Cycusiowe mamusie :) - Strona 4 - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Noworodki i niemowlaki
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby)

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 04-05-08, 18:29   #31 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 9-04-2008
Miejscowość: Kraków
Posty: 375
Nastrój:
11 podziękowań w 11 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika hiki
Smile

Cześć dziewczyny, to ja się też dołaczę,
chociaż świeża ze mnie mama, bo Maja ma dopiero 2 tygodnie,
Ale taką wojnę o karmienie prowadziłam w szpitalu (i zwyciężyłam), że wręcz muszę się dopisać
Pozdrawiam
hiki is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 04-05-08, 18:30   #32 (permalink)
Sprinter
 
marik's Avatar
 
...

Zarejestrowany: 6-12-2007
Posty: 4 928
Nastrój:
1 265 podziękowań w 955 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika marik
Domyślnie

Cytat:
hramitko1 napisała Zobacz post
Cytat:
stokrotka22 napisała Zobacz post
Moja ma 4 miesiące skończone i nie chce pic z niekapka ,próbowałam jej ściągnąć tą osłonke ale faktycznie szybko leci:/a ja boje sie z sie udławi-może lepszym pomysłem byłaby nauka ze zwykłego kubeczka co o tym myślicie?
Ja daję jej na siedząco i się nie krztusi, może spróbuj na siedząco dać?

Jak się oduczyła z dnia na dzień?jestem bardzo ciekawa, moja ciocia karmiła 3 lata i nie mogła oduczyć małej, więc ja się obawiam żeby za długo nie karmić, bo boję się oduczania :(

nie wiem sama jak to sie stalo (w zasadzie wtedy nie wiedzialam sprawa wyszla na jaw jakis czas pozniej) poprostu w nocy czulam ze mam malo pokarmu wiec poszlam z mala zrobic jej herbatke ona wziela butelke ale wczesniej chcialam dac jej cyca ona spojrzala na mnie i powiedziala ble i tak samo nastepnego dnia no wiec nie zmuszalam ale jakies 2 -3 tyg pozniej okazalo sie ze jestem w ciazy pewnie smak mleka sie zmienil i malej nie smakowalo to sie odstawila...

ciekawe jak bedzie teraz bo wiecej ciaz nie planuje
__________________
marik is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 04-05-08, 18:39   #33 (permalink)
Ann
Super Moderator
 
Ann's Avatar
 
...

Zarejestrowany: 18-10-2007
Miejscowość: Warszawa
Posty: 21 624
Nastrój:
6 908 podziękowań w 4 562 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Ann
Domyślnie

Ja karmilam Ule rok (bez tygodnia) i odstawianie u nas przebieglo spokojnie, stopniowo eliminowalam jeden z posilkow piersiowych :) az zostal tylko jeden, potem juz tez nie codziennie i kiedys dwa kolejne dni nie dalam (drugiego zapomnialam), Ula sie nie upomniala (dostawala juz w tym czasie mleko modyfikowane - przez jakis czas dostawala jedno i drugie) i pozegnalysmy sie z czasem karmienia. Odpukac ani ja ani ona nie odczulysmy tego jakos dotkliwie i mam nadzieje ze teraz z Szymonem uda sie podobnie to zorganizowac.
__________________
Ania oraz Uleńka i Szymonek


Ann is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Parenting wspiera:
Stary 04-05-08, 21:02   #34 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 4-03-2008
Miejscowość: pomorze
Posty: 205
Nastrój:
5 podziękowań w 4 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika hramitko1
Domyślnie

Tak właśnie słyszałam, że w ciąży smak mleczka się zmienia :0

Hiki gratuluję Majeczki!!!Wklej jakieś zdjątko!!!
Ja też miałam przeboje z karmieniem, najpierw przez pierwsze 3 dni mleka nie było (ale niby dzieci jeszcze nie są głodne), okazało się że mała drugiego dnia była jednak głodna, płakała 8 godz!!!!!No i położna kazała dać butlę :( myślałam że to koniec, mała wypiła 15ml ale następne karmienie to już z cycucha- bo się pojawiło mleczko :)
Później w 6 tyg (jak już powinno być ustabilizowane) dostałam zapalenia piersi, musiałam brać antybiotyk, karmiłam i gryzłam podusię z bólu :(, od tego czasu noszę pieluchę pod stanikiem hehe ciekawe co zrobię jak będzie gorąco?ale mam stracha z niej zrezygnować
Później jak mała miała jakieś 2,5 m-ca to zaczęła się wściekać przy cycku, normalnie histeryzowała, ale to potrwało ok m-ca i samo przeszło :) Teraz jest ok, mam nadzieję że to już koniec przygód :)

Kto powiedział że karmienie jest proste?Ale za to dajemy naszym maluchom to co możemy najlepsze :)
hramitko1 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 05-05-08, 19:55   #35 (permalink)
Biegacz
 
didianka's Avatar
 
Co ma być to będzie - czekam na łagodną przyszłość :P

Zarejestrowany: 2-12-2007
Miejscowość: Kraków
Posty: 1 684
Nastrój:
226 podziękowań w 163 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika didianka
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do didianka
Domyślnie

Hiki gratuluje!! Grunt to sie postawic i zwyciezyc :) u mnie podobnie bylo bo mi dziecko dokarmiali w szpitalu a od tamtej pory tylko cycus albo dwaaa hihiih
pozdrawiam
__________________

didianka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 05-05-08, 20:44   #36 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 9-04-2008
Miejscowość: Kraków
Posty: 375
Nastrój:
11 podziękowań w 11 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika hiki
Smile

Walka przyznam była ciężka, tak to jakoś wygrywałam, chociaż się nasłuchałam, że robię krzywdę dziecku bo mam niewartościowy pokarm <sic!> i że ona głodna, a w sumie chodziło o przytulenie, bo to taki przytulak. Niestety potem mała żółtaczki dostała i wylądowała w inkubatorze na naświetlaniu i tam mi ja na siłę dokarmiali ile raz załkała. Ja przychodzę z mlekiem (a na początku odciąganie to była dla mnie katorga i to strasznie skomplikowana), a pielęgniarki do mnie, że mała właśnie nakarmiona!! (Nie wspomnę, że umówiłam się wcześniej, o której mam mleko przynieść na karmienie).
W końcu przez 2 doby (bo tyle mała była naświetlana), co godzinę przynosiłam ok 50ml mleka. Byłam nieprzytomna, ale wygrałam. Nie miały wyboru i karmiły małą moim mlekiem. Zwłaszcza, że mam mądre dziecko, bo jak próbowały jej dawać sztuczne, to pluła
hiki is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 05-05-08, 22:13   #37 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 4-03-2008
Miejscowość: pomorze
Posty: 205
Nastrój:
5 podziękowań w 4 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika hramitko1
Domyślnie

Aż normalnie niemożliwe!!!Te położne są paskudne, a niby jest w szpitalach akcja za karmieniem naturalnym !!!!
Ja się nie dziwię że niektóre mamusie mimo że bardzo chciały to im się nie udało, wystarczy że ktoś nie ma siły orzebicia i się nie sprzeciwi w szpitalu!
Hiki dzielna z Ciebie kobitka!!!!Ja nie mogę się nadziwić skąd Ty te 50ml odciągnęłaś przez pierwsze dni, ja nawet teraz tyle nie odciągnę hehe
hramitko1 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 06-05-08, 12:45   #38 (permalink)
Mistrz
 
martusia's Avatar
 
w czworeczke :))

Zarejestrowany: 6-11-2007
Miejscowość: Dublin / Poznań
Posty: 5 318
Nastrój:
1 451 podziękowań w 1 123 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika martusia
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do martusia
Domyślnie

mnie tez polozne w szpitalu daly butle i kazaly dokarmiac bo przez dwa dni mialam tylko siare i bartek byl glodny. wzielam butle ale nie dalam mu i po nocy ssania piersi zrobily sie pelne mleka :-)

marik myslalam o tym by jakos zmienic smak mojego mleka zeby bartek sie "odstawil". ty zaszlas w ciaze i problem z glowy... a jak inaczej mozna zmienic smak, moze najem sie czosnku??
__________________
Bartuś, Mati i Martusia :-)

martusia is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 06-05-08, 13:33   #39 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 4-03-2008
Miejscowość: pomorze
Posty: 205
Nastrój:
5 podziękowań w 4 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika hramitko1
Domyślnie

No czosnku dużo dzieci nie lubi, podobno też musztardy. To jest pomysł, super muszę to zapamiętać jak będę odstawiać
hramitko1 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 08-05-08, 11:47   #40 (permalink)
Izabelin
Guest
 
Co robisz?

Posty: n/a
Domyślnie

Prawda z tymi pielęgniarkami na oddziałach noworodkowych, wciskają dzieciom butlę na siłę a nad drzwiami na oddział wielki napis propagujemy karmienie piersią. Sama też przeszłam ciężką batalię w szpitalu o niedokarmianie mojego dziecka.
Mały z racji wysokiego CRP miał podawane antybiotyki we wlewie dożylnym. Oczywiście moja obecność przy dziecku przy podawaniu leku (trwało to od 1,5 do 2 godzin dwa razy dziennie o 12 i 24) była na siłę przez panie pielęgniarki ograniczana. W końcu odkryłam, że aby uspokoić moje dziecko wtykały mu butlę albo takiego zgumowaciałego smoka, na widok którego sama miałam odruch wymiotny. Dopiero gdy zrobiłam rozróbę u ordynatora noworodków, dziecko miało podawany lek przy mnie tak, że mogłam Go w każdej chwili przystawić do piersi.
  Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Noworodki i niemowlaki

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 05:37.