|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#941 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
juz prawie dwa miesiace minely
Zarejestrowany: 9-04-2008
Miejscowość: warszawa
Posty: 187
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
|
jest :) jak sie kliknioe na moja nazwe uzytkownika i pokaz profil to tam jest. przynajmniej ja tak go widze
|
|
|
|
|
|
#942 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
dobra znalazłam ten album blondyneczko :)
ja w tym miesiącu na badania też nie mogłam się zebrać. Dwa tygodnie je robiłam ;) w poniedziałek mam wizytę u gina więc czas był najwyższy :) Ja bardzo lubię słodkie (chociaż akurat w ciąży) herbatę słodzę trzy łyżeczki, a glukoza nie wydawała się jakoś dużo słodsza. Wypiłam niemal duszkiem. Mi wbijali igłę dwa razy. Mają tam zasadę, że pobierają krew przed glukozą i potem po godzinie od wypicia drugi raz. Drugi raz źle zrobiłam, bo dałam do pobrania tą samą rękę, pielęgniarka wbiła się w inną żyłę i do tej pory mam niebieską rękę w tym miejscu. Ale chociaż już nie boli i nie jest spuchnięte. Wczoraj jakiś młody chłopak im tam zemdlał i była afera. A ja po pobraniu nawet nie usiadłam, od razu do samochodu, tylko opatrunek ściągnęłam bo mi przeszkadzał. Dobrze, że mam taki organizm, bo inaczej wypadek murowany :) Tego kłucia to nie ma się co bać :) Przecież możesz nie patrzeć, pielęgniarki mają zazwyczaj tak sprawne ręce, że tego prawie nie czuć. |
|
|
|
|
|
#943 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
karolinaper ja juz widzialam. Ja jak wstawialam to weszlam na samej gorze jest galeria i tam jakos sie udalo.
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#944 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
juz prawie dwa miesiace minely
Zarejestrowany: 9-04-2008
Miejscowość: warszawa
Posty: 187
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
|
zrobilam jeszcze jeden. z przed roku. bylo mnie mniej:) a ten szkarab na rekach Marisza to wlasnie ten opisany wczesniej pytalski
|
|
|
|
|
|
#945 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Po waszym narzekaniu dodałam jeszcze jeden suwaczek :)
karolinaper :) fajny chłopaczek :) |
|
|
|
|
|
#946 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
tak sobie teraz patrzę na ten swój suwaczek i widzę, że dwa dni temu miałam studniówkę :) kurcze i żadnej imprezy nie było ;)
|
|
|
|
|
|
#947 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Oj dziewczyny ale dużo dziś napisałyście...
Mój chrześniak (Adrian) ma ponad 5 lat, w zeszłym roku w sierpniu jego mama urodziła drugiego synka i powiem szczerze ze Adrianek bardzo pozytywnie zareagował na braciszka. Jak bratowa wróciła ze szpitala to A wyjął swój ulubiony samochód i włożył małemu do łóżeczka. Teraz braciszka pilnuje go jak oka w głowie. Za mną chodzi i mówi że mam Karolka w brzuchu i że jak ja urodzę to jego braciszek będzie już chodził. Taki falny z niego maluch |
|
|
|
|
|
#948 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
juz prawie dwa miesiace minely
Zarejestrowany: 9-04-2008
Miejscowość: warszawa
Posty: 187
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
|
no :) teraz mamy jasnosc terminow porodu hihihi.a patrzac na te suwaczki widze jak czas szybko mija . niedlugo do szpitala, potem nawet sie nie obejzymy jak nasze pociechy zaczna chodzic, mowic itp. ech... chyba sie starzec zaczynam :):)
moj tata wlasnie mi doniosl ze na konto narodzin wnusi zaczal sie starac o emeryture... bo przeciez bedzie trzeba mi pomoc odchowac malenstwo a w pracy w tej chwili zarabia tyle ile bedzie mial emerytury wiec to bez roznicy dla niego. ach kochany ten moj tatulek. zeby wszyscy mezowie tacy byli. ale to juz chyba za duzo by chciec |
|
|
|
|
|
#949 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Ponieważ u mnie Ala będzie pierwszym dzieckiem, to bardziej martwię się o zazdrość mojego psa. Teraz ma mnie tylko dla siebie i nawet m. nie może do mnie podejść bez jej (sunia) zazdrości. Będę małą wprowadzała to rodziny jakbym już jedno dziecko miała... najgorsze, że psu nie można nic wcześniej wytłumaczyć, będę to robić gdy mała się urodzi :)
karolinaper muszę stwierdzić, że dziadkowie mają zadziwiające podejście do wnuków :) to jest niesamowite. Mój tata do emerytury ma jeszcze trochę, ale za to teraz pracuje jak szalony, bo stwierdził, że to on wyposaży pokój Ali. |
|
|
|
|
|
#950 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
eRa ja tez mialam najukochanszego pieska jak moj Kubus sie urodzil, jak przywiozlam malego do domu to moj pies siedzial pod lozeczkiem i nie dal nikomu obcemu sie zblizyc do niego bez warczenia, a jak maly plakal to on wyl i piszczal, nigdy go nie ugryzl. Dwa lata temu wyszedl na podworko przed dom i nie wrocil:Smutny:. Kubus bardzo dlugo wspominal jego i wszystkim mowil ze nie ma pieska. Niedawno moj maz chorowal na labradora, ale ja sie nie zgadzam, spacer z wozkiem, Kuba i psem to za duzo.
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|