|
|||||||
| Komunikaty |
| Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#11 (permalink) | |
|
Sprinter
KOCHAM CIĘ SYNKU
Zarejestrowany: 8-01-2009
Miejscowość: PL
Posty: 3 040
Nastrój:
926 podziękowań w 596 postach
|
Cytat:
Cieszę się, ze Ci się udało, oby jak najdłużej ![]() |
|
|
|
|
|
|
#12 (permalink) |
|
Mistrz
a ja leże i leże i leże i nikomu nie ufam i
nikomu nie wierzę....
Zarejestrowany: 23-02-2009
Miejscowość: we właściwym miejscu
Posty: 7 292
Nastrój:
1 652 podziękowań w 1 379 postach
|
Gratuluję Monia teraz Ty jestes zadowolona a Synus ma to co najlepsze!
|
|
|
|
|
|
#13 (permalink) | |
|
Guest
|
Cytat:
![]() |
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#14 (permalink) |
|
Guest
|
Mama Monika widzę że różnica między Twoimi dziećmi też jest spora:) dla mnie to jakbym miała dzieciątko po raz pierwszy. Wiele rzeczy już zapomniałam:) Ale potrafię teraz jeszcze bardziej cieszyć się macierzyństwem.:)
|
|
|
|
#15 (permalink) | |
|
Mistrz
a ja leże i leże i leże i nikomu nie ufam i
nikomu nie wierzę....
Zarejestrowany: 23-02-2009
Miejscowość: we właściwym miejscu
Posty: 7 292
Nastrój:
1 652 podziękowań w 1 379 postach
|
Cytat:
U mnie tym bardziej, że pierwszą miałam cesarke a teraz rodziłam naturalnie, także dziecię drugie, poród pierwszy ![]() |
|
|
|
|
|
|
#16 (permalink) |
|
Mistrz
|
gratuluję monia-114
ja osobiście nie miałam problemów laktacyjnych,za wyjątkiem nawału pokarmu i bolących nabrzmiałych piersi.mała chętnie ssała. na początku pierwszy tydzień-dwa też strasznie się darła po karmieniu.Myślałam,że to pokarm,że coś zjadłam,że może głodna. jadłam tylko ryż ,piłam wodę i herbatki Hippa na laktację i nic po za tym.Położna nie kazała nawet jabłek,mimo,że w szpitalu zalecali.Powiedziała,że w brew pozorom są bardzo uczulające.Więc i te odstawiłam....ale nic....karmienie...prężenie...płacz. moja teściowa,prawie co dzień napadała na mnie,że mała głodna,że butle dać,że ona karmiła i synuś spał po 6 godzin.....po tyg.nawet mój mąż zaczął mówić o butli,kupił mleko.....ale Asiunia nie chciała. Zaczełam karmić ją na leżąco...potem leżenie przy cycusiu....i cud!!!! Maleńka,traktowała cycusia jak smoka(którego nigdy nie chciała).A ja po karmieniu odstawiałam ją,aby odbiło się i to był powód lamentu. Asia po karmieniu po prostu chciała pobyć blisko i ciamkać,dlatego nawet noszenie nie pomagało,bo nie mogła pociamkać. cieszę się że nie przeszłam na mleko.... jak powiedziałam położnej że mam za mało pokarmu,że mała się nie najada to powiedziała,że nie ma takiej opcji,że żaden ssaczek nie umrze z głodu mając mleko mamy pod nosem,że jak trzeba to mam co 10 minut przystawiać,i że mleko jest produkowane w czasie ssania.Mała pije,mleko się robi.Zawierzyła jej słowom.... I spokój!!!! to podstawa,i dla ciebie i maleństwa.Ono z mlekiem pile emocje mamy. Jak byłam zdenerwowana,nerwowa to mała też...jak się wyciszyłam to i z dzieciem spokój. niestety na początku byłam często zdenerwowana i zestresowana i ciągle ![]() mąż w pracy, teściowa jak przychodziła to tylko krytyka,więc powiedziałam ,że nie chcę jej odwiedzin,mama jeszcze pracuję,więc byłam sama ze starszą córką i maleństwem....uczyłyśmy się siebie teraz niedługo rok i jest ok!!! nadal mała ma smoczusia sycusia ale to bardzo miłe. jak źle to do mamy jeszcze raz powodzenia |
|
|
|
|
|
#17 (permalink) |
|
Raczkujący
Zarejestrowany: 14-05-2010
Miejscowość: Kraków
Posty: 60
3 podziękowań w 2 postach
|
A ja z zupełnie innej beczki. Mój młody od początku dość chętnie przypinal się do cycka. Ssał i ssał. Myślała, że przesadza. Po odklejeniu od piersi płacz i "dziobanie". Nie wiedzieliśmy z mężem o co chodzi. Myślałam, że nie mam wystarczająco pokarmu. Zaczęłam odciągać i okazało się, że mam i to sporo. Młody po prostu ciamkał zamiast ssać, świetnie się bawił,zasypiał, a ja w zasadzie cały czas z cyckiem na wierzchu. Postanowiliśmy zostać przy odciąganiu i karmieniu butelką. I spokój:))) Młody szczęśliwy, nażarty po uszy:)) Teraz mam taką laktację, że mogłabym dwójkę albo i trójkę obdzielić i nie mogę tego zmniejszyć!!!
Uważam, że nie sposób karmienia jest ważny tylko miłość i uwaga jaką dajemy dziecku. Więc wszystkie mamy głowy do góry i z uśmiechem na twarzy wracajcie do dzieciaczków:)) |
|
|
|
| Podziękowania dla gluś za ten post przesyłają: |
Redberry (14-05-10)
|
|
|
#18 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
![]() ale czas leci i już nie pamiętam jak to moja miała problemy ze snem i zasypianiem |
|
|
|
|
|
|
#19 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
|
|
|
|
|
|
|
#20 (permalink) |
|
Raczkujący
Zarejestrowany: 14-05-2010
Miejscowość: Kraków
Posty: 60
3 podziękowań w 2 postach
|
Ja karmię cały czas pokarmem odciąganym - teraz 5 razy dziennie:)) Chociaż oczywiście pediatra na początku powiedziała, że jak będę odciągać to stracę pokarm po 2 tygodniach...
Agula - ja myślałam, że zamieszkam na fotelu...Chodziłam nieprzytomna, z lekką depresją, że moje dziecko jest głodne. Na szczęście sama podjęłam decyzję o zmianie sposobu karmienia i nikomu nie pozwoliłam się przegadać, że jestem leniwa czy, że odpuszczam. Teraz jestem wyspana i nawet czasem mogę dzieciaka zostawić z mamą i pójść chociażby z mężem na zakupy.:)) Znów powtórzę - ważne dla dziecka jest to, że się z nim jest i się do niego uśmiechasz a nie płaczesz na jego widok, bo masz wyrzuty sumienia, że coś robisz nie tak... |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|