Straciłam córkę w 32 tygodniu - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Noworodki i niemowlaki
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby)

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 14-10-10, 20:13   #1 (permalink)
Raczkujący
 

Zarejestrowany: 14-10-2010
Miejscowość: Koszalin
Posty: 79
Nastrój:
17 podziękowań w 15 postach
Domyślnie Straciłam córkę w 32 tygodniu

Bardzo pragnęłam zostać mamą i udało się 8 marca dowiedziałam się że zostaniemy rodzicami.To była wspaniała chwila tak bardzo się cieszyliśmy.Przez całą ciąże czułam sie dobrze,nie chorowałam nie brałam antybiotyków,wyniki miałam dobre tak przynajmiej twierdzil mój lekarz prowadzący.Wszystko w domku było już przygotowane na przyjście na świat naszego maleństwa do końca nie wiedzieliśmy co bedzię,modliliśmy się tylko o to aby było zdrowe.7 września o godzinie 6 rano dostałam pierwsze skórcze,nie wiedziałam co się dzieje,zadzwoniłam po męża przyjechał szybko.Zadzwoniłam do swojego lekarza kazał przyjsć do przychodni,przepisał mi nospę i wysłał do domu.A ja z godziny na godzinę czułam się coraz gorzej,pojechaliśmy z mężem do szpitala.Zbadał mnie lekarz i powiedział że jest takie duże rozwarcie i trzeba rodzić,zrobili mi cesrkę bo mała Julcia była nuszkami do dołu nie obróciła się,trafiłam na stół operacyjny.Nawet nie wiem kiedy ją wyjeli,nie płakała słyszałam tylko słowa lekarza "no to szyjemy" a ja na to co z dzieckiem.Lekarz który mnie szył powiedział żę przyjdzie pani doktor i wszystko mi powie.Zaczełam płakac to była najgorsze chwila w moim życiu,pani doktor powiedziła że dziecko ma wady wrodzone to było straszne.Nasza córeczka miała wadę serduszka i achindroplazję inaczej karłowatość lekarze nie dawali jej szans na przeżycie.Była taka sina dostała tylko 3 punkty,prawie nie oddychała została podłączona do respiratora.Nawet jej dobrze nie widziałam tylko tak przez sekunde jak wkładali ją do inkubatora.Ochrzcili ją w szpiatlu nazwaliśmy ją Julcia tak badzo pragnęłąm mieć córeczkę i miałam.Nie trzymałam jej w ramionach nie widziałam jej maleńkiej buźki,ważyła 2kg a mierzyła 38 cm urodziła się 7 września o 15.25 żyła tylko 4,5 godziny nie zdąrzyłam sie z nią pożegnać powiedzieć jak bardzo ją kocham.Cały czas jak o tym mówię mam łzy w oczach od tej tragedi mineło 1,5 miesiąca jest mi bardzo ciężko to był już ósmy miesiąc była już taka duża.Najgorsze jest to że mój lekarz który mnie prowadził nic nie widział na usg że dziecko jest chore,nie widział że nie rosną mu nóżki i rączki i że ma dużą główkę przez całą ciąże twierdził że jest wszystko dobrze a ja nie miałam podstaw aby mu nie wierzyć przecież jest lekarzem miałam do niego zaufanie.Nie wierzę w to aby nie widział co dzieje się z moim maleństwem.Nie mogę się z tym pogodzić dlaczego nas to spotkało tak bardzo pragneliśmy mieć dziecko przecież nikomu nie zrobiliśmy krzywdy za co Pan Bóg nas tak ukarał.Caly czas wydaje mi się że ona jest we mnie że mnie kopie tak bardzo za nią tęskniĘ.Wiem że tam w niebie jest jej dobrze jest malutkim aniołeczkiem i patrzy na nas z góry zawsze będzie przy nas a my przy niej.Bardzo Cię kocham moja kochana córeczko
ANNA23 KOSZALIN is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 14-10-10, 20:22   #2 (permalink)
Mistrz
 
rorita's Avatar
 
uczymy się siebie nawzajem...

Zarejestrowany: 7-01-2009
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 17 093
Nastrój:
9 307 podziękowań w 5 295 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika rorita
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do rorita
Domyślnie

Aniu kochana żadne słowa nie ukoją Twojego bólu ,Twojej straty To nie Wasza wina, nikt Was nie ukarał... Tu w Naszej forumowej rodzinie jest wiele mam ,które przeżyły identyczną sytuację Bądź teraz silna ... Dla siebie ,dla męża ,dla Twojego małego Aniołka[*] Tulam Cię z całej siły do serduszka
rorita jest teraz online   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 14-10-10, 20:28   #3 (permalink)
Biegacz
 
renka32's Avatar
 
Kochamy nasze dzieciaki!!!!

Zarejestrowany: 11-08-2008
Miejscowość: Rytwiany
Posty: 1 563
Nastrój:
477 podziękowań w 361 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika renka32
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do renka32
Domyślnie

Aniu ja tez tulę cie z całych sił trzymaj sie kochaniutka !!!!!!!!!!!!!!!!!
__________________



renka32 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Parenting wspiera:
Stary 14-10-10, 20:29   #4 (permalink)
Sprinter
 
Guga12's Avatar
 
...oczy są ślepe. Trzeba szukać sercem.antoine de saint-exupery

Zarejestrowany: 10-01-2010
Posty: 2 218
Nastrój:
1 309 podziękowań w 824 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Guga12
Domyślnie

Aniu czytam i ciężko w to wszystko uwierzyć, tak bardzo mi przykro. Chyba najgorzej jest się pogodzić ze stratą dziecka. Wieżę że w przyszłości pojawi się w Waszym życiu mała istotka i tego bardzo mocno Wam życzę
__________________





Guga12 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 14-10-10, 20:31   #5 (permalink)
Raczkujący
 

Zarejestrowany: 14-10-2010
Miejscowość: Koszalin
Posty: 79
Nastrój:
17 podziękowań w 15 postach
Domyślnie

Dziękuje ci za te ciepłe słowa wiem że musze być silna ale to tak bardzo boli.
ANNA23 KOSZALIN is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 14-10-10, 20:38   #6 (permalink)
Biegacz
 
ewcia_k's Avatar
 
;)

Zarejestrowany: 21-04-2009
Miejscowość: Śląsk
Posty: 1 994
Nastrój:
1 202 podziękowań w 809 postach
Domyślnie

Kochana historia jaka opisalas zaparla dech w piersiach...Nie wiń Siebie bo to nie Wasza wina. Widocznie tak Bóg chcial. Chciał Wasza Najukochansza córeczke miec przy sobie. Musisz byc silna, chociaz nie wyobrazam sobie nawet jakie to musi byc ciezkie... Juleczka bedzie Waszym Aniolkiem i bedzie czuwala nad tym zebyscie mieli jeszcze taka maluska iskiereczke przy sobie. Tulam Cie mocno...3maj sie...
__________________




ewcia_k is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 14-10-10, 20:40   #7 (permalink)
Sprinter
 
bursztynka's Avatar
 
Haneczka:)

Zarejestrowany: 22-04-2010
Miejscowość: kujawsko pomorskie
Posty: 4 472
Nastrój:
1 766 podziękowań w 1 403 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do bursztynka
Domyślnie

Aniu tak bardzo mi przykro
Cytat:
Lista życzeń osieroconych rodziców

1. Chciałabym, by moje dziecko nie umarło. Chciałabym je mieć z powrotem. 2. Chciałbym, byś się nie bał wymawiając imię mojego dziecka. Moje dziecko istniało i było dla mnie bardzo ważne. Potrzebuję usłyszeć, że było ono ważne także dla Ciebie. 3. Jeśli płaczę lub reaguję emocjonalnie, gdy mówisz o moim dziecku chciałabym, byś wiedział, że to nie dlatego, że mnie ranisz. Czuję wówczas, że pamiętasz; czuję twoją troskę! Śmierć mojego dziecka jest przyczyną moich łez. Rozmawiasz ze mną o moim dziecku, pozwoliłeś mi podzielić się smutkiem. Dziękuję Ci za to.

Lista życzeń osieroconych rodziców

1. Chciałabym, by moje dziecko nie umarło. Chciałabym je mieć z powrotem.

2. Chciałbym, byś się nie bał wymawiając imię mojego dziecka. Moje dziecko istniało i było dla mnie bardzo ważne. Potrzebuję usłyszeć, że było ono ważne także dla Ciebie.

3. Jeśli płaczę lub reaguję emocjonalnie, gdy mówisz o moim dziecku chciałabym, byś wiedział, że to nie dlatego, że mnie ranisz. Czuję wówczas, że pamiętasz; czuję twoją troskę! Śmierć mojego dziecka jest przyczyną moich łez. Rozmawiasz ze mną o moim dziecku, pozwoliłeś mi podzielić się smutkiem. Dziękuję Ci za to

4. Chciałbym, byś nie „zabijał” ponownie mego dziecka usuwając jego zdjęcia, rysunki, pamiątki ze swojego domu.

5. Bycie rodzicem w żałobie nie jest zaraźliwe, więc chciałbym byś mnie nie unikał. Potrzebuję Cię teraz bardziej niż kiedykolwiek.

6. Potrzebuje urozmaicenia, chcę usłyszeć co u Ciebie, lecz chcę, byś także słuchał mnie. Mogę być smutna. Mogę płakać, lecz chciałabym, byś pozwolił mi mówić o moim dziecku; to mój ulubiony temat.

7. Wiem, że często o mnie myślisz i się modlisz. Wiem, że śmierć mojego dziecka boli Cię także. Chciałabym o tym wiedzieć: powiedz mi to przez telefon, napisz list lub uściśnij mnie.

8. Chciałbym żebyś nie oczekiwał, że moja żałoba skończy się wraz z upływem sześciu miesięcy. Pierwsze miesiące są dla mnie szczególnie traumatyczne; chciałbym jednak być zrozumiał, że mój żal nie będzie mieć końca. Będę cierpiała z powodu śmierci mojego dziecka aż do ostatniego dnia mego życia.

9. Naprawdę staram się „zaleczyć”, chciałabym jednak byś zrozumiał, że nigdy nie będę w pełni wyleczona. Zawsze będę tęskniła za moim dzieckiem i będę pełna żalu, że już nie żyje.

10. Chciałabym byś nie oczekiwał ode mnie "NIE MYŚLENIA O TYM" lub "BYCIA SZCZĘŚLIWĄ”. Nie sprostam żadnemu z tych oczekiwań przez długi czas.

11. Nie chciałabym traktował mnie jak „OBIEKT LITOŚCI”, chciałabym jednak byś pozwolił mi na smutek. Zanim się „wyleczę” to musi boleć.

12. Chciałabym byś zrozumiał, że moje życie roztrzaskało się w drobny mak. Wiem, że to przygnębiające być blisko mnie, gdy tak czuję. Proszę bądź cierpliwy w stosunku do mnie, tak jak i ja jestem.

13. Gdy mówię "U mnie w porządku", chciałabym, byś zrozumiał, że „NIE JEST MI DOBRZE”, a każdy dzień to zmaganie się ze śmiercią mojego dziecka.

14. Chciałabym byś wiedział, że wszystkie moje reakcje związane z żałobą są normalne. Możesz spodziewać się depresji, złości, wszechogarniającego poczucia beznadziejności i smutku. Proszę więc, wybacz mi, że czasem jestem cicha i wycofana, innym zaś razem irytuję się i zachowuje ekscentrycznie.

15. Twoja rada by "żyć dzień za dniem" i tak odmierzać czas jest doskonała. Jednak obecnie, dzień to zbyt dużo i zbyt szybko dla mnie. Chciałabym wiedzieć, że daję sobie radę z godzina po godzinie.

16. Zaproponuj od czasu do czasu pojechać ze mną na cmentarz, zapalić lampkę, pomilczeć chwilę. Nie za często, tylko czasami. Daj mi znać że pamiętasz.

19. Nie mów: jesteś młoda, będziesz miała kolejne dzieci. Być może będzie dane mi się cieszyć jeszcze nie jednym dzieckiem, najpierw jednak muszę opłakać to, które odeszło. I żadne inne dziecko mi go nie zastąpi.

20. Najważniejsze: Wspomnij czasem o mim dziecku. Nie udawaj, że nie istniało. Słowa mniej bolą niż uporczywe milczenie.

Magdalena Harrison
bursztynka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla bursztynka za ten post przesyłają:
ANNA23 KOSZALIN (28-10-10)
Stary 14-10-10, 20:47   #8 (permalink)
Spacerowicz
 
Sopfie's Avatar
 
Małe szczęścia...

Zarejestrowany: 15-10-2009
Posty: 663
Nastrój:
448 podziękowań w 274 postach
Domyślnie

Aniu a ja nie wierzę, że Twoja córeczka odeszła. Ona po prostu zmieniła datę swojego przyjścia na świat. Widocznie nie była jeszcze gotowa. Julcia wróci do Ciebie. Jestem tego pewna. Jesteś bardzo dzielna.
__________________
Sopfie is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 14-10-10, 21:54   #9 (permalink)
Spacerowicz
 
moni27's Avatar
 
Gdyby nasza miłośc mogła Cię ocalic,nigdy byś od nas nie odszedł...

Zarejestrowany: 10-03-2009
Miejscowość: Ostrów Wlkp
Posty: 928
Nastrój:
375 podziękowań w 247 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika moni27
Domyślnie

Kochana (*)(*)(*) dla Twojej córeczki

Miniaturka załącznika (kliknij aby powiększyć)
stracilam-corke-w-32-tygodniu-9c2ff18200.jpg  
__________________
Kochamy Cię synku (*)(*)(*) 25. 12.2008
http://kubuslinka.pamietajmy.com.pl/
http://wirtualnyznicz.pl/zapal.html?pid=8210


moni27 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 14-10-10, 22:26   #10 (permalink)
Raczkujący
 

Zarejestrowany: 13-09-2010
Posty: 51
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
Domyślnie

nie umiem sobie nawet wyobrazić bólu który czujesz... (*)
ewa_z_apetytem is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Noworodki i niemowlaki

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 12:21.