Jak radzić sobie z agresją małego dziecka ? - Strona 4 - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Noworodki i niemowlaki
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby)

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 26-08-10, 19:12   #31 (permalink)
Mistrz
 
rorita's Avatar
 
uczymy się siebie nawzajem...

Zarejestrowany: 7-01-2009
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 17 108
Nastrój:
9 319 podziękowań w 5 299 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika rorita
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do rorita
Domyślnie

Alan dalej z bańki nawala gdzie się da czy to moja głowa,nogi czy inna część ciała... jak próbuje mnie głową uderzać to w to bite miejsce pięść przystawiam i w te kostki uderza,ale za chwilę zaboli i już przestaję... Boszzzzzzzz a wy mamki mając roczniaków odczuwacie już rzucanie się po podłogach i histerię ? u nas póki co takich rzeczy "jeszcze" nie ma i tego chyba boję się najbardziej ,bo mam uraz z dzieciństwa normalnie Mam 17 lat młodszą siostrę i sporo się nią zajmowałam zanim skończyła 3 latka i poszła do przedszkola ... ona nienawidziła się ubierać,najlpeiej jej w pampku samym było i koszulce... jak jakieś wyjście to od razu histeria,ryk i tarzanie się po podłodzę... Nie wspomne o myciu jej głowy... gehenna jakaś... dwie osoby musiały ją trzymać i przekręcaliśmy ją pionowo i tak głowę się myło ,a ona jak poparzona normalnie ... i w foteliku nie lubiła jeździć..już po chwili ryk był i wyginanie... no masakra z takim dzieckiem..pod tym względem dziękuję ,że mam takiego Alania

Aaaa i ja podobnie jak Emka robię... też jak już jakieś płaczę się zaczynają i nie wiem o co kaman to wsadzam do łóżeczka i szczebelki od razu wsadzam i zazwyczaj popłacze i zaśnie,uspokaja się na swoim kocyku. Czoło ma strasznie posiniaczone ,bo zawsze zaryje w jakiś kant
__________________

08.07.11
rorita is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 26-08-10, 19:47   #32 (permalink)
Sprinter
 
Emka's Avatar
 
Flog [*] miałeś jeszcze czas... Za szybko :(

Zarejestrowany: 30-08-2008
Miejscowość: Poznań/koszalin
Posty: 2 383
Nastrój:
188 podziękowań w 147 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Emka
Domyślnie

Rorita - mój też ma taki odchył, że robi się jak z plasteliny, wije się bo coś chce no to bach na podłogę i idę pare kroków dalej w pokoju i nie reaguje, łypając kątem oka na niego - jak nie widzi mojej reakcji zaraz grzeczny.

Dużo jest takich sytuacji,że nawet do tyłka się nie przemówi, bo ręcę same opadają dalej niż do podlogi, na to co on wyrabia. To jest właśnie to, ze tatuś i teściowa pozwalają na wszystko - tak samo z noszeniem, im mniej go noszę tym mój kręgosłup jest mi wdzięczny, jakma problem konkretny z zaśnięciem bo mi wyje, poimo kolacji,kąpieli i zmiany pieluchy, no to hopna ręcę i buju buju bioderkami, po 5 minutach, lędźwie odmawiają mi współpracy,a gdy prostuje się z nad łóżeczka słyszę prawie jak symfonia bethovenna - Hrrrrrruuuuupppp z kręgosłupa

Czasami mam ochotę gada zamknąć w łazience przykleić do ściany z taśmą na ustach i cieszyć się ciszą, ale z drugiej strony brak pałętania sie takiej małej osoby robi swoje,więc trzeba "poodklejać" z taśm i niech biega ...
__________________


Emka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 26-08-10, 21:40   #33 (permalink)
Mistrz
 
ana27's Avatar
 
najpiękniejsza rzecz na świecie - uśmiech mojego synka

Zarejestrowany: 1-11-2009
Miejscowość: lubelskie
Posty: 7 763
Nastrój:
1 502 podziękowań w 1 355 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do ana27
Domyślnie

Cytat:
Emka napisała Zobacz post
Rorita - mój też ma taki odchył, że robi się jak z plasteliny, wije się bo coś chce no to bach na podłogę i idę pare kroków dalej w pokoju i nie reaguje, łypając kątem oka na niego - jak nie widzi mojej reakcji zaraz grzeczny.

Dużo jest takich sytuacji,że nawet do tyłka się nie przemówi, bo ręcę same opadają dalej niż do podlogi, na to co on wyrabia. To jest właśnie to, ze tatuś i teściowa pozwalają na wszystko - tak samo z noszeniem, im mniej go noszę tym mój kręgosłup jest mi wdzięczny, jakma problem konkretny z zaśnięciem bo mi wyje, poimo kolacji,kąpieli i zmiany pieluchy, no to hopna ręcę i buju buju bioderkami, po 5 minutach, lędźwie odmawiają mi współpracy,a gdy prostuje się z nad łóżeczka słyszę prawie jak symfonia bethovenna - Hrrrrrruuuuupppp z kręgosłupa

Czasami mam ochotę gada zamknąć w łazience przykleić do ściany z taśmą na ustach i cieszyć się ciszą, ale z drugiej strony brak pałętania sie takiej małej osoby robi swoje,więc trzeba "poodklejać" z taśm i niech biega ...
u mnie jest podobnie. Tylko, że ja mam taki problem, że on przy wiekszym płaczu, czy też histerii, zanosi sie. Wiec sytuacja z zostawieniem Go płaczącego w łóżeczku odpada..........
__________________

ana27 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Parenting wspiera:
Stary 27-08-10, 09:22   #34 (permalink)
Mistrz
 
Mama_Monika's Avatar
 
a ja leże i leże i leże i nikomu nie ufam i nikomu nie wierzę....

Zarejestrowany: 23-02-2009
Miejscowość: we właściwym miejscu
Posty: 7 619
Nastrój:
1 762 podziękowań w 1 474 postach
Domyślnie

wiecie co, a moja z bańki bije, powaznie, jak sie ją na ręku trzyma i np. ona pokazuje żeby gdzies iść, a idzie się w przeciwnym kierunku (czyli nie po jej myśli) to wtedy trzeba byc przygotowanym że sie dostanie z bańki.
I też do znudzenia "nie wolno" "mamę to boli" itd. bezskutecznie :/
I wtedy za każdym razem jak tak zrobiła, to ja ją pacnęłam w czółko, była baaardzo zdziwiona, czasem kilka razy muszę to powtórzyć, żeby przestała, albo ją zdejmuję wtedy z rąk, mówię że jest niegrzeczna, wtedy się zezłości, siądzie na podłodze i pomarudzi a ja twedy czekam aż się uspokoi, trwa to ok. minuty i uśmiech wraca na buziol.
Jest lepiej pod tym względem w każdym bądź razie.
__________________
ROKSANIA



LENUSIA

Mama_Monika is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 27-08-10, 09:35   #35 (permalink)
Mistrz
 
rorita's Avatar
 
uczymy się siebie nawzajem...

Zarejestrowany: 7-01-2009
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 17 108
Nastrój:
9 319 podziękowań w 5 299 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika rorita
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do rorita
Domyślnie

Emcia dokładnie też czasem mam takie myśli ,żeby gdzieś zbója zakneblować ale fakt... bez tych Naszych szkrabów nie było by życia . to jak mnie znowu walnie to mówię ostrym tronem ,że ma sobie iść od mamy jak jest taki niegrzeczny i go odstawiam... to bywa ,że się wtedy przytuli... Noooo ,a z tym noszeniem na rękach to masakra... Moi rodzice to stosują i on wykorzystuje to jak nie wiem... Czasem w aptece u siebie go mają i u babci na rękach non stop prawie ,a ta go nosi i nosi nawet obsługując klientów nie raz uwagę zwracałam by dali z tym spokój ,bo potem mi żyć nie da ,ale gdzie tam - jak do ściany i to samo z dawanie słodkiego Wtedy mój tata mi mówi, że dziadki są po to aby rozpieszczać Ale w domu on wie ,że nie ma na ręce i nawet Wam powiem ,że tego nie wykorzystuję... z dziadkami jak jest to od razu ręce wyciąga...

Mama Monika mój też z bańki rypie i ja mu albo w tyłek po 3 razie upominania,albo teraz właśnie odstawiam na bok i tyle...
__________________

08.07.11

Ostatnio edytowane przez rorita : 06-09-10 o 10:16.
rorita is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 27-08-10, 09:41   #36 (permalink)
Mistrz
 
rorita's Avatar
 
uczymy się siebie nawzajem...

Zarejestrowany: 7-01-2009
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 17 108
Nastrój:
9 319 podziękowań w 5 299 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika rorita
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do rorita
Domyślnie

Wiecie ja w takich kryzysowych momentach właśnie jak bije mnie czy jęczy i nie wiem o co mu chodzi to sobie mówię ,że NIGDY żadnych dzieci,albo myślę sobie - na co ja się połasiłam... Ja to chyba jakaś inna jestem ,nie wiem już czy to dlatego ,że mój A na wyjazdach (teraz wróci po 2m-cach) i ja sporo sama tylko z małym,bo dziadki to jak coś w weekendy są ,czy po prostu nie nadaję się na matkę Alan nie potrafi się zająć sam sobą na dłużej niż 5-10 min... Zabawki leżą i czekają na jego zainteresowanie... Tv też go nie obchodzi ani trochę... Czasem do kibla za przeproszeniem nie mam jak iść Ja to bym chciała mieć czasem chwilę spokoju... Zanim on zaśnie,ostatnio po 23 ,to ja już wypompowana jestem i nawet to wanny nie mam siły i chęci iść... Jak A jest to pomaga ,ale przeważnie ciągłe jest jeżdżenie i załatwianie spraw z budową itd... Normalnie ja czasem wysiadam i chciałabym zasnąć i się nie obudzić Boszzzzzzzzzz może jakaś deprecha mnie łapie hehe. Sorki za zasmęcanie wątku
__________________

08.07.11
rorita is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 27-08-10, 09:56   #37 (permalink)
Mistrz
 
Mama_Monika's Avatar
 
a ja leże i leże i leże i nikomu nie ufam i nikomu nie wierzę....

Zarejestrowany: 23-02-2009
Miejscowość: we właściwym miejscu
Posty: 7 619
Nastrój:
1 762 podziękowań w 1 474 postach
Domyślnie

Ja żadnej z moich córek nigdy nie uderzyłam, nie wiem, nie umię chyba, ale myśli oczywiscie są różne, zwłaszcza gdy są nieznośne, normalnie otworzyć okno i fruuuuuu ;)
rorita nie zasmęcasz, każda z nas podejrzewam ma takie dni, gdzie się tylko czeka aż przyjdzie wieczór i dziecko pójdzie spać.
Ja chyba codziennie hehe po pracy prosto po dziecko do żłobka i jazda, nie ma czasu zjeść obiad odpocząć po pracy i tak do 23, dziecko, pranie, sprzątanie, spacer.
Moja też na długo sama się nie zajmie, tv w grę nie wchodzi, cały czas teraz trzeba z nią chodzić.
Wiem rorita co to znaczy jak sie na wieczór nawet umyć nie chce (jakkolwiek to zabrzmi;)
A ja dziecko zaśnie, to wtedy muszę obie naszykować na następny dzień i siebie do pracy :/
__________________
ROKSANIA



LENUSIA

Mama_Monika is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla Mama_Monika za ten post przesyłają:
rorita (27-08-10)
Stary 02-09-10, 21:49   #38 (permalink)
Sprinter
 
Emka's Avatar
 
Flog [*] miałeś jeszcze czas... Za szybko :(

Zarejestrowany: 30-08-2008
Miejscowość: Poznań/koszalin
Posty: 2 383
Nastrój:
188 podziękowań w 147 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Emka
Domyślnie

O to to, też mam tak codziennie czekam do tej 20:30 kiedy młody ma koniec dnia. Wręcz napawam się ciszą, kiedy to młody mi nie miauczy i nie krzyczy- gdy rozmawia po swojemu nie umie cicho, więc czasami jak mi do ucha zacznie nawijać, dzwoni mi dobre pare minut po! Tak więc noc powinna trwać dłużej Rorita, młody mój też był taki, że nawet do kibelka nie mogłam bo ryk i, co z tego, że moi rodzice byli i mój narzeczony :| Za to teraz czasem mini mini - dokładniej to elmo - mi pomaga, co by samemu się ogarnąć po spaniu. Noi to, że młody nie potrafi wolno chodzić on biega, a później są takie skutki, że nagle kant stołu wyskoczył, bądź futryna :|
__________________


Emka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 02-09-10, 21:56   #39 (permalink)
Mistrz
 
ana27's Avatar
 
najpiękniejsza rzecz na świecie - uśmiech mojego synka

Zarejestrowany: 1-11-2009
Miejscowość: lubelskie
Posty: 7 763
Nastrój:
1 502 podziękowań w 1 355 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do ana27
Domyślnie

Cytat:
Emka napisała Zobacz post
O to to, też mam tak codziennie czekam do tej 20:30 kiedy młody ma koniec dnia. Wręcz napawam się ciszą, kiedy to młody mi nie miauczy i nie krzyczy- gdy rozmawia po swojemu nie umie cicho, więc czasami jak mi do ucha zacznie nawijać, dzwoni mi dobre pare minut po! Tak więc noc powinna trwać dłużej Rorita, młody mój też był taki, że nawet do kibelka nie mogłam bo ryk i, co z tego, że moi rodzice byli i mój narzeczony :| Za to teraz czasem mini mini - dokładniej to elmo - mi pomaga, co by samemu się ogarnąć po spaniu. Noi to, że młody nie potrafi wolno chodzić on biega, a później są takie skutki, że nagle kant stołu wyskoczył, bądź futryna :|
Ło Jezuuuu. Jak bym swoją sytuację widziała ;/ Mój tez okolo 20,30 zasypia a ja już od 19 odliczam czas niekiedy. Z racji ze moj T nie lubi chodzic na poranne zmiany to bierze popołudniówki i do 22 go nie ma wiec jak synuś raczy zasnąc, mama ma troche czasu dla siebie ;) A co o chodzenia to u nas jest identycznie. Nie patrzy pod nogi, czasami nawet przed siebie, bo akurat ma zabawkę w rączkach i bliskie spotkanie ze ścianą bądz drzwiami balkonowymi gotowe. Ale podnosi sie i biegnie dalej :))
__________________

ana27 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 02-09-10, 22:30   #40 (permalink)
Sprinter
 
DzIaBoNg's Avatar
 
PAMIęTAJ, KAżDY Z NAS JEST COś WART.

Zarejestrowany: 17-02-2010
Miejscowość: Łódź
Posty: 2 971
Nastrój:
618 podziękowań w 466 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do DzIaBoNg
Domyślnie

Ojjjj fajny wateczk znalazlam
Wlasnie przeczytalam co mnie czeka az strach mnie ogarnol
Ale musze sie przyznac ze ja zasem juz mam ochote wyjsc z siebie i nie stanac obk lecz wyjsc z mieszkania
Ten moj Maly diabel nauczyl sie lazic i raczkowac i non stop za mna i lazi po mnie
Jak mnie nie widzi to rykkkk az glowa peka
A dzis to przeszla sama siebie Jeszcze zęby jej ida MASAKKKRRRAAAAAAAA
a jak juz zasypia ok 21 to az szkoda mi sie klasc odpoczac bo to trzeba zrobic i tooo i tak w kolko ehhhhh ..
__________________

DzIaBoNg is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Noworodki i niemowlaki

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:55.