Pies i dziecko- proste zasady - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Po godzinach > Nasze dzieci i zwierzęta w jednym domu
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Nasze dzieci i zwierzęta w jednym domu (doświadczenia i porady osób które wychowują dzieci w otoczeniu domowych zwierzaków)

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 03-01-11, 21:42   #1 (permalink)
Mistrz
 

Zarejestrowany: 7-11-2007
Miejscowość: Warszawa
Posty: 6 017
4 163 podziękowań w 2 517 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Agnieszka31
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do Agnieszka31
Domyślnie Pies i dziecko- proste zasady

Witam
watek ten nawiazuje do tematu nizej (owczarek a dziecko),choc nie dotyczy tylko tej rasy,
jestem wlascicielka 5 letniego Bulteriera, oraz matka 2 i 4 letnich dzieci,
Moim zdaniem pozytywny stosunek psa do dzieci nie jest cecha rasowa lecz osobnicza, wiec watro pamietac o kilku prostych zasadach bhp:

1/ Nigdy nie zostawiajmy psów bez nadzoru w towarzystwie dzieci poniżej 12roku życia.

2/ Zadbajmy by pies miał możliwość ucieczki przed natarczywymi pieszczotami malucha uczącego się chodzić. Psy najczęściej odgryzają się w obronie własnej , kiedy nie mają gdzie uciec przed małymi dręczycielami.

3/ Nauczmy psa powściągnięcia chęci gryzienia. Jeśli czuje, że musi się bronić , lepiej niech ostrzegawczo kłapnie zębami zamiast gryźć na serio.

4/ Nauczmy dziecko właściwego obchodzenia się z psem, chwytania go delikatnie bez sprawiania bólu.Musi wiedzieć że klatka (legowisko) jest psim azylem i nie wolno go niepokoić , gdy tam siedzi. Dopóki dziecko jest małe i tłumaczenie do niego nie dociera , dorosły opiekun musi pilnować , aby nie zrobiło krzywdy psu.

5/ Przekazujmy dzieciom najważniejsze zasady postępowania z psami
- nie wolno zbliżać się do obcego psa.
- Nie wolno uciekać przed psem.
- Nie wolno krzyczeć w pobliżu psa.
- Kiedy obcy pies się zbliża stoimy bez ruchu.
- Nie wolno patrzeć psu prosto w oczy.
- Nie wolno przeszkadzać psu, który je, śpi , odpoczywa na swoim legowisku, ani suce mającej szczenięta.
- Nie wolno bawić się z psem bez nadzoru osoby dorosłej.

sa to proste zasady, choc nie rozumiem dlaczego rodzice nie stosuja je, denerwujace jest podejcie ze dziecku wszystko mozna a pies powinien zniesc kazda torture,

pozdrawiam
__________________
Agnieszka31 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
3 użytkownicy(ków) dziękuje użytkownikowi Agnieszka31 za ten przydatny post:
gabalas (09-02-11), justyna@ (09-02-11), Kinqa (03-01-11)
Stary 09-02-11, 14:18   #2 (permalink)
Osesek
 
Eleczka's Avatar
 

Zarejestrowany: 17-08-2010
Posty: 23
1 podziękowanie w 1 poście
Domyślnie

bardzo przydatne i na pewno skorzystam. Dzięki!
Eleczka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 09-02-11, 14:25   #3 (permalink)
Mistrz
 
Anulka's Avatar
 
Jedynie człowiek szczęśliwy może promieniować szczęściem wokół

Zarejestrowany: 6-12-2007
Miejscowość: Warszawa
Posty: 27 363
Nastrój:
6 170 podziękowań w 3 744 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Anulka
Wyślij wiadomość przez Skype™ do Anulka
Domyślnie

Aga nawet nie wiedziałam, że obcemu psu nie wolno patrzeć w oczy.
__________________

Anulka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Parenting wspiera:
Stary 09-02-11, 14:27   #4 (permalink)
Mistrz
 
justyna@'s Avatar
 
W życiu nie ma prób, od razu zaczyna się przedstawienie.

Zarejestrowany: 7-11-2007
Miejscowość: Tarnów
Posty: 11 082
Nastrój:
2 543 podziękowań w 1 896 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika justyna@
Wyślij wiadomość przez Skype™ do justyna@ Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do justyna@
Domyślnie

Cytat:
Anulka napisała Zobacz post
Aga nawet nie wiedziałam, że obcemu psu nie wolno patrzeć w oczy.
dlatego trzeba uważać jak np jesteś u znajomych a masz dziecko raczkujące lub ty masz pieska i ktoś ciebie odwiedza psy reagują agresywnie bo myślą ze raczkujący szkrab je atakuje
__________________
justyna@ is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 23-05-11, 20:25   #5 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 22-05-2011
Miejscowość: śląskie
Posty: 181
Nastrój:
29 podziękowań w 26 postach
Domyślnie

patrząc psu w oczy pies traktuje Cię jako przeciwnika- rywala i może zaatakować. Ja już bardzo dużo się obczytałam jak należy przygotować psa na przyjście dziecka (na razie oczekuję ) ale zobaczymy jak to w praktyce wyjdzie. Jednego jestem pewna wszelkie pogryzienia dzieci przez psy nie są winą psa tylko właściciela, nieodpowiedzialnego właściciela który nie wie jak postępować z psem. Pies sam z siebie nie atakuje nie jest agresywny, musi mieć ku temu powód bądź tak jest wychowywany, tak czy inaczej zawsze winę ponosi właściciel. Poza tym że ufam mojej Myszuni to nigdy przenigdy nie zostawiłabym jej nawet na minutę samej z dzieckiem.
__________________
mazia84 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 05-07-11, 11:43   #6 (permalink)
Sprinter
 
marzen@'s Avatar
 
"...dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidzialne dla oczu"

Zarejestrowany: 4-07-2011
Miejscowość: gdzieś daleko stąd...
Posty: 4 486
Nastrój:
975 podziękowań w 767 postach
Domyślnie

Niestety, nie tylko właściciele psów ponoszą odpowiedzialność za agresywne zachowanie psa. Taki oto przykładzik z mojego życia:

Pies siedzi sobie grzecznie na ogródku, jest to pies łagodny i przyjaźnie nastawiony do ludzi. W domu mieszkało nas pięcioro też kilkuletnia moja siostra i pies wobec niej wykazywał anielską cierpliwość lub po prostu schodził z drogi. Pewnego pięknego dnia wyglądam przez okno bo pies ujada jakby się wściekł. I taki obrazek widzę : dwóch kilkuletnich chłopców dosłownie wisi na moim płocie i drażni psa (jeden miał nawet w ręku patyk) a ich szanowna mamusia idzie i udaje, że niczego nie widzi. i zdarzyło sie to nie jeden raz. Kilkakrotnie musiałam tej pani zwracać uwagę, żeby nie pozwalała dzieciom denerwować mojego psa nim poskutkowało. Przez to zachowanie pies przez kilka tygodni agresywnie odnosił się do wszystkich chłopców w wieku wczesnoszkolnym. Dużo pracy i cierpliwości kosztowało mnie oduczenie psa tych zachowań. Niestety przez głupotę niektórych ludzi (niekoniecznie właściciela) pieski czasem przejawiają agresywne zachowanie.

Oczywiście zgadzam się z tym, że niektórzy właściciele zachowują się równie nieodpowiedzialnie. Wypuszczają psy bez żadnej opieki - Bo "dają im wolność" (taki tekst też słyszałam - serio), lub właśnie przez nieodpowiednią tresurę (lub jej zupełny brak) wychowują psy nieprzewidywalne. Zwierzęta są po prostu dla odpowiedzialnych ludzi.
__________________
Nakarm psa - klik



Ty jesteś moją kicią, inne kotki się nie liczą
marzen@ is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 07-07-11, 14:38   #7 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 22-05-2011
Miejscowość: śląskie
Posty: 181
Nastrój:
29 podziękowań w 26 postach
Domyślnie

Tak tu masz racje ! Nie tylko właściciele ponoszą odpowiedzialność, ale ogólnie ludzie, pies sam z siebie z reguły nie jest winny, tylko zachowanie innych ludzi! Czasem naprawdę nie mają wyobraźni. Mnie wkurzają psy puszczone luzem (zwłaszcza te małe) bez właściciela, na dodatek często z mało przyjaznymi zamiarami obszczekują skaczą w koło mojej a nie daj boże jakby moja się broniła, to czyja później będzie wina? Oczywiście większego psa który ugryzł! Na szczęście jeszcze nie miałam takiego przypadku bo mój pies by zalizał wszystkich i wszystko ale nie wiadomo na ile jej cierpliwości starczy. Albo brak odpowiedzialności niektórych matek które pozwalają sowim dzieciom bez żadnego uprzedzenia zapytania o zgodę biec swojemu dziecku pogłaskać pieska " bo kiedyś też takiego mieli i był taki fajny i łagodny" taki sam nie znaczy ten sam! I nie każdy pies lubi obcych.
__________________
mazia84 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 07-07-11, 17:04   #8 (permalink)
Spacerowicz
 
Szymon jest już z nami

Zarejestrowany: 3-11-2010
Posty: 766
Nastrój:
110 podziękowań w 95 postach
Domyślnie

a może ktoś ma jakieś rady i zasady jak przyprowadzić dziecko po narodzinach ze szpitala? czy już w ciąży należy stosować jakieś sztuczki? zapytałam weterynarza - to powiedział tylko że to ma być miłe przeżycie dla psa i kojarzyć się mu z czymś miłym i smacznym. Więcej się dowiedziałam z filmu "Marley i ja":) nasza suka ma prawie 5 lat, bokserka, czasem roztrzepana. Mamy w rodzinie dzieci (rodzeństwa) i jak nas odwiedzają to szczeka jakiś czas, i czesto robi podchody po dziecinne zabawki. Ale jak to będzie z naszym dzieckiem (pierwszym)? jakieś rady?
__________________
Nelson is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 07-07-11, 23:35   #9 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 23-07-2010
Miejscowość: Rudniki
Posty: 177
Nastrój:
34 podziękowań w 24 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do Lenkaa
Domyślnie

Cytat:
Nelson napisała Zobacz post
a może ktoś ma jakieś rady i zasady jak przyprowadzić dziecko po narodzinach ze szpitala? czy już w ciąży należy stosować jakieś sztuczki? zapytałam weterynarza - to powiedział tylko że to ma być miłe przeżycie dla psa i kojarzyć się mu z czymś miłym i smacznym. Więcej się dowiedziałam z filmu "Marley i ja":) nasza suka ma prawie 5 lat, bokserka, czasem roztrzepana. Mamy w rodzinie dzieci (rodzeństwa) i jak nas odwiedzają to szczeka jakiś czas, i czesto robi podchody po dziecinne zabawki. Ale jak to będzie z naszym dzieckiem (pierwszym)? jakieś rady?
ja dałam pieluszkę posiusianą do domu jak jeszcze byłam w szpitalu żeby psy zapoznały się z zapachem maluszka, poza tym pierwsze co zrobiłam po przekroczeniu progu domu to było przywitanie się z psami.
Pies nie powinien poczuć się odtrącony
Moje psy przyjęły moje dziecko tak jakby od zawsze z nami mieszkało.
Jednak od zawsze miały kontakt z dziećmi w różnym wieku i chętnie się z nimi bawiły.
__________________




Lenkaa is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla Lenkaa za ten post przesyłają:
Nelson (08-07-11)
Stary 08-07-11, 07:52   #10 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 22-05-2011
Miejscowość: śląskie
Posty: 181
Nastrój:
29 podziękowań w 26 postach
Domyślnie

Ja też stoję przed dylematem jak zapoznać dziecko z psem. Też mam bokserke :) więc wiem jaki to żywioł. Naczytałam się mnóstwo szczególnie na forum o bokserach, ale wiadomo wiedza to jedno a praktyka drugie. Mogę napisać co się dowiedziałam i do czego będę się stosować nie wiem czy to wszystko jest dobre ale zobaczymy. Po pierwsze tak jak napisała moja poprzedniczka jak jeszcze będziesz w szpitalu niech ktoś przyniesie psu pieluszkę tetrową niekoniecznie zesikaną ale taką w którą dziecko się tuli czy je wycierasz tak żeby był zapach dziecka wyczuwalny. Niech tylko ten ktoś pamięta że jak pies będzie miał pieluszkę nie może się wydarzyć nic nieprzyjemnego dla psa. Najlepiej dać mu ją do legowiska dać jakiegoś smaczka, pogłaskać i mówić że jest dobrym pieskiem, niech sobie ma tą pieluszkę cały czas. Ważne jest żeby przy tym nie krzyczeć na psa bo wtedy ten zapach będzie kojarzył mu się z czymś złym. No i po drugie są różne szkoły jedni twierdzą że po powrocie ze szpitala pies jest w domu a inni żeby najlepiej w momencie kiedy wchodzisz z dzieckiem do domu była na spacerku, potem przychodzi i wita się najpierw z Tobą, jak już opadną emocje wtedy pokazujesz mu dziecko. Pamiętaj że jeśli teraz psu wszystko wolno, wolno wchodzić do każdego pomieszczenia, to jeśli pojawi się dziecko i sobie tego nie życzysz musisz nauczyć go tego teraz na długo przed przyjściem na świat dziecka. Nie może być tak że pies był wszędzie z Wami a jak pojawi się dziecko to zabronisz mu wchodzić na przykład do pokoju. Pies to mądra istota i od razu pokojarzy co jest tego przyczyną. Spokojnie możesz pozwolić uczestniczyć psu we wszystkich zajęciach: kąpiesz dziecko -niech sobie siedzi w pobliżu i patrzy, karmisz- chce niech siedzi przy Tobie! Mam nadzieję że uda nam się wprowadzić bezpiecznie dzieci do naszych domów. Aha i ważne jak dla mnie mimo ogromnego zaufania nigdy nie zostawiaj psa i dziecka w jednym pomieszczeniu bez opieki chociaż by nie wiem jaki łagodny był. Ja też trochę gadałam z wetem powiedział że boksery są bardzo opiekuńcze i raczej celowo nie zrobią krzywdy dziecku, przez przypadek wiadomo jakie to żywioły i swoją masę mają.Powodzenia
__________________
mazia84 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla mazia84 za ten post przesyłają:
Nelson (08-07-11)
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Po godzinach > Nasze dzieci i zwierzęta w jednym domu

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 09:07.