|
|||||||
| Komunikaty |
| Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#231 (permalink) |
|
Biegacz
|
Ja mam 3,5 miesieczną córeczkę. Na początku było super z zasypianiem, potem się rozregulowała i trwało to co wieczór w nieskończonośc. Teraz mam na nią sposób :)
Nie pozwalam jej spac przy cycu, bo to tylko doprowadzi do tego, że nie zaśnie jak mnie nie będzie. Ale karmię ją na maxa, tj. tak długo, póki je, ale już się robi senna. Zwykle kończy jeśc zanim zaśnie, a czasem ją leciutko rozbudzam, jak widzę, że nie dojada. Takiego prawie śpiącego malucha odkładam do łóżeczka, przykrywam kocykiem (jak jest jej ciepło zasypia baaardzo szybko, ale pilnuję, żeby nie było zbyt ciepło!). Wtedy stawiam krzesełko obok jej łóżeczka i siedzę. Nic się nie odzywam, nie nucę, po prostu jestem, żeby mnie mogła widziec (zwykle, żeby zabic tę kilkuminutową nudę gram sobie na komórce hihihihhi). Mała zasypia po kilku minutach. A z czasem zauważyłam, że ten czas się mocno skrócił i teraz bywa, że zasypia w ciągu kilku sekund!!! |
|
|
|
|
|
#232 (permalink) |
|
Biegacz
|
AAAaaaaa i kamelon ma rację!!!!
Mój mąż nie mógł zrozumiec, że absolutnie nie wolno wyciągac dziecka z łóżeczka podczas usypiania (jako wyjątek traktuję sytuacje awaryjne, np. ból brzuszka jak mała miała kolki). Kiedyś jak Zonia nie chciała zasnąc przylazł do pokoju i do niej szeptem (niby tylko szept, ale wybudza, bo interesuje dzieciaka): A czemu ty nie śpisz robaczku? I dawaj ją na ręce do kołysania. Mała oczywiście stwierdziła, że tatuś się chce bawic :) A mężuś zmęczony to cyk ją z powrotem do mnie... Wrrrr Musiałam zaczynac wszystko od nowa, ale teraz przynajmniej już nie popełnia tego błędu :) |
|
|
|
|
|
#233 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
marciołka widzisz z tatusiami juz tak bywa. Moj maz dzisiaj w nocy wstal do malej i zeby ja uspic nakrecil jej pozytywke!!
Moja corcia niezle niegdys zasypiala. Teraz bywa roznie... |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#234 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Mój włącza suszarke :\ a potem puszy sie dumny, ze Dominik usnął mu na rekach... Każdy ma swoje sposoby ;)
|
|
|
|
|
|
#235 (permalink) |
|
Sprinter
|
Och ci Tatusiowie moj to ma corke jak dziecko jest wyspane przewiniete i sie adnie bawi a jak placze trzeba zmienic pieluche to jest moja
Ale tak na powaznie to sie wkuzylam bo wstawac w nocy tylko ja wstaje co z tego ze nie pracuje ale tez musze byc przytomna jak z nia siedze i teraz wstajemy na zmiane i usypiamy tez na zmiane jeden dzien ja drugi on |
|
|
|
|
|
#236 (permalink) | |
|
Pierwsze kroki
|
Cytat:
a na razie mały ząbkuje i tez nie jest dobra pora na naukę zasypiania |
|
|
|
|
|
|
#237 (permalink) |
|
Biegacz
|
Inka, bo tatusie się najlepiej sprawdzają jak wszystko jest cacy. Inaczej jest kiepsko/ Mój M np. często sam wymyśla, że weźmie małą na drzemkę popołudniową, oczywiście wtedy, gdy sam jest mega zmęczony, a Zosia akurat ma ochotę na zabawę, ewentualcnie sama jest zmęczona, a niestety zmęczone dzieciaczki są marudne. I już po 5 minutach słyszę błagalny ton z sypialni - Jednak ją zabierz... Wchodzę po małą i co widzę? Kuba zakrywa sobie głowę poduszką, mała albo drze się wniebogłosy, albo bawi w najlepsze i zaczepia tatę. I jaki sens robic coś jak się nie do końca ma na to ochotę? Już lepiej niech się nią zajmie krócej, ale efektywniej jak jest wypoczęty :)
A teraz z innej beczki - macie jakieś sposoby na usypianie maluszka w dzień? Bo moja Zonieczka mało co śpi za dnia, oczywiście spacer usypia ją momentalnie, ale nie zawsze jest czas, żeby z nią wyjśc... A bywają dni, kiedy śpi mi np. 2 razy, co łącznie daje czasem mniej niż 2 godzinki :( |
|
|
|
|
|
#238 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
A próbowałaś chusty? Dominik zamotany w chustę usypia po 5 góra 10 minutach na ok. godzinę.
|
|
|
|
|
|
#239 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 3-03-2009
Posty: 3
Nastrój:
1 podziękowanie w 1 poście
|
To jest tak jak z nauka innych czynności,dziecko trzeba nauczyć samodzielnego zasypiania,bez naszej obecnosci.Ono nie rodzi sie z ta umiejętnością.Jeśli usypiamy dziecko kołysząc je na rękach,to ono otrzymuje komunikat:tak masz zasypiać,w konsekwencji inaczej nie zaśnie,chyba że padnie.Te wszystkie wskazówki przeczytałam i one sie sprawdziły,jak nauczyliśmy synka spać,zasypia do kilku minut sam,w ciemnym pokoju.Oczywiście zachowujemy pewien porzadek dnia,co nie znaczy, ze kazdy dzien jest taki sam.Chodzi o to zeby dziecko wiedziało co nastąpi za chwile, chodzi o spanie np ja wyciszam go czytając bajki plus pozytywka i on wie ze pojdzie zaraz spać,nie jest wyrwany np z zabawy.Od czasu bezproblemowego zasypiania synuś sporadycznie płacze czy marudzi-jest poprostu wyspany.Pozdawiam mamusie.Acha i nie budzi sie w nocy,a jeśli już to sam zasypia.
|
|
|
|
|
|
#240 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 3-03-2009
Posty: 3
Nastrój:
1 podziękowanie w 1 poście
|
kochana płakał na początku nawet godzine i dłużej ale z dnia na dzień bylo lepiej,coraz krocej to trwało.Przyznam ze ciezko to przezylam,gdyby nie mąż i jego wsparcie to nie wiem czy dałabym radę.Widziałam efekty i nie chciałam przerywać.W cigu dnia to da sie przeżyc ale najtrudniejsze sa noce,kiedy nie mozesz reagowac.Nie przejmuj sie sasiadami!!!Jesli chodzi o zabkowanie to moze pomoze nurofen.Im pozniej zaczniesz ym bedzie trudniej.Polecam ksiazka:USNIJ WRESZCIEjest w wersji elektronicznej dostepna.Pozdrawiam
|
|
|
|
| Podziękowania dla kameleon za ten post przesyłają: |
kalinah1 (06-03-09)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|