|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1781 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
juz prawie dwa miesiace minely
Zarejestrowany: 9-04-2008
Miejscowość: warszawa
Posty: 187
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
|
Allayiala piekna ta Twoja cora i ile wlosow na glowie juz ma :) ja sie gotuje dzis i mam dzien spania. ktos mi sily zabral i wcale nie chce oddac
|
|
|
|
|
|
#1782 (permalink) |
|
Biegacz
|
Dzieki Karolina:) Moja mama mowi, ze tez wyskoczylam z brzucha z niezla szopa na glowie, wiec to pewnie rodzinne;)
Bylam dzis w smyku i na te wszystkie posciele juz mi rece opadly. No coz, w sobote chyba kupimy lozeczko z materacykiem, a reszte sie potem dokupi. Dzis wesezlam tylko w posiadane 3 pieluszek flanelowych i podkladu do lozeczka pod p[rzescieradlo, no i chyba z tego wszystkiego urzadze sobie prasowanie, bo jakos mi sie dzieciowych roznosci nazbieralo... |
|
|
|
|
|
#1783 (permalink) |
|
Biegacz
|
Allayiala jejku Tosia jest przeslodka
![]() ![]() przesliczne fotki....:Uśmiech::Uśmiech::Uśmiech: |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#1784 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Witam wszystko dziewczynki w ten przepiękny poranek :) Pogoda nam dziś chociaż dopisuje :) Zero słońca, chłodniutko, może ciśnienie będzie zbyt niskie, ale lepsze to od gotowania się :)
Mam za sobą weekend pełen pracy... Foti kuchni wrzucę oczywiście skoro już się nią tak jaram :) ale kto by się nie jarał gotując przez kilka miesięcy na kuchnce turystycznej i w dodatku na podłodze? Polecam kuchenkę mikrofalową z gotowaniem na parze :) hihi kartofle w 10 minut kiedy nie ma się czasu to super sprawa :) Mój m. zrobił w sobotę obiad na kilka dni, więc teraz tylko 10 min zajmuje gotowanie :) Allayiala córeczka Tosia słudziutka jest :) Co do wyprawki to napewno czegoś mi jeszcze brak, ale nawet nie mam czasu, żeby to sprawdzić. Do tego nie mam jeszcze listy ze szpitala w którym mam rodzić i nie mam pojęcia jakie oni mają wymagania. Zastanawiam się co będzie z laktatorem? Zauważyłam, że zazwyczaj piszą o ręcznym, a mój m. zafundował mi elektryczny... mam nadzieję, że nie będą mi robić problemu? Jeśli zostało Ci już tylko łóżeczko i pościel to nie jest tak źle. Wiesz już chociaż jakie kupić? Mnie też to denerwowało, ale wiedziałam, że m. wie jakie chcę i to kupi gdybym wcześniej miała rodzić. manenka71 podziwiam... wesele, poprawiny... no chyba że miałaś to blisko domu :) Ja bodaj 10.08 mam wesele, ale nawet jeśli nie urodzę to się na niego nie wybieram. Musiałabym dojechać 100 km, a na to już się nie zdecyduję. Najwyżej wyślę m. z delegacją tylko do kościoła :) Nie mogę się zbyt często odzywać, bo zasilacz do laptopa odmówił posłuszeństwa i mam mało czasu na siedzenie przed komputerem. Muszę zgwałcić m. żeby szybko kupił nowy... Bateria starcza mi tylko na dwie godziny :( |
|
|
|
|
|
#1785 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Czesc dziewczyny, mnie znow troche nie bylo, maz pojechal w delegacje i zabral laptopa. Ale wlasnie nadrobilam zaleglosci w czytaniu.
Allayiala super fotki Twojej slodziutkiej coreczki !! Ja dzsiaj mam wizyte, ciekawa jestem co powie. Brzuszek juz mam na dole, malutka buszuje w brzusiu, chyba tez sie niecierpliwi, juz bym chciala urodzic, chociaz czas szybko leci, juz polowa lipca. A jak tam wasze samopoczucie przed sierpniem ? |
|
|
|
|
|
#1786 (permalink) |
|
Biegacz
|
oj, ja tez mam wesele na miesiac przed data porodu i to w Radomiu...:/
Sama nie wiem, co robic... Jak na razie dzidzia sie nie wybiera z brzuszka, ale mam wizyte na Madalinskiego jeszcze 24-tego, to chyba zaczekam co powie lekarz i wtedy zdecyduje... Jakos mi sie nie widzi rodzic w Radomiu, a do tego moj m. bedzie sie pewno "dobrze" bawil i co to za radocha rodzic w takim towarzystwie. Eh.. wkurza mnie ostatnio ten moj m. na potege, czepia sie o wszystko, a potem jeszcze wykreca kota ogonem, ze to niby ja mam cos do niego... poza tym wkurza mnie to, ze na razie oprocz przywiezienia wozka ze sklepu nie zrobil dla malenstwa kompletnie NIC. Wczoraj jak wrocilam ze smyka chcialam pokazac mu co kupilam, ale nie, BO ON TERAZ JE, a poza tym ma juz dosc caly czas ogladania rzeczy dla malej. Tak mi sie przykro zrobilo, ze hej:/ Pan m. jest za to stworzony do wyzszych celow i teraz najwazniejsze jest kupienie samochodu. O tym to moze gadac godzinami, tak jak 3 tygodnie temu zalatwial nowego kompa i tylko o tym do niego docieralo. Dajcie spokoj... rece mi opadly... eRa co do lozeczka to chyba kupimy Radka II w orzechu - jezeli oczywiscie zdazymy zamowic i dowioza przed terminem urodzenia malej. Po lozeczko musze pojechac az do Falenicy pod Warszawe, tam powinni miec i odpowiedni kolor, a do tego sprzedja w zestawie z materacykiem, no i maja dosc duzo poscieli do wyboru (wiec moze uda sie obejrzec na zywo i co od razu wybrac). Przed chwila dzwonila mi szefowa i nagle sie okazalo, ze mam od cholery roboty, rety jak mi sie juz nie chce... buuuu:( kamila trzymamy kciuki !!! |
|
|
|
|
|
#1787 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Allayiala mamy kolejny dowód na to, że wszyscy faceci są tacy sami... Do mojego niby dotarło, że będzie miał dziecko, ale wcześniej zachowywał się identycznie. Dziś oberwałam za to, że chciałam od swojej mamy trochę rzeczy dla małej przywieźć :( bo podobno nie ma miejsca i najpierw trzeba zrobić porządek. Nie dociera do niego to, że ja nie będę tam jeździć co chwilę po coś i wolę załatiwć wszystko od razu... chcę też wiedzieć ile potrzebuje na wszystko miejsca... No i w sumie to wszystko zabrałam tyle tylko, że zostawiłam w samochodzie i nic mu nie powiedziałam... po co niepotrzebnie sie stresować?
Jakiś czas temu gdy przywoziłam coś dla małej też nie był zainteresowany. Czasem bałam się mu coś pokazać, bo bałam się jego obojętności. Było mi przykro... Potem olałam sprawę i pokazywałam mu, a jak nie był zainteresowany to myślałam sobie, że to jego sprawa i najważniejsze, że mi się podoba... Chociaż za każdym razem zastanawiam się jaka będzie jego reakcja tym razem... Spójrz może na to inaczej... Twój m. jest zainteresowany kupnem samochodu, bo zaraz będzie trzeba Cię do szpitala zawieźć, będzie trzeba do Ciebie jeździć i odebrać Ciebie z Tosią. Robi to więc z myślą o Was. Faceci mają chyba inne priorytety. Mój nie przejmował się brakami w wyprawce, bo mówił, że jak będzie mi coś w sziptalu potrzeba to on pojedzie i kupi. Czyli nie miałabym nic. Potem chyba przemyślał, albo Pani w sklepie zaczęła wypytywać czy nie potrzeba nic więcej prócz wózka? Kamila pisz co po wizycie :) |
|
|
|
|
|
#1788 (permalink) |
|
Biegacz
|
eRa no tak to juz jest, oni sa zupelnie inni niz my i tego nie da sie ukryc.
A do soboty chce miec lozeczko i juz. Jak nie pojedzie ze mna, to wezme mape i sama pojade do tej Falenicy, bez lachy. W razie czego poprosze co by mi kurierem dowiezli lozeczko do domu i tyle. Niby nic sie nie dzieje, ale mam wrazenie, ze koniecznie musze miec komplet rzeczy dla dzidzi gdyby sie teraz urodzila i nie mam zamiaru dluzej czekac. Jak ogarne lozeczko i posciel bede w koncu mogla sobie spokojnie zalec na wyrze i czekac az Toska zechce wyjsc - ile to by nie bylo czasu. A tak tylko mnie to meczy i sie stresuje bez sensu. A co do samochodu to na razie caly czas mamy stary, ino do niego wozek nie wlazi. Oczywiscie fajnie miec wiekszy samochod, ale co nam po samochodzie jak mala nie bedzie miala gdzie spac (chyba ze w wozku). Paranoja. Do tego to cholerne zelazo zarabie mi chyba zaladek - znowu mnie mdli i buja, juz mam serdecznie dosc tych sensacji. Jutro dostane w zamian zelazowy zastrzyk w tylek, podobno zadna frajda, bo bolace sa jak szlag:/ A jak nie pomoze - to wenflonik i codziennie wlewac mi bede dozylnie, bo wychodzenie z anemii trwa dosc dlugo. Do porodu musze sie troche podreperowac, bo nie dam rady:( W piatek ide do tego konowala, mojego gina - juz ja mu odpowiednio podziekuje nie daruje gnojkowi, ze mnie tak urzadzil:(Co do laktatora, to reczne sa tanie i pewno dlatego polecaja (w szpitalnym kiosku widzialam nawet takie taniutkie od 20 do 60 złotych), no a elektryczne sa drozsze, ale lepsze (siostra mi mowila, ze recznym strasznie sie czlowiek nameczy i reka boli od pompowania). Takze raczej nie masz sie co martwic, bedzie Ci latwiej sciagac mleko i nie sadze zeby sie ktos czepial - bo niby o co. Laktatora tez nie mam, ale na razie olewam, w razie czego mozna wypozyczyc w szpitalu a potem sobie kupie gdyby byl potrzebny. No nic, pozno juz, chyba spac pojde, bo pewnie i tak o 3 mala mnie zerwie kopem w pecherz;) |
|
|
|
|
|
#1789 (permalink) |
|
Biegacz
|
hej
allayiala mezczyzni juz tacy sa zazdrosni poprostu ze tylko dzidzia a oni na bok ale jak mala sie urodzi to nie odejdzie od lozka co do zelaza to mi lekarz zapisal BIOFER sa to tabletki bez recepty nic mi po nich nie jest i nawet troche lepirj z zaladkiem bo przedtem musialam nawet w nocy brac reni a teraz dobrze sie czuje kosztuja 15 zl i dla kobiet ciezarnych takze kup i olej lekarza |
|
|
|
|
|
#1790 (permalink) |
|
Biegacz
|
dzieki manenka ale chyba i tak skonczy sie zastrzykami, mam wrzody na zoladku i juz mi sie zupelnie popsul od tego zelaza. No i przez to wszystko kiepsko sie przyswaja, a tu trzeba szybko uzupalnic. Dzis przyjdzie Pani Matka i mi zasterwuje strzala w tylek, potem opowiem jak wrazenia;)
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|