|
|||||||
| Komunikaty |
| Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Raczkujący
|
Czy oprócz delikatnego przemywania czyścicie je specjalnymi patyczkami dla niemowląt, sprayem do uszek? Jeśli tak to jaki polecacie?
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Biegacz
Zarejestrowany: 26-07-2010
Miejscowość: Warszawa
Posty: 1 119
Nastrój:
987 podziękowań w 506 postach
|
Ja używam otomer baby (czy jakaś taka podobna nazwa). Jestem zadowolona i niunia też. I delikatnie czyszczę zewnętrzne części ucha patyczkami dla niemowląt.
__________________
https://apps.facebook.com/smyk-casti...74c815b127c512 http://tnij.org/qlhj https://apps.facebook.com/mama_i_ja/ -zdjecie mulatki Jeśli się podoba, zagłosuj. Dziękuję |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Raczkujący
Zarejestrowany: 12-10-2010
Miejscowość: Wieś sielska anielska ...
Posty: 54
Nastrój:
7 podziękowań w 7 postach
|
Patyczki do uszu nawet te specjalne, wyprofilowane odpowiednio nie są polecane. Tzn. można ich używać do czyszczenia samego płatka, małżowiny. Nie wyciagamy jednak przy ich pomocy woskowiny, które się zbiera w środku. Możemy zrobić dziecku krzywdę. Dlatego czekamy cierpliwie aż woskowina sobie 'wylezie" na tyle żeby można ją było bez problemu usunąć bez wkładania patyczka do środka ucha.
Nie wiem czy specjalne płyny się sprawdzają bo nie używałam nigdy. Nie ma chyba potrzeby stosowania ich jezeli nie obserwujemy wyjątkowo dużego nagromadzenia woskowiny. zwykła pielegnacja wystarczy. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 13-11-2010
Miejscowość: Sosnowiec
Posty: 35
3 podziękowań w 3 postach
|
Zgadzam się w 100% z Amają. Też uważam, że jeśli nie zauważamy "nadprodukcji" woskowiny specjalne czyszczenie nie jest konieczne, ponieważ woskowina "wyjdzie sobie sama do wierzchu" :)
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Mistrz
myśle sobie, że może kiedyś....
Zarejestrowany: 30-06-2009
Miejscowość: PL
Posty: 6 085
792 podziękowań w 559 postach
|
nam polecano Marin-ratiopharm woda morska, ma zmienne nakładki do noska i do uszu....
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Biegacz
Jestem szczęściarą :)
Zarejestrowany: 5-02-2010
Miejscowość: Herne/De
Posty: 1 249
Nastrój:
474 podziękowań w 333 postach
|
ja robie jak Amaja. tak nakazal mi pediatra. takze slyszalam ze czyszczac dzidzi uszko w srodku mozna je uszkodzc.
pozdrawiam |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Osesek
|
Jeszcze nie próbowałam sprayu do uszu ale nie wiem czy to ma większy sens? lepiej chyba poczekać aż woskowina sama wyjdzie. a czy podczas kąpieli specjalnie uważacie aby woda nie dostała sie do uszu?
__________________
Albert Einstein napisał: Niektórzy spędzają całe życie, usiłując zrozumieć istotę kobiety. Inni zajmują się mniej skomplikowanymi rzeczami. Np. teorią względności |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Biegacz
|
a nawet trzeba czekac
im częsciej ingeruejsz w uszy tym wiecej wosku się produkuje a to bez sensu |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Mistrz
|
O rany, czyli dzieciaki chodzą z brudnymi uszami??
Nie mówię, żeby dłubać patyczkiem głęboko w uchu, ale wykorzystanie patyczka dla dzieci po prostu dla zachowania pewnej higieny i estetyki to chyba nic złego :) Przecież u siebie chyba nie czekacie aż Wam woskowina wyjdzie z uszu, mam nadzieję przynajmniej :) |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Sprinter
|
Ja po kazdej kapieli przemywam wacikiem i nie grzebie w uszach. Mialam problemy z dzieci uszami wiec troche na ten temat wiem. Pediatra kazala czyscic wacikiem jak woskowina wyjdzie, a audiolog po kapieli wacikiem wyczyscic. No i audiolog mial racje, a uwierzcie bylam u kilkunastu lacznie ze szpitalem w Kajetanach. Tak wiec polecam nie grzebac patyczkami, ale po kapieli wacikiem dokladnie oczyscic uszko z wody. Mam nadzieje, ze zrozumialyscie :)
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|