|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
| LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#131 (permalink) |
|
Biegacz
szczesliwa mamusia
Zarejestrowany: 24-03-2009
Miejscowość: Irlandia
Posty: 988
Nastrój:
123 podziękowań w 62 postach
|
WSZYSTKIM CZERWCOWYM MAMUSIOM SPOKOJNYCH 9 MIESIECY
zyczy grudnioweczka ![]() ![]() ![]() : 36_3_15:![]() ![]() ![]() :36_3_ 15:![]() ![]() ![]() ![]() :3 6_3_15:![]() ![]() ![]() :36_3_1 5:![]() ![]() ![]() ![]() :36 _3_15: |
|
|
|
|
|
#132 (permalink) |
|
Biegacz
Kocham Cie Zycie!
Zarejestrowany: 2-07-2009
Miejscowość: Ireland
Posty: 1 055
Nastrój:
836 podziękowań w 438 postach
|
Czerwcoweczki jestescie?
u mnie spokojna i leniwa niedziela. Wybieramy sie z M na jakis spacer ale poki co jakos ciezko nam sie ruszyc z domu. Jak tam Wasze samopoczucie? Panterka jak po imprezce? Salatka byla? Milej niedzieli i mam nadzieje,ze sie tu zaraz ktoras pokaze :-) |
|
|
|
| Podziękowania dla tina za ten post przesyłają: |
panterka (11-10-09)
|
|
|
#133 (permalink) |
|
Mistrz
|
Tina oczywiście że sałatka była a nawet dwie i bardzo pyszne a dziś mi mężulek zrobi ze śledzi Obiecał hehhehe Już nie moge sie doczekać
u mnie tez owocny dzien zakupy kościół i wizyta u Kuzynki i jej synka miesiecznego Kacperka Słodziak |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#134 (permalink) |
|
Biegacz
;)
Zarejestrowany: 21-04-2009
Miejscowość: Śląsk
Posty: 1 994
Nastrój:
1 202 podziękowań w 809 postach
|
Witajcie na sam wieczor
![]() Powiedzcie mi dziewczyny w ktorym tyg poszlyscie do lekarza, ale w ktorym planujecie isc??Przy pierwszej ciazy poszlam jak bylam w 10 tygodniu, ale teraz nie wytrzymam do tego czasu... Czy za 3 tyg jak bedzie juz 5/6 tydz to bedzie ok jesli pojde?? Pozdrawiam Was serdecznie i dobrej nocki zycze ![]() |
|
|
|
|
|
#135 (permalink) |
|
Biegacz
Kocham Cie Zycie!
Zarejestrowany: 2-07-2009
Miejscowość: Ireland
Posty: 1 055
Nastrój:
836 podziękowań w 438 postach
|
Panterka
To widze, ze masz na kwasne smaki tak jak i ja:-) ogorasy kiszone, sledzie, salatki mniam, mniam :-) Jak jeszcze nie wiedzialam, ze jestem w ciazy to zjadlam polowe sloika ogorkow:-) Moze to chlopaki beda ![]() Ostatnio edytowane przez tina : 11-10-09 o 20:28. |
|
|
|
|
|
#136 (permalink) | |
|
Biegacz
Kocham Cie Zycie!
Zarejestrowany: 2-07-2009
Miejscowość: Ireland
Posty: 1 055
Nastrój:
836 podziękowań w 438 postach
|
Cytat:
|
|
|
|
|
|
|
#137 (permalink) |
|
Biegacz
;)
Zarejestrowany: 21-04-2009
Miejscowość: Śląsk
Posty: 1 994
Nastrój:
1 202 podziękowań w 809 postach
|
Dziekuje Tina
Ja wybiore sie do lekarza jak bedzie mial byc termin 2giej malpy to mysle ze juz bedzie ok Ja chodzilam z pierwszym synkiem prywatnie do gin i teraz tez tak bede chodzic bo jak przyszlo do porodu /cc/ to wlasnie moja gin mi go robila i co dziennie przychodzila i patrzala jak sie czuje czy wszystko ok... taka fajna babeczka![]() No tak wiec za tydzien sobie zadzwonie i umowie po wszystkich swietych w piatek 7mego chyab to jest i wtedy bylby 7 tydzien wedlug moich obliczen hihiA co do zachcianek, to jakos ich chyba nie mam Zjadlabym wszystko. Troche inaczej niz przy synku, bo przy nim jadlam normalnie tak jak bym nie byla w ciazy No jedyne co mnie martwi to pryszcze... bo przy synku mialam sliczna czysta cere a teraz jakos tak mnie zaczelo obsypywac... ehhhPozdrawiam Was i milego dnia zycze ![]() |
|
|
|
|
|
#138 (permalink) |
|
Biegacz
Powiedz coś Mała
Zarejestrowany: 9-10-2009
Miejscowość: Poznań
Posty: 1 156
Nastrój:
959 podziękowań w 530 postach
|
Weekend był i poszedł ledwo co go zobaczyłam ;) w sobotę świętowaliśmy urodziny M. I pierwszy raz w życiu robiłam wypieki bez smaka.. ponoć wyszły rewelacyjnie :) wiem z drugiej ręki,bo.. jak tylko pomyślałam o spróbowaniu skręciło mnie i musiałam biec z moim biednym rewolucyjnym żołądkiem.... Muffiny zabrałam dzis do pracy by się nie zmarnowały... No tak, przed ciążą dzieliłam się wypiekami uczciwym pół-na-pół ;P
o w mordę - już wiem czemu są takie lekkie! Zapomniałam wlać olej - i się skubane udały. No cóż.. widzę, że luki w pamięci i koncentracji już mi wyskakują... ojejciu co to będzie dalej :( Tak na serio to wciąż mnie muli na myśl o jedzeniu, chyba że mam przed sobą tłustą rybę albo kwaśną sałatkę. Tina: mam teraz taki irracjonalny lęk, że drugi raz nie ominą mnie kłopoty z ciążą... jak choćby to nieustanne mulenie.. nawet trochę opóźniam wizytę u gina.. Ewcia_k: za pierwszym razem od razu byłam uskrzodlona, czułąm że jestem w ciąży i poleciałam do gina w 5tc [a chciałam już tydzień wcześniej, tym bardziej, że miałąm pozytyw z 3 testów różnych firm - odczekałam tylko do daty planowanej miesiączki]. Teraz, za 2x, pójdę w 9tc. - termin w przychodni (płacę podatki więc chcę mieć badania laboratoryjne w ciąży za darmo), 2 dni później - idę prywatnie do faceta , kt. prowadził moją pierwszą ciążę [teraz ma już 100% płatne, zrezygnował z NFZ, ale ufam jego wiedzy i tytułom] Panterko: to moja druga ciąża. Z pierwszą zmieściałm się przed 30-tką, urodziłam w 36tc - nagle, praktycznie bez ostrzeżenia, za to w 5h. Wiem, że da się TO przeżyć. Teraz mam traumę przed cięciem [cc / krocza] - takie irracjonalne lęki. Mam 32 lata, jak będzie około terminu 3.06, to będę mamą 33-letnią :) Teraz mam zupełnie inną sytuację - stabilną - osobiście, zawodowo. Qrde nawet będzie mi przysługiwał urlop macierzyński, a nie jedynie połóg ![]() No to sobie popisałam:) PZDR |
|
|
|
|
|
#139 (permalink) |
|
Biegacz
;)
Zarejestrowany: 21-04-2009
Miejscowość: Śląsk
Posty: 1 994
Nastrój:
1 202 podziękowań w 809 postach
|
Aiti ja bym wolala chodzic panstwowo do lekarza, ale u nas maja takie podejscie, ze jak nie zaplacisz to pozniej zobaczysz podczas porodu na co nas stac.... niestety, rzeczywistosc...
|
|
|
|
|
|
#140 (permalink) | |
|
Biegacz
Powiedz coś Mała
Zarejestrowany: 9-10-2009
Miejscowość: Poznań
Posty: 1 156
Nastrój:
959 podziękowań w 530 postach
|
Cytat:
Tragedia po prostu.. A gdzie comiesięczne sprawdzanie czy maleństwo rośnie, żyje? 11 t-c przezierność karkowa, czy nie ma np. z-łu Downa, itp. itd. Lekarz i rejestratorki byli mili, ale w ciąży oczekuje się stałego monitorowania zdrowia kobiety i dziecka, czyż nie? a co do porodu: moj pryv gin rzucił hasło, że za 1,5 tys. to on będzie dla mnie pod komórką... Zarabiałam wtedy 1200 zeta. I pewnie z wrażenia mały się pospieszył :) Doskonale dałam sobie radę bez "swojego człowieka ze szpitala", ale był ze mną mąż. PS. Teraz też chce mnie wspierać. I wogóle zmienił się na lepsze - powtarza, jak to teraz będzie o mnie dbał, poprawi się, itp. [trochę tak wyszło, że zasiedziałam się w domu] Ech.. teraz marzy mi się tylko spokojny poród bez cięcia i przynajmniej jedna noc w osobnym pokoju [za 1x: 3 dni w 7-mio os. pokoju, dzie cały czas jakiś dzidziuś płakał.. z drugiej str miałam niezłą wprawkę przezd powrotem do domu heheh] |
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|