarejestrowany: 29-12-2008
Posty: 62
1 podziękowanie w 1 poście
|
Witam
Pewnie jest na tej stronie już taki wątek ale ja jakoś nigdy nie mogę się tutaj odnaleźć, więc może ktoś mnie "przekieruje" jak już coś takiego jest. Mój synek skończył 2 miesiące. Od trzeciego tygodnia cierpi na kolkę jelitową, która objawiała się prężeniem nóżek, stękaniem i pojedynczymi krzykami, które byłam w stanie opanować. Od jakiegoś tygodnia trochę się pozmieniało - ma ostre napady płaczu, nad którym nie jesteśmy w stanie zapanować. Nie pomaga dosłownie nic: noszenie na rękach, kołysanie, całowanie, uspokajanie, odkurzacz (już nie). Czasami aż zaczynam się bać, ze zaraz coś mu się stanie. Nie ma jakiejś szczególnej godziny tego płaczu. Głównie koło 16, ale ostatnio od 12 i do wieczora co jakiś czas. Do niedawna myślałam, że mu już wszystko przechodzi a to się jeszcze pogorszyło. Jestem załamana. Dodam, że podaję mu krople biogaia, wodę koperkową, infacol. Mam Luminal (na wszelki wypadek) ale boję się podawać... Pomóżcie |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Mistrz
|
sylwa u mnie było to samo... Mąż robił dodatkowo samolocik to troszkę się uspokajał i kąpiel... Tak kąpiel działała cuuda.... Kolezanka suszy brzuszek ciepłym podmuchem jej małemu to pomaga... My próbowaliśmy 3 różnych środków antykolkowych i dopiero 4 pomógł troszkę... Niekiedy herbatka koperkowa nawet powoduję te napady.... My odstawiliśmy na ten czas i było lepiej... Pocieszę Cię, że zażegnaliśmy kolkę po skończeniu 3 m-ca ....
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Sprinter
|
u nas podczas kolki kladlam malego na brzuszku i leciutko masowalam brzuszek oczywiscie kropelki espumisan i herbatki tak samo jak u rority w 3 mies zycia po kolce nie bylo ani sladu:))) pamietam pierwsza kolke malego nie wiedzilam co robic ja z checia bym po pogotowie dzwonila to byl tak przerazliwy placz tylko maz mnie uspokajal i nosil malego a ja raczalam razem z malym puzniej juz troche sie uodpornilam i jakos przezylismy ten ciezki okres.powodzenie z pewnoscia niedlugo wszystko sie unormuje i tego Wam tez zycze:)
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) | |
|
Osesek
Zarejestrowany: 10-09-2009
Miejscowość: wrocław/uk
Posty: 49
Nastrój:
3 podziękowań w 3 postach
|
Cytat:
|
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 10-09-2009
Miejscowość: wrocław/uk
Posty: 49
Nastrój:
3 podziękowań w 3 postach
|
bo mojej kolezanki dzidzius mial to samo,karmila go mlekiem zmodyfikowanym,polozna poradzila jej zmienic mleko i pomogło. cierpliwosci
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Mistrz
|
agie jeśli chodzi o mojego synia to nic nie pomagało
Jak piersią karmiłam też miał kolki... Mleko zmieniłam i też bez zmian... No ,ale faktycznie może warto spróbować. |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 8-07-2009
Miejscowość: Weesp
Posty: 11
0 podziękowań w 0 postach
|
U mojej coreczki pomogl Infacol. Ale nie na dlugo. POtem zmienilam na espumisan w kropelkach (sa dwa rodzaje) (jeden ma te sama substancje czynna co Infacol, drugi troche inna ale o tym samym dzialaniu - nie trzeba ich podawac przed kazdym karmieniem, jedynie 2-razy dziennie). Herbatka koperkowa moze w niektorych przypadkach nasilac kolke. U nas "samoloty" rowniez pomagaly :-)
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Raczkujący
Zarejestrowany: 29-12-2008
Posty: 62
1 podziękowanie w 1 poście
|
A ja stwierdziłam, że pomagają spacery na świeżym powietrzu i jazda wózkiem po niezłych wertepach. Kładę małego ze 4 razy dziennie na brzuszku, karmpię, a potem na dziury i już nie ma takiego krzyku jak w tamtym tygodniu (odpukać w niemalowane):):)
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Spacerowicz
Zarejestrowany: 15-12-2008
Miejscowość: Warszawa
Posty: 903
Nastrój:
150 podziękowań w 107 postach
|
nam pomógł bobotic, sab simplex i debridat :) teraz wzmocniły się już mu mięśnie brzuszka i gazy łatwiej wychodzą ale kolki i tak się niekiedy zdarzają i to w nocy :) ale wszystko minie w swoim czasie życzę wytrwałości :)
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Raczkujący
Zarejestrowany: 29-12-2008
Posty: 62
1 podziękowanie w 1 poście
|
Ja jeszcze raz w sprawie kolki, bo trochę się pozmieniało - niestety na gorsze. Od jakiś dwóch tygodni mój Tymon nie może spokojnie przespać nocy. Zwija się i stęka, zwłaszcza przed porą karmienia. Karmię go i przechodzi (znaczy jest lepiej). Nie wiem czy to dalej te kolki tylko w innym wydaniu, czy warto może zrobić jakieś usg brzucha, bo zaczynam się niepokoić.
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|