|
|||||||
| Komunikaty |
| Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Mistrz
|
Kobiety jestem załamana i bardzo prosze o ponoc. Dzisiaj moj mały tak sie popłakał, w sumie bez powodu, że tak sie zaniósł ze aż przestał oddychac. Złapałam go szybko na ręce, przełożyłam przez jedną ręke, prawie do góry nogami i klepnęłam w plecy dopiero wtedy zaczął oddychac, a miał już aż usta sine. Do tej pory jestem strasznie roztrzesiona, tym bardziej że byliśmy sami w domu. CZy spotkałyście sie z czyms takim??? cZym to mogło byc spowodowane??? Dodam, ze nie jestesmy jakąś rodziną gdzie dziecko ma powody do ostrego placzu czy cos takiego.....
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Zana wiem co przeżyłaś mój 2 razy mi się tak dusił z płaczu i 2 razy zakrztusił się mleczkiem tzn odbiło mu się i cofneło- też myślałam że mi się udusi, ale zrobiłam tak jak ty. Powiem ci że odkąd skończył 2 miesiące już mu się to nie zdarza a wcześniej bardzo często było tak że mało brakowało. Po prostu dzieci czasem mają gorszy dzień. Mój tak nagle zaczyna płakać jak coś mu się przyśni i wtedy ciężko go usokoić i różnie może się to skończyć- ale przede wszystki ty musisz być opanowana bo swoim strachem jego nie uspokoisz i mu nie pomożesz. Ale widze że twój ma już ponad pół roczku to nie bardzo da się to porównywać z naszymi 2 miesiącami :)
__________________
ślub cywilny: ![]() http://mamaczytata.pl/pokaz/9175/fabianek ![]() - znów się wzięłam za siebie
|
|
|
|
| Podziękowania dla katarzyna3004 za ten post przesyłają: |
ana27 (12-03-10)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Mistrz
|
Zanoszenie się (afektywny bezdech) - Specjalista radzi - Poradnik - ForumPediatryczne.pl ? portal wiedzy o pediatrii
MASZ LINK DO SPECJALISTY TAM WSZYSTKO PISZE |
|
|
|
| Podziękowania dla KATARZYNKA78 za ten post przesyłają: |
ana27 (12-03-10)
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Mistrz
|
witam
ja mam ten sam problem,moja córka Agnieszka ma roczek i również tak się zachowuje,jak coś idzie nie tak po jej myśli od razu jest wielki lament i właśnie zanosi się tak że aż robi sie bordowa i nie może złapać oddechu...mój mąż tez taki był... na razie jest oki już rzadko kiedy się tak zanosi.. |
|
|
|
| Podziękowania dla miska271 za ten post przesyłają: |
ana27 (13-03-10)
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Biegacz
heeemm.. :))
Zarejestrowany: 8-04-2009
Miejscowość: Poręba
Posty: 1 303
Nastrój:
392 podziękowań w 254 postach
|
Mój Wiktor jak był malutki to bardzo często się zanosił, miałam jednak inny sposób - brałam go pod paszkami przed siebie i lekko chuchnełam w twarz, zawsze działa - odrazu nabiera powietrza. Każda szczepionka, badanie krwi, albo gdy się o coś uderzy to zawsze się zanosi. Spokojnie to się zdarza.
|
|
|
|
| Podziękowania dla Martynaa za ten post przesyłają: |
ana27 (13-03-10)
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Raczkujący
|
wiem co przeżyłaś :( dziś dokładnie mija rok, gdy nasza Maja zanosła się tak bardzo, ze zsiniała, przelatywała przez ręce...to był najgorszy dzień w naszym zyciu. zrobiłam tak jak Ty - do góry nogami i klepnęłam w pupę. to było najgorsze jej zaniesienie. od tego czasu zdarzyło jej się jeszcze to kilka razy, ale nie przypominało tego z przed roku.
byliśmy u lekarza - jedna dobra wiadomość - przy takiem zanoszeniu nie moze dojść do tego najgorszego. gdy dziecko z bedechu traci przytomność, jego organizm zaczyna sam oddychać (bo człowiek nie jest sam w satnie się udusić). Maja tak czasem ma jak się zdenerwuje. kilka dni temu - bo nie chciała dać spłukać sobie szamponu z włosów. na szczęście zdarza się to baaaaaardzo żadko. raz na 4 m-ce... dzieci z tego wyrasatją ;) takie nerwuski nam się trafiły po prostu ;) |
|
|
|
| Podziękowania dla niqsia za ten post przesyłają: |
ana27 (11-09-10)
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Mistrz
myśle sobie, że może kiedyś....
Zarejestrowany: 30-06-2009
Miejscowość: PL
Posty: 6 085
792 podziękowań w 559 postach
|
Maja to bardzoooo żywe dziecko, wszędzie jej pełno.... miała siedem miesięcy i już maszerowała trzymając sie mebli. Kiedys staneła przy drzwiach balkownoych i nie zdązylam do niej dobiec i upadła uderzając buzią o szybe. Darła sie (bo to nie był płacz) niemiłosiernie az w koncu zaczela sie strasznie zanosic i nie umiala zlapac powietrza, zrobiłam tak jak Martynaa, złapałam ją pod paszki i dmuchnełam w buzie ze dwa razy i od razu było lepiej.
|
|
|
|
| Podziękowania dla panna'em za ten post przesyłają: |
ana27 (11-09-10)
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Sprinter
|
Mój kubus też tak często ma i do tego jeszcze wymiotuje jak nie moż zlapac powietrza. Tak samo jak sie za bardzo śmieje to sie zapowietrza i też nie moze wtedy oddychać wiec uważam zeby nie uderzył sie i żeby nikt go za bardzo nie rozsmieszał
|
|
|
|
| Podziękowania dla Blondi22 za ten post przesyłają: |
ana27 (30-01-11)
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Raczkujący
Zarejestrowany: 30-01-2011
Posty: 58
2 podziękowań w 2 postach
|
nie powinno sie klepac po plecach, moj pediatra zalecil zatykanie noska i faktycznie pomaga mała momentalnie łapie powietrze bo buzia otwarta przy zanoszeniu jest wiec jak sie nos zatka to musi powietrze zlapac... slyszalam tez o takie metodzie ze bije sie po pupie
|
|
|
|
| Podziękowania dla anettt1987 za ten post przesyłają: |
ana27 (30-01-11)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|