|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 2-02-2009
Miejscowość: Oświęcim
Posty: 26
1 podziękowanie w 1 poście
|
Tak sobie mysle, jak patrze na mojego Aleksa (16m). Aleks ma gdzies wszystkie zabawaki, choc sa ładne, kolorowe i dobrane do wieku. Mamy ich całą masę, bo znajomi i rodzina zawsze prezentują. Zeby sie nie nudziły - chwalismy je po szafach i zostawialismy mu kilka. Ale to nic nie dało. Aleks lubi tylko prawdziwe sprzety elektroniczne. Mamy kilka zabawkowych komórek, ale żadna go tak nie kręci jak te nasze - prawdziwe. BLender to dla niego zabawa na 2 godziny. Odkurzacz wystarcza na cały dzień - ostatnio juz go nie chowam do szafki, jest na topie od 3 miesiecy. KAble, akary, routery i gniazdka elektryczne. Suszarka - przyjaciel od serca.
Czy Wasze dzieci bawią się zwykłymi zabawkami?? Czy tez bojkotują przemysł zabawkowy :-)? Piszcie czym sie bawią wasze maluchy, ciekawa jestem. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
Mój Piotruś jak ma do wyboru zabawkowy telefon a prawdziwą komórkę zawsze wybierze ten drugi, to samo z pilotem tv :) Dzieciaczki tak po prostu mają ;) |
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Osesek
|
Hej ho!
Nasz roczny Krzyś preferuje prostotę: - butelki (puste i pełne), - miski, - pudełka, - rurę od odkurzacza, - balony (nadmuchane są rewelacyjne!), - kulki, - piłki wszelkiej maści. Ważne, aby robiło dużo hałasu i dało się z tym biegać i stukać .W nosie ma "super-hiper-edukacyjno-rozwojowe" skomplikowane zabawki. Zbyt szybko mu się nudzą .Zresztą mały długo nie potrafi się czymś bawić - woli kimś . |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Mistrz
|
Ja dopiero się przekonam jak to będzie z tymi zabawami, ale maluch przyjaciólki także nie interesuję się zabawkami chociaż ma wszystko i mnustwo. On także puste butelki, kartoniki po soku czy mleku albo miska i jakieś długopisy. Wtedy faktycznie dziecka cały dzień nie ma, aż sam padnie ze zmęczenia
![]() |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Moja Muszelka
Zarejestrowany: 8-01-2009
Miejscowość: Szwecja
Posty: 380
Nastrój:
182 podziękowań w 89 postach
|
Powiem Wam to co kiedys uslyszalam od mojej dobrej znajomej - psychologa dzieciecego.
Dzieci bawia sie tym, czym dorosli pozwola im sie bawic! Jesli od poczatku dziecko bedzie wywalczac sobie "zabawki" doroslych - potem bedzie je trudno od tego oduczyc. Bardzo dobra metoda jest zaznaczenie granic co moje, a co Twoje. Juz na samym poczatku. Jesli sie bedzie konsekwentnym to jest duza szansa, ze w przyszlosci nie bedzie problemow z "pozyczaniem" sobie rzeczy rodzicow lub "groznym" buntem w przypadku nie pozwolenia na to. Naprawde polecam ta metoda. U na nie ma takiego problemu. Misia bawi sie swoimi rzeczami i baaaaardzo rzadko pozwalamy jej na "pozyczenie" czegos z naszych "zabawek". Jak bedzie potem - zobaczymy. Ale mam dobry przyklad jak to moze wygladac pozniej. Meza 3 nastolatkow przyzwyczajona jest, ze moga sobie pozyczac meza (o moje pytaja, bo nauczylam!!!) rzeczy. Tak jest z ubraniami, komorka, laptopem, aparatami, kamerami i nie wiem czym jeszcze! Ostatnio doszedl samochod Ale tu tez jasno powiedzialam - Od mojego wara! I mam spokoj. A m czasem musi w pracy czekac ekstra godzine go synek sie spoznia Jak sobie czlowiek posciele - tak ma! |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 26-01-2009
Posty: 12
0 podziękowań w 0 postach
|
Ja mojemu malemu chowam zabawki i co akis czas wymieniamy je na inne, w ten sposob zawsze jest zainteresowany czyms nowym
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Raczkujący
|
Hi hi ja pamiętam taką śmieszna sytuacje jak Asiunia miała chyba pół roczku. Pokupowaliśmy jej wymyślne i śliczne zabaweczki miała też kilka grzechotek kolorowych i owszem bawiła się wszystkim po trochu.
Pewnego dnia wpadło mi w ręce małe pudełko po landrynkach było fajnie pomalowane w kwiatki i pomyślałam że pokaże je Asi. Włożyłam do środka jakieś brzęczące przedmioty i dałam córeczce. To było niesamowite jak ona sie śmiała jak pudełko wydawało odgłos jak poruszała rączką. My też mieliśmy z tego tyle radości jak patrzyliśmy jak Asie to pudełko rozbawiło. Pomyślałam człowiek stara sie kupować dziecku zabawki jak najładniejsze często nie takie tanie a tu sie okazuje, że zwykłe pudełko potrafi dać dziecku tyle radości :)) |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
dla naszej prawie 7 miesiecznej Martyny najlepsza zabawka jest plastikowa butelka z makaronem <takie wieksze muszelki> w srodku, lubi też łyzeczki,wszelkiego rodzaju gazetki reklamowe,tetrowa pielucha i ostatnio tatusiowa latarka:) Zabawki których na macie jest cała masa leża i sie kurzą.
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
u nas tez zabawki leżą w kącie,
ja to nazywam graciarnią. czasem chwile się czymś zabawi jak to jest zabawka z dźwiękiem. troche na jeździku go starszy syn po mieszkaniu wozi, czasem drewniane klocki są w łasce. ale i tak jak u większości najlepsza mamy komórka i piloty, czasem miska i pare łyżeczek. dlatego postanowilismy na roczek kupić tylko jeździk na dwór i bujak.
__________________
Szczęśliwa mama 2 chłopców |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|