|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
| LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#951 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Witam,
a ja zaczęłam 18 tydzień, ale żadnych ruchów nie czuję jeszcze, chociaż co wieczór sprawdzam |
|
|
|
|
|
#952 (permalink) |
|
Biegacz
|
u mnie 20 tydzień zaczął się we wtorek czuje juz ruchy ale to takie delikatne jakby ktoś od środka delikatnie pukał w brzuszek a raczej to jest takie jakby mnie ktoś palcem lekko trącał tyle ze od środka mam nadzieję ze juz niedlugo poczuje mocniejsze kopniaczki i o wiele częsciej
|
|
|
|
|
|
#953 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Kochany szkrab
Zarejestrowany: 20-02-2009
Posty: 303
Nastrój:
169 podziękowań w 107 postach
|
Dla zainteresowanych mam artykuł o prawidłowej diecie kobiet w ciąży:
Dieta kobiety ciÄĹźarnej. | parenting.pl |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#954 (permalink) |
|
Sprinter
|
Witam, u mnie 21 tydz. i kopniaczki solidne, wczoraj znowu tatuś poczuł. A ja aż 3 razy czyłam, jak się kąpałam, na leżaczku jak w słoneczku się wygrzewałam i wieczorem jak już leżałam pod kołderką nawet tatuś czuł. A to też różnie bywa, bo dziś jeszcze nic... Mnie najczęściej kopie jak sobie leżę tak na pół siedząco, chyba się przekręca wtedy
![]() |
|
|
|
|
|
#955 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
pumacreate gratuluję zaobrączkowania , ja za niecałe 2 mies biorę cywilny w dniu urodzin N, oświadczył mi się w moje więc postanowiliśmy teraz mu sprawić prezent.
sekundko Tobie gratuluje kopniaczków napewno z kolejnymi tyg będą się nasilać i stawać coraz mocniejsze. drodka pierwsze ruchy dzidzi poczułam w 18 tyg więc i lada dzień Ty tego doznasz. szczerze mówiąc ja poczatkowo nie wiedziałam czy to myślałam bardziej że to jelitka:-) agula suuuper :-) pewnie każdy mężczyzna czeka aż poczuje swoje maleństwo, pewnie się strasznie ucieszył ;-) jeszcze kilka tyg a jak przyłoży uszko do brzuszka to usłyszy bicie serduszka |
|
|
|
| Podziękowania dla żyrafa za ten post przesyłają: |
pumacreate (24-04-09)
|
|
|
#956 (permalink) |
|
Biegacz
|
Witam.
Kurcze no nie wiem od czego zacząć. Po pierwsze miło, że ktoś zauważył moją nieobecność.Sekundka Dzięki ;) U mnie niestety niewesoło bylo, nieobecność spowodowana pobytem w szpitalu ;( W niedzielę byłam sobie u rodziców i po południu coś mnie zaczęlo boleć w plecach i tak dookoła czyli pod biustem też, zaczęło mi ręce łapać, zaczęły drętwieć. Stwierdziłam, że to z przemęczenia, wsiadałm z Wiki do auta i pojechałam do domu. Po drodze myślałam, że nie dojadę bo taki ból. Pierwszy raz w życiu już się zaczęłam z tym światem żegnać, modliłam się tylko, żeby do domu Wikusię zawieźć, bo jak na złość M nie był ze mną. Resztkami sił dojechałam do domu, wyleciałam z auta na kolana i z tego bólu zaczęłam wymiotować. No koszmar! M wezwal karetkę. Zmierzyli ciśnienie, zrobili EKG i zbladli... Wzięli mnie do szpitala, powtórzyli badania. Jak jeszcze u mnie byli to ból minął na szczęście ale nie mogli mnie z takimi wynikami w domu zostawić. W szpitalu też jakoś tak dziwnie, chodzili, szeptali coś za plecami, EKG znów nie zabardzo ale już lepsze z jakimiś lekkimi odchyleniami, które mogą się pojawiać.Trwało to wszystko może z godzinę, a potem przez godzinę się trzepałam z zimna i z nerwów. Na obserwację musiałam jednak zostać. Wyszłam wczoraj i cały dzień przespałam. Teraz powoli dochodzę do siebie. Ale szczerze wam powiem, że nigdy w życiu nie przeżyłam takiego koszmaru, nie życzę nikomu. Zdiagnozowali mi coś od serca (Stenocardia ad exploretinem), jak pójdę do swojej lekarki to dopytam dokładnie co i jak. Nadrobić oczywiście nie mogła, tak się rozpisałyście ;) Dobrze, że z brzusiami wszystko w porządku. Co do ZUSu to ja sie kompletnie na tym nie znam, ale pieniążki dostaję tak jak zawsze wypłatę, a jestem na L4 chyba od stycznia. Ubranek mam dużo po siostrze, Wikusi, kuzynce więc u mnie nie będzie problemu. Muszę tylko przejrzeć co się nadaje. Kupię też parę nowych, do szpitalka i na wyjścia. Łóżeczko mam po Wikusi, przewijaka nie miałam, nie używałam, radziłam sobie jakoś beż i teraz też nie wiem czy się zaopatrzę. Fotelik do auta będę chciała pożyczyć, niestety wózek po Wiki się nie nadaje (nie będę podawać szczegółów bo bym się tylko zdenerwowała) więc muszę kupić nowy. Aga moje bóle brzuszkowe nie minęły, pytałam lekarkę, ale nic nie mówiła, że to coś złego, jest to własnie coś takiego jak ciągnięcie, napięcie czy lekkie skurcze podobne przy okresie. Na środę mam wizytę to będę się upierać, żeby mnie uspokoiła, że to nic takiego. Migrenki czasem mam, ale teraz to chyba już z tego stresu. Jedyny plus jaki wynikł z pobytu w szpitalu to ciągłe bombardowanie maluszka ;) Chyba dawał mi znaki, że jemu nic nie ma ;) I tak już zostalo, kopie jak szalony. Jak przyłożę rękę to czuję, a M dzisiaj cały ranek leżał z ręką na brzuchu i maluszek go kopał a on nie czuł ;( Ma chyba za bardzo spracowane dłonie (jak to przy budowie) i nie czuje. Mówię mu, żeby policzek przyłożył to może poczuje ;) W każdym razie dobrze, że Maluszek rozrabia. A i jeszcze jedno, brzusio to mi też urósł w tym szpitalu, chyba temu, że z nudów ciągle coś podjadałam ;) Rozpisałam się okrutnie. Pozdrawiam i miłego dzionka życzę. U nas dzisiaj deszczyk padał, a teraz pochmurno. Lecę dalej odpoczywać. |
|
|
|
|
|
#957 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Kochany szkrab
Zarejestrowany: 20-02-2009
Posty: 303
Nastrój:
169 podziękowań w 107 postach
|
Madzia biedaku - to przeżyłaś koszmar, dobrze że u maluszka wszystko dobrze i że pojawiły się kopniaki;))) mam nadzieję że teraz sobie odpoczniesz i serducho się unormuje - trzymaj się zdrowo i cieplutko!!!!!
|
|
|
|
| Podziękowania dla Minu za ten post przesyłają: |
mmadzia (23-04-09)
|
|
|
#958 (permalink) |
|
Sprinter
|
Madziu współczuję, miejmy nadzieję, że już wszystko dobrze będzie, a przy okazji mnie nastraszyłaś, bo mnie w klatce nad piesiami kuło wczoraj popołudniu i przedwczoraj wieczorem, takie dziwne uczucie, ale mam nadzieję, że to nic takiego.
Dbaj o siebie i wypoczywaj jak najwięcej. Mój M też budowlaniec, ale wczoraj takie kopy były, że nawet jego spracowane ręce czuły, bo wcześniej tylko raz czuł, a mnie się wydawało, że tak dobrze czuć, może dlatego, że my też od środka czujemy. Ja nieraz jak czuje to mi się zdaje, że tak mocno kopie, że to widać, wczoraj nawet się wpatrywałam czy brzuch mi się rusza Ale nie widać ![]() |
|
|
|
| Podziękowania dla agula9 za ten post przesyłają: |
mmadzia (23-04-09)
|
|
|
#959 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Kochany szkrab
Zarejestrowany: 20-02-2009
Posty: 303
Nastrój:
169 podziękowań w 107 postach
|
Dla Mamusiek kolejny artykuł tym razem o ruchach dziecka i jego akrobacjach:
Pierwsze ruchy dziecka - Ciąża - arykuł |
|
|
|
| Podziękowania dla Minu za ten post przesyłają: |
Agnieszka1979 (24-04-09)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|