Wrześnióweczki 2009 - Strona 5 - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Noworodki i niemowlaki
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby)

Zobacz jak natura sprzyja dzieciom
Odpowiedz
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 27-01-09, 17:03   #81 (permalink)
Biegacz
 
mmadzia's Avatar
 
Wiosna...???

Zarejestrowany: 16-10-2008
Miejscowość: Żywiec
Posty: 1 234
Nastrój:
312 podziękowań w 260 postach
Domyślnie

Wypoczywam sobie chwilowo w domku. Byłam na małym spacerku akurat tak ładnie świeciło słoneczko, więc od razu mi się humorek poprawił

Wzięłam sobie Agnieszka do serca Twoje słowa i już nie zamieram w bezruchu przy każdym ukłuciu. Trochę mnie to martwiło bo boli mnie po tej stronie gdzie się fasolka umiejscowiła, ale to może faktycznie nic złego, tylko reakcja organizmu. Mam nadzieję.

Kurcze nie czuję się najlepiej, sił mi brak a sesja za pasem... ;( Jak tu się uczyć?
__________________


mmadzia is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 27-01-09, 21:14   #82 (permalink)
Sprinter
 
gosiammm's Avatar
 
Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubańczykom...;)

Zarejestrowany: 26-04-2008
Miejscowość: Wolsztyn
Posty: 4 884
Nastrój:
714 podziękowań w 532 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika gosiammm
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do gosiammm
Domyślnie

Gratuluje wszystkim wrześnióweczkom:) wczoraj minął rok jak zrobiłam test... całą ciążę czułam sie rewelacyjnie i tego też wam życzę:)
__________________

gosiammm is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 28-01-09, 20:30   #83 (permalink)
Biegacz
 
mmadzia's Avatar
 
Wiosna...???

Zarejestrowany: 16-10-2008
Miejscowość: Żywiec
Posty: 1 234
Nastrój:
312 podziękowań w 260 postach
Domyślnie

Byłam dzisiaj u lekarza. Wizyta ogólnie miła. Pani stwierdziła, że wyniki mam świetne i wyglądam dobrze, czego ja osobiście nie potwierdzam bo czuję się paskudnie i mam wrażenie, że tak wyglądam...
Ale krótko mówiąc nic się nie dzieje, wszystko jest w porządku i to jest najważniejsze!!!

Wam również życzę samych dobrych wyników. Agnieszko szczególnie dla Ciebie ;)
__________________


mmadzia is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Parenting wspiera:
Stary 28-01-09, 20:40   #84 (permalink)
Osesek
 

Zarejestrowany: 18-01-2009
Posty: 7
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
Domyślnie

Witajcie.
Cieszę się, że jest nas coraz więcej.

Jestem już umówiona na 14 lutego na usg genetyczne mojego dzidka.
Musimy sprawdzić czy wszystko gra.

Jak tam się dziś czujecie?
__________________
lalinka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 29-01-09, 09:25   #85 (permalink)
Sprinter
 
miska271's Avatar
 
wszystko się sypie...

Zarejestrowany: 4-06-2008
Miejscowość: Mrągowo
Posty: 3 094
Nastrój:
727 podziękowań w 512 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika miska271
Wyślij wiadomość przez Skype™ do miska271 Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do miska271
Domyślnie

Cytat:
Agnieszka1979 napisała Zobacz post
Witaj, Miśka :)
Po suwaczku widzę, że moja imienniczka urodzi się lada moment
Z całego serca życzę szybkiego, bezbolesnego i szczęśliwego rozwiązania
No tak jeszcze troszeczke...choc bardzo bym chciala zeby to bylo juz...juz mnie meczy to cale czekanie i zastanawianie sie czy to juz teraz...

Wrzesnioweczki starajcie sie myslec pozytywnie a wyszukiwanie czegokolwiek nie robi najlepiej i dla Was i malenstw...grunt to dobre nastawienie....
Życzę duzo zdrowka.....
__________________


miska271 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 30-01-09, 11:20   #86 (permalink)
Pierwsze kroki
 
Agnieszka1979's Avatar
 
Kocham na zabój ;)

Zarejestrowany: 21-01-2009
Miejscowość: Toruń
Posty: 242
Nastrój:
106 podziękowań w 55 postach
Domyślnie

Mmadziu, dziękuję - wsparcie potrzebne ogromnie, zapewne każdej z nas.
Cieszę się, że Twoje wyniki świetne - oby tak dalej
Miałaś teraz USG? Jeśli tak, to jak wyglądał Twój bąbelek? Ja jadę do lekarza w najbliższy wtorek, pod wieczór - nie mogę się doczekać, ale i lęk wzmaga się z dnia na dzień.
Miśka, wiem i staram się. Już nawet coraz mniej szperam w internecie, żeby przypadkiem nie znaleźć czegoś, co przełożę na swój przypadek i co przysporzy mi zmartwień

Wrześnióweczki, jak tam u Was z cerą? Bo mnie do szału doprowadza świecąca się twarz i wyskakujące co chwilę nietypowe pryszcze... No i też mnie trochę martwią... W poprzedniej ciąży problemy z cerą okazały się wynikiem obumarcia mojego maluszka... Zdrowy rozsądek przegrywa niekiedy z emocjami i wspomnieniami...

Pozdrawiam serdecznie :36_3_16:
Agnieszka1979 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 30-01-09, 11:54   #87 (permalink)
Biegacz
 
mmadzia's Avatar
 
Wiosna...???

Zarejestrowany: 16-10-2008
Miejscowość: Żywiec
Posty: 1 234
Nastrój:
312 podziękowań w 260 postach
Domyślnie

Usg miałam. Mam wrażenie, że zdecydowanie trochę za długie i z nieciekawą mina Pani G ale nic nie powiedziała więc to pewnie tylko moje przewrażliwienie. Maluszek cudowny ;) O ile się nie mylę to ma 14 mm. Taka mała kochana kruszynka ;)

co do moich mdłości to mam przetrwać, jak nie mogę to nie jeść, tylko muszę dużo pić bo mam problem z nerkami, ale to już od dawna ;(

Moja cera generalnie chyba ok. Wyglądam tylko na zmęczoną i bladą -według mojej siostry.
U mnie natomiast włosy się strasznie przetłuszczają, wypadałoby je myć codziennie, ale przeczytałam, że to też jest normalne w ciąży.
__________________


mmadzia is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 31-01-09, 12:19   #88 (permalink)
Spacerowicz
 
karol27's Avatar
 
W oczekiwaniu na pierwsze ząbki :)

Zarejestrowany: 6-12-2008
Miejscowość: Wieliczka
Posty: 540
Nastrój:
111 podziękowań w 93 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika karol27
Domyślnie

Cytat:
Agnieszka1979 napisała Zobacz post
Mmadziu, dziękuję - wsparcie potrzebne ogromnie, zapewne każdej z nas.
Cieszę się, że Twoje wyniki świetne - oby tak dalej
Miałaś teraz USG? Jeśli tak, to jak wyglądał Twój bąbelek? Ja jadę do lekarza w najbliższy wtorek, pod wieczór - nie mogę się doczekać, ale i lęk wzmaga się z dnia na dzień.
Miśka, wiem i staram się. Już nawet coraz mniej szperam w internecie, żeby przypadkiem nie znaleźć czegoś, co przełożę na swój przypadek i co przysporzy mi zmartwień

Wrześnióweczki, jak tam u Was z cerą? Bo mnie do szału doprowadza świecąca się twarz i wyskakujące co chwilę nietypowe pryszcze... No i też mnie trochę martwią... W poprzedniej ciąży problemy z cerą okazały się wynikiem obumarcia mojego maluszka... Zdrowy rozsądek przegrywa niekiedy z emocjami i wspomnieniami...

Pozdrawiam serdecznie :36_3_16:
u mnie z cerą tragicznie...Aż wstydzę sie ludziom pokazywać - pryszcz na pryszczu, tragedia. Pzostaje tylko korektor, ale i tak czuję się z tym źle. W pierwszej ciaży nie maiałam żadnych problemów z cerą...Cóż, trzeba się poswięcić dla dzidizusia.
karol27 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 02-02-09, 09:50   #89 (permalink)
Pierwsze kroki
 
Agnieszka1979's Avatar
 
Kocham na zabój ;)

Zarejestrowany: 21-01-2009
Miejscowość: Toruń
Posty: 242
Nastrój:
106 podziękowań w 55 postach
Domyślnie

Dzięki, Karol27, za pocieszenie. Nie, żebym się cieszyła z tego, że ciąża urody Ci nie przysparza - po prostu jest mi raźniej, gdy wiem, że nie jestem sama
W poprzedniej ciąży (trwała zaledwie 11/12 tygodni, więc może nie powinnam porównywać) wprost promieniałam; piękne włosy, promienna skóra, doskonałe samopoczucie... A teraz... Włosy chyba bardziej suche i sianowate, samopoczucie średnie, zero blasku, cera - wiadomo... i brzuch wzdęty jak na czwarty miesiąc chyba

Ale za to wciąż czuję, że coś się w tym brzuszku dzieje... I mocno wierzę, że to dobry znak.

Pozdrawiam serdecznie :36_3_16:
Agnieszka1979 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 02-02-09, 18:07   #90 (permalink)
Biegacz
 
mmadzia's Avatar
 
Wiosna...???

Zarejestrowany: 16-10-2008
Miejscowość: Żywiec
Posty: 1 234
Nastrój:
312 podziękowań w 260 postach
Domyślnie

Moja cera to dopiera chyba teraz zaczyna wariować. Bo powoli też widzę jakieś przykre niespodzianki. Samopoczucie też jakoś do kitu.
A co do brzuszka to Agnieszko mam to samo.Normalnie jak w czwartym miesiącu albo i później nawet. Już do niczego się nie zapinam ;( muszę zrobić wielkie porządki w szafie.
Szczególnie dół brzuszka mam taki. Jakby tam balon jakiś był. No i niestety nacisk na pęcherz co się wiąże z częstym bieganiem do ubikacji.
No i oczywiście mogłabym spać na okrągło ;) I gdyby nie egzaminy to pewnie tak bym robiła.
__________________


mmadzia is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 03-02-09, 06:52   #91 (permalink)
Pierwsze kroki
 
Agnieszka1979's Avatar
 
Kocham na zabój ;)

Zarejestrowany: 21-01-2009
Miejscowość: Toruń
Posty: 242
Nastrój:
106 podziękowań w 55 postach
Domyślnie

Witaj w klubie, Mmadziu :) Wygląda na to, że jest nas trzy. Ciekawe, czy dla innych natura okaże się łaskawsza...

Nie śpię od ponad trzech godzin - chyba z powodu stresu przed dzisiejszą wizytą u ginekologa. Nie odczuwam niby zdenerwowania, jednak działa to pewnie zupełnie podświadomie.
Chciałam właściwie tylko się przypomnieć ;) Jeszcze raz proszę o kciuki i duchowe wsparcie.
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka1979 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 03-02-09, 11:08   #92 (permalink)
Biegacz
 
mmadzia's Avatar
 
Wiosna...???

Zarejestrowany: 16-10-2008
Miejscowość: Żywiec
Posty: 1 234
Nastrój:
312 podziękowań w 260 postach
Domyślnie

Oczywiści kciuki będą bardzo mocno zaciśnięte ;) Niczym się nie przejmuj, wszystko będzie dobrze, grunt to dobre nastawienie!
Czekamy na dobre wieści, daj znać co tam u maluszka słychać i czy z Tobą też wszystko w porządku.
__________________


mmadzia is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 04-02-09, 11:34   #93 (permalink)
Pierwsze kroki
 
Agnieszka1979's Avatar
 
Kocham na zabój ;)

Zarejestrowany: 21-01-2009
Miejscowość: Toruń
Posty: 242
Nastrój:
106 podziękowań w 55 postach
Domyślnie

Witam wszystkie Panie :)

Wczorajsza wizyta u ginekologa była dla mnie i dla męża... szokiem...
Jak tylko pan doktor umieścił głowicę w odpowiednim miejscu, naszym oczom ukazały się dwa pęcherzyki. I w obu maluszki
Szok trzyma mnie do tej pory i wywołuje głupawy uśmiech na mojej twarzy :36_2_27:

Ale może o konkretach... Już dwa tygodnie temu widać było dwa pęcherzyki, choć jeden z nich był bardzo spłaszczony i wyglądał na pusty. Obraz nie był zbyt czytelny, ale lekarz przypuszczał, że pewnie były dwa zarodki, ale ten z płaskiego pęcherzyka się wchłonął (albo wcale go nie było), co zdarza się dość często. Właściwie skupiłam się wówczas na krwiaku (plamiłam na jasnoróżowo) i przyjęłam do wiadomości, że mały figiel, a byłyby bliźniaki. Wyczytałam gdzieś, że 80% ciąż początkowo jest mnogich - na tym się skończyło. Później martwiłam się tylko o maluszka, który pozostał...
Najdziwniejsze jest to, że maluszek w dużym pęcherzyku, ten, który widoczny był już dwa tygodnie temu, jest o jakieś pół centymetra mniejszy od drugiego bąbelka, który dopiero tym razem udowodnił swoje istnienie i który w dalszym ciągu zajmuje spłaszczony pęcherzyk... Komputer wyliczył, że wiekowo dzieli je prawie tydzień... Fakt, każdemu policzył plus/minus 7 dni, więc może nie ma między nimi różnicy w rzeczywistości (pierwszy: 1,40 cm i 7w6d, z terminem na 16 września, a drugi - 1,81 cm i 8w4d, z terminem na 11 września; a wg ostatniej miesiączki wczoraj był 9w1d ciąży i termin na 7/8 września).

I bez żadnego wskazywania na monitorze sama od razu zauważyłam, że serduszka obu maluszków biją bardzo szybko i bardzo równo, więc i bez podłączania do jakichś urządzeń i wyliczania częstotliwości uderzeń, widać było, że wszystko jest jak najbardziej w porządku

Leżeć też już nie muszę, ale mam się oszczędzać. Dostaliśmy też przyzwolenie na przytulanie, więc mężuś odetchnął z ulgą ;) No i w dalszym ciągu mam sobie aplikować Utrogest.

Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale chyba rozumiecie... Zdaję sobie sprawę z tego, że jeszcze wszystko może się zdarzyć i że krytyczny okres (10-12 tc) dopiero przede mną. Jestem jednak dobrej myśli i pełna nowej energii. Choć jeszcze to do mnie nie dociera...

Pozdrawiam serdecznie i czekam na Wasze relacje z wizyt, odczuć, przeżyć, myśli. No i - oczywiście - tak sobie, jak i Wam, przyszłe mamy, z całego serca (a nawet z trzech serc) życzę samych dobrych wieści
Agnieszka1979 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 04-02-09, 11:37   #94 (permalink)
Moderator
 
ronia's Avatar
 
Co wiemy o ludziach pierwotnych?? Tylko tyle że mieli wszystkie narządy z kamienia

Zarejestrowany: 28-03-2008
Miejscowość: Za górami za lasami za dolinami :P
Posty: 17 324
Nastrój:
2 864 podziękowań w 1 886 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika ronia
Wyślij wiadomość przez Skype™ do ronia Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do ronia
Domyślnie

Cytat:
Agnieszka1979 napisała Zobacz post
Witam wszystkie Panie :)

Wczorajsza wizyta u ginekologa była dla mnie i dla męża... szokiem...
Jak tylko pan doktor umieścił głowicę w odpowiednim miejscu, naszym oczom ukazały się dwa pęcherzyki. I w obu maluszki
Szok trzyma mnie do tej pory i wywołuje głupawy uśmiech na mojej twarzy :36_2_27:

Ale może o konkretach... Już dwa tygodnie temu widać było dwa pęcherzyki, choć jeden z nich był bardzo spłaszczony i wyglądał na pusty. Obraz nie był zbyt czytelny, ale lekarz przypuszczał, że pewnie były dwa zarodki, ale ten z płaskiego pęcherzyka się wchłonął (albo wcale go nie było), co zdarza się dość często. Właściwie skupiłam się wówczas na krwiaku (plamiłam na jasnoróżowo) i przyjęłam do wiadomości, że mały figiel, a byłyby bliźniaki. Wyczytałam gdzieś, że 80% ciąż początkowo jest mnogich - na tym się skończyło. Później martwiłam się tylko o maluszka, który pozostał...
Najdziwniejsze jest to, że maluszek w dużym pęcherzyku, ten, który widoczny był już dwa tygodnie temu, jest o jakieś pół centymetra mniejszy od drugiego bąbelka, który dopiero tym razem udowodnił swoje istnienie i który w dalszym ciągu zajmuje spłaszczony pęcherzyk... Komputer wyliczył, że wiekowo dzieli je prawie tydzień... Fakt, każdemu policzył plus/minus 7 dni, więc może nie ma między nimi różnicy w rzeczywistości (pierwszy: 1,40 cm i 7w6d, z terminem na 16 września, a drugi - 1,81 cm i 8w4d, z terminem na 11 września; a wg ostatniej miesiączki wczoraj był 9w1d ciąży i termin na 7/8 września).

I bez żadnego wskazywania na monitorze sama od razu zauważyłam, że serduszka obu maluszków biją bardzo szybko i bardzo równo, więc i bez podłączania do jakichś urządzeń i wyliczania częstotliwości uderzeń, widać było, że wszystko jest jak najbardziej w porządku

Leżeć też już nie muszę, ale mam się oszczędzać. Dostaliśmy też przyzwolenie na przytulanie, więc mężuś odetchnął z ulgą ;) No i w dalszym ciągu mam sobie aplikować Utrogest.

Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale chyba rozumiecie... Zdaję sobie sprawę z tego, że jeszcze wszystko może się zdarzyć i że krytyczny okres (10-12 tc) dopiero przede mną. Jestem jednak dobrej myśli i pełna nowej energii. Choć jeszcze to do mnie nie dociera...

Pozdrawiam serdecznie i czekam na Wasze relacje z wizyt, odczuć, przeżyć, myśli. No i - oczywiście - tak sobie, jak i Wam, przyszłe mamy, z całego serca (a nawet z trzech serc) życzę samych dobrych wieści
Agnieszka gratuluję podwójnego szczęścia Super ciąża dubeltowa hihi
jeszcze raz gratki :)))))))
__________________
ronia is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla ronia za ten post przesyłają:
Agnieszka1979 (05-02-09)
Stary 04-02-09, 11:38   #95 (permalink)
Mistrz
 
lutka's Avatar
 
czasem warto zarzucić zeza poza czubek swego nosa

Zarejestrowany: 21-11-2008
Posty: 8 918
Nastrój:
2 240 podziękowań w 1 770 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika lutka
Domyślnie

Gratuluję 2 bąbli Nic złego się nie wydarzy, wszystko jest i będzie ok. Za kilka miesięcy będą Cię doiły dwa cudne szkraby.:36_4_10:
__________________

kiedyś tam,
będziesz miał dorosłą duszę
ale dziś,
jesteś mały jak okruszek - królu mój
lutka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla lutka za ten post przesyłają:
Agnieszka1979 (05-02-09)
Stary 04-02-09, 14:32   #96 (permalink)
Mistrz
 
lutka's Avatar
 
czasem warto zarzucić zeza poza czubek swego nosa

Zarejestrowany: 21-11-2008
Posty: 8 918
Nastrój:
2 240 podziękowań w 1 770 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika lutka
Domyślnie

wrześniówki no co Wy spicie?
__________________

kiedyś tam,
będziesz miał dorosłą duszę
ale dziś,
jesteś mały jak okruszek - królu mój
lutka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 04-02-09, 16:20   #97 (permalink)
Sprinter
 
sekundka's Avatar
 
......

Zarejestrowany: 13-11-2007
Posty: 2 133
Nastrój:
598 podziękowań w 499 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika sekundka
Domyślnie

Agnieszka1979 Gratuluje!! Cudowne wiesci i!!!

Az jestem ciekawa co ja ujrze na uSG:)

Witam

Rowniez jestem wrzesniowka, nie ma jeszcze wyznaczonego terminu ,ale z moich wyliczen termin porodu wychodzi w okolicach 20 wrzesnia. Pierwsza wizyte i gin mamy 12 lutego ,wiec juz nie moge sie doczekac.

Milego wieczoru!!
__________________

[*] Nasz synus Maksymilian Ur. 22.07.2008 - Na zawsze w naszych sercach

sekundka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 04-02-09, 16:51   #98 (permalink)
Biegacz
 
mmadzia's Avatar
 
Wiosna...???

Zarejestrowany: 16-10-2008
Miejscowość: Żywiec
Posty: 1 234
Nastrój:
312 podziękowań w 260 postach
Domyślnie

Agnieszka SUPER!!! Ogromne gratulacje. Normalnie słów mi brakuje ;))) Pomyśl sobie tylko- dwa cudowne aniołki!

Mój M bardzo chciał mieć dwoje zarówno przy pierwszej ciąży jak i teraz. A że jesteśmy "obciążeni" z obu stron było to możliwe. Nawet moją Panią G na ostatniej wizycie pytałam czy jest jeden dzidziuś czy dwa ;)

Najważniejsze, że wszystko jest w porządku. Ja też się trochę przejmuję, żeby przejść ten 12 tydzień i odetchnąć, ale nie ma co się zamartwiać na zapas.

Wierzę w to, że damy sobie wszystkie radę znakomicie ;)
Pozdrawiam ;)

P.S. Widziałyście, że są październikowe mamusie już? Leci ten czas... ;)
__________________


mmadzia is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 04-02-09, 17:42   #99 (permalink)
Pierwsze kroki
 
Agnieszka1979's Avatar
 
Kocham na zabój ;)

Zarejestrowany: 21-01-2009
Miejscowość: Toruń
Posty: 242
Nastrój:
106 podziękowań w 55 postach
Domyślnie

Mmadziu, to może jeszcze nic straconego...? U mnie - z tego, co mi wiadomo - to czysty zbieg okoliczności, bo ani w mojej rodzinie, ani w rodzinie męża takie cuda się nie zdarzały.
Nie ukrywam, że wciąż nie dociera do mnie ten fakt... Za to mąż już się martwi, że mamy za małe mieszkanie (dwa pokoje, z czego jeden z aneksem kuchennym...).

A październikowych Pań jeszcze nie widziałam, bo na razie mało do mnie dociera
Widać, że zimowe chłody mocno się przyczyniają do fasolkowania

Trzymajcie się ciepło i dbajcie o siebie i Wasze maleństwa
Agnieszka1979 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 04-02-09, 18:08   #100 (permalink)
Biegacz
 
mmadzia's Avatar
 
Wiosna...???

Zarejestrowany: 16-10-2008
Miejscowość: Żywiec
Posty: 1 234
Nastrój:
312 podziękowań w 260 postach
Domyślnie

No widzisz jak to jest. U mnie jest pełno bliźniaków po mojej stronie i po stronie męża też jest kilka przypadków. Nawet mama mi prognozowała bliźniaki ;)

Przynajmniej teraz wiesz czemu masz większy brzuszek ;)
A ja? Nie rozumie tego. Mało jem bo mdłości, nie tyję bo kilogramy praktycznie stoją w miejscu a brzuszek duży... Zagadka ;) Nawet myślałam, że może jestem dłużej w ciąży niż według ostatniej miesiączki, ale usg pokazało dokładnie to samo co według miesiączki.

A co do mieszkania to też mam dwa pokoje plus kuchnia. Z czego jeden pokój to wspólna sypialnia, a drugi gościnny i jakoś nie widzę problemu ;) wszystko i wszyscy się zmieszczą, nie martw się ;) Aha do tego mamy jeszcze królika i kota ;)))
__________________


mmadzia is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Noworodki i niemowlaki

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 22:29.