|
|||||||
| Komunikaty |
| Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Raczkujący
szczęśliwa mama
Zarejestrowany: 21-07-2009
Posty: 66
23 podziękowań w 16 postach
|
Witam mamusie!
Mam taki problem. Byłam wczoraj w przychodni z moją prawie 3miesięczną córeczką aby pobrac krew do zbadania morfologii i to co zrobila pielęgniarka jest karygodne. Naklóla paluszeek i zaczela wyciskac z paluszka krew do rureczki ale nie umiala sobie trafic. Krew mojej corci lala sie po rączce i po rece pielegniarki zamiast do rureczki z fiolką, a na dodatek spadla jej ta rurka z fiolką a potem dalej do tej samej rurki wyciskL tą krew. W koncu siętroche udalo wlac krwi do rurki. Mialam ochote sie na nią wydrzec ale zachowalam spokoj i tulilam dziecko zeby nie plakalo. Teraz zaluje ze czegos nie zrobilam bo mam wątpliwosci czy jakies zarazki nie dostaly sie do krwi malutkiej? Czy przez upuszczenie tej rureczki z fiolką mogło dojsc do jakiegos zakazenia? Tak bardzo sie boje bo przeciez w szpitalach czy przychodniach jest tyle zarazków bo tyle chorych osób przychodzi. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Sprinter
|
Współczuję tobie nerwów a malutkiej bólu i stresu.
Gdy pójdziesz pokazać wyniki to zapytaj się pediatry. |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
spytaj o to pediatry na pewno...a pielęgniarce powinno sie zwrócić uwagę-w końcu to nie święta krowa i to ona jest dla pacjentów a nie na odwrót |
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Spacerowicz
Staś :)
Zarejestrowany: 15-10-2009
Posty: 778
330 podziękowań w 245 postach
|
niczka - współczuje Ci przeżyć. Ja bym chyba nie wytrzymała i bym tej babie nagadała.
Ja też byłam ostatnio z synkiem na pobieraniu krwi i też mu nakłuli paluszek i wyciskali krew, z tym, że pisnął tylko przy ukłuciu i później już nie płakał, bo krew leciała dość szybko i sprawnie wszystko poszło. Na Twoim miejscu pogadałabym z pediatrą o tym co się stało, ale myślę że nie doszło do żadnego zakażenia bo krew wypływała a nie wpływała do rany. (nie znam się na tym, ale tak myślę) |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Raczkujący
szczęśliwa mama
Zarejestrowany: 21-07-2009
Posty: 66
23 podziękowań w 16 postach
|
Mam nadzieje że nic się nie dostało do krwi mojej Nataszki bo chyba bym tego niezniosła. Jutro mam szczepienie z malą wiec zapytam lekarki.
Ta nasza służba zdrowia jest gorzej niz do d......y. |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Sprinter
KOCHAM CIĘ SYNKU
Zarejestrowany: 8-01-2009
Miejscowość: PL
Posty: 3 040
Nastrój:
926 podziękowań w 596 postach
|
niczka86 ja bym chyba ..................................... !!!!!
zdarzają sie sytuację, że trzeba zareagować, jesteś mamą i nawet chcąc być grzeczną, musisz chronić swoje maleństwo! Tylko Ciebie ma do obrony, bo sama jest za malutka. Piszę dlatego że masz wyrzuty sumienia, ja rozumiem, bo ja takie miałam, ale mój bączek był jeszcze w brzuszku. I wtedy pomyślałam to, co Ci teraz napisałam. Mam nadzieję, że Cie nie uraziłam. CO do krwi malutkiej, nikłe szanse, żeby doszło do zakażenia krwi, bo miała oczyszczony paluszek przed nakłuciem i wydaje mi się, że jakby co to nadal było działanie odkażające. Bardziej prawdopodobne, ze morfologia wyjdzie gorzej w wyniku, ale nie denerwuj się na zapas, bo jeszcze nie wiesz czy jest czym. |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
mojej Malej w szpitalu pobierali za stopy, ale jakos sprawnie to im szlo. problem byl na szczepieniu - jak krople krwi sie pojawily po igle a pielegniarka nawet wacika nie miala. oczywiscie upomnialam sie - nastepnym razem sama nalepila waciki.
a miala ta pielegniarka rekawiczki chociaz??? czy tak wyciskala golymi rekoma, ktore nie wiadomo co wczesniej dotykaly??? mam nadzieje ze wyniki wyjda dobre ;))
__________________
cyt: To, że twoja wrażliwość uczuciowa mieści się w łyżeczce do herbaty nie świadczy o tym, że wszyscy są tak upośledzeni. — Joanne Kathleen Rowling, Harry Potter |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Raczkujący
szczęśliwa mama
Zarejestrowany: 21-07-2009
Posty: 66
23 podziękowań w 16 postach
|
qlczak nie urazilas mnie, ja wiem ze powinnam zareagowac, ale teraz juz tylko moge gadac jak juz jest po. Następnym razem, choc mam nadzieje ze takiego nie bedzie, napewno nie bede siedziec cicho.
mbea tak pielęgniarka na szczescie mialarekawiczki. Byłam dzis na szczepieniu i opowiedzialm wszystko pediatrze. Lekarka powiedzial ze na pewno nic sie nie stalo bo to nie bylo wbijanie igly tylko wyciskanie krwi na zewnątrz. Odetchnelam troche jak mi to powiedziala. Co do wyników to małej brakuje troche żelaza bo zaczela intensywniej przybierac na wadze i dlatego niektore wskazniki byly ponizej normy. Lekarka powiedzial ze wszystko wporządku i nie mam sie czym martwic. |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) | |
|
Sprinter
KOCHAM CIĘ SYNKU
Zarejestrowany: 8-01-2009
Miejscowość: PL
Posty: 3 040
Nastrój:
926 podziękowań w 596 postach
|
Cytat:
![]() |
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|