każde dzieco może nauczyć się same spać - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Noworodki i niemowlaki
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby)

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 24-11-10, 12:24   #1 (permalink)
Spacerowicz
 
paczanga's Avatar
 

Zarejestrowany: 9-06-2010
Posty: 716
164 podziękowań w 131 postach
Domyślnie każde dzieco może nauczyć się same spać

Czy ktoś korzystał w praktyce z porad tej książki "Każde dziecko może nauczyć się spać??????????

Własnie słucham 20minutowej salwy płaczu mojego dziecka próbując nauczyć ją zasypiać samej.
__________________
paczanga is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 24-11-10, 12:40   #2 (permalink)
Spacerowicz
 
paczanga's Avatar
 

Zarejestrowany: 9-06-2010
Posty: 716
164 podziękowań w 131 postach
Domyślnie

Wynik metody dzień I:
Lidka zasneła po prawie 30 min bezustannego płaczu. Wygladała okropnie: cała w smarkach łzach i ślinie, chyba przy tym zrobiła kupkę, bo coś zalatuje. teraz leży w łóżeczku i pociąga nosem.
To jej pierwsze samotne zasypianie. Z reguły zasypia na mnie (jakieś 10min) niestety w nocy też czesto sie przebudza i muszę ją brać na rece i przystawiać do piersi.
Będę opisywała moje postępy.
__________________
paczanga is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 24-11-10, 14:53   #3 (permalink)
Osesek
 

Zarejestrowany: 24-10-2010
Posty: 10
Nastrój:
4 podziękowań w 2 postach
Smile

Ja od jutra będę próbować ale będzie trudno.Nigdy sam nie zasną trzeba go nosić ewentualnie bujać w nosidełku. Co robicie jak maleństwo płacze zostawiacie samych w pokoju i z dalszej odległości obserwujecie, czy jesteście przy łóżeczku.
ika5559 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Parenting wspiera:
Stary 24-11-10, 14:57   #4 (permalink)
Mistrz
 
ana27's Avatar
 
najpiękniejsza rzecz na świecie - uśmiech mojego synka

Zarejestrowany: 1-11-2009
Miejscowość: lubelskie
Posty: 7 760
Nastrój:
1 500 podziękowań w 1 354 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do ana27
Domyślnie

Kurcze, Paczanga współczuję... U nas nigdy nie było problemu z zasypianiem... Mały chyba jak 4 miesiące skończył to zaczelam go odkładac do łóżeczka i wychodziłam z pokoju, a On zaraz zasypiał... Ewentualnie jak ząbkował to czasami Go lulałam. Życzę powodzenia :)
__________________

ana27 jest teraz online   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 24-11-10, 15:16   #5 (permalink)
Spacerowicz
 
paczanga's Avatar
 

Zarejestrowany: 9-06-2010
Posty: 716
164 podziękowań w 131 postach
Domyślnie

ika5559tu jest link do książi przeklej.pl - każde dziecko może nauczyć się spać .rar. Wrzucaj i ściągaj filmy, muzykę, obrazki i inne pliki z przeklej.pl

radze skorzystać i choć przejrzeć. ja książkę przegladałam jeszcze raz jak małą płakała. ważne by sobie znaleść jakieś zajecie na ten czas

metoda ta jest opracowana dla dzieci po 6m zycia
w skrócie kładziesz dziecko po ustalonym rytuale mowisz że teraz samo zaśnie, wychodzisz a wchodzicie po 7min 5min 3min płaczu przytulasz pocieszasz wychodzisz i tak w kółko

mała po obudzeniu ma wielkiego guza i śińce pod oczami. mam nadzieje że te śińce to od płaczu a nie guza
__________________
paczanga is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla paczanga za ten post przesyłają:
Kaszaaaaaa (24-11-10)
Stary 24-11-10, 16:35   #6 (permalink)
Mistrz
 
Kaszaaaaaa's Avatar
 
Bądż dobry dla swojego dziecka albowiem to ono ci wybierze dom starców

Zarejestrowany: 7-07-2009
Miejscowość: Wrocław
Posty: 11 726
Nastrój:
3 193 podziękowań w 2 377 postach
Domyślnie

Paczanga życzę dużo siły . Moja śpi w nocy z nami a w dzień w wózku.Narazie samodzielne spanie to tylko marzenie bo chwilowo nie czuję się na siłach na takie płacze.
__________________
Kaszaaaaaa is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 24-11-10, 20:18   #7 (permalink)
Sprinter
 
mamaola's Avatar
 
....

Zarejestrowany: 12-01-2010
Miejscowość: Szczecin
Posty: 2 111
Nastrój:
2 006 podziękowań w 1 188 postach
Domyślnie

paczanga - nie pogniewaj się na mnie, Ty jestes mamą i wiesz co dla Twojego dziecka najlepsze, ale proszę - przeczytaj ten fragment z książki o rozwoju emocjonalnym maluchów i sama zdecyduj, czy takie metody są dobre:

"Każdy atak paniki oznacza, że mózg dziecka jest zalewany przez substancje
chemiczne związane ze stresem. Substancje te jako takie nie są niebezpieczne,
lecz sytuacja wygląda inaczej, jeżeli pozwoli się im krążyć w mózgu przez długi
czas przy okazji przedłużającego się płaczu, gdy nikt nie traktuje paniki
dziecka poważnie i nie pociesza go. Dystansowanie się od cierpienia dziecka, bez
względu na to, co się pisze w podręcznikach dotyczących układania dziecka do
snu, albo co gorsza, reagowanie na płacz dziecka złością (choć czasem mielibyśmy
na to ochotę), nigdy nie jest właściwe.

Przedłużający się płacz
Wyjaśnijmy to na początku - to nie płacz jest przyczyną. Chodzi tu o
przedłużające się cierpienie i brak pocieszenia. Dlatego też nie opowiadam się
za pędzeniem do dziecka, gdy tylko jego dolna warga zacznie drżeć, albo po
krótkim, trwającym kilka minut wybuch płaczu w ramach protestu (spowodowanego na
przykład tym, że nie dostało ulubionej czekoladki). Przedłużający się płacz to
taki, w którym każdy wrażliwy rodzic (a w zasadzie każdy człowiek wrażliwy na
cierpienie innych) rozpozna rozpaczliwe wołanie o pomoc. Jest to rodzaj płaczu,
który trwa bardzo długo. Dziecko przestaje wreszcie płakać, gdy jest całkowicie
wyczerpane i zasypia lub gdy rozumie, że nie otrzyma pomocy.
Jeżeli pozwala się dziecku płakać w ten sposób zbyt często, może to wpłynąć na
system radzenia sobie ze stresem przez całe życie.
Istnieje wiele naukowych badań przeprowadzonych na całym świecie, w których
wykazano, w jaki sposób stres z wczesnych lat życia może powodować trwałe,
negatywne zmiany w mózgu dziecka - może wykształcić się nadreaktywny system
reagowania na stres, który będzie oddziaływał na człowieka przez całe życie.
Może to oznaczać, że percepcja świata i zdarzeń będzie nasycona poczuciem
zagrożenia i lęku, nawet w idealnie bezpiecznej sytuacji.

Jeżeli dziecko płacze samotnie w pokoju:
- jego mózg zalewają wysokie stężenia hormonów stresu
- następuje spadek poziomu opioidów (substancji chemicznych wzbudzających
uczucie dobrego samopoczucia)
- mózg i system reagowania na stres mogą stać się nadreaktywne
- w mózgu aktywowane są ścieżki bólu, podobnie jak w przypadku fizycznego
zranienia się.

Co dzieje się w mózgu twojego dziecka?
Żaden rodzic nigdy by nie pomyślał o pozostawieniu dziecka w pokoju pełnym
toksycznych oparów, które mogłyby uszkodzić jego mózg. A mimo to wielu rodziców
zostawia dziecko w stanie przedłużającego się cierpienia i nie pociesza go, nie
wiedząc o tym, że jego mózg zalewają toksyczne, zagrażające mu hormony stresu.
Wcześniejsze pokolenia rodziców pozwalały dziecku płakać, by "ćwiczyło płuca" i
nie miały pojęcia, jak bardzo podatny na działanie stresu jest jego mózg. U
płaczącego dziecka nadnercza wydzielają hormon stresu zwany kortyzolem. Jeżeli
dziecko jest uspokajane i pocieszane, poziom kortyzolu spada, lecz gdy pozwala
mu sie płakać, wysoki poziom sie utrzymuje. Jest to potencjalnie niebezpieczna
sytuacja, gdyż ilość kortyzolu może osiągnąć toksyczny poziom i uszkodzić
kluczowe struktury oraz systemy rozwijającego się mózgu. Kortyzol jest wolno
działającą substancją, której stężenie może utrzymywać się przez wiele godzin, a
u osób dotkniętych depresją - nawet wiele tygodni.
(...)

Co się dzieje, gdy dziecko płacze
Gdy dziecko płacze intensywnie i rozpaczliwie, jego układ jego układ pobudzenia
organizmu, czyli autonomiczny układ nerwowy (który nadal rozwija się po
urodzeniu) jest daleki od równowagi. W chwili cierpienia układ pobudzenia (zwany
"sympatycznym") jest nadaktywny, a układ "przywspółczulny" ("parasympatyczny",
związany ze spokojem i koncentracją) dezaktywowany. To oznacza, że ciało dziecka
jest gotowe do działania, reakcji "uciekaj albo walcz", bowiem do krwi jest
uwalniany wysoki poziom adrenaliny. Przyspieszeniu ulega akcja serca; zwiększa
się ciśnienie krwi i potliwość; napinają się mięśnie; oddech jest szybszy i
maleje apetyt (układ trawienny oszczędza krew i energię, by można było
przygotować mięśnie do działania). Powrót do równowagi zależy od ciebie.
Pocieszanie dziecka pobudza nerw błędny, który należy do "spokojnej i
zrelaksowanej" parasympatycznej części autonomicznego układu nerwowego. Im
zywiej reagujesz na dziecko, tym lepiej regulujesz jego układ pobudzenia
organizmu i tym trwalszy będzie twój wpływ.

Niebezpieczeństwa nadmiernego pobudzenia
Gdy uspokajasz cierpiące dziecko, regulujesz funkcjonowanie jego autonomicznego
układu nerwowego. Badania pokazują, że w przypadku niezaspokojonej potrzeby
pocieszania i braku reakcji emocjonalnej, układ ten może z czasem być
przygotowany do stanu nadmiernej pobudliwości organizmu. To może sprawiać, że
życie staje się stresujące i wyczerpujące. Może to prowadzić do wszelkiego
rodzaju fizycznych dolegliwości w późniejszym życiu: przykładowo problemów z
oddychaniem (np. astma), chorób serca, zaburzeń łaknienia i trawienia, problemów
ze snem, wysokiego ciśnienia krwi, ataków paniki, napięcia mięśni, bólów głowy i
chronicznego zmęczenia. (...)
Wielu rodziców, nie wie o tym, że układ pobudzenia organizmu u dziecka rozwija
się nadal po urodzeniu i że jest wyjątkowo wrażliwy na stresujące wydarzenia,
takie jak płacz w samotności. Zatem zostawianie dziecka, by "się uspokoiło",
może mieć długotrwały, niekorzystny wpływ na jego ciało i mózg. Dziecko nie
potrafi przywrócić autonomicznego układu nerwowego do stanu równowagi; możesz
tego dokonać tylko ty."
__________________




mamaola is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
3 użytkownicy(ków) dziękuje użytkownikowi mamaola za ten przydatny post:
basia681 (09-12-10), motylek 2007 (24-11-10), paczanga (24-11-10)
Stary 24-11-10, 20:19   #8 (permalink)
Sprinter
 
mamaola's Avatar
 
....

Zarejestrowany: 12-01-2010
Miejscowość: Szczecin
Posty: 2 111
Nastrój:
2 006 podziękowań w 1 188 postach
Domyślnie

Aha - fragment pochodzi z książki "Mądrzy rodzice" - Margot Sunderland
__________________




mamaola is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla mamaola za ten post przesyłają:
basia681 (09-12-10)
Stary 24-11-10, 20:35   #9 (permalink)
Spacerowicz
 
paczanga's Avatar
 

Zarejestrowany: 9-06-2010
Posty: 716
164 podziękowań w 131 postach
Domyślnie

mamaola własnie czytam twój fragment ksiązki
trwa następna batalia
narazie 3min krzyku i koniec cisza
__________________
paczanga is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 24-11-10, 20:46   #10 (permalink)
Sprinter
 
Guga12's Avatar
 
...oczy są ślepe. Trzeba szukać sercem.antoine de saint-exupery

Zarejestrowany: 10-01-2010
Posty: 2 218
Nastrój:
1 309 podziękowań w 824 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Guga12
Domyślnie

Paczanga ja nie popieram tej metody, choć książkę przeczytałam. Samodzielne zasypianie jest ważne i z tym się zgodzę ale jeśli nie wiąże się ono z cierpieniem dziecka a czytałaś może Tracy Hogg język niemowląt???? Tam też autorka podaje sposoby na usypianie i uważam że są mniej drastyczne. Wolałabym 30 razy brać dziecko na ręce pocieszać i odkładać aż mu się znudzi i samo zaśnie niż słuchać takiego płaczu. Jenak jeśli uważasz, że to dobra metoda to trzymam kciuki aby się powiodło
__________________





Guga12 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Noworodki i niemowlaki

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 12:27.