|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
| LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#8411 (permalink) |
|
Sprinter
|
Aisha trzymam kciuki za tą Twoją koleżankę, a z wywoływaniem to też różnie bywa moja siostra przy pierwszym dziecku miała wywoływany 3 razy i skończyło się CC. Zależy jak organizm reaguje. Daj znać co i jak.
Ola przesypia w nocy 12 godz za to w dzień na 2-3 razy ok2-3 godzin. Łasiczko waga Natusia ma taki plus, że jak go nosisz to nie taz źle mnie Ola od pn. prawie z rąk nie schodzi i normalnie kręgosłup mi już wysiada w końcu to ponad 7 kg a co będzie dalej? Dobrze, że teraz już dzieci mniej przybierają bo chyba ok 500g na m-c ![]() |
|
|
|
|
|
#8412 (permalink) |
|
Sprinter
|
Agula dam znać jak coś będę wiedziała.
Co do noszenia mój Olek też się przyzwyczaił trochę ale nie chodzę z nim co chwile bo bym padła on ma ponad 8 kg. Zapomniałabym pisałam do Agnieszki u niej i u Mateuszka wszytko dobrze tylko weny barak na pisanie ale mówi, że codziennie jest z nami wiec pozdrawiamy Agnieszko i odezwij się do nas :) |
|
|
|
|
|
#8413 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
eh myśmy właśnie tyle co wrócili ze szpitala bo jechaliśmy jednak dopiero na 20:00, zdążyłam małego obmyć bo nawet nie miałam serca Go jeszcze kąpać, zjadł i śpi aniołek.
płaczu było co nie miara. nam lekarz powiedział, że lepiej jak wyjdziemy w ogóle z oddziału okulistycznego bo po co mamy słyszeć jak malutki płacze - a ja i tak jeszcze Go mocno słyszałam. prawie płakałam z nim. lekarz powiedział, że już ciężko było bo mały miał zatkany i dolny i górny kanalik i takie czopy wyleciały później... ale już po wszystkim, na razie opuchnięte wszystko, jeszcze resztki ropki z krwią wypływają ale mam nadzieję, że już dobrze będzie... aisha kochana, też trzymam kciuki za koleżankę. lecę spać, słodkich snów mamuśki i maleństwa ![]() |
|
|
|
| Podziękowania dla Roxanka_89 za ten post przesyłają: |
pl_aisha (28-01-10)
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#8414 (permalink) |
|
Biegacz
|
Aisha mam nadzieję że to nic groxnego i że wszystko się wyjaśni z tym wywoływaniem to tak jak Agula mówi jednej jedna indukcja pomoze innej nie pomoże w ogóle a i tak sie kobieta przy tym namęczy...
miejmy nadzieję że wszystko skonczy się pomyslnie odnosnie noszenia to Filip bije rekordy :) Waży około 1o kilo i ja nie ucze go nosić czesto na rękach bo bym się chyba na pół złamała, owszem jest noszony ale w granicach rozsądku :) dobrze że potrafi się sam soba zająć :) |
|
|
|
| Podziękowania dla pumacreate za ten post przesyłają: |
pl_aisha (28-01-10)
|
|
|
#8415 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
pumko widzisz, to coś nas łączy bo ja też nie noszę za dużo Igorka, a zwłaszcza teraz kiedy spodobała mu się mata edukacyjna, bardzo mało Go noszę, albo się razem na łóżku bawimy, albo on sam w leżaczku, na macie czy w łóżeczku.
![]() |
|
|
|
| Podziękowania dla Roxanka_89 za ten post przesyłają: |
pumacreate (28-01-10)
|
|
|
#8416 (permalink) |
|
Sprinter
|
Aisha Trzymam kciuki za Twoja kolezanke i jej dzieciatko!!!
Mart Co ja bym dala za takie spanie :) U nas dzis pobudka o 4. Becia No widac nie ma reguly. Ja ostatnio tez wlasciwie wciaz nosze Filipa bo lubie miec go blisko siebie. Bawi sie na macie gora 10 min potem jak nie chce lezec to go podnosze ,a jest co nosic ,wiec moj kregoslup troszke sie odzywa. |
|
|
|
| Podziękowania dla sekundka za ten post przesyłają: |
pl_aisha (28-01-10)
|
|
|
#8417 (permalink) |
|
Sprinter
|
Witam sie :)
Dzwoniłam właśnie do koleżanki, nadal się nic nie ruszyło. Dostała kroplówki jakiś żel dopochwowo powiedziała, że było kilka skurczy i koniec a rozwarcia brak. Coś mówiła o przebijaniu wód ;/ czy to jej coś pomoże ? Jak by nie mogli zrobić cesarki ehhh... będzie się biedna męczyć. Za nami kiepska noc z pobudkami prawie co godzinę ;/ i jestem nieprzytomna ; ] piździło u nas w nocy okropnie w domu wszystko było słychać może to małego budziło. |
|
|
|
|
|
#8418 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Aisha ja miałam przebijany pęcherz płodowy, żeby mi wody odeszły. Wtedy trzeba przeć, żeby dziecko się ułożyło w kanale rodnym. Może 3 minuty po przebiciu dostałam regularnych skurczy co 5 minut, chyba by się szybko wszystko dalej rozwinęło ale no, przyszła pora na cesarkę. Chodzi o to, że jak dają kroplówkę (oscytocynę) to babki czasami przez tydzień chodzą na te kroplówki i nic... a jak już przebiją pęcherz to znaczy, że wszystko idzie do przodu... Na pewno będzie dobrze! :)
Sekundko no widzisz, ja też uwielbiam mieć Igorka obok siebie non stop ale to wolę się obok niego położyć na łóżku i powygłupiać itd ;) Nasz królewicz zasnął w drodze do domu ze szpitala o 21:00, na spaniu go przebrałam, nakarmiłam i śpi do teraz... hihi :) ...a na dworze zaś tak zimno, 'zamieja i zawiecia' jak to kiedyś pewien ksiądz u nas powiedział hihi , ale my i tak z tym oczkiem na razie wychodzić na spacerki nie mamy przez kilka dni, jak już to hop do auta i tyle.... |
|
|
|
|
|
#8419 (permalink) |
|
Biegacz
|
Cześć Kobitki, u nas kolejna noc wspaniała :) sen od 20:30 do 6:00 później już nieco gorzej, ale co się w nocy wyspałam to się wyspałam :)
Aisha ja też miałam przebijany pęcherz płodowy, nieprzyjemne to jak nie wiem, ale przyspiesza to fakt, tyle że mnie nie kazali przeć tak jak Roxance i fakt - dziecko nie było w kanale rodnym, skurcze niestety nie przyszły same i męczyłam się kilkanaście godzin, ale dla mnie priorytetem było urodzić naturalnie, Lusia się czuła dobrze, więc nie było potrzeby cięcia :) Wczoraj byłam na badaniach okresowych i tak się zirytowałam że hej... Byłam umówiona na 13 do okulisty więc byłam 12:40 pomyślałam, będę wcześniej, szybciej wróce do Lusiaczka wchodzę a tam pod gabinetem 5 osób, mało tego miałam na 13:20 wizytę u lekarza medycyny pracy i wychodzi babsztyl i do mnie mówi tak - musi Pani zdążyć na swoją godzinę bo ja o 14 wychodzę. Jakby to było zależne ode mnie :-/ Weszłam o 13:45 i zdążyła mnie zbadać ale z takim wyrzutem, że aż ja nie wytrzymałam i się posprzeczałam z nią galancie - kurna prywatna przychodnia a sobie żarty robią i lekarz ma do mnie pretensję, że okulistka się grzebie jak mucha w smole :-/ W każdym razie kobitka zapamięta mnie chyba na dłużej - szczęście że zaświadczenie dała i że kolejne badanie dopiero w 2014 roku - może zapomni hihihihi :) My dziś na szczepienie z Lusią a ja się muszę umówić do ortopedy, kiedyś będąc w górach wywinęłam okropnego orła przy dużej prędkości jadąc na desce i gruchnęłam zdrowo barkiem o podłoże. Bolało przez jakiś czas potem przeszło i wczoraj znów się odezwało... i powiedziałam Basta - lekarz się kłania ale boję się że mi będą nastawiać ten bark bo on jakby przeskakiwał :-/ Co do noszenia Lusi ja się też staram tego nie robić ale przez wzgląd na mamę - zostawiam ją za jakiś czas u niej i nie chcę żeby musiała oseska tachać :) Ostatnio edytowane przez Mart79 : 28-01-10 o 09:59. |
|
|
|
|
|
#8420 (permalink) |
|
Osesek
sam chodze :)
Zarejestrowany: 28-01-2010
Miejscowość: Wałbrzych
Posty: 7
0 podziękowań w 0 postach
|
Hej dziewczyny, jestem Waszą czytelniczką od lipca zeszłego roku ale jakoś zawsze wydawało mi się, że jesteście "zgraną paczką" i nie wtrącałam się aż tu nagle dziś pomyslałam a co mi zależy :) ja znam Was troszkę bo na bieżąco śledzę kilka słów o mnie. 20.09.09 pierwszy raz zostałam mamą synek Oskar 4kg 57cm, od ponad 3 lat szczęśliwa mężatka, mieszkam w Wałbrzychu na dolnymsląsku gdzie obecnie grasuje mega zima i czekam wiosny :) To tak w skrócie. pozdrawiam Was wszystkie i buziaki dla dzieciaczków
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|