|
|||||||
| Komunikaty |
| Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#11 (permalink) |
|
Sprinter
KOCHAM CIĘ SYNKU
Zarejestrowany: 8-01-2009
Miejscowość: PL
Posty: 3 040
Nastrój:
926 podziękowań w 596 postach
|
Jak dla mnie to nie jest to "ten wiek" i trzeba przeczekać. Trzeba reagować, bo inaczej dziecko będzie myślało, że tak można. Dzieci duzo rozumieją i nie można tak tego pozostawic.
Pomądrzyłam się, ale sposobu nie podam, bo nie mam takiego problemu. To co mogę zaproponować to: gdy dziecko uderzy, złapać za rączkę, przytrzymać i powiedzieć (nie krzyczeć) że tak nie wolno. Dziecko musi na nas patrzeć, musimy być na wysokości Jego buźki, czyli np. ukunąć jak jest na podłodze. Wytrzymac poważną minę i powtórzyc, że tak nie wolno. Mój np. łapie za włosy i sie nimi bawi, zdarzy sie, że pociągnie za mocno i wtedy łapie go za włoski i ciągnę- zaznaczam, że DELIKATNIE a nie że dziecku głowa odskakuje czy zaczyna płakać. Mały łapie jeszcze raz juz delikatniej. Uważam, że doskonale wie o co mi chodzi i trzeba z dzieckiem "rozmawiac" "tłumaczyc i pokazywać" I sorki, dla zwolenniczek "bezstresowego wychowania" ale jakby kilka razy nie poskutkowało, to dostałby raz po łapie. O teraz mi się przypomniało, ze gdzieś czytałam, że jak dziecko uderzy to trzeba np. odejść, albo wsadzic do kojca, zrobic coś co dzoecko odczuj jako karę i za chwileczkę podejść jak zrobi to samo to znowu odejść i tak do skutku. |
|
|
|
|
|
#12 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
|
|
|
|
|
|
|
#13 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 31-07-2010
Posty: 10
1 podziękowanie w 1 poście
|
U mojego chrzesniaczka bardzo podobnie... i trudno tych nawyków oduczyc... niestety
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#14 (permalink) |
|
Sprinter
|
Ja też mam podobny problem z synkiem, na "nie wolno" najczęściej reaguje śmiechem i jeszcze chętniej robi to czego właśnie nie wolno. Co ja robię? Myślę, że dziecko zaczyna sprawdzać nas rodziców, na ile może sobie pozwolić i ważne, żeby mu choćby tysiąc razy powiedzieć poważnie, że nie wolno czegoś robić. Ja staram sie tak postępować, kilka razy powtórzę i zabieram Mikołaja z miejsca "wykroczenia", co często kończy się płaczem i kopaniem, zabieram go do jego zabawek i tłumaczę że tutaj może się bawić i zazwyczaj odpuszcza i znajduje sobie nowy obiekt zainteresowania.
Co do bicia w twarz, zdarzyło się kilka razy i wtedy przytrzymywałam mu rączkę i tłumaczyłam, że nie można tak robić, bo mnie to boli, a jak nie pomagało to zdejmowałam go z kolan czy stawiałam gdzieś obok, żeby już nie sięgnął, na razie to mu przeszło na szczęście. Więcej nie pomogę, bo sama się uczę postępowania z małym urwisem. Jedno wiem na pewno zawsze trzeba reagować na złe zachowanie, bo inaczej dziecko traktuje je jak przyzwolenie na coś. Chyba taki wiek i musimy przeczekać, nie dać sobie wejść na głowę i być spokojnym, choć wiem, że to trudne czasem Ostatnio edytowane przez ania_83 : 11-08-10 o 11:35. |
|
|
|
|
|
#15 (permalink) |
|
Osesek
:o)
Zarejestrowany: 1-09-2009
Miejscowość: Wien
Posty: 48
Nastrój:
5 podziękowań w 5 postach
|
Ja tez tak mialam :) to jest taka faza wiec nie przejmujcie sie :) a krzyczenie ma odwrotny skutek! bedzie tylko gorzej! dziecko potrzebuje wtedy o wiele wiecej czulosci, milosci, sciskania, calowania itp jak zaszlam w ciaze to na poczatku bylam baaardzo zmeczona, wiec wymyslilam ze zrobimy sobie z synkiem godzinke lub 2 tylko dla Nas :) tzw "nasze przytulanki" a ze przytym lezymy to ja sobie tez moge odpoczac ( wiem podstepna mama ze mnie ) on dostaje swoje kochane kakao i idziemy sobie na lozeczko polezec mama dostaje miliony buziakow i usciskow i moje kochane malenstwo rowniez :) od pory wprowadzenia rytualu nie dochodzi do zadych "klotni" miedzy nami ![]() |
|
|
|
|
|
#16 (permalink) |
|
Mistrz
|
Witam w klubie
I tak szczerze ulżyło mi jak poczytałam ,że nie jestem sama Mój mały już od dłuższego czasu najpierw gryzł i wyrywał włosy Normalnie po jakimś czasie jak wyskubana kura wygladałam tak mnie ogołocił z grzywki Potem doszło chlastanie po twarzy i walenie z bańki I uwierzcie mi ,ale stanowcze przytrzymywanie ręki i tłumaczenie - nie wolno, to mamusię boli itd miało taki skutek ,że rył ze śmiechu i z podwójną siłą walił po twarzy I dostał kilka razy po łapkach i po tyłku,guzik nic nie pomogło i znowu śmiech słyszałam .... No ręce opadały I to nie tylko nas... potrafi też dzieci bić po głowie czy buzi... i ten kto go trzyma to z bańki przynajmniej raz dostanie No wstyd mi nieraz strasznie za takie zachowanie...pediatry pytałam to powiedziała ,że nie reagować tylko lekceważyć i broń borze nie krzyczeń ani nie bić Niestety po dłuższym czasie takie metody to nie na moje nerwy Mnie to szlak trafia ,bo teraz A na wyjeździ ,a ja z nim sama ciągle i np robie obiad ,a ten skubaniec z nienacka użre mnie w udo i siniol gotowy :/ No mi ręce opadają i stresa mam jak jesteśmy na placu zabaw czy u lekarza ,bo wiem że może dziecko uderzyć ... A wiecie mi się wydaję ,że taki chlastanie zaczęło się jak dziadek z babcią bawili się z nim w - cacy,cacy puk po glacy i może teraz tak jego cacy wygląda ? Ja dziękuję za takie głaskanie A ktoś mi jeszcze powiedział ,że jak mnie ugryzie czy uderzy to mam nie pokazywać ,że mnie boli dobre sobie ostatnio jak w te udo mnie ugryzł to chyba pół bloku mnie słyszało i wtedy dojrzałam odbitego kolejnego ząbka mojego słodkiego "aniołka" Także ja pasuje i nie mam już pomysłów a cierpliwości coraz mniej ![]() |
|
|
|
|
|
#17 (permalink) |
|
Mistrz
|
renia u nas i takie cuda nie zadziałały
Przykład... kąpaliśmy się razem synio to uwielbia więc w niebo wzięty był ,że mama z nim itd...usiadł na mnie okrakiem ,bo lubi tak siadać, i ja do niego żeby buźki dał mamusi...to dał takiego buziaka ,że musiałam obiema rękami szczękę mu rozwierać ,bo tak mnie w wargę upieprzył ,że od razu krew na cycki kapała ,a na drugi dzień wara jak z oprychą wyglądała Także on podczas przytulania potrafił w szyję ugryźć ,albo w wargę No dzikus mi rośnie A nie wiem jak wasze maluchy,ale mój potrafi też głową w ścianę uderzać ,albo o podłogę czy drzwi No nie mam pojęcia skąd on to ma....pediatra kazała go powstrzymywać tylko żeby krzywdy sobie nie zrobił,a jego czoło to siniak na siniaku ![]() |
|
|
|
|
|
#18 (permalink) | |
|
Sprinter
|
Cytat:
![]() |
|
|
|
|
| Podziękowania dla ania_83 za ten post przesyłają: |
renia0607 (13-08-10)
|
|
|
#19 (permalink) |
|
Sprinter
|
Rorita to niezły łobuziak Ci rośnie
współczuję i trzymam kciuki, ja też bym nie wiedziała co robić, a ma kojec? może jakaś kara w kojcu, gdzie może wrzeszczeć i tłuc się o jego ściany bezpiecznie?na tvn7 codziennie od pon do pt są powtórki superniani o 7 rano, ja trochę oglądam, ciekawe ma nieraz pomysły, może coś Ci się przyda |
|
|
|
| Podziękowania dla ania_83 za ten post przesyłają: |
rorita (13-08-10)
|
|
|
#20 (permalink) | |
|
Osesek
:o)
Zarejestrowany: 1-09-2009
Miejscowość: Wien
Posty: 48
Nastrój:
5 podziękowań w 5 postach
|
Cytat:
|
|
|
|
|
| Podziękowania dla renia0607 za ten post przesyłają: |
rorita (13-08-10)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|