|
|||||||
| Komunikaty |
| Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#11 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
takze nie masz sie czym martwic...duzo duzo i jeszcze raz duzo cierpliwosci... moj gin o godz 12 w dzien porodu powiedzial ze tego dnia nie urodze.. a o 17 zaczely mi sie skurcze... o 23 juz byl synek na swiecie...takze kochana na nic nie ma reguly..tylko spokoj cie uratuje zycze duzo powodzenia |
|
|
|
|
| Podziękowania dla stokrotka_87 za ten post przesyłają: |
dorotea72 (10-06-10)
|
|
|
#12 (permalink) |
|
Mistrz
|
ja przenosiłam 5 dni termin miałam na 30 czerwca a do szpitala na wywołanie miałam zgłosic się 8ego lipca, ale Emilka 5ego chciała juz wyjść sama. Poród szybki ale apgar tylko 5 pózniej już 9 /10 z tego względu ,że nie było oznak życia ale po 15 minutach już było ok:)
|
|
|
|
| Podziękowania dla KATARZYNKA78 za ten post przesyłają: |
dorotea72 (10-06-10)
|
|
|
#13 (permalink) |
|
Spacerowicz
Ewunia :)
Zarejestrowany: 3-08-2009
Posty: 633
Nastrój:
382 podziękowań w 240 postach
|
hejka, ja pierwszą córkę przenosiłam 14 dni i w momencie porodu położna powiedziała do mnie "dziękuj kobieto sowjej mamie że podniosła larum w szpitalu żeby się tobą zajeli , bo mamy dziecko w zielonych wodach i lada chwila byłaby tragedia" . Przy następnych porodach bardzo panikowałam aby nie przenosić. U nas w szpitalu jest taka tradycja pierworódka zawsze rodzi po terminie :)
|
|
|
|
| Podziękowania dla ewik784 za ten post przesyłają: |
dorotea72 (10-06-10)
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#14 (permalink) |
|
Mistrz
|
ja tez przenosilam 10 dni, i powiem szczerze, ze to nie ma wplywu na maluszka.... lekarze wiedza co robia mi sie wydaje, ze dopuszczaja,ze mozna przenosic max 14 dni ...
no i wody byly zielone, bo mala z tego stresu zrobila pierwszy swoj stolec... jest duza , zdrowa dziewczynka , za ktora dziekuje Bogu :) a Tobie zycze duuuuuuuuzo cierpliwosci, jeszcze bedziesz chciala, zeby dzidzia wrocila do brzuszka ;) hehe |
|
|
|
| Podziękowania dla Kinqa za ten post przesyłają: |
dorotea72 (10-06-10)
|
|
|
#15 (permalink) |
|
Sprinter
|
dziewczyny serdecznie dziękuję za słowa pocieszenia!!!
teoretycznie przenoszenie następuje po 42 tyg. więc niby nie ma strachu ale jakoś czuję narastający niepokój:( mam nadzieję że akcja porodowa wkrótce się zacznie bo panicznie boję się wywoływania natomiast jeśli chodzi o typowe objawy to chciałam was zapytać czy o tym słyszałyście, bo lekarze czasami dorabiają teorię na siłę, możliwe że wrażliwość skóry wynika np. z wystąpienia zielonych wód a podatność na choroby z jeszcze innych przyczyn |
|
|
|
|
|
#16 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
mysle ze nie masz sie czego obawiac |
|
|
|
|
| Podziękowania dla stokrotka_87 za ten post przesyłają: |
dorotea72 (10-06-10)
|
|
|
#17 (permalink) | ||
|
Mistrz
|
Cytat:
|
||
|
|
|
| Podziękowania dla Kinqa za ten post przesyłają: |
dorotea72 (10-06-10)
|
|
|
#18 (permalink) |
|
Guest
|
Dorotea wywolywanie nie jest takie straszne jak go maluja
tez zalezy oczywiscie od kobiety rodzacej nie jest to super przyjemne doswiadczenie,ale... ![]() ja mialam indukowany porod w 35 tygodniu najpierw zel,ale rozwarcia on nie przyniosl wiec po 6 godzinach,zostal przebity pecherz,a lekarz lekko wypchal male do kanalu rodnego-po tej akcji zachecajacej dziecie wyszlo z predkoscia blyskawicy ![]() jak napisalam nie jest to super ultra bardzo spoko uczucie bo naturalnie bez wspomagania zdecydowanie lepiej:) a co do schodzacej skory,obydwoje dzieci mych jest przedterminowych,wody czysciutkie a i tak skora schodzila jak z wezy ![]() Powodzenia zycze,i oby akcja sama sie rozwinela ![]() |
|
| Podziękowania dla za ten post przesyłają: |
dorotea72 (10-06-10)
|
|
|
#19 (permalink) |
|
Sprinter
|
Skora praczki(tzn ta sucha po przenoszeniu) nie jest od wod a od tego ze dziecko w brzuszku pokryte jest mazia i czasami nim dziecko sie urodzi skora maluszka wchlonie ta maź...a gdybysmy posiadzialy dlugo w wodzie tez by nam pozniej skora schodzila. Z tego tez wzgledu nie kąpie sie dzieciaczkow zaraz po urodzeniu a tylko wyciera zeby skore ta ochronna maz wchłonęła to cos jak dobry tlusty kremik
![]() |
|
|
|
| Podziękowania dla AgaiLila za ten post przesyłają: |
dorotea72 (10-06-10)
|
|
|
#20 (permalink) |
|
Biegacz
Ola- Lola :*
Zarejestrowany: 19-06-2009
Miejscowość: Śląsk
Posty: 1 826
Nastrój:
743 podziękowań w 469 postach
|
Ja dołączam do tego co mówi Patrycja. Wywoływanie nie jest straszne. Ola urodziła się 10 dni po terminie. Przebity pęcherz przez położna, kroplówka z oxy, jakieś czopki na końcu lekarz leżący na moim brzuchu bo miałam za krótkie skurcze. Poród wspominam dobrze. Do końca się śmiałam. Ola miała 9 pkt bo była owinięta pępowiną i sina. Wody przejrzyste. Bardzo ważne jest pozytywne nastawienie!!!!!
|
|
|
|
| Podziękowania dla ariadnaa za ten post przesyłają: |
dorotea72 (10-06-10)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|