|
|||||||
| Komunikaty |
| Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Biegacz
|
Dziewczyny pomóżcie!
Moja Zosia ma 7,5 miesiąca, je mleko modyfikowane i w zasadzie tylko mleko :( Dodaję jej kleik ryżowy lub kukurydziany, kaszkę, ale zjada to tylko z butelki. Czasem od wielkiego dzwonu łaskawie wciągnie kilka łyżeczek owocków (nasz rekord czyli większa część opakowania musu - do dziś pamiętamy). Nie chce jeść żadnych warzyw, żadnych zupek. Chętnie gryzie np. chrupki, ale raczej jej je ograniczam wychodząc z założenia, że jak zgłodnieje to może ruszy jakiś obiadek lub chociaż kaszkę łyżeczką, ale nic z tego... No i już sama nie wiem, co z nią robić. Lekarka doradziła podawanie zupki z butelki, ale Zosia nie chce tego pić, zaciska buzię i koniec! Może macie jakieś rady, sugestie itd. Dodam, że jak miała jakieś 5 miesięcy to jako tako jadła warzywka łyżeczką, a od mniej więcej 2 miesięcy koszmar... |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Mistrz
|
+[scQU -O-TE=marciołka;672222]Dziewczyny pomóżcie!
Moja Zosia ma 7,5 miesiąca, je mleko modyfikowane i w zasadzie tylko mleko :( Dodaję jej kleik ryżowy lub kukurydziany, kaszkę, ale zjada to tylko z butelki. Czasem od wielkiego dzwonu łaskawie wciągnie kilka łyżeczek owocków (nasz rekord czyli większa część opakowania musu - do dziś pamiętamy). Nie chce jeść żadnych warzyw, żadnych zupek. Chętnie gryzie np. chrupki, ale raczej jej je ograniczam wychodząc z założenia, że jak zgłodnieje to może ruszy jakiś obiadek lub chociaż kaszkę łyżeczką, ale nic z tego... No i już sama nie wiem, co z nią robić. Lekarka doradziła podawanie zupki z butelki, ale Zosia nie chce tego pić, zaciska buzię i koniec! Może macie jakieś rady, sugestie itd. Dodam, że jak miała jakieś 5 miesięcy to jako tako jadła warzywka łyżeczką, a od mniej więcej 2 miesięcy koszmar...[/quote] zi masz ten problem co ja tylko z butli a łyzeczka nie jak miala 7 miesiecy to jadla z lyzeczki a teraz strajk:) daje jej zupki przez butle a owoce je z raczki ale tylko truskawki nic pozatym.niechce to nie nie wpycham na siłe . |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Biegacz
|
Ja też nie wpycham :) Wychodzę z założenia, że się nie zagłodzi ;)
Ale mnie wkurza to, że moja Zonia z butelko owszem ciągnie, ale nie zupki! Warzywa są dla niej blee... |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
![]() |
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Sprinter
|
Mój syn co prawda nie je z butli bo do dziś jest na piersi a od 6 mca uczyłam go jeść łyżeczką i pić z kubeczka. Przez dłuższy czas chciał jeść tylko kleiki na bebilonie. Ewentualnie puree warzywne z Nestle. Kaszek nie znosił bo są za słodkie. No i pasjami pożerał chrupki kukurydziane. Wychodząc z założenia że odczuwa ulgę przy chrupaniu dawałam chrupki do woli, bo dziecko miało zabawę przy ząbkowaniu a i przy okazji coś tam zjadł. Cieszyłam się gdy warzywek zjadł kilka łyżek i nie przejmowałam się. Dopiero od 2 mcy zaczął ładnie jeść obiadki a deserków nie je do dziś, po 2 łyżkach pluje. Dobrze że są świeże owoce.
Pozdrawiam |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
witam.Zaczelam miec ten sam problem co Ty Marciołka. Na poczatku z tym jedzeniem innych rzeczy niz mleko(z piersi co jest bardziej zatrwazajace). Od ajkiegos czasu nie ma mowy by to co jej przygotuje zostalo zjedzone do konca- a robie jej naprawde male ilosci jedzenia by nie marnowac. W sumie wszystko wpada do mojego brzucha, bo nie mam sily z nia walczyc. Krzywi sie, pluje, placze...
Najgorsze jest dla mnie to ze ona tylko i wylacznie mleko z piersi i zero jakiejkolwiek butelki wiec jestem uwiazana na dobre...Probowalam wszystkiego. |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Biegacz
|
No nie zazdroszczę. Dlatego cieszę się, że moja Zosia już na butli...
Tak przy okazji - widząc problemy koleżanek z odstawianiem od cyca (niektóre dzieciaczki nawet smoka uspokajacza nie wezmą do buzi), to robię się przeciwna polityce przymuszania do karmienia cycem w Polsce. Uważam, że to przedde wszystkim decyzja mamy, ja karmiłam pół roku i obie jesteśmy zadowolone, że już mamy butlę - Zosia się najada tym mlekiem, ja już nie łapię doła z powodu tego uwiązania :) Wracając do dzieciaków - moja ZOsia lubi ogórka kiszonego. Widząc to teściowa ugotowała jej ostatnio zupkę z ogórkiem. I co? I nic! Jak nie jadła, tak nie je. Dziś jej dałam poszaleć z miseczką. Upaćkała się calutka, a do buzi i tak trafiła może łyżeczka deserku... eh... Nie wiecie jak długo dziecko może być tylko na mleku z butli? |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Sprinter
|
marciołka spróbuj małej podawać zupki przez butelkę oraz zagęszczać mleko kaszą lub kleikiem - znam dzieci które były karmione butelką do momentu gdy poszły do przedszkola bo przecież mleko musisz jakoś podać:)
może problem polega na tym że po 6 miesiącach cofnęłaś dziecko w rozwoju ucząc jedzenia z butli zamiast przejść na kubeczek niekapek i łyżeczkę. po ciężkiej pracy przy piersi dałaś jej idealne rozwiązanie w postaci szybko lecącego mleczka, Natomiast jeśli chodzi o politykę przymuszania do karmienia piersią to takowej nie zauważyłam,przynajmniej w miastach powiatowych, uważam wręcz że panuje polityka przymuszania do karmienia butelką: w szkole rodzenia są wszechobecne butelki i smoczki uspokajacze, nie ma dobrych doradców laktacyjnych, pediatrom absolutnie zwisa czym karmisz bo ich interesuje wyłącznie czy dziecko przybiera, rodzina i znajomi kompletnie nie ma pojęcia jak wspierać karmiącą matkę zwłaszcza gdy problemy narastają. Jednak to czy się poddasz presji zależy głównie od ciebie. Nie zrozum mnie źle bo nie potępiam twojej decyzji o przejściu na butelkę. To jest twoje dziecko i twoja decyzja. Jednak twój post dowodzi jak bardzo jest potrzebna w Polsce edukacja społeczna w tym temacie. pozdrawiam Ostatnio edytowane przez dorotea72 : 05-07-09 o 08:45. |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Biegacz
|
KUrde, tylko że ja małą uczyłam jedzenia łyżeczką jeszcze zanim przeszłam na butelkę... Już serio nie mam pojęcia co robić, bo problem w tym, że mała warzywek nie je nawet z butelki - już próbowałam :(
A kleiki robię i jej smakują. A co do tego karmienia cycem - ja jestem jak najbardziej za! Tyle tylko, że u nas piłuje się babki do karmienia cycem, absolutnie się odradza podawanie czegokolwiek butelką i potem wiele mam ma duży problem z odstawieniem malucha. Ja mojej Zosi dawałam wodę butelką od czasu do czasu, tak żeby potem nie przeszła zbyt dużego szoku ;) Tylko mam kilka koleżanek, które słuchały rad pań położnych i lekarzy i teraz mają 7-8 miesięczne dzieciaczki, które ciągną cyca, do buzi nie wezmą żadnego tworzywa, więc i smoczki odpadają i laski nie mogą nawet zostawić dziecka od opieką, bo jak się rozryczy to koniec - tylko cyc uspokoi... I te mamy są potem takie podłamane, czują się uwiązane i karmienie dziecka piersią przestało dawać im jakąkolwiek satysfakcję, a to przecież nie o to chodzi, nie? A co do odstawiania - ja odstawiłam Zosię m.in. dlatego, że już jej ewidentnie nie wystarczało moje mleczko - karmienia nocne co godzinę to koszmarek, uwierz mi ;) |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Sprinter
|
marciołka wierzę ci bo mojemu też nie wystarczał cyc i od 3 miesiąca dokarmiam sztucznym bo zaczął spadać z wagi, nauka jedzenia łyżeczką trwała dwa miesiące a picia z kubeczka 4 miesiące, nie wiem czy to krótko czy długo ale opłacał się wysiłek bo teraz mam looz jeśli chodzi o formę karmienia a niechęć do jedzenia stałych posiłków wynika z ząbkowania i opuchniętych dziąseł
A co do 7-8 miesięcznych dzieci to czy z silikonem czy bez w tym wieku dziecko przechodzi lęk separacyjny więc nie dziw się że płaczą gdy zostaną bez mamy, poza tym nie koniecznie trzeba od razu wywalać cyca żeby dziecko przestało płakać. Mówię tak nie dlatego że jestem przeciwnikiem silikonu dla zasady, uważam że smoczek wnosi więcej złego niż dobrego i w sensie fizjologicznym jak i emocjonalnym. pomaga tylko pozornie Nie chcę się wdawać w szerszą dysputę nt. zalet i wad karmienia piersią czy butelką, jednak jeśli podejmujesz konkretną decyzję odnośnie formy karmienia zawsze ponosisz ryzyko że na pewnym etapie rozwoju ty i twoje dziecko będzie mieli jakieś problemy. uważam że karmienie piersią jest najbardziej naturalną formą i nie było mi łatwo a to że wytrwałam w tej chwili wyłącznie procentuje. Nie mówię tego żeby stwierdzić że ty podjęłaś złą decyzję co z resztą podkreśliłam w poprzednim poście. W tej chwili masz poważny problem z karmieniem i powinnaś przemyśleć przyczynę stanu i znaleźć szybko jakieś rozwiązanie żeby Zosia mogła się dalej rozwijać bez przeszkód. mam nadzieję że będzie to przejściowa sytuacja i niedługo mała zacznie ładnie jeść pozdrawiam |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|