Sierpień 2008 - Strona 559 - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Maluchy
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym)

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 17-03-10, 10:27   #5581 (permalink)
Biegacz
 

Zarejestrowany: 2-12-2008
Posty: 1 346
469 podziękowań w 391 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika tusia13
Domyślnie

Witajcie kobitki

WIdzę że jakieś ruchy na forum sie odbyły, ale i tak coś słabo.

anitaa no moje wielkie gratulacje idziesz przez sesję jak burza, super że tak fajnie i sprawni CI wszystko poszło teraz będziesz miała wiecej czasu dla Boskiego i dla siebie.
Cieszę sie również że katarek minął i mały czuje się już lepiej. Buziczki dla niego

Karinka no to ci małżonek powitanie zgotowal, ale to pewnie żebyś sie nie nudziła po powrocie to możesz sobie troszkę posprzątać. CIeszę sie że już wyzdrowiałaś, no i oczywiscie gratulacje dla Tysi za nowe słówka.

U nas, cóż...........BUNT DWULATKA CZAS ZACZĄĆ.
Karola daje tak popalić, że czasem ma ochotę rzucić nią o ścianę. Głównie objawia sie to wrzaskiem jak coś jest nie po jej myśli. Np. wkładanie do wóżka wtedy wypręża sie tak że nie można szelek zapiąć i wrzeszczy, ale to już nie jest płacz tylko świadomy wrzasek.
Wczoraj posuneła sie o krok dalej, tata nie pozwolił jej wyjść w butach na łóżko wiec je zdjeła i w niego rzuciła. Myślałam że ją uduszę. Za karę było siedzenie na krześle przodem do ściany, aż sie nie uspokoi. Podziałało ale na chiwlę bo po zejściu z niego chciała żeby jej włączyć telewizor, czego nie chcieliśmy zrobić i zgadnijcie czym sie to skończyło.
Masakra, jeszcze mnie w pracy koleżanki postraszyły że to może trwać nawet do 3 roku życia. SUper mały demon niedookiełznania.

Ale żeby juz tak na moje dziecko nie narzekać to z miłych rzeczy, właściwie rozumie wszysko co sie do niej mówi (oczywiście z reakcją jest wedle jej uznania), a poza tym mówimy mama, tata, nana, maba zamiennie z bama a to oznacza babcia, dzidzia, apaka (czapka), mniam mniam, czesc, ucze (klucze), bum bum, oko, nos i przybija piątkę i żółwika. To chyba tyle.

Pozdrowienia
__________________
tusia13 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
2 użytkownicy(ków) dziękuje użytkownikowi tusia13 za ten przydatny post:
anitaa84 (17-03-10), karina (17-03-10)
Stary 17-03-10, 11:00   #5582 (permalink)
Biegacz
 
anitaa84's Avatar
 
:)

Zarejestrowany: 17-04-2009
Miejscowość: tarnów
Posty: 1 656
Nastrój:
815 podziękowań w 504 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika anitaa84
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do anitaa84
Domyślnie

hej :)

karinka no pogoda rzeczywiście była do bani..ale widzisz rozruszasz sie trochę w domu dzięki mężowi
Ja tyram codziennie i sprzątam a ***** na drugi dzień to samo!!!!!!!!!!!!Jeszcze teraz pies mi rozpierniczył bramkę i malo nie zwalił jej na Oskara. Dobrze ze juz bok i buda gotowe to od jutra mam nadzieje ze juz bedzie na polu.

tusia witam w klubie mam buntowników. Miałam Was pytac juz wczoraj czy tez macie az takie jazdy jak my. Bo to ze sie darł jak coś było nie po jego myśli to juz od dawna jest ale teraz jest taki łobuz ze szok..
Nasz wieczór wczorajszy:
ściagnął mi klapki z nóg jak pisałam na kompie prace, i tak mi zarypał w głowe że szok! I zadowolony z diabelskim smiechem ucieka. Wiec próbowałam go dorwać i wytłumaczyc ze to jest źle że tak robi, ale sie smieje gdy tylko go złapie, wręcz pęka ze śmiechu i zaczął mnie gonić z tymi klapkami i walić po mnie wiec sobie zrobił zabawę z tego..wiec ja uciekałam, a on mnie gonił i na odwrót, az między czasie podbiegł do kompa i co? WYŁĄCZYŁ mi go i sie zaczął diabolicznie śmiać
Drze sie na mnie jak tylko cos mu nie podejdzie "mama!!!mama!!!"ale z taka miną, że sie od razu śmieję i on też.
Wyłał wczoraj sok na dvd no bo przecież to jest śmieszne..wzięłam mu i wyrzuciłam kartonik wiec jak wpadł w dziki szał tak z wrzaskiem "mama mama" otworzył smietnik, zrzucił pokrywe i zabiera sie za szukanie kartonika, wiec ja zamykam szafkę a on chwycił raczke i tak zaczął rabac drzwiczkami ze myślałam ze odpadną i oczywiście dzikie wrzaski..ale on ma wtedy taka minę, że ja nie moge sie nie smiać..wiec w pewnym momencie parskne na głos i on też..i wtedy co robi??????? "sztukę" czyli staje na głowie..ja pierdziele szok, dom wariatów.. dobrze ze nie mieszkam w bloku..

ALe ogólnie jest grzeczny i kochany łobuz
__________________

anitaa84 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 17-03-10, 13:36   #5583 (permalink)
Biegacz
 
Allayiala's Avatar
 
Kocham Cie Malenka...

Zarejestrowany: 13-03-2008
Miejscowość: Warszawa
Posty: 1 583
Nastrój:
266 podziękowań w 218 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Allayiala
Wyślij wiadomość przez Skype™ do Allayiala Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do Allayiala
Domyślnie

He, u nas to samo:/ Bunt wczoraj zaczal sie od tego ze z czulosci Tosia mnie udziabala w policzek tak, ze myslalam ze mi kawal miecha wyrwie:/ zawylam, a ta zaczela plakac. To jej tlumacze ze tak nie mozna a ta w ryk. Dobra, mysle sobie dam jej jesc bo znowu wrabala tylko zupe a drugiego nic. A ta w awanture, ze jesc nie bedzie i ryk, glut do pasa i machanie grabiami az mi sie polowa wylala na stoliczek - ze ona chce smoka i pieluche i juz. To mowie, zjesz - dostaniesz wszystko - nie, znowu mi porozlewala, myslalam ze ja zaraz ukartupie w promieniu metra od krzeselka byl niezly sajgon. Zostawilam ja w krzeselku sama zeby sobie przemyslala i poszlam wyczyscic klatke szylom i sie wykapac - Tośka caly czas oczywiscie wyla, a jak sie w koncu uspokoila to przyszlam i dalam papier i kredki. Zaczela malowac, a ja niepostrzerzenie wcisnelam jej obiadek. Masakra:/ Policzek mam spuchniety, ale zejdzie - miecha mi w koncu nie wyrwala, uh! dalo sie zamalowac podkladem:/

U nas zeby tez dają czadu tylko dzieki viburcolowi na noc ew. nurofenem w nocy mala spi dobrze - za to w dzien jest nadal lipa. Widac jak jest zmeczona i jaka ma ulge jak wieczorem zasypia ledwo zgasze swiatlo:/ bidne te nasze Króliczki:/

Dziewczyny, nie mam sily odpisywac kazdej z osobna wiec tylko Was mocno usciskam
Allayiala is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Parenting wspiera:
Stary 17-03-10, 15:06   #5584 (permalink)
Osesek
 
pinezka's Avatar
 

Zarejestrowany: 27-02-2010
Posty: 39
Nastrój:
4 podziękowań w 3 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika pinezka
Domyślnie

Witam

Ciesze się, że nie tylko u mnie w domu takie rzeczy się dzieją, Ola czasami tak daje popalić, że aż chciałoby się z domu wyjśc i nie wracać.
Teraz na szczęście śpi więc trochę spokoju mam ;)

Wczoraj na allegro wylicytowałam super butki za 7.50, jestem z siebie baaardzo dumna

Mamy małe problemy z psem, w sobote pojawiły się mu rany na karku, w niedziele było tego jeszcze więcej i zaczęły ropieć, weterynarz stwierdził, że ma uczulenie na pchły
Nie mam pojęcia skąd pchły u niego, a poza tym pierwszy raz w życiu słysze o psie, który ma uczulenie na pchły.
Po zastrzykach i antybiotyku pomogło, ale ropiało mu jeszcze bardziej, najgorsze jest to, że nie da sobie tego nawet dotknąć i nie ma jak tego umyć.
Jednak dzisiaj postanowiliśmy, wrzucamy go pod prysznic i szorujemy, bo coraz bardziej śmierdzi. Już widze co tu się będzie działo bo psisko boi się wody jak ognia.
__________________


pinezka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 18-03-10, 09:31   #5585 (permalink)
Biegacz
 
MlodaMamusia's Avatar
 
Majeczka jest już z nami :) :*

Zarejestrowany: 4-01-2008
Miejscowość: Wielkopolska
Posty: 1 500
Nastrój:
149 podziękowań w 108 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika MlodaMamusia
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do MlodaMamusia
Domyślnie

witam was kochane:) :*
pewnie myślicie,że o was zapomniałam ale nie;) przychodze tak padnięta z pracy,że na nic już nie mam sił...od pon do sob zapieprz:/ masakra...
10 marca byłam u gina, dzidziuś zdrowy, dł. 6,6 cm i przezierność fałdu karkowego w normie (1,2mm)
a co do mojego łobuziaka to miał w niedziele bliskie spotkanie ze stołem (szklanym) no i w efekcie rozciął sobie górne dziąsło ;/ krew się polała, troszkę popłakał i nie chciał jeść już do końca dnia no ale już wszystko ok.

jak znajdę troszkę czasu to poczytam co u was...teraz muszę śmigać do sklepu po bułeczki i pomidorki bo mam chęć ;)

trzymajcie się...buziaczki
__________________


MlodaMamusia is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 18-03-10, 09:50   #5586 (permalink)
Biegacz
 
MlodaMamusia's Avatar
 
Majeczka jest już z nami :) :*

Zarejestrowany: 4-01-2008
Miejscowość: Wielkopolska
Posty: 1 500
Nastrój:
149 podziękowań w 108 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika MlodaMamusia
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do MlodaMamusia
Domyślnie

poczytalam mniej więcej co tam u was...miałam już iść ale mam jeszcze troszkę czasu to szybciutko odpisze, bo później znowu nie wejde przez kilka dni;)
co do małych buntowników to chyba każde dziecko przez taki okres przechodzi bo mój kacper to samo robi co wasze maluchy...jest tak nieznośny,że szkoda słów, moja ciotka stwierdziła,że jest strasznie rozpuszczony. To,że się drze w niebogłosy jak coś chce to jest nic...nie słucha mnie w ogóle! w sumie to on nikogo nie słucha...rąbie drzwiami, szafkami i czym popadnie i się z tego cieszy. Otwiera sobie sam drzwi, ucieka...włazi na parapety! jak odsune mu pufe to sam sobie przysunie i ma gdzieś co do niego mówie...to jest tylko część z jego wybryków

ale kochany też potrafi być;)

jeśli chodzi o zasypianie i spanie to bez problemów...sam pada o godz 18-19 i budzi się o 7-8 :) z tym,że w ciągu dnia robi sobie drzemke góra godz, albo wcale.
__________________



Ostatnio edytowane przez MlodaMamusia : 18-03-10 o 09:53.
MlodaMamusia is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 18-03-10, 13:33   #5587 (permalink)
Osesek
 
pinezka's Avatar
 

Zarejestrowany: 27-02-2010
Posty: 39
Nastrój:
4 podziękowań w 3 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika pinezka
Domyślnie

Mam pytanie do pacujących mam.
Co robicie z dziećmi gdy idziecie do pracy?? Niania, żłobek, czy może ktoś z rodziny zostaje z maluszkiem?
Jutro ide do UP i mam nadzieje, że załatwią mi jakiś staż, bo ja zupełnie bez doświadczenia zawodowego jetem.
__________________


pinezka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 18-03-10, 16:07   #5588 (permalink)
Spacerowicz
 
karina's Avatar
 

Zarejestrowany: 13-06-2008
Miejscowość: rzeszów,nowy sacz,tarnow
Posty: 993
Nastrój:
375 podziękowań w 270 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika karina
Domyślnie

hej Dziewczynki:)
u nas dzis w koncu wczesna wiosna-pobyłysmy z Tys troche na spacerku. Ostatnio mamy jakas obraze na wozek...tzn w domu to by jezdzila ile wlezie <babcia w tydzien ja tak nauczyla ;/> ale jakos poszło. Udalo sie nam tez zaliczyc plac zabaw chociaz tonęło w błocie ale jedna hustawka była wzgledna wiec Tysia miala niesamowita radoche:P
Nie bede pisac jak u nas nocki bo zawsze mimo odpukiwania udaje mi sie zapeszac :)
W ciagu dnia Tys jest w miare znosna wiec chyba nie mam co narzekac,ma oczywiscie swoje "jazdy" ale nie jest zle:) Po tygodniu u babci troche sie oduczyla sama bawic ale pracujemy nad tym. Mało je-mysle ze to kwestia tych 3,wieczorem nie obedzie sie bez Dentinoxu i dopoki nie usnie to przezuwa swoje paluchy
Z nowych słowek mamy "Kiti" z bajki "hello Kitty" ,"pik pik" to obcinacz do paznokci, "dom" hmm i wiecej nie pamietam;) Ciagle cos gada:P
Wczoraj bylam u gina mialam miec wymrazana nadzerke ale zabieg nie doszedl do skutku bo za kilka dni pewnie dostane @ i powiedzial mi ze moglo by mnie bolec. Kurcze juz sie tak nastawilam a tu nie wyszło-straszliwie sie boje ;) a podobno nie ma czego:)
tusia13 mam nadzieje ze Karolka dzis troche łaskawsza dla rodzicow:) Ja chyba nie moge mowic o jakims konkretnym buncie.Tys jak kazde dziecko ma gorsze chwile piszczy,płacze i rzuca co ma pod ręką jak sie zdenerwuje ale ja staram sie nie zwaracac uwagi.Ostatnio np nie chciala siedziec w foteliku w aucie i ze złosci tak mi walnela w nos telefonem ze az mi spuchł-dodam tylko ze jechalismy własnie na małe przyjecie wiec wygladalam swietnie z czerwonym kinolem po wyładowaniu sie na matce złosc odeszła a dziecko pieknie usnelo :)
anitaa84 Zaczyna sie nam jakos klarowac sytuacja z T :) Przemek juz mial rozmowe <tzn własciwe rozmowy sa w poczatkiem maja> a ja mam miec poniedzialek, wtorek. Zobaczymy co mi zaproponuje ale wydaje mi sie ze co by nie zaproponowal to sie zdecydujemy bo bardzo sie nastawilismy na ten T :) Takze pewnie ok maja przeprowadzka :):):) mam nadzieje:)
Allayiala jejooo mam nadzieje ze Tosia ma dzis lepszy dzien:* musimy sie pocieszac tym ze w konu musi minąc :)
pinezka jak psisko? przezylo kąpanie? :)
co do pracy to ja narazie nie mam takiego problemu,teraz jestem na wychowawczym i pracuje tylko w weekendy, wtedy Tys jest z tatusiem.Natomiast jak juz pisalam anicie pewnie ok maja wracam do pracy i wtedy bede chyba szukała opiekunki-najlepiej takiej co by zajmowala sie np swoim i moim dzieckiem, zeby Tysia miala jakis kontakt z dziecmi. Złobek chyba odpada bo obawiam sie ze bedzie mi chorowała a co to za pracownik co ciagle jest na zwolnieniu bo dziecko chore...Rodzicow nie mamy w poblizu wiec opieka dziadkow odpada.
MlodaMamusia witaj pracusiu:)
Niezły rozrabiaka z Kacperka-dobrze ze sie gorzej nie skonczyło.
Ciesze sie ze dzidzia rosnie zdrowa,oby tak dalej. A jak Ty sie czujesz??

ale sie opisalam...:)
buziaki:*
__________________
karina is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 18-03-10, 19:02   #5589 (permalink)
Biegacz
 
anitaa84's Avatar
 
:)

Zarejestrowany: 17-04-2009
Miejscowość: tarnów
Posty: 1 656
Nastrój:
815 podziękowań w 504 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika anitaa84
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do anitaa84
Domyślnie

hej kobietki

Alayiala to ladnie Tosiaczek podpadł..życze spokojnych nocek. Ja podobnie jak Karinka wole nie zapeszać

Pinezka ja tez jestem na wychowawczym rzeczywiscie dziwne to uczulenie psiaka..mój juz od wczoraj mieszka w kojcu na polku i ujada jak kogoś zobaczy, ale tak to siedzi grzecznie..

T dzis remontuje przepokój strasznie sie cieszę, że w końcu bedzie ładnie i moge rozłożyć dywany..jeszcze tylko na wiosne odmalowanie naszego pokoju i kuchni

Karinka to bardzo się ciesze czyzbyś sugerowała mi zostane nianią ło matko!!!! hahaha taka córeczka bym nie pogardziła

Tusia mam pytanko czy kupujesz czasem ubranka w tesco? chodzi mi o cherokee..strasznie mi sie podobają, ale ceny na allegro wydają mi się przesadzone w stosunku do tego co jest pewnie w sklepie. Nie wiem czy ta strona zagraniczna z ubrankami tesco to te same ubranka? wrzuce Ci link do dziewczęcych bo może kojarzysz jakies jesli kupujesz Buy Girl's Clothing - Ages 1-7 - Clothing at Tesco. Pytam bo nie wiem czy sie wybierac do Krakowa przy okazji do tesco

MM trzymaj sie dzielnie, super że dzidzia tak rośnie i buziaczki dla Kacperka :* dobrze ze nie wybił sobie ząbków..

Ja w sumie na Oskiego tez nie moge narzekac bo czy sie wścieka czy nie, to i tak słucha co mowię i wykonuje grzecznie co mu każę
Mój buntownik dostał dzis kalosze i nowe półbutki wiosenne Ogólnie buntu dzis nie było
__________________

anitaa84 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 19-03-10, 08:58   #5590 (permalink)
Biegacz
 
Allayiala's Avatar
 
Kocham Cie Malenka...

Zarejestrowany: 13-03-2008
Miejscowość: Warszawa
Posty: 1 583
Nastrój:
266 podziękowań w 218 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Allayiala
Wyślij wiadomość przez Skype™ do Allayiala Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do Allayiala
Domyślnie

Czesc Laseczki:)

U nas znowu bunt jedzeniowy minal i przynajmniej z tym Toś odpuscila;) Zasadniczo rzadko sie awanturuje, glownie jak jest zmeczona, albo znudzona - bo tak to w zasadzie jest grzecznym wesolkiem. Awantury wystepuja tez o smoka i pieluszke - zawsze kiedy poprosi to jej daje za wyjatkiem obiadu i wtedy potrafi zrobic sajgon;)
Jutro ide do fryzjera, a potem mamy impreze rodzinna wiec w sumie luzny dzionek. Za to w niedziele pojedziemy z mala po wiosenne buciki:) mam nadzieje ze uda mi sie dostac cos ladnego.

anitaa sliczne te ubranka! moze i my pojedziemy do tesco! te5raz jak sie zrobi juz cieplo wreszcie bedzie mozna dzieciaczki postroic, bo pod kurte czy kombinezon to i tak nic nie bylo widac;) ah, jak sie bedzie Tosiek cieszyla, moja mala modnisia;))))))))))))))

karinka laserem to nic nie boli - troche tylko jakby nieprzyjemne uczucie, ale nie az bol wiec nie ma sie czego bac;) pik pik:) fajnie Tysia wymyslila

pinezka u mnie Tosia zajmuja sie w tygodniu 3 osoby: mloda niania 21 lat, studentka zaoczna obrabia Tośka od 7-12, z wyjatkiem czwartkow kiedy zostaje caly dzien od 7 do 17. W pn-śr od 12 na spacer z dzieckiem wychodzi teściówka, a w piatek moja mama. Gdyby mnie bylo stac to bym wziela nianie na cale dnie, ale niestety to jest 10 PLN/godz wiec za tydzien w obecnym ukladzie wychodzi juz 300 PLN co i tak jest mordujace finansowo. Tos na poczatku kiedy wrocilam do roboty byla w zlobku, ale zaczela mi chorowac i pracodawca sie krzywo patrzyl, ze dopiero co wrocilam z macierzynskiego a juz siedze na chorobie - wiec stad niania. Pośle Tosię chyba dopiero do przedszkola - ale chyba do prywatnego - bo tam sa mniejsze grupy i moze nie bedzie tak chorowac. Z kasa wyjdzie na to samo co teraz z niania, a moze nawet mniej, a bede miala ogranieta mala przez caly dzien.

tusia jak Karola? odpuscila troszke mamie? :)

MM dzielna jestes jak nie wiem co! Usciski! Jak Kacperek?dziaselko sie zagoilo?

Buziaki, lece rabotac!
Allayiala is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Maluchy

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 11:28.