|
|||||||
| Komunikaty |
| Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Raczkujący
Zarejestrowany: 29-09-2010
Posty: 92
1 podziękowanie w 1 poście
|
Dziewczyny jestem strasznie dociekliwa i we wszystkim doszukam się czegoś.SŁuchajcie podobno śmierć łóózeczkowa to bezdechy prawda?.Jak wezmiecie wstrzymacie oddech to stracicie przytomność tak jak przy bezdechu efektywnym jak ma mój syn.Jak się przestraszy traci oddech i jak wpore nie zaraguje sinieje ,2 razy stracil przytomnosć jak nie wiedzielismy o takim czymś(byl z moją mama wtedy.Smierć łózeczkowa to bezdech i co dziecko umiera bez utraty przytpomności a przy innych bezdechach traci przytomność i oddech wraca normalnie?POzatym prawie wszystkie dziewczyny które maja monitor oddechu to alarm wył ,a te co nie mają dizeci mają się dobrze.Czyli wychodzi na to że co 2 osoba bez monitoru powinna umierać.
Osobiscie mi alarm wył jak się bawiłam z dzieckiem (było w łożeczku) i pikał ze jest wszystko ok jak małego tam nie było. Co o tm myślicie.Czy to faktycznie sa bezdechy?bo po bezdechu powinna byc utrata przytomności . |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Spacerowicz
zakochana po uszy w swoim dziecku
Zarejestrowany: 14-04-2010
Miejscowość: P-ń
Posty: 665
Nastrój:
308 podziękowań w 207 postach
|
Nie znam się , nie jestem lekarzem ale mam takie małe doświadczenie.Moja córeczka po urodzeniu miała trudności z oddychaniem, po 6 dniach potwierdziło się zapalenie płuc , ale przez cały czas była podłączona pod monitor w szpitalu.Leżała na sali z ok 25 noworodkami.Przebywałam tam min.14 godzin na dobę i średnio co 2 min wył jakis minitor ..a dzieci żyły.
U mojej małej wystąpiły spadki seturacjii monitor też wył.Te spadki były spowodowane stanem zapalnym płuc. Pani neonatolog wytłumaczyła mi że spadki seturacji to nie bezdech , żeby był bezdech musi dojść do zatrzymania akcji serca równocześnie ze spadkiem seturacji.A monitory wyją zarówno na spadki jak i wzrosty tętna i spadki dotlenienia.Żeby doszło to bezdechu który prowadzi do śmierci musi się złożyc równocześnie kilka czynników..tak mi sie wydaję , ale powtarzam że nie jestem lekarzem..i daleko mi do medycznej wiedzy. |
|
|
|
| Podziękowania dla bejbik za ten post przesyłają: |
pysia (05-11-10)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Raczkujący
Zarejestrowany: 29-09-2010
Posty: 92
1 podziękowanie w 1 poście
|
Mi się wydaje że też coś musi się złożyć na to,bo bezdech jak jest to jest utrata przytomności a nie śinienie i odrazu smierc.Jak dziecko ma np bezdech przy płaczu to sinieje,traci przytomność,czasem je drgawki potelepią i zaraz jest ok.To dlaczego dzieci w łózeczku przy bezdechu umierają>?Tak mnie dzis naszło,wyszukałam się jakiejś dziury
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Moderator
|
Pysia - różne są bezdechy, nie wszystkie powodują utratę przytomności czy prowadzą do śmierci, na szczęście.
Mój młodszy synek przed chyba 1 rż. miał parę razy bezdechy, ale takie krótkie kilkusekundowe. Sam sobie radził ze złapaniem ponownego oddechu. Później okazało się, że winowajcą były olbrzymie migdały. Teraz już się nie nie boję, bo są wycięte. |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Hmm ja też lekarzem nie jestem i na bezdechu się nie znam, zdarzyło nam się 2 razy że mały nam się dusił i siniał.
Ale o śmierci łóżeczkowej wiem jedno- nie jest zbadana i nie znana jest jej przyczyna. I nie ma potwierdzonej jednej tezy na ten temat. Strasznie uzo się o tym oczytałam bo znajomych synek właśnie tak zmarł :(
__________________
ślub cywilny: ![]() http://mamaczytata.pl/pokaz/9175/fabianek ![]() - znów się wzięłam za siebie
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|