|
|||||||
| Komunikaty |
| Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 7-11-2010
Posty: 159
4 podziękowań w 4 postach
|
Witam, miałabym pytanie do mam które są w ciąży bądź były gdy ich maluch nie chodził.
Mianowicie jestem w drugiej ciąży 6 tyg, mam dziecko które ma 14 m-c i nie chodzi jeszcze. Czy dźwiganie go gdy jest taka konieczność nie zaszkodzi mojej fasolce - boję się strasznie o to, ale jestem w sytuacji bez wyjścia. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Mistrz
|
Iwonka@ Ja mialam podoba sytuacje tylko moj syn juz chodzil i przy pierwszej ciazy (mial 14 m)go nosilam , niestety nie za dlugo ,bo stracilam fasolke ,a przy kolejnej nie bylo opcji noszenia ,bo strach byl wiekszy ,ale mam kolezanke co 3 letnie dziecko nosi ,a jest w 24 tyg. i nic strasznego sie nie dzieje . Kazda kobieta inna . Nie zgadniesz co Ci los przyniesie . Nie mowie tu ,ze poronilam ,bo go nosilam - bo tak naprawde nie znam przyczyny poronienia - ale wtedy rozne mysli Ci przychodza do glowy i szukanie odpowiedzi dlaczego.
Moze zachecaj dziecko do samodzielnego przemieszczana sie raczkujac czy trzymajac za raczki , a tylko w naprawde wyjatkowych sytuacjach podnos ,albo sa takie specjalne szelki ,do prowadzenia dziecka . Ostatnio edytowane przez mamma : 20-08-11 o 22:56. |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 7-11-2010
Posty: 159
4 podziękowań w 4 postach
|
Noszę go tylko wtedy gdy naprawdę muszę - by go położyć - by go przełożyć - najważniejsze by przetrwać te 12 tyg pierwszych .
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Mistrz
|
Mysle ,ze jesli nie bedziesz sie przemeczac ,a noszenie wyglada tak jak mowisz ,to bedzie dobrze - myslalam ,ze nosisz caly czas, ja to mojego nawet ze schodow znosilam (mieszkam na 2 p.)
W ostatniej ciazy to swojego tylko wkladalam do fotelika do karmienia i do wanny - wiec tez jakis malutki wysilek byl ,ale zawsze kombinowalam ,zeby to jakies krzeselko sobie podstawic ,albo robilismy schodki do krzeselka i tylko go podtrzymywalam ,a jesli chodzi o wkladanie go do lozeczka to mam turystyczne lozeczko i odpinany bok - wiec sam wchodzil i wychodzil . Ostatnio edytowane przez mamma : 20-08-11 o 23:24. |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Sprinter
"...dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze
jest niewidzialne dla oczu"
Zarejestrowany: 4-07-2011
Miejscowość: gdzieś daleko stąd...
Posty: 4 486
Nastrój:
975 podziękowań w 767 postach
|
Iwonka@ moja siostra w ciąży to czasem nawet czteroletniego synka podnosiła i wszystko jest ok. Ale wiadomo, że szczególnie w pierwszym trymestrze bardzo musisz na siebie uważać. Jeśli nosisz synka tylko kiedy nie ma innego wyjścia, to powinno być wszystko dobrze, czego Ci życzę. Zawsze możesz zapytać swojego lekarza, czy nie ma jakichś szczególnych przeciwwskazań.
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Guest
|
jak zaszlam w druga ciaze to moje starsze dziecko mialo 8miesiecy-czyli duzo sytuacji,gdzie trzeba bylo je podniesc,wlozyc,polozyc
zniesc i wniesc na 3 pietro ectwiadomo 8-9 mieisieczne dziecko mniej wazy niz 14 ![]() ale mysle ze jesli ciaza nie jest zagrozona,i nie nosisz notorycznie dziecka,nie powinno nic sie stac Ostatnio edytowane przez patrycja`81 : 20-08-11 o 23:45. |
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Ja mam 7,5 miesięczną córkę, waży 7 kg. Jestem w 23 t.c, noszę ją tylko gdy to jest konieczne a i tak czasem odczuwam ból brzucha a gdy mam jakiś cięższy dzień to boli mnie kręgosłup w okolicy lędźwiowej :(
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 7-11-2010
Posty: 159
4 podziękowań w 4 postach
|
Dziękuję wszystkim za odp. Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze , I ciąża od początku była zagrożona - teraz wszystko jest ok i niech tak pozostanie :-)
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) | |
|
Sprinter
|
Cytat:
Życzę wszystkiego dobrego i jak najmniej dźwigania ![]() |
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Sprinter
Zarejestrowany: 29-06-2010
Posty: 2 029
389 podziękowań w 307 postach
|
Ja co prawda nie nosilam dziecka, ale 10 kilogramowego psa. Czasem musialam go podniesc z ziemi, czy przeniesc gdzies. Robilam to do konca ciazy i nic sie nie stalo. Jednakze podnoszac/przenoszac go staralam sie by ciezar spoczywal na rekach/ramionach tzn. by nie uzywac miesni brzucha. Tudziez lapalam go jakby bokiem i opieralam na biodrze.
Zgadzam sie z mamma, kazda ciaza jest inna, kazda kobieta inna. Zycze CI powodzenia i zdrowka. Bedzie dobrze. |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|