Listopadowe mamusie :) - Strona 871 - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Maluchy
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym)

Odpowiedz
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 13-01-11, 10:59   #8701 (permalink)
Raczkujący
 
krusia's Avatar
 

Zarejestrowany: 4-01-2011
Miejscowość: Rybnik
Posty: 54
Nastrój:
16 podziękowań w 8 postach
Domyślnie

Witam dziewczyny :)

jak zwykle w tyle... no ale kolęda była, mąż już 3 raz z kolei w pracy był w tym czasie - zawsze sie tak ułozy, że nie zdąży wrócić, albo musi właśnie iść. Wogóle to zastanawiamy się nad zmianą jego pracy, bo pracuje przy produkcji tłumików samochodowych i strasznie męczy go ta praca - 8 godzin stac na nogach, a też dużo już niebezpiecznych sytuacji miał, kilka małych wypadków (rozciecia, przypalenie skóry, otarcia: alarmy się włączaja, maszyny stare, sprowadzane z zagranicy i mąż ryzykuje wchodząc do nich i ręcznie je uruchamiając. Już raz jechał na pogotowie z rozciętą ręką, no i co chwilę słyszy, że ktoś miał wypadek - bo np. palec komuś urwało. Płacą choćby wcale, a ciągle tylko obiecują podwyżki, premie za nadprodukcje, a w rezultacie kończy się tylko na słowach: dajcie im podwyżkę bo sie chłopaki starają i wyrabiają normy, a oni zamiast podwyżki w płacach to dostają podwyżki norm !!!

AnnaWF - gratuluję nocnikowego sukcesu :) i zazdroszczę... Krzyś niestety nie taki chętny. Nadal siada z nogami w środku, a jak mu tłumacze ze tak sie nie siada i sadzam "normalnie" to ucieka a zaraz wraca i znów nogi wpycha i mówi "nie nie nie" i sie smieje...eh jakis niereformowalny ten mój synek
A z tymi szczepieniami - to słyszałam o takich plasterkach które się przykleja na ok 1h przed szczepieniem i one maja działanie znieczulające. My Krzysia szczepilismy zawsze normalnymi szczepionkami - byliśmy dumni, że był dzielny i zapłakał tylko przy ukłuciu. Nastepne szczepienie mamy na kwiecien i to będą 3 ukłucia i już zdecydowaliśmy z mężem ze kupimy tą skojarzoną - podobno dużo osób tak robi, bo już roczne dziecko może sobie zapamiętac ze lekarz kojarzy sie z bólem i płaczem i bedzie sie na drugi raz bał, a więc zastosujemy płatną szczepionkę i dodatkowo ten plasterek zeby tego ukłucia też tak mocno nie poczuł. Na meningokoki i pneumokoki nie szczepilismy bo Krzys nie miał kontaktu z dziećmi - nie dziwie Ci sie ze wkurzyła cie ta pielegniarka - Ty jesteś matką i to Ty wiesz co dla Twojego dziecka jest najlepsze - szczepionki skojarzone kupuje sie na recepte w aptece, wiec chyba pielegniarka nie ma z tego zadnego zysku - może po prostu nie chce jej sie 3 razy szczepić, ale tak czy tak to decydujesz o swoim dziecku.

paczanga - faktycznie z moją pracą nie mam co narzekać :) faktycznie jak Krzyś biega, śpiewa to mogę zając się swoimi sprawami, ale jak tylko ucichnie zaczynam się niepokoić i zazwyczaj mam wyczucie ze robi coś niedozwolonego... a jak go przyłapie to ucieka i się śmieje i woła "nie nie nie" bo wie ze tego nie może... eh

Karolajna84 - z tą ospą wietrzną to mi (jak Krzyś miał kilka dni) położna mówiła żeby się dobrze zastanowić czy wogóle szczepić na nią, bo ona osobiście odradza - tłumaczyła to tym że lepiej jak dziecko w dzieciństwie ja przejdzie i spokój - bo w późniejszym wieku są częste komplikacje. Z doświadczenia: szwagierka przechodziła ospę w rodzinie- synek zaraził sie ze szkoły 7 lat, córka zaraziła się od brata ma 4 lata, a na koniec zaraził sie jej mąż - ok 30 lat - przeszedł to najgorzej - ból mięsni, gorączka, dreszcze, swędzące krostki ponoć nie do wytrzymania a dzieciom nic nie było prócz wysypki. No i szybko wyzdrowiały, już zdązyły zapomnieć a szwagier do dziś ma traume (i blizny które mu po ospie zostały) tak więc chyba faktycznie lepiej zeby przeszły to co musza i z głowy :)
a z tym raczkowianiem to się ciesz dziewczyno, bo raczkowianie o dziwo jest bardzo rozwijające dla mózgu dziecka - tworzą się wtedy połączenia między mózgiem a kończynami - ja sie tego dużo naczytałam w czasie ciąży i zachecalismy Krzysia do raczkowania - a on pełzał na brzuchu, a zaraz potem chciał sam chodzić, wiec czesto podczas zabawy gonimy sie na raczkach - poczytaj o tym na internecie i wtedy sama się przekonasz, że im dłużej dziecko raczkuje tym jest inteligentniejsze i szybciej mu wszystko wchodzi do głowy (tylko prosze nie traktuj tego że się tu wymądrzam)
a propo chlebka to też myslałam czy by nie zacząć sama piec - może podasz mi swój sprawdzony patent na zaczyn chlebowy :) z góry dzięuję :) (a u Nas chleb kosztuje 3,80zł !!!)

mjk89 - dobrze ze sie już wszystko wyjaśniło u gin... nie martw sie na zapas - musisz teraz dużo odpoczywać, dbać o siebie i sie nie stresować :) ja w ciąży dużo muzyki słuchałam i teraz po Krzysiu widze, że jest bardzo pogodny, usmiechnięty i strasznie lubi tańczyć - więc każdego zachęcam do RELAKSU szeroko pojętego :)

DzIaBoNg- bardzo Ci współczuję w związku z tym wypadkiem - trzymam kciuki i wierze że u córeczki nie pozostanie ani śladu po oparzeniu. Niestety takie już te nasze szkraby szybkie i wrazidlate i wszedzie ich pełno... i muszę przyznać że twój przypadek (przynajmniej u mnie) spowodował, ze jeszcze bardziej pilnuję Krzysia żeby nic złego mu sie stało... uswiadomiłam sobie, że mogło się to przytrafić każdej z Nas, trafiło się akurat Tobie, tak wiec nie martw się - tak młoda skóra bardzo szybko się regeneruje i do wesela sie zagoi TRZYMAJ SIĘ !!! (ostatnio kuzynka opowiadała mi ze jej roczny synek przyszedł do niej z nożem w ręku! - zostawiła go w kuchni na blacie i nigdy tam rączkami nie sięgał, aż w końcu mu się udało... na szczeście w porę mu go zabrała i nic się nie stało - takich wypadków mogę podać bardzo dużo, ale z pewnościa uczy to Nas wyprzedzać pomysłowość naszych dzieci.

To prawda - z moją praca nie mogę narzekać- jednocześnie ze mną sa teraz 3 dziewczyny na wychowawczym. Żebym dostała wych na 3 lata przedłużyli mi umowę do 2013r (inaczej by mi sie nie należało) i wogóle jak coś chca ode mnie, to zawsze kadrowa zadzwoni (że należą mi sie pieniądze np z wczasów pod gruszą, czy socjalnego).
Tylko nie wiem co teraz robić, bo chciałabym tam nadal pracować - ale z drugiej strony chcemy zaplanować drugie dziecko, zeby były mniej wiecej w zblizonym wieku. Im (tzn pracodawcy) nie robi większej różnicy czy wróce na np. miesiąc czy dwa i zajde w ciąże, pójde na chorobowe, potem macierzyńskie i wych - bo mi z własnej kieszeni nie płacą, tylko państwo a potem ZUS - tylko to troche wydaje mi się nieuczciwe... choć z drugiej strony wiem ze mnóstwo kobitek tak robi i wyrzutów nie ma. Z drugiej strony może sie tak zdarzyć że wróce do pracy i "wpadne" niby nie planowane II dziecko....no ale nie wiem, czy lepiej być szczerym i powiedziec o swoich planach czy "udawać" ze sie nie planowało II dziecka? trudno jest mi wyczuć pracodawcę, bo pracowałam tam zaledwie 7 miesięcy, a co wy o tym myślicie?
__________________




krusia is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
3 użytkownicy(ków) dziękuje użytkownikowi krusia za ten przydatny post:
AnnaWF (14-01-11), Karolajna84 (13-01-11), mjk89 (13-01-11)
Stary 13-01-11, 11:18   #8702 (permalink)
Spacerowicz
 
paczanga's Avatar
 

Zarejestrowany: 9-06-2010
Posty: 716
164 podziękowań w 131 postach
Domyślnie

krusia szczerze-tak jak ty opowiadasz o swojej pracy to jak bajka jest, u nas się nie słyszy o takich pracodawcach ale może ja za bardzo cyniczna jestem, ale powiem ci że może i mogła bym wrócić do mojej byłej pracy tylko że mi głupio powiedzieć że nie planuje 2 dziecka a później powiedzieć że w ciąży jestem. szef prywaciarz a ja umowy na stałe by mi nie dał a znamy się w miarę dobrze i głupio mi by było go oszukać. a u ciebie miał by się kto dzieckiem (krzysiem) zająć jak byś do pracy wróciła? a kiedy tą drugą ciąże planujesz? jak byś teraz zaczeła się starać to może byś się w wychwawczym na krzysia zmieściła. ja bym tak zrbiła.
__________________
paczanga is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 13-01-11, 11:51   #8703 (permalink)
Raczkujący
 
krusia's Avatar
 

Zarejestrowany: 4-01-2011
Miejscowość: Rybnik
Posty: 54
Nastrój:
16 podziękowań w 8 postach
Domyślnie

moja mama w sierpniu odchodzi z pracy - tak postanowiła, wiec teoretycznie by miał sie kto zająć Krzysiem. Chcemy zaczac sie starać od wakacji zeby na wiosne najwczesniej sie urodziło, wiec za długo nie popracuje. musze sie dowiedzieć jak to prawnie wyglada, co mi przysługuje - bo tak tylko słyszałam ze jak podczas wychowawczego zajde w drugą ciąże to mi się należy całe macierzyńskie i nie mogą mnie wtedy zwolnić. Im nie zależy na zwalnianiu, byli ze mnie zadowoleni - starałam sie na maksa zeby dobre było po mnie wrażenie (pierwsze dziecko też było planowane, wiec wiedziałam ze podpisując z nimi umowe o prace na rok chce mieć wkrótce dzidziusia. Ze wszystkim mi poszli na rękę. Wypłacali wszystko co się da, więc mam nadzieje ze tym razem też tak będzie. Szkoda by było gdyby musieli jakąś dziewczyne zwolnić, bo ja chce wrócić na chwilę do pracy. Może najłatwiej bedzie pójść do pracy do kadrowej i wypytać co i jak, ona raczej powie mi szczerze...
__________________




krusia is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Parenting wspiera:
Stary 13-01-11, 11:57   #8704 (permalink)
Spacerowicz
 
paczanga's Avatar
 

Zarejestrowany: 9-06-2010
Posty: 716
164 podziękowań w 131 postach
Domyślnie

jak kadrowa wporzadku jak piszesz to ci doradzi.
__________________
paczanga is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 13-01-11, 18:04   #8705 (permalink)
Biegacz
 
mjk89's Avatar
 
JUŻ W KOMPLECIE ;)

Zarejestrowany: 13-03-2009
Miejscowość: szczęście
Posty: 1 486
Nastrój:
351 podziękowań w 270 postach
Domyślnie

witam was kochane;)

wrocilismy wlasnie z zakupow w sumie tylko najbardziej potrzebne rzeczy typu ser chleb napoje mleko kaszki i 100 poszla;/



maly szalal po sklepie uciekal juz mialam dosyc bylam wykonczona;/wiecznie w ruchu a zmeczony wogole nie jest;/

dziabong bardzo mi przykro z powodu twojej MARTYNKI nie martw sie kazdemu moglo sie to zdazyc nawet najlepszym...badz dobrej mysli i jak tylko bedziesz cos wiedziala daj znac...trzymam kciuki kochana
__________________

20.03.2009 - II kreseczki
28.04.2009 - bicie serduszka ;)
17.05.2009 - muśnięcia motylka
27.06.2009 - pierwsze kopniaki maleństwa ;]
16.07.2009 - tatuś Cie poczuł ;)


13.12.2010 - II kreseczki
03.01.2011 - bicie serduszka
18.02.2011 - muśnięcia motylka
16.03.2011 - pierwsze ruchy
28.03.2011 - 20 tc będzie córcia ;)
04.04.2011 - ważysz 373 gramy
26.04.2011 - 100% córcia - 520gram
mjk89 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 13-01-11, 20:27   #8706 (permalink)
Spacerowicz
 
paczanga's Avatar
 

Zarejestrowany: 9-06-2010
Posty: 716
164 podziękowań w 131 postach
Domyślnie

córeczka nam się zrobiła całkiem tatusiowa. jak tylko wróci tatuś z pracy skacze jak małpka, a później go nawet na krok nie odstępuje. razem jedzą i się bawią. tatuś jest od wielu przyjemności: jedzenia czekolady czy kremikowania rączek (tatuś ma na tym punkcie fioba)
__________________
paczanga is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 13-01-11, 21:35   #8707 (permalink)
Pierwsze kroki
 
zufolo's Avatar
 
dwa chłopaki i Tomek,jestem jedyną kobietą!

Zarejestrowany: 24-04-2009
Miejscowość: koło Krakowa
Posty: 327
Nastrój:
294 podziękowań w 172 postach
Domyślnie

witam Dziewczyny.....Franio zasnął, zrobiłam sobie kolację, (super kwaśna kapusta została mi z obiadu,pycha-chyba smaczki mam)........teraz trochę komp, jakieś zaległości, i chyba książeczka........bardzo lubię czytać a po świątecznych prezentach mam kilka nowych książek, więc trzeba się za to zabrać.....
Dziabong przede wszystkim nie wolno Ci myśleć ,że to Twoja wina, wypadek, każdemu może się zdarzyć....jak to mówią "gdyby człowiek wiedział ,że się przewróci to by sobie usiadł"....a może to jest znak ,żeby naprawić swój związek,tam jakieś problemy chyba macie? Myślami jesteśmy z Tobą, na pewno Ci ciężko, ale mocna i twarda z Ciebie dziewczyna, więc dasz sobie radę. Trzymaj się.
Karolajna my też pieczemy chleb na zakwasie, już dość długo, pycha jest, Tomek wyszukał gdzieś w necie i teraz juz nasza mała piekarnia domowa, pracuje pełną para, jak ostatnio zagniatali z Frankiem ciasto to nie wiedziałam co potem sprzatać, a Franek wyglądał jak mała bułeczka, całe ręce w cieście, biała buzia, ale zadowolony i jeszcze buczał na mnie czego ja chcę od niego....łobuzy.....Więc paczanga do dzieła i też zacznij, wbrew różnym opiniom to wcale nie jest takie trudne i skomplikowane.
Klabacka no porobiło się tam u Was, a taka byłaś zadowolona z przedszkola, ale może uda się Wam przetrwac, może pan nowy wielki polityk zajmie się innymi sprawami i wam, przynajmniej nie będzie się wtrącał. Polityka brudna sprawa. Ale widać ,że z Ciebie jest pedagog z powołania, zawsze tak ładnie piszesz o swojej pracy....powodzenia i zdrówka dla Mareczka. Rozumiem Cię co do budowy ,bo my tez kątem u babci, w jednym pokoju, ale już niedługo......wstępnie wysłałam totka ,żeby to przyśpieszyć, hihi...może....

paczanga rozumiem Twoją Lidkę, mój Franio to mnie toleruje jak nie ma Tomka, jak tylko sie tata zjawia, ja nie istnieję, tata i rączki, zabawa, nawet jak Tomek idzie do łazienki to jest płacz, i muszą razem wszystko robić....No ale syn to niech będzie....
Mjk kochana, zdrówka i dużo siły, dasz sobie rade ze wszystkim, i gratuluje ,że dalej się uczysz, mężowi mogłaś zostawić gary na rano....pamiętaj ,że Ty teraz jesteś najważniejsza.....ja po przekroczeniu pierwszego trymestru czuję się dużo lepiej, tylko brzuch pobolewa czasami, ale lekarz kazał magnez na to i obserwowac, Trzymaj się ,pa



Ale sie rozpisałam , uciekam do tej książki i gorącej herbatki (a właściwie wody bo ja herbaty w ciąży nie dam rady pić, dobrze ,że wodę lubię, zaszaleję i miodu sobie dołożę), i czekam na Tomka jak wróci z pracy. Do jutra,pa
__________________




zufolo is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla zufolo za ten post przesyłają:
klabacka (14-01-11)
Stary 13-01-11, 21:56   #8708 (permalink)
Spacerowicz
 
klabacka's Avatar
 
02.11.09 Marek 14.02.2012 Hania

Zarejestrowany: 25-05-2008
Miejscowość: pomorskie
Posty: 752
Nastrój:
647 podziękowań w 386 postach
Domyślnie

dziabong.. przede wszytskim trzymaj się, głowa do góry. teraz nie czas na zamartwianie. musicie być obie silne! odezwijcie się :*

zufolo..udanej lektury:) ja obecnie w papierach, a jak nie w papierach to w czasopismach- oczywiscie wszytsko pod katem pracy czasem jak się wyrwe na sekundę to dopadam focusa..bo na razie na knigi nie starcza mi czasu. wiecej zaczytana jestem w tematyce przedszkolnej:)
i rzeczywiście..pozmieniało się..ale trzeba dalej robic swoje :) i własnie szykuję qwiz, bo zaprosiłam zerówke szkolna. i juz miałam prawie koniec, gdy musiałam zmienic pytania z analizy i syntezy głoskowej;/ my lecimy glottodydaktyką..a szkolna zerówka.. tak normalnie.. i wszystkie wyrazy wzięły łeb..ech.. bo moje dzieciaki podzielą choinka na "ch o j i n k a", gwiazda na "g w j a z d a" a bomka na "b o m p k a".. i lipa..zaś wszystko na nowo drukowac, wycinac..poprzerabiałam wyrazy na te bezpieczne typu okno, dom, itp ale cóż.. nie zanudzam:)
mjk89.. oj nie dizwię sie, ze zmęczona po zakupach .. nie dość, ze maleństweo w brzuszku to kacper szaleje:) już wyobraziłam sobie, go razem z markiem na zakupach. generalnie marek teraz wózek traktuje z musu.. dla niego istnieje tylko bieganie.. 50metrowe mieszkanie chyba z milion razy dziennie przebiegnie;/ nie wiem, kto mu piórka powtykał w d... :)
krusia..to trzyamm kciuki za mąda decyzję i oby wszystko wam sprzyjało:)
__________________


klabacka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
2 użytkownicy(ków) dziękuje użytkownikowi klabacka za ten przydatny post:
krusia (14-01-11), mjk89 (14-01-11)
Stary 13-01-11, 22:46   #8709 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 11-04-2008
Miejscowość: Warszawa
Posty: 471
Nastrój:
335 podziękowań w 193 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Karolajna84
Domyślnie

Hej dziewczyny

Kalabacka jaka z Ciebie sumienna pracownia. Szczerze podziwiam. Szczególnie, że w oświacie pracujesz (przedszkole to też część oświaty??), gdzie wiadomo niewiele płacą a praca bardzo wymagająca i odpowiedzialna... Mówi to wnuczka / córka / siostra / siostrzenica / synowa / kuzynka pedagogów różnej maści... Z pewnością masz powołanie do tej roboty :)

Dziabong co tam u Was? Nie mam niestety GG. Ale skoro ty masz w szpitalu net to może i tu ci się uda zajrzeć. Jak mała? W każdym razie, myślę o Was, oby wszystko się dobrze poukładało. Podnoszę kwestię poruszoną przez Zufolo... Może choć 1 pozytywny aspekt tego zdarzenia będzie taki, że się ze swoim chłopem dogadasz. Teraz Tyśka potrzebuje Was obojga. Jak już będziesz mogła, to napisz co i jak. Pozdrawiam i ściskam mocno

Krusia a gdzie pracujesz? Bo mi umknął ten wątek... Jeśli masz takie dobre warunki w pracy i jesteście zdecydowani na II dziecię to czemu nie skorzystać?
A co do chlebka własnego wypieku to na prawdę warto spróbować... Niebo a ziemia jeśli chodzi o smak chleba ze sklepu (szczególnie piekarni supermarketowej...). Pracy przy tym nie ma aż tyle, ogólnie tylko sporo czasu na wyrośnięcie ciasta, jeśli się na zakwasie chlebek szykuje... Generalnie moją "guru" od chlebka jest kobieta pseudonim Liska, która prowadzi blogi kulinarne, m.in. pracownię wypieków. Od niej mam przepis na zakwas (na stronie) i jej przepisy na razie wypróbowuję ( z powodzeniem i ze smakiem)

Pracownia Wypieków


A tak w ogóle to podziwiam Was dziewczyny zafasolkowane... Z pewną dozą rozczulenia czytam notki o np. apetycie na konkretne potrawy czy słuchaniu tętna... Jeszcze nie tak dawno w ciąży z naszymi pociechami chodziłyśmy a wy już w kolejnej ciąży. WOW... Ja na II dziecko nie chciałam się decydować tak od razu, bałam się czy dam radę. Ale zawsze chciałam dwójeczkę mieć, więc jak synek miał 22 mies to się z mężem postaraliśmy o siostrę dla niego ;) natka urodziła się jak miał 2 lata i 7 miesięcy. Czasem wydaje mi się za mała różnica (jak nie wyrabiam ze wszystkim), ale nie żałuję. Chyba jest idealnie, jeśli o różnicę wieku chodzi. Choć nie powiem, z dwójka sporo pracy. Ale nie chce tu nikogo straszyć ;) Fajnie, że społeczeństwo nam się powiększa. Teraz moja koleżanka też w ciąży (pracowali nad II dzieckiem w dniu I urodzin synka, z powodzeniem); no i koleżanka inna, i kuzynka... Na około same brzuszki. Uroczo.

Paczanga jak zdrówko Lidki? A twoja chandra? Mam nadzieję, że jest lepiej :)

Pozdrawiam i spokojnej nocki życzę.
__________________




http://kuchnia.mamopolis.pl
Karolajna84 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla Karolajna84 za ten post przesyłają:
klabacka (14-01-11)
Stary 13-01-11, 23:00   #8710 (permalink)
Daffi
Guest
 
Co robisz?

Posty: n/a
Domyślnie

Witajcie listopadówki.
Przyszlam do was z wiadomosciami od Dziabong

Hmm u Tyski nie jest zle nie jest dobrze Jutro sie dowiemy od lekarza co i jak dokladnie ale na dzien dzisiejszy prawdopodobnie wypuści nas na week i w poniedzialek wrocimy na zmianę opatrunku i sie okaże co dalej Lekarz powiedzial ze prawdopodobnie zakończy sie bez blizn Ma poparzny policzek szyję i bark Ma gorączkę i jest na środkach przeciwbólowych 3 majcie kciuki
  Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
6 użytkownicy(ków) dziękuje użytkownikowi za ten przydatny post:
AnnaWF (14-01-11), Karolajna84 (13-01-11), klabacka (14-01-11), krusia (14-01-11), mjk89 (14-01-11), paczanga (14-01-11)
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Maluchy

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 08:59.