|
|||||||
| Komunikaty |
| Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#71 (permalink) |
|
Mistrz
|
mama monika dobra jesteś
![]() ![]() ja urodziłam w nocy i do rana leżałam na sali poporodowej a Asia spała obok w boksie...zero karmienia....pierwsze karmienie po 6 godzinach ale Asia była małym ssaczkiem i odrazu wiedziała co to cycek i że należy on do niej raz przybyła pani położna z odsieczą i butelką ale Asia jak poczuła smoka to pluła ile siły miała tylko jedna położna pokazywała jak przystawiać dziecko inne chodziły patrzyły....coś gderały i tyle jednej co dziecio miało żółtaczkę to same zabrały na butle bo ma nie karmić......nawet nie poradziły by ściągała pokarm aby nie zanikł |
|
|
|
| Podziękowania dla agusia20112 za ten post przesyłają: |
Mama_Monika (02-07-10)
|
|
|
#72 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
:)
Zarejestrowany: 1-02-2010
Miejscowość: Wrocław
Posty: 121
Nastrój:
55 podziękowań w 33 postach
|
Ja po cesarce nie miałam mleka wcale chociaż co mądrzejsze baby łapały mnie za cycki i mowily ze mleko jest chociaz pani od laktacji powiedziala ze absolutnie nie ma. Mały urodził się o 13 a mogłam go zobaczyc nastepnego dnia rano więc o przystawianiu od razu nie bylo mowy nie wspominając o tym że jak juz poprosiłam żeby mi ktoś pomógł przystawić to pani połozna po 2 godzinach przyszła i poswięciła mi 30 sekund. Mały ladnei ssał ale ze nie miał co wyssac dostał od pan poloznych mleko jak to powiedzialy zebym nie meczyła siebie i dziecka. Wiec przestałam nawet probować. Po 4 dniach kiedy w końcu mleko się pojawiło to mały od razu się przestawił i karmimy się piersią bez problemu
|
|
|
|
|
|
#73 (permalink) |
|
Guest
|
Agusia myslałam ze przy żółtaczce bezwzględnie nalezy jak najczęsciej przystawiać do piersi. jak to jest w końcu?
U nas z kolei (skoro juz i tak zeszłyśmy z głównego tematu ) Młody od razu nie chciał ssać. W kilka minut po porodzie zassał się płytko i na krótko, a później ani tyle. Przychodziły różne położne, uczyły karmić w różnych pozycjach ale Młody się uparł. Jedna nawet robiła to w dosc przerażający dla mnie sposób, bo chwytała go jedna ręką za główkę, drugą otwierała mu buźkę i na siłę przyciskala (jasne ze wszystko z umiarem, ale było to dość hmmm mało delikatne). Ssać potrafił, tzn miał dobry odruch ssania, ale piersią wzgardził. Nazwany został nawet "księciem", bo podobno takie dzieci się czasem trafiają. |
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#74 (permalink) |
|
Mistrz
Bądż dobry dla swojego dziecka albowiem to ono
ci wybierze dom starców
Zarejestrowany: 7-07-2009
Miejscowość: Wrocław
Posty: 11 726
Nastrój:
3 193 podziękowań w 2 377 postach
|
Ja nie karmiłam swojego dziecka przez pierwsze 10dni bo miała wysoką żółtaczke(przez konflikt) i nie zciągałam bo nie dość,że mi się nie chciało (fatalnie się czułam po cc i miałam mega doła przez tą wysoką milirubine)to jeszcze nie było zabardzo warunków bo od rana do nocy pelno odwiedzających.Kilka razy dziennie chodzila pani laktatorka pytając czy ktoś potrzebuje pomocy i żałowałam,że nie moge skorzystać a w domu pomogła mi położna ale zrobiła to tak,że chwyciła mnie za cycka w taki sposób,że wyć mi się chciało z bólu a małą tak,że 3 dni miała na główce powgniatane jej paluchy !
Ale do dziś lecimy na cycku .Lenka za żadne skarby nie chce butelki ani smoczka... P.S. Ciekawe co było powodem krzyku dziecka :P |
|
|
|
|
|
#75 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
![]() ![]() ![]() |
|
|
|
|
|
|
#76 (permalink) | |
|
Mistrz
Zarejestrowany: 11-03-2009
Miejscowość: Łódź
Posty: 13 227
9 647 podziękowań w 6 582 postach
|
Cytat:
U nas podobnie, mała nie umiała się dossać tak, żeby się najeść. A że apetycik miała od początku duży, więc butla poszła w ruch. Dziecko przestało płakać, a mama przestała się stresować. Jak widać, piersi nie polubiła, za to butlę od pierwszego łyka ;) Ale, ale, wracając do tematu: tyle zdań, ile mam. Nie ma co się licytować i wytykać palcami. Najważniejsze, żeby dziecko było zadowolone. Niektóre nie schodzą z cyca do roku i dalej, a niektóre nawet wejść na niego nie chcą ![]() Nie miałam historii z ciągłym płaczem, raczej incydenty góra godzinne, 1,5 godzinne. Nie były to typowe kolki (chyba). A i dostępne środki mało pomagały. Pewnie poszłabym do lekarza, gdyby to trwało dłużej. Chociaż, znając lekarzy, zbagatelizowaliby sprawę słowami: czasem tak jest albo: niektóre dzieci tak mają. |
|
|
|
|
|
|
#77 (permalink) |
|
Osesek
prosze o głosiki
http://www.bobovita.com.pl/musy/#/galeria/3fbec7d3
309c01fbb8a74743d2fa8779
Zarejestrowany: 31-05-2010
Miejscowość: Góra
Posty: 9
0 podziękowań w 0 postach
|
Hejka,żeby choć tymczasowo zanim udasz się z maleństwem do lekarza ulżyć dziecku to je dużo przytulaj i pozwalaj słuchać szumu płynącej wody,bo to podobno uspokaja dzieci, w każdym razie u mnie się to sprawdza.Powodzwnia:)
|
|
|
|
|
|
#78 (permalink) |
|
Mistrz
a ja leże i leże i leże i nikomu nie ufam i
nikomu nie wierzę....
Zarejestrowany: 23-02-2009
Miejscowość: we właściwym miejscu
Posty: 7 619
Nastrój:
1 762 podziękowań w 1 474 postach
|
Wczoraj wyczytałam najnowsze wyniki badań nad kobiecym mlekiem i okazuje się że jednym z jego składników sa cząsteczki antyrakowe i już trwają badania nad odzyskiwaniem tego składnika, aby go wykorzystać do walki z rakiem.
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|