|
|||||||
| Komunikaty |
| Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby) |
![]() |
| LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#81 (permalink) |
|
Raczkujący
W biegu
Zarejestrowany: 15-11-2008
Miejscowość: Kraków
Posty: 87
Nastrój:
8 podziękowań w 8 postach
|
To był kryzys laktacyjny związany z okresem wzmożonego wzrostu. Początkowo nic nie zauważyłam, bo akurat skończyły się Jaśkowi kolki i wydawał się być spokojny. Po tygodniach, gdy mieliśmy koszmarne popołudnia zaczął nagle więcej spać i kilka razy opuścił jedno karmienie. Niby nic takiego, ale przy okresie wzrostu wyszło szydło z worka. Podczas wizyty u pediatry, okazało się, że Jaś przybył za mało (no był przy dolnej granicy). Kobieta nie wdając się w szczegóły, nie pytając o nic, o karmienie itp. zarządziła dokarmianie. Dodatkowo zdenerwowała mnie tym, że nie spytała o reakcje alergiczne itp., a ja miałam ścisłą dietę z uwagi na kolki.
Wyszłam z jej gabinetu i obiecałam sobie, że nigdy tam nie wrócę. Usiadłam w domu i zaczęłam analizować sytuację, obserwować Jasia przy karmieniu, sprawdzać czy za bardzo nie ulewa, ściągać pokarm, żeby zobaczyć ile go jest. W ciągu kilku karmień intuicyjnie czułam, że wiem o co chodzi. Poczatkowo się trochę zmartwiłam, kondycji psychicznej też nie miałam najlepszej, ale coś wewnętrznego podpowiadało mi, że muszę dać radę. Zaopatrzyłam się w herbatki laktacyjne, środek homeopatyczny na laktację i moduł elektryczny do medeli. Cały weekend nie wychodziłam niemal z Jasiem z łóżka. Chciał ssać non stop. Miałam naprawdę ciężki czas... pamiętam jak siedziałam cała we łzach. Samozaparcie mimo wszystko było silniejsze... i przetrwaliśmy. didianka, a na jakim etapie jesteście, jeśli chodzi o stałe posiłki? Nam się udało stopniowo odchodzić od karmienia w ciągu dnia dzięki zastępowaniu karmień posiłkami stałymi. Na pewno sprzyjało temu też moje wychodzenie do pracy (choć nieregularnie, ale jednak mimo wszystko wychodziłam). Wiele też zależy od tego czy karmisz wg jakiegoś planu czy na żądanie. Z czasem na pewno uda Wam się ograniczyć ilość karmień w dzień. Jaś zasadniczo je rano i wieczorem, ale zdarza się, że przystawię go raz w ciągu dnia, jeśli widzę, że go to nieco uspokoi, nie jest to już jednak teraz zasada. Ostatnio edytowane przez agagt : 09-12-08 o 22:41. |
|
|
|
|
|
#82 (permalink) |
|
Sprinter
|
I ja sie przylacze chociaz juz nie karmie od 8 miesiaca
Ale pamietam te kryzysy 3, 6 tydzien potem 3 miesiace i 6 miesiecy ale wtedy juz bylo latwiej bo jadla kaszki i zupki. A najwazniejsze to nie zalamywac sie wtedy ja robilam jak agagt czyli spedzalismy dzien lub dwa w lozku az sie laktacja wzmozyla mala sie w koncu najadala i byla szczesliwsza ![]() A przestalam karmic po powrocie z polski Majka zle zniosla podroz wygladalo to tak jakby sie obrazila na mnie i na cycusia ale butelki tez nie chciala ssac ani z kubeczka ani przez slomke po prosty mleko modyfikowane jej nie smakowalo wiec dodawalam mleczko do kaszek rano i wieczorem tyle ile powinna wypic a w ciagu dnia tylko wode pila ![]() |
|
|
|
|
|
#83 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
agagt No to mialas nielatwo...
tym wieksze brawa ze wytrwalas!!! ![]() wiesz, dwa tyg temu mnie lekarz nastraszyl ze i moja za malo przybiera, ze jest ponizej tego swego 9tego centyla, nastraszyl uszkodzeniami mogzu blabla. Mala troszke za wczesnie sie urodzila i byla malusia wiec sie przejmuje jej przybieraniem. Je czesto(max co 2- 2,5 godz), ale krotko (5-7min) i sie obawiam ze ona je tylko ten pokarm 1szej fazy.. Teraz ma etap rozgladanie sie podczas karmienia.. Eh dzieciaczki.. :** |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#84 (permalink) |
|
Sprinter
|
Ninnare u mnie podobnie bylo health od razu ze mam slaby pokarm i kazala butelke dawac ale ja sie zaparlam butli nie dalam. Potem bylam z nia u pediatry tez anglik tez mowil ze cos jest nie tak bo powinna wiecej przybierac (90na tydzien) a potem miala takie hustawki raz przybierala raz nie.
W polsce pediatra mi powiedzial ze wszystko jest w pozadku dziecko tez moze nie miec apetytu albo cos go rozprasza U mnie najgorsze bylo to ze jakos kolo 2-3 miesiaca zaczela krzyczec w trakcie jedzenia musialam ja uspokajac i znowu wracac do karmienia bardzo stresujace to bylo |
|
|
|
|
|
#85 (permalink) | |
|
Biegacz
|
Cytat:
![]() |
|
|
|
|
|
|
#86 (permalink) | |
|
Biegacz
|
Cytat:
|
|
|
|
|
|
|
#87 (permalink) |
|
Raczkujący
W biegu
Zarejestrowany: 15-11-2008
Miejscowość: Kraków
Posty: 87
Nastrój:
8 podziękowań w 8 postach
|
ninare mój synek urodził się w terminie, ale był bardzo mały i też mnie ciągle lekarze straszyli. Dopiero jak trafiłam do mądrej pediatry to mnie uspokoiła, że liczy się od wagi urodzeniowej, a nie średnią z ostatnich tygodni. Niby wiedziałam, ale dopiero jak ona mi to potwierdziła to się uspokoiłam (a do tej pediatry, co mi kazała dokarmiać nie wróciłam).
U nas z kaszkami gorzej, mój synek nigdy za nimi nie przepadał. Teraz zaczął jeść grysik i płatki owsiane, bardzo mu smakują, ale kaszek typowych zje kilka łyżek i koniec. Ostatnio edytowane przez agagt : 10-12-08 o 12:47. |
|
|
|
|
|
#88 (permalink) | |
|
Biegacz
|
Cytat:
|
|
|
|
|
|
|
#89 (permalink) |
|
Biegacz
|
dziewczyny moje dziecko ma dzisiaj jakis krzyzys... caly dzien spi a to z godzine a tu pol godziny tylko do cyca... a co jak juz mi sie skonczy mleko?? a ona ciagle chce a cyce juz tak zmalaly... wiem ze mleko jest ze ona je... bo potem jak jej sie odbije to hohoho....
i wogole nie chce spac... ale na cycu zasnie... ![]() |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|