|
|||||||
| Komunikaty |
| Nasze dzieci i zwierzęta w jednym domu (doświadczenia i porady osób które wychowują dzieci w otoczeniu domowych zwierzaków) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Biegacz
heeemm.. :))
Zarejestrowany: 8-04-2009
Miejscowość: Poręba
Posty: 1 303
Nastrój:
392 podziękowań w 254 postach
|
Dziewczyny, planujemy na wiosnę zakup yorka.
Mamy pół rocznego synka Wiktorka. Chciałabym zobaczyć jak najwięcej opinii dotyczących tych psiaków. Zawsze posiadaliśmy - zarówno ja, jak i K - duże psiaki - berneńczyki, dobermany, boksery. Sporo czytałam o nich, ale wiadomo, książkowe definicje to nie to samo co opinie właścicieli. Chcemy malutkiego pieska, a to dla nas spora odmiana ;)))) pozdrawiamy!! |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Sprinter
Otchłań nie je nie pije i nie daje mleka. Co
robi otchłań? Otchłań czeka.
Zarejestrowany: 17-11-2008
Posty: 3 226
Nastrój:
886 podziękowań w 709 postach
|
ello :) U mojej cioci był york (z papierami ) - kochana psinka - bardzo energiczna jak to terierki - ale też z dolegliwościami łączącymi się z tą rasą. Słaby punkt- układ trawienia i płuca. Tak też mu się zdechło- na zapalenie płuc. teraz mamy takiego u sąsiadki i koleżanka tez na 2 yorki. z takich moich skromnych obserwacji te pieski wymagaja dość twardej ręki- są bardzo pojętne, ale uparte, dominujące i konsekwentne. Jak się ugniecie pod jego urokiem, to za chwilę wejdzie wam na głowę a wtedy będize bieda, bo to jednak terier - choc wyglada jak maskotka. Wymaga codziennego czesania - mozna mu obciąć włosy będzie łatwiej. Słyszałam od niektórych włascicieli, że zdarzają się choroby stawów.
a i jeszcze jedno - wiadomo,że psa to trzeba wyprowadzać - a yorka to warto dodatkowo wybiegać. Jak nie rozładuje energii na powietrzu to rozładuje ją w chacie. Widziałam yorki pędzące po mieszkaniu - masakra - co stało na drodze a nie dało się przeskoczyć to na początek było traktowane pazurkami... choc to zawsze lepiej niż "mieszkaniowy husky"... tu albo pies robi się smutny, markotny i ogólnie biedny, albo dookoła latają kawałki mebli, dywanów itp. |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Cześć :)
Ja mam w domu dziecko i Yorka :) U nas pies był pierwszy, także był stresiorek co do przyjęcia przez niego nowego domownika - naszej córeczki. Ale wszystko poszło gładko. Psy miałaś także nie będę tłumaczyła jakie zalety wynikają z faktu jego posiadania ;) Ale dla maluszka taki mały piesek jest fajny. Moja córcia dzięki niemu zaczęła migiem raczkować, bo chciała za nim nadąrzyć. Teraz ma dwa latka, więc jak prosi o smycz w czasie spaceru po osiedlu to ją dostaje. Yorki - fakt musisz czesać, ale przez to że mają włosy nie ma sierści w mieszkaniu. U nas włosy Fado było wiadać w mieszkaniu, tylko prze bardzo krótki czas jak zmieniał "upierzenie" ze szczenięcego na dorosły. Nasz jest krótko obcięty. Teraz jak ma ponad dwa lata chodzimy z nim do fryzjera co 3-4 miesiące (więc tragedii wielkiej nie ma). Na początku trzeba częściej chodzić, bo te włosy szybciej odrastają. To prawda, że psiaki te mają często problemy ze strony układu pokarmowego. Natomiast u nas nie jest to jakoś widoczne, bo nasz pies nie ma rodowodu. Jest z pewnego źródła, typowy York miniaturka, ale bez papierów. I być może dlatego, że nie jest taki wyselekcjonowany nie ma takich dolegliwości. No i z racji tego, że są to jednak teriery są pojętne (szybko zakuma, o co chodzi z siusianiem). Ale fakt, że pies może wejść na głowę, to chyba dotyczy wszystkich psiaków, nie tylko Yorków. Ale wystarczy konsekwencja w działaniu i będzie ok. Nasz pies nie śpi z nami w łóżku, nie żebrze pod stołem także jest ok. Można go zostawić w domku i spokojnie iść do pracy. Nigdy nie pogryzł ani nie podrapał butów, ścian czy mebli. Jest przyzwyczajony do 3 spacerów dziennie. Rano- krótki, potem po południu dłuższy (ale zimą to i on jest krótki bo sam ucieka do domku) i przed spaniem. Nasz Fado nie sika nam w domu. Raz nam tylko udowodnił, że jak prosi to trzeba z nim iść. Siedzieliśmy sobie, piliśmy herbatę, on przyszedł i pokazuje, że chce iść na dwór. A ja z moim mężem: a za chwilę się z nim pójdzie. I tak stał i prosił jakiś czas, po czym poszedł kulturalnie do łazienki i się zesikał Ale oczywiście naszawina ![]() Tzw szczekaczem też nie jest. Nie szczeka na każdego, kto tylko przechodzi po klatce schodowej. A no i oszczędność na karmie ![]() To tak mi się teraz rzuciło, jak coś to pytaj
__________________
www.modnybrzuszek.pl - ZAPRASZAM |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Biegacz
heeemm.. :))
Zarejestrowany: 8-04-2009
Miejscowość: Poręba
Posty: 1 303
Nastrój:
392 podziękowań w 254 postach
|
Dziękuje bardzo za odpowiedzi.
My spodziewamy się przybycia suni ok. marca-kwietnia, pewne źródło - ciocia , lecz bez rodowodu.juz doczekać się nie mogę.. ;) |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
No i super
![]() Nasz też pochodził od znajomych, tzn znajomych naszych znajomych. Ale mamy ze sobą kontakt cały czas. Daj znać jak już będzie z Wami. Pozdr
__________________
www.modnybrzuszek.pl - ZAPRASZAM |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Biegacz
heeemm.. :))
Zarejestrowany: 8-04-2009
Miejscowość: Poręba
Posty: 1 303
Nastrój:
392 podziękowań w 254 postach
|
my już dłuższy czas zastanawialiśmy się nad yorkiem, i ostatnio spotkałam ciocię której dawno nie widziałam. spadła nam jak z nieba
![]() |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Raczkujący
Zarejestrowany: 10-05-2009
Miejscowość: Tarnów
Posty: 55
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
|
Martynaa ja mam 3 yorki suczki, wychowuja sie razem z dziecmi. Jedna suczke juz mielismy jak sie Marzenka pojawila a dwie mlodsze pojawily sie troszke pozniej, i powiem ze sa delikatnie, bawia sie z Marzenka, jak Marzenka byla malutka to plnowaly jej, lezaly z nia
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Biegacz
heeemm.. :))
Zarejestrowany: 8-04-2009
Miejscowość: Poręba
Posty: 1 303
Nastrój:
392 podziękowań w 254 postach
|
odświeżam, wtedy jednak nie zdecydowaliśmy na pieska - było wiele czynników które nagle nie pozwoliły nam na posiadanie psiaka, jednak - w środe przybywa do nas sunia lub piesek, nie jesteśmy jeszcze pewni, ponieważ właścicielka jeszcze nie jest pewna czy sunia u niej nie zostanie ;) Suczka będzie MOLLY, a piesek LUCKY.
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 18-05-2011
Miejscowość: Rawicz
Posty: 10
0 podziękowań w 0 postach
|
Moja teściowa ma 2 Yorki miniaturki. Mieszkaliśmy z nią przez około 2 miesiące w czasie remontu mieszkania. Córeczka bardzo lubiła pieski. Choć 1 nie był tak bardzo tulalski jak drugi i nie raz warknął na nią. Wiele zależy od usposobienia pieska. Holly i Lili bo tak wabią się pieski są naprawdę malutkie. Mała próbowała nosić oby dwa ale tylko Holly chodziła chętnie do niej i sama ją lizała i dawała się do głaskania. Lily raczej podchodziła z dystansem i podgryzała jej kapcie ;) Generalnie pieski nie były w stanie zrobić jej krzywdy. Raczej to Jagódka mogła jej coś zrobić. Miała wówczas około 2 i pół roku. Teraz ma już 3 :) Na razie starczą nam pieski przy okazji odwiedzin, więc nie myślimy o swoich.
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|