|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
| LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#8381 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Widze okres chorobowy nastal. U nas tez, Fabianek caly weekend z goraczka i sie zastanawiam czy go do leparza nie wziac moze testy na grype zrobic. Biedulek taki slaby, chyba nigdy go tak slabego nie widzialam :(
Mudik u Was juz takie bunty? U nas na szczescie jeszcze nie, zobaczymy jak bedzie dalej, niby Fabian ma swoje zdanie ale na szczescie mozna sie z nim "dogadac" :) Ania a jak wasze zdrowko, lepiej? Joas co dawalas Adasiowi? Bral antybiotyk od lekarza?
__________________
ślub cywilny: ![]() http://mamaczytata.pl/pokaz/9175/fabianek ![]() - znów się wzięłam za siebie
|
|
|
|
|
|
#8382 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
hej,
ja króciutko bo nic mi sie nie chce przez moją chorbe, normalnie katar gardło bleee, trzyma mnie coś to przeziębienie więc zdycham w pracy. Adam już prawie zdrowy, czasem pokasłuje i lekki katar ale to już zdecydowanie resztki. nie mieliśmy antybiotyki bo to było wirusowe zapalenie gardła, na wirusy antybiotyki nie działaja. dostaliśmy tylko bactrim a potem jeszcze na kaszelek jakiś syrop (kaszel był mokry) ale nie pamiętam nazwy i zyrtec (to zawsze na katar dostajemy). u nas często pomaga syrop eurespal jeszcze na przeziębienie. |
|
|
|
|
|
#8383 (permalink) |
|
Biegacz
|
u nas też Julia potrafi stawiać na swoim i awantura też się pojawia jak ta lala. Julka jeszcze nie mówi i w tym jest największy problem ale staram się ją przekonywac by pokazała co chce a wtedy albo dostanie albo dalsza wojna bo ja się nie zgadzam a Ona wymaga, staram się tłumaczyć na spokojnie, rozmawiać, proponować coś w zamian, ale nie zawsze to się udaje.
Julia juz zdrowa, ja jeszcze antybiotyk przez trzy dni biorę ale jest stanowcza poprawa. Jeśli chodzi o Julke to podawanie jej jakichkolwiek leków czy syropów to masakra więc zawsze jej daje do butelki z małą ilością wody i jak nie chce pić to troche soku by zmieniło smak i w takiej postaci mi bardzo ładnie i bez stresów wypija wszystko.
__________________
![]() Zastanawiasz się czy pracuję?? Oooo tak, JESTEM MAMĄ. To sprawia, że jestem zarówno budzikiem, kucharką, sprzątaczką, kelnerką, lekarzem, nianią, pielęgniarką, stróżem, fotografem, doradcą, szoferem, studentką, organizatorką przyjęć, osobistym asystentem, księgową, BANKOMATEM, pocieszycielką, nigdy nie mam urlopu, wolnych dni ani płacone kiedy jestem chora. Pracuję dzień i noc. Jestem na dyżurze całą dobę do końca mojego życia. I JESTEM Z TEGO DUMNA! |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#8384 (permalink) |
|
Spacerowicz
Nasz słodki Aniołek!
Zarejestrowany: 22-05-2009
Miejscowość: Łódź
Posty: 598
Nastrój:
223 podziękowań w 161 postach
|
Poprosimy o kciuki, mam nadzieje,że dzisiejsze wymioty to wina ukradzionego i zjedzonego łapczywie cukierka toffi, dwa razy przebrana Ola i pościel, wymioty już ustały oby spokojnie spała dalej.
|
|
|
|
|
|
#8385 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
heloł,
przede wszystkim zdrówka dla chorowitków. ja też się jeszcze męczę no ale Adam już tylko pokasłuje czasem, na dwór jednak nie chodzi bo strasznie nieprzyjemny ten mróz i wiatr. niby nie jest dużo na minusie ale przez wiatr temperatura jest dokuczliwa. ja dzisiaj ide do kolejnego lekarza, tym razem kardiologa na kontrolę, ale pewnie nic odkrywczego mi nie powie. może podpytam kiedy mogę sie spodziewać tego zabiegu, czy bliżej końca roku czy szybciej. Kasiu, Adam też zaczął chorowanie od gorączki, pierwszy raz miał tak wysoką i leżał w łózku bez szemrania. ale po 3 dniach gorączka poszła, został katar i kaszelek, no ale to od gardła. dobrze jest pokazać się lekarzowi coby osłuchał i zajrzał w gardło to chociaż wiadomo co to może być. niestety mimo iż leki wcześnie dostaliśmy i tak się rozłożył, widocznie swoje trzeba odchorować. wczoraj byliśmy wymienić prezent urodzinowy bo teściowa kupiła klocki które już mamy i Adam wybrał sobie wóz strażacki z duplo wziął pod pachę i krzycząc "do domu" uciekał do drzwi. niezły ubaw wszyscy mięli. ja chciałam garaz z fisher price co Kasia pokazywała ale nie było. i w sumie będę miała co kupić na dzień dziecka. bo już duplo mamy pełno. jeny jak ja uwielbiam te zabawki. co do buntu to czasem są fochy ale jakoś tak nie jest tragicznie. tupanie nogami i troche krzyku ale szybko mija i sie zaraz przytula. po chwili już nie pamięta o co afera była. mam nadzieje że gorzej nie bedzie chociaż kto wie, dopiero co skonczyliśmy dwa latka. Generalnie Adam dużo gada, zdecydowanie więcej niż dzieci w otoczeniu. już od dłuższego czasu nadaje jak nakręcony, wszystkie słowa powtarza, imiona, kolory zna (biały czarny czerwony zielony niebieski). cyferki wybiórczo, umie czytać Adaś (to ma na poduszce wyhaftowane), mam wrażenie że wszytsko rozumie. Generalnie bystry jest i komunikatywny. JA nie mam porównania z innymi dziećmi ale na innych robi wrażenie więc ja się cieszę. za to nadal w pampersie lata, jakoś nocnika za nic nie kuma, może na wiosnę się za to wezmę jakoś bardziej. |
|
|
|
| Podziękowania dla Joaś za ten post przesyłają: |
Mudik (31-01-12)
|
|
|
#8386 (permalink) |
|
Biegacz
|
witam ja za to mam od rana pecha... poszlam na poczte po list polecony z awizo w łapie, wracając zaszłam do właścicielki domu zapłacić za mieszkanie i spokojnie z Julką wracałyśmy do domku... klucz w drzwi a tu dupa... w polowie zamka utknęły i ani je wyciągnąć ani przekręcić klucza... naszarpaąłm sie jak głupia nawet z nerwów obcasem dwa razy w nie walnełam a tu nic... Poszlam do sąsiadki i mówie jaka jest sprawa. Ona kąbinuje i też nic... z sąsiadką w auto i do Jarka do pracy po kluczę od drugich drzwi (z tyłu domu). Czekałam na niego około 10 min nim przyjechał pod bramę, ok klucze mam wracamy... Wysiadam z auta, patrze a tam pół podwórka zawalone jakimiś paletami :( Normalnie syf i masakra... za tel i dzwonie do Jarka czy to On te drzewo naprzywoził? A ten dumny z siebie że tak, że On to potnie i będzie sprzedawał :( Właścicielka mieszkania mnie zaje... normalnie udusi żywcem za ten bajzel i wogóle pojeba... pomysly Jarka. Mam całą ciężarówkę palet na podwórku wysypaną od tak soboie i co gorsza faceta dumnego ze swojego pojeba... pomysłu :( NORMALNIE RYCZEĆ MI SIĘ CHCE!!!
__________________
![]() Zastanawiasz się czy pracuję?? Oooo tak, JESTEM MAMĄ. To sprawia, że jestem zarówno budzikiem, kucharką, sprzątaczką, kelnerką, lekarzem, nianią, pielęgniarką, stróżem, fotografem, doradcą, szoferem, studentką, organizatorką przyjęć, osobistym asystentem, księgową, BANKOMATEM, pocieszycielką, nigdy nie mam urlopu, wolnych dni ani płacone kiedy jestem chora. Pracuję dzień i noc. Jestem na dyżurze całą dobę do końca mojego życia. I JESTEM Z TEGO DUMNA! |
|
|
|
|
|
#8387 (permalink) |
|
Biegacz
|
hahah anna to sie osmialam z Twojego J prze agent
ale tacy sa faceci my narazie choroby sie bronimy ostatnio cos mi smarkal ale syropek z cebuli przez kilka dni pomogl oprocz tego witaminy mu daje codizennie i wit. C i sie trzyma bez choroby i bardzo dobrze a tak to u nas bez zmian michaniu czasem ma swoje humorki ostantio jak tatus byl to krzyczal w niebo glosy ale z jednej strony go rozmumiem biedy troche jest i pokrzywdzony bo tatusia ma przez kilka dni raz na jakis czas i tez to przezywa ale tylko do maja w polowie maja Ł przyjezdza i bedziemy ze soba juz na stale :) |
|
|
|
|
|
#8388 (permalink) |
|
Biegacz
|
madzia czyli Ł na stałe wraca do PL? A co takie zmiany? Z tego co pamiętam to miał jeszcze trochę posiedzieć w UK.
Ja nadal chora, antybiotyk mi się skończył a choróbsko nadal zostało, jutro do doktora po następną serię biegnę.
__________________
![]() Zastanawiasz się czy pracuję?? Oooo tak, JESTEM MAMĄ. To sprawia, że jestem zarówno budzikiem, kucharką, sprzątaczką, kelnerką, lekarzem, nianią, pielęgniarką, stróżem, fotografem, doradcą, szoferem, studentką, organizatorką przyjęć, osobistym asystentem, księgową, BANKOMATEM, pocieszycielką, nigdy nie mam urlopu, wolnych dni ani płacone kiedy jestem chora. Pracuję dzień i noc. Jestem na dyżurze całą dobę do końca mojego życia. I JESTEM Z TEGO DUMNA! |
|
|
|
|
|
#8389 (permalink) |
|
Biegacz
|
nie Anna my jedziemy do UK chce wziac ITS i chce juz byc razem... a jak wybudujemy dom i wykonczymy go ,że bedzie do czego wracac i gdzie mieszkac to wrócimy do polski, a w polowie maja Ł przyjezdza stawiac fundamenty
a potem w czerwcu razem do UK
__________________
![]() "Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę, ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę. Jestem przy Tobie od pierwszego grama. Tyś mój świat cały, a Ja... Twoja mama" ![]() ![]()
Ostatnio edytowane przez madziaaaa0701 : 05-02-12 o 20:11. |
|
|
|
|
|
#8390 (permalink) |
|
Biegacz
|
madzia ja myslałam że wy już macie postawione ściany i robicie już wewnątrz... a wy ma samym starcie jesteście... jejku ile pracy i cierpliwości jeszcze przed wami. Mój tata zawsze powiada że postawienie ścian to jeszcze nie takie koszta ale robić w środku to dopiero się zaczyna wydatek i nerwy.
Bardzo się cieszę że postanowiłaś w końcu pojechać do męża, tak trudno żyć na odległość.
__________________
![]() Zastanawiasz się czy pracuję?? Oooo tak, JESTEM MAMĄ. To sprawia, że jestem zarówno budzikiem, kucharką, sprzątaczką, kelnerką, lekarzem, nianią, pielęgniarką, stróżem, fotografem, doradcą, szoferem, studentką, organizatorką przyjęć, osobistym asystentem, księgową, BANKOMATEM, pocieszycielką, nigdy nie mam urlopu, wolnych dni ani płacone kiedy jestem chora. Pracuję dzień i noc. Jestem na dyżurze całą dobę do końca mojego życia. I JESTEM Z TEGO DUMNA! |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|