Koniec karmienia :( Jak sobie z tym poradzić - Strona 2 - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Noworodki i niemowlaki
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby)

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 19-04-10, 22:37   #11 (permalink)
Sprinter
 
qlczak's Avatar
 
KOCHAM CIĘ SYNKU

Zarejestrowany: 8-01-2009
Miejscowość: PL
Posty: 3 040
Nastrój:
926 podziękowań w 596 postach
Domyślnie

Cytat:
monia-114 napisała Zobacz post
Tydzień temu siedziałam tutaj załamana bez wiary ze moge jeszcze karmić mojego okruszka A tak bardzo tego prognęłam tylko ze on nie chciał Dziś jestem szczesliwa bo znów mój maluszek chetnie ssie cycusia A wiecie co zrobiłam ? Wyrzuciłam ukochamego smoczka do kosza To było bardzo drastyczne posunięcie Dwa dni Michałek za nim rozpaczał prawie bez przerwy płakał ale osiagnęłam zamierzony cel Niuniuś przeprosił sie z cycusiem i dziś przeżywam swój drugi nawał mleczny :)
Jeszcze dużo pracy przed nami bo mały używa cycka jak smoczka, bardzo czesto i dopiero uczy sie porzadnie ssac ale jestem cholernie szczesliwa i teraz jestem pewna ze nam sie uda :)
Monia wielkie gratulacje, super Cieszę się, ze Ci się udało, oby jak najdłużej
__________________
qlczak is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 22-04-10, 09:47   #12 (permalink)
Mistrz
 
Mama_Monika's Avatar
 
a ja leże i leże i leże i nikomu nie ufam i nikomu nie wierzę....

Zarejestrowany: 23-02-2009
Miejscowość: we właściwym miejscu
Posty: 7 292
Nastrój:
1 652 podziękowań w 1 379 postach
Domyślnie

Gratuluję Monia teraz Ty jestes zadowolona a Synus ma to co najlepsze!
__________________
ROKSANIA



LENUSIA

Mama_Monika is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 27-04-10, 10:52   #13 (permalink)
allesandria
Guest
 
Co robisz?

Posty: n/a
Domyślnie

Cytat:
monia-114 napisała Zobacz post
Tydzień temu siedziałam tutaj załamana bez wiary ze moge jeszcze karmić mojego okruszka A tak bardzo tego prognęłam tylko ze on nie chciał Dziś jestem szczesliwa bo znów mój maluszek chetnie ssie cycusia A wiecie co zrobiłam ? Wyrzuciłam ukochamego smoczka do kosza To było bardzo drastyczne posunięcie Dwa dni Michałek za nim rozpaczał prawie bez przerwy płakał ale osiagnęłam zamierzony cel Niuniuś przeprosił sie z cycusiem i dziś przeżywam swój drugi nawał mleczny :)
Jeszcze dużo pracy przed nami bo mały używa cycka jak smoczka, bardzo czesto i dopiero uczy sie porzadnie ssac ale jestem cholernie szczesliwa i teraz jestem pewna ze nam sie uda :)
Witaj, każda z nas miał trudne początki z karmieniem. Prawda jest taka, że trzeba powalczyć, dobrze ze nie poddałaś się i karmisz. Ja miałam dużo mleka natomiast do 2 miesiąca walczyłam z potwornym bólem przy karmieniu, mąż płakał razem ze mną przy karmieniu. Brr... to było straszne. Nawet przez osłonki bolało. Było kilka takich chwil że już miałam się poddać ale zaciskałam zęby i przystawiałam małą. Smarowałam wszystkim czym się dało i nic. Po dwóch miesiącach ból, stawał się co raz mniejszy aż w końcu cycusie się zahartowały i karmienie stało się dla mnie przyjemnością. Zauważyłam że dużo mam pisze o kryzysach laktacyjnych związanych z brakiem pokarmu a nikt nie pisze o początkowych bólach przy karmieniu. Może jestem ewenemetem hehe...Ważne że wytrwa łam i jestem z siebi dumna a moje dzieciątko dostaje to co najlepsze. Życzę powodzenia w laktacji, ja też piję kompocik jabłkowy, karmi, i herbatkę na laktację z herbapolu bo najtańsza i bardzo dobra:) Pozdrawiam.
  Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Parenting wspiera:
Stary 27-04-10, 10:56   #14 (permalink)
allesandria
Guest
 
Co robisz?

Posty: n/a
Domyślnie

Mama Monika widzę że różnica między Twoimi dziećmi też jest spora:) dla mnie to jakbym miała dzieciątko po raz pierwszy. Wiele rzeczy już zapomniałam:) Ale potrafię teraz jeszcze bardziej cieszyć się macierzyństwem.:)
  Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 27-04-10, 12:04   #15 (permalink)
Mistrz
 
Mama_Monika's Avatar
 
a ja leże i leże i leże i nikomu nie ufam i nikomu nie wierzę....

Zarejestrowany: 23-02-2009
Miejscowość: we właściwym miejscu
Posty: 7 292
Nastrój:
1 652 podziękowań w 1 379 postach
Domyślnie

Cytat:
allesandria napisała Zobacz post
Mama Monika widzę że różnica między Twoimi dziećmi też jest spora:) dla mnie to jakbym miała dzieciątko po raz pierwszy. Wiele rzeczy już zapomniałam:) Ale potrafię teraz jeszcze bardziej cieszyć się macierzyństwem.:)
Rzeczywiscie na początku tez miałam takie odczucia ;)
U mnie tym bardziej, że pierwszą miałam cesarke a teraz rodziłam naturalnie, także dziecię drugie, poród pierwszy
__________________
ROKSANIA



LENUSIA

Mama_Monika is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 13-05-10, 11:37   #16 (permalink)
Mistrz
 
agusia20112's Avatar
 
mój cały świat

Zarejestrowany: 19-08-2009
Posty: 21 020
Nastrój:
7 138 podziękowań w 6 040 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika agusia20112
Domyślnie

gratuluję monia-114

ja osobiście nie miałam problemów laktacyjnych,za wyjątkiem nawału pokarmu i bolących nabrzmiałych piersi.mała chętnie ssała.
na początku pierwszy tydzień-dwa też strasznie się darła po karmieniu.Myślałam,że to pokarm,że coś zjadłam,że może głodna.
jadłam tylko ryż ,piłam wodę i herbatki Hippa na laktację i nic po za tym.Położna nie kazała nawet jabłek,mimo,że w szpitalu zalecali.Powiedziała,że w brew pozorom są bardzo uczulające.Więc i te odstawiłam....ale nic....karmienie...prężenie...płacz.
moja teściowa,prawie co dzień napadała na mnie,że mała głodna,że butle dać,że ona karmiła i synuś spał po 6 godzin.....po tyg.nawet mój mąż zaczął mówić o butli,kupił mleko.....ale Asiunia nie chciała.
Zaczełam karmić ją na leżąco...potem leżenie przy cycusiu....i cud!!!!

Maleńka,traktowała cycusia jak smoka(którego nigdy nie chciała).A ja po karmieniu odstawiałam ją,aby odbiło się i to był powód lamentu.
Asia po karmieniu po prostu chciała pobyć blisko i ciamkać,dlatego nawet noszenie nie pomagało,bo nie mogła pociamkać.

cieszę się że nie przeszłam na mleko....
jak powiedziałam położnej że mam za mało pokarmu,że mała się nie najada to powiedziała,że nie ma takiej opcji,że żaden ssaczek nie umrze z głodu mając mleko mamy pod nosem,że jak trzeba to mam co 10 minut przystawiać,i że mleko jest produkowane w czasie ssania.Mała pije,mleko się robi.Zawierzyła jej słowom....

I spokój!!!! to podstawa,i dla ciebie i maleństwa.Ono z mlekiem pile emocje mamy.
Jak byłam zdenerwowana,nerwowa to mała też...jak się wyciszyłam to i z dzieciem spokój.
niestety na początku byłam często zdenerwowana i zestresowana i ciągle
mąż w pracy, teściowa jak przychodziła to tylko krytyka,więc powiedziałam ,że nie chcę jej odwiedzin,mama jeszcze pracuję,więc byłam sama ze starszą córką i maleństwem....uczyłyśmy się siebie

teraz niedługo rok i jest ok!!!

nadal mała ma smoczusia sycusia ale to bardzo miłe.
jak źle to do mamy

jeszcze raz powodzenia
__________________

Joanna Łucja


Emilia Aleksandra
agusia20112 jest teraz online   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 14-05-10, 14:05   #17 (permalink)
Raczkujący
 

Zarejestrowany: 14-05-2010
Miejscowość: Kraków
Posty: 60
3 podziękowań w 2 postach
Domyślnie

A ja z zupełnie innej beczki. Mój młody od początku dość chętnie przypinal się do cycka. Ssał i ssał. Myślała, że przesadza. Po odklejeniu od piersi płacz i "dziobanie". Nie wiedzieliśmy z mężem o co chodzi. Myślałam, że nie mam wystarczająco pokarmu. Zaczęłam odciągać i okazało się, że mam i to sporo. Młody po prostu ciamkał zamiast ssać, świetnie się bawił,zasypiał, a ja w zasadzie cały czas z cyckiem na wierzchu. Postanowiliśmy zostać przy odciąganiu i karmieniu butelką. I spokój:))) Młody szczęśliwy, nażarty po uszy:)) Teraz mam taką laktację, że mogłabym dwójkę albo i trójkę obdzielić i nie mogę tego zmniejszyć!!!

Uważam, że nie sposób karmienia jest ważny tylko miłość i uwaga jaką dajemy dziecku. Więc wszystkie mamy głowy do góry i z uśmiechem na twarzy wracajcie do dzieciaczków:))
gluś is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla gluś za ten post przesyłają:
Redberry (14-05-10)
Stary 15-05-10, 09:47   #18 (permalink)
Mistrz
 
agusia20112's Avatar
 
mój cały świat

Zarejestrowany: 19-08-2009
Posty: 21 020
Nastrój:
7 138 podziękowań w 6 040 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika agusia20112
Domyślnie

Cytat:
gluś napisała Zobacz post
A ja z zupełnie innej beczki. Mój młody od początku dość chętnie przypinal się do cycka. Ssał i ssał. Myślała, że przesadza. Po odklejeniu od piersi płacz i "dziobanie". Nie wiedzieliśmy z mężem o co chodzi. Myślałam, że nie mam wystarczająco pokarmu. Zaczęłam odciągać i okazało się, że mam i to sporo. Młody po prostu ciamkał zamiast ssać, świetnie się bawił,zasypiał, a ja w zasadzie cały czas z cyckiem na wierzchu. Postanowiliśmy zostać przy odciąganiu i karmieniu butelką. I spokój:))) Młody szczęśliwy, nażarty po uszy:)) Teraz mam taką laktację, że mogłabym dwójkę albo i trójkę obdzielić i nie mogę tego zmniejszyć!!!

Uważam, że nie sposób karmienia jest ważny tylko miłość i uwaga jaką dajemy dziecku. Więc wszystkie mamy głowy do góry i z uśmiechem na twarzy wracajcie do dzieciaczków:))
ale masz fajne!!!!!!!!!zazdroszczę takiego śpioszka

ale czas leci i już nie pamiętam jak to moja miała problemy ze snem i zasypianiem
__________________

Joanna Łucja


Emilia Aleksandra
agusia20112 jest teraz online   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 15-05-10, 10:32   #19 (permalink)
Mistrz
 
AgulaMamula's Avatar
 
całe życie człowiek się uczy...

Zarejestrowany: 4-09-2008
Miejscowość: Jelenia Góra
Posty: 5 136
Nastrój:
5 118 podziękowań w 2 655 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika AgulaMamula
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do AgulaMamula
Domyślnie

Cytat:
gluś napisała Zobacz post
A ja z zupełnie innej beczki. Mój młody od początku dość chętnie przypinal się do cycka. Ssał i ssał. Myślała, że przesadza. Po odklejeniu od piersi płacz i "dziobanie". Nie wiedzieliśmy z mężem o co chodzi. Myślałam, że nie mam wystarczająco pokarmu. Zaczęłam odciągać i okazało się, że mam i to sporo. Młody po prostu ciamkał zamiast ssać, świetnie się bawił,zasypiał, a ja w zasadzie cały czas z cyckiem na wierzchu. Postanowiliśmy zostać przy odciąganiu i karmieniu butelką. I spokój:))) Młody szczęśliwy, nażarty po uszy:)) Teraz mam taką laktację, że mogłabym dwójkę albo i trójkę obdzielić i nie mogę tego zmniejszyć!!!

Uważam, że nie sposób karmienia jest ważny tylko miłość i uwaga jaką dajemy dziecku. Więc wszystkie mamy głowy do góry i z uśmiechem na twarzy wracajcie do dzieciaczków:))
Ja tak miałam ze starszym synem. Jak był przy cycu to zasuypiał, a odłożony natychmiast się darl i ,,dziobał,,. Po prostu cyc mu służył za smoczek a nie za jedzienie. A położna na moje skargi powiedziała, że tak jest bo dziecko małe. Zamiast zainteresować się czy mały wogóle je z tego cyca i poradzić mi co robić żeby zaczął przesypiać trochę dłużej. Ja byłam młodą , zmęczna mamą, która przejmowała się jękami sióstr, ze synuś się nie najada i już po tygodniu dałam butle. Wprawdzie karmiłam jeszcze do czwartego miesiąca, ale tylko raz dziennie i nic nie robiłam żeby zwiększyć laktacje ( oprócz picia herbatek) bo nikt mi niepowiedział co robić, wiedziałam tyle co z gazet.Na szczęście synuś wyrósł na zdrowego chłopca i wcale nie choruje, więc jestem z siebie dumna, ze chociaż przez te 4 miesiące dałam mu to co najlepsze.
__________________





AgulaMamula is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 15-05-10, 10:39   #20 (permalink)
Raczkujący
 

Zarejestrowany: 14-05-2010
Miejscowość: Kraków
Posty: 60
3 podziękowań w 2 postach
Domyślnie

Ja karmię cały czas pokarmem odciąganym - teraz 5 razy dziennie:)) Chociaż oczywiście pediatra na początku powiedziała, że jak będę odciągać to stracę pokarm po 2 tygodniach...

Agula - ja myślałam, że zamieszkam na fotelu...Chodziłam nieprzytomna, z lekką depresją, że moje dziecko jest głodne. Na szczęście sama podjęłam decyzję o zmianie sposobu karmienia i nikomu nie pozwoliłam się przegadać, że jestem leniwa czy, że odpuszczam.
Teraz jestem wyspana i nawet czasem mogę dzieciaka zostawić z mamą i pójść chociażby z mężem na zakupy.:))

Znów powtórzę - ważne dla dziecka jest to, że się z nim jest i się do niego uśmiechasz a nie płaczesz na jego widok, bo masz wyrzuty sumienia, że coś robisz nie tak...
gluś is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Noworodki i niemowlaki

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 12:26.