|
|||||||
| Komunikaty |
| Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#81 (permalink) |
|
Biegacz
|
Marci, moja Zosia miała koszmarne kolki, prężyła się, wiła, ryczała wniebogłosy itd. Mi pomógł ... fizjoterapeuta :) Popytał o te kolki i spytał się, czy piję mleko, po czym zaproponował, żebym na jakiś czas odstawiła mleko i w ogóle nabiał z diety. I wiesz co? Pomogło! Jak ręką odjął. Wcześniej pomagało doraźnie: klepanie po pupce, noszenie brzuszkiem do dołu (na przedramieniu kładziesz dzidzię), a jak już nic nie pomagało to na noc kładłam ją sobie na brzuchu, mała tak spała spokojniutka :) Nie pomagały nam masaże (Zosia tylko bardziej wrzeszczała, a bączki i tak nie chciały iśc), żadne kropelki, nawet debridat. Dopiero eliminacja tego mleka dała skutek. Aha, jeszcze mała miała takie strzelające kupy, to właśnie był objaw nadmiernego zagazowania i koniec tych wybuchowych kupek był pierwszym efektem ograniczeń w diecie. Nic innego nie eliminowałam z diety (no oczywiście unikałam rzeczy wzdęciowych jak groch czy kapusta).
Jeszcze info odnoście sab simpleksu - w lutym byłam w Czechach, można go tam kupic za bodajże 80 koron. W każdej aptece. Poszukaj, może masz znajomych przy granicy, a jak nic nie znajdziesz to daj znac na priva, mam koleżankę, która prawie co weekend jest w Czechach :) |
|
|
|
| Podziękowania dla marciołka za ten post przesyłają: |
Anya (17-04-09)
|
|
|
#82 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 17-04-2009
Posty: 36
0 podziękowań w 0 postach
|
Jako mama bliźniąt - ehhh... te kolki koszmarem były. Zwłaszcza jeden z chłopców przechodził je intensywnie. Gdy ja czasem wymiękałam - Tato okazywał się niezastąpiony. Masował, masował, jeszcze raz masował. Prasował pieluszki i - ciepłe jeszcze - przykładał do brzuszka. A ja - albowiem piersią karmiłam - unikałam wszelkich potraw, które mogłyby wywoływać np. wzdęcia.
Wszystkim Rodzicom, którzy są w trakcie tego niełatwego okresu, albo dopiero przed nimi on - dużo cierpliwości i wytrwałości. To naprawdę minie, choć teraz jeszcze trudno w to uwierzyć... |
|
|
|
|
|
#83 (permalink) |
|
Biegacz
|
ja sprobowałam wszystkiego na kolki a pomogl dopiero Bobotic - najtanszy i najlepszy z preparatow jakie stosowałam..maly miał kolki przez 1,5 mies - koper wloski nasilal objawy
__________________
![]() ![]()
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#84 (permalink) |
|
Osesek
Kocham moją Niunie:)
Zarejestrowany: 5-11-2008
Posty: 41
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
|
ja słyszałam ze dobrym sposobem jest delikatne, punktowe uciskanie palcami brzuszka obok pepka. moze jakiejs mamuscie to pomoze ja zastosowałam ten sposób ale niestety nie pomógł za to moja kolezanka tylko tak pozbywała sie kolek u swojego synka.pozdrawiam
|
|
|
|
|
|
#85 (permalink) |
|
Osesek
Ach..Ty łobuziaku:**
Zarejestrowany: 10-06-2009
Miejscowość: Warmińsko-Mazurskie heh.. Olsztyn
Posty: 17
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
|
Witam!
Zwracam się z prośbą o opinię i poradę od życzliwych osób, które zetknęły się z kolką u swoich maleństw. Ja walczę już z kolką u synka od drugiego Jego tygodnia życia. Teraz synek skończył 4 tygodnie. Od końca trzeciego tygodnia podawałam mu espumisan oraz Plantex. Skutek był niewielki. Cały czas masuję brzuszek, podgrzewam suszarką do włosów, ciepłą pieluszką, układam na brzuszku. Niedawno była pani pediatra na wizycie domowej i stwierdziła, że synek ma kolkę laktozową, mam wyeliminować z diety mleko krowie i jego przetwory oraz podaję infacol, esputicon. Poprawa jest minimalna. W jaki sposób można poznać, że jest to właśnie ten rodzaj kolki, że synek nie trawi laktozy. Może jeszcze mogę mu jakoś pomóc w inny sposób. Myślałam, żeby zacząć samej pić mleko modyfikowane przeznaczone dla dzieci z kolką, gdyż karmię synka samą piersią. Proszę o poradę. Dziękuję i pozdrawiam. :) |
|
|
|
|
|
#86 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
Co do nietolerancji laktozy, to w takich przypadkach nie wystarcza wyeliminowanie mleka z diety, tylko trzeba zakończyć karmienie piersią, bo laktoza znajduje się w kobiecym mleku niezależnie od tego co się je. Ale jak na mój gust pani doktor wydała opinię zbyt pochopnie, bo przy nietolerancji laktozy występuje jeszcze szereg innych objawów (luźniejsze kupki, brak przybierania na wadze itp). Wyeliminowanie nabiału ma za to zastosowanie przy skazie białkowej, ale jeśli synek nie ma wyraźnej wysypki na buzi i w okolicach uszek, to pewnie skaza też to nie jest. Kolki ma zdecydowana większość maluchów i jeśli poza nimi nic Cię u dziecka nie niepokoi, to nie ma sensu doszukiwać się innych przyczyn niż słabo rozwinięty układ pokarmowy. Życzę powodzenia w walce :) |
|
|
|
|
|
|
#87 (permalink) |
|
Osesek
Ach..Ty łobuziaku:**
Zarejestrowany: 10-06-2009
Miejscowość: Warmińsko-Mazurskie heh.. Olsztyn
Posty: 17
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
|
Dziękuję bardzo..synek dobrze przybiera n wadze po urodzeniu ważył 3600 teraz waży 4090 to chyba nie jest źle wydaje mi się że dobrze przybiera na wadze
nie ma innych objawów tylko ta kolka mu dokucza..martwiło mnie to bo nie wiedziałam jak mu pomóc ale jak teraz tak czytam o kolce to widzę że jednak większość kobiet ma takie kłopoty ze swoim maleństwem..Ostatnio edytowane przez Mika1992 : 15-06-09 o 12:50. |
|
|
|
|
|
#88 (permalink) |
|
Sprinter
|
ja mialam to samo z moim maluchem, z diety musial wylaczyc mleko jego przetwory i jedzonko w ktorym sa bialka mleka lub dodatek mleka. tez kombinowalam espumsan raczej tez nie pomagal kaladzenie na brzuszku masarz burzuszka i duzo naszenia takze nic nowego Ci nie podpowiem bo wiekszosc opisals ze tak robisz. U nas kolki byly do 3 mies a potem samo wszystko odeszlo( . wydaje mi sie ze picie przez ciebie mleka modifkowanego nie pomoze za wiele:( pamietaj tez o odpowiedniej diecie bez czekolady, cytrusow oczywiscie bez warzyw ktore robia wzdecia miedzy innymi kapusta,brukselka, groszek, takze wszystko gotowane nie samzone.
te wszystkie preparaty to raczej lagodza kolki ale calkiem ich nielikwiduja takze trzeba to przeczekac i wjaki tylko sposob sie potrafi lagodzic:((( |
|
|
|
|
|
#89 (permalink) |
|
Mistrz
|
Na moje oko laika troszkę mało. Dzieciaczki powinny przybierać około 200-250 g tygodniowo. Może się synek rozkręci, ale zwróć na to uwagę.
|
|
|
|
|
|
#90 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
"Miłość prawdziwa zaczyna się wówczas, gdy
niczego w zamian nie oczekujesz."
Zarejestrowany: 28-02-2009
Miejscowość: Rybnik
Posty: 290
Nastrój:
22 podziękowań w 22 postach
|
Witam..
Chciałam spytać, czy orientuje się ktoś jakie produkty (na pewno) powodują kolki u dzieci.. I co jest najlepsze na pozbycie się kolki? Pozdrawiam |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|