|
|||||||
| Komunikaty |
| Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#11 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Ciąża najwspanialsza! Poród koszmarny. Obecnie jest jak na sinusoidzie - raz na górze, raz na dole, ale staram się nie da wytrącić z równowagi. Trochę mnie wzięło na dekadenckie rozmyślania, że się starzeję, ale co tam :) Uśmiechy każdego dnia odpłacają mi suchą skórę, kilka zmarszczek i wory pod oczami.
|
|
|
|
|
|
#12 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 17-04-2009
Posty: 36
0 podziękowań w 0 postach
|
Kiedyś nie miałam dzieci, za to mnogość teorii na temat ich wychowywania. A teraz jestem mamą bliźniąt... i wszystkie teorie okazują się nic nie warte... ;)
|
|
|
|
|
|
#13 (permalink) |
|
Sprinter
|
życie zmieniło się ale na lepsze, czuję się bardziej spełniona i dojrzalsza, bardziej kobieca
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#14 (permalink) |
|
Mistrz
|
u mnie zmienilo sie na lepsze mam kochane dzieciątka mam fajnego męża uwielbiam jak rano budzą mnie dzieciaczki to jest najlepsze na swiecie nie wyobrażam sobie ze mogło by byc inaczej:)
|
|
|
|
|
|
#15 (permalink) |
|
Sprinter
Otchłań nie je nie pije i nie daje mleka. Co
robi otchłań? Otchłań czeka.
Zarejestrowany: 17-11-2008
Posty: 3 226
Nastrój:
886 podziękowań w 709 postach
|
ciąża to wspaniały okres! polecam każdemu mimo tego, ze na początku każdy ranek witałam w objęciach z kibelkiem, a to były najmniej uciążliwe dolegliwości. Potem chwila spokoju a potem taki wynik ttg że od razu szpital - teraz znów pewno szpital i być może wywołanie porodu - ale jak dziś mężuś pierwszy raz powiedział do brzuszka "co jest córcia" to tak mi się zrobiło wspaniale... (a nei wiemy co ma się urodzić - pewnie chłopisko moje ma jakieś przeczucia)
|
|
|
|
|
|
#16 (permalink) |
|
Sprinter
|
jak miło sie czyta te wasze wpisy...
tak, ciąża cudowna - mogłabym jak słonica 2 lata w ciązy chodzic... macierzynstwo - to juz temat rzeka... moje zycie sie wywróciło tak, że długi czas sie nie mogła pozbierać, nie mając prawie zadnej (oprócz posprzatania) pomocy ze strony męża - przy dziecku "nie umiał" nic zrobic... swojego syna uwielbiam, choc to >żywe srebro< daje mi od samego początku popalić - kolki, nieprzespane noce do półtora roku, a broi jak mały diabełek...za to jak sie mizia to słodkością samą jest... czyli jeden wielki rollercoaster, górka kolejka to pikuś, pan pikuś ![]() jednak chcialabym miec jeszcze jedną dzidzię... mimo iż w trakcie pierwszego trudnego roku zarzekałam sie, ze Vic będzie jedynakiem... Pozdrawiam zakręcone mamy ![]() |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|