|
|||||||
| Komunikaty |
| Noworodki i niemowlaki (nasze najmniejsze skarby) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 27-12-2009
Posty: 7
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
|
Mój synek od jakiegoś miesiąca nie chce siedzieć w wózku. Każde wyjście na spacerek kończy się płaczem. Wcześniej nie było takiego problemu. Kacperek siedział spokojnie i oglądał okolicę, a później zasypiał. Teraz tragedia. Gdy nie reaguję na jego jego płacz, tylko kombinuję czym by go zainteresować, zaczyna płakać co raz bardziej i robi się purpurowy. Zastanawiam się. co może być przyczyną? Może po prostu się nudzi, siedzenie nie jest już dla niego atrakcyjne, bo zaczyna już chodzić?Drogie mamy może macie podobne doświadczenie?
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Sprinter
|
mam to samo od kiedy synek miał około roczku chociaż jeszcze nie chodził
każde wyjście to jest walka a powrót z placu zabaw to po prostu masakra, może się podpierać nosem ze zmęczenia ale do wózka dobrowolnie nie usiądzie myślę że tym zachowaniem podkreśla swoją wolna wolę Ostatnio edytowane przez dorotea72 : 09-01-10 o 21:25. |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Guest
|
Hej.
Przechodziłam dokładnie przez to samo. Jak moja córa zaczynała chodzić,to za żadne skarby nie chciała siedzieć w wózku-spacery z nią były masakryczne i niczym nie dało się jej zainteresować. Natomiast teraz pcha się do wózka jak szalona-już chyba znudziło się jej chodzenie:-(-mały uparciuch |
|
| Parenting wspiera: |
|
|
#4 (permalink) |
|
Raczkujący
Zarejestrowany: 11-01-2010
Posty: 68
2 podziękowań w 1 poście
|
Mam nadzieje że mnie takie przeboje z synkiem ominą, jest raczej dużym chłopcem i nie wyobrażam sobie za jakies pół roku niesienia go na rękach i jednocześnie pchania wózka. Brr
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) | |
|
Sprinter
|
Cytat:
mój synek ma obecnie 12 kg i codziennie z nim wojuję, zresztą to samo jest przy myciu rąk i wyciąganiu z kąpieli (tatuś zwykle kąpie ale czasem się przydarzy) |
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Biegacz
|
U nas było dokładnie to samo. Kiedy B zaczął dobrze chodzić natychmiast zrezygnował z wózka - kompletnie stracił zainteresowanie nim. My niestety ulegliśmy i jak juz się przyzwyczaił, że wózek poszedł w odstawkę tak bardzo trudno było go namówic na to żeby zechciał w nim usiąść chociaż na jedną chwilkę. Zrobienie nawet małych zakupów, jednocześnie biegając za dzieckiem, stało sie niemożliwe. Poza tym , tak jak i u Was, niejedna wózkowa wyprawa kończyła się niesieniem dziecka, a to wiadomo - nielada wyczyn
Przy kolejnym dziecku raczej nie odpuszczę tak łatwo, ale pożyjemy-zobaczymy... |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 01:34.














Wygląd liniowy
