|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
| LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#661 (permalink) |
|
Osesek
|
mmadzia, agula
na prawdziwe braki w wychowaniu to i psycholog nie pomoże. Ja chadzałam z moim poprzednim facetem do świetnej terapeutki. Pochodziliśmy parę razy, ale kiedy ośmieliła się podsumować jego wzorce to się obraził i więcej nie chciał przyjść ![]() Nic do niego nie docierało. Natomiast mi - byłam wtedy w momencie, kiedy bardzo chciałam mieć dziecko - zapalała się czerwona lampka: ON SIĘ NIE NADAJE. Intuicja(instynkt) silny opór mi wysyłała. Pojawiało się u was takie coś? Tylko nie mylić z myślami powodowanymi gniewem albo lękiem.
__________________
...nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia kiedy Bóg drzwi zamyka --- to otwiera okno... |
|
|
|
|
|
#662 (permalink) |
|
Osesek
|
Odnośnie alergii/astmy - to ja też słyszałam od wielu osób, że w ciąży bardzo często objawy ustają.
Trzymam kciuki żeby u was też tak było ![]() Ja alergii ani astmy w życiu nie miałam, ale wskutek duszności i kaszlu niewiadomego pochodzenia trafiłam do alergologa. Dostałam ventolin. Panika się rozkręciła wokół mnie. Nawet pomysły, żebym oddała koty ![]() Na razie staramy się tylko usuwać z mieszkania wszelki kurz i sierść, dużo wietrzyć. Nie wiem, co z tym fantem zrobić. Nie chcę skrzywdzić dziecka, ale wiem też, że sobie często wkręcam choroby. ![]()
__________________
...nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia kiedy Bóg drzwi zamyka --- to otwiera okno... |
|
|
|
|
|
#663 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Hej, dziewczyny,wywiało wszystkie wrześniówki, tak tu cicho. Ja mam astmę, biorę leki jak brałam, inhalatory wziewne Serevent i Flixotide, gdyż tak muszę brać.Nie mam objawów astmy od dawna, ale kiedyś próbowałam odstawiać leki na własną rękę i było to okropne w skutkach bo leczenie musiałam zaczynać tak jakby od początku.Najlepiej pomoże i doradzi pulmonolog/alergolog i to powinien być, wg mnie, pierwszy krok w ciąży (o ginekologu nie wspomnę). Lepiej na zimne dmuchać. Leki na astmę można a nawet trzeba brać gdy są przepisane przez lekarza.Lepsze to niż ciągłe duszności, niedotlenienie, nerwy i nieprzespane noce.Pozdrawiam astmatyczki i życzę zdrowych bobasków.
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#664 (permalink) |
|
Biegacz
|
ja nigdy nie miałam problemów z astmą czy alergiami więc nie wypowiadam się na takie tematy
|
|
|
|
|
|
#665 (permalink) |
|
Biegacz
|
Cześć dziewczyny :)
Widzę, że nie tylko ja mam nerwy i drażni mnie wszystko... a ciągle słyszę, że nie powinnam się denerwować. Z drugiej strony mnie jest czasem tego mojego męża żal. Nie wiem jak Wasi partnerzy, ale mój mąż się bardzo stara...z tym że sądzę, że nie zawsze mnie rozumie i chyba to jest powodem konfliktów i zgrzytów. Wydaje mi się, że dla przyszłych tatów :) to też jest ciężki czas, i musimy troszkę ich zrozumieć... po co się kłócić i tak się pogodzimy a tylko tracimy czas na boczenie się :) |
|
|
|
|
|
#666 (permalink) |
|
Biegacz
|
Kolejny dzień mija. Mój wstał jakby nigdy nic i wogole cały dzień się klei bo wie, że narozrabiał i teraz mu głupio. Nadskakuje teraz jak może, a to przyznam szczerze miłe
![]() Co do alergii, to u mnie jest podejrzenie na kurz, ale testów nie zrobiłam, bo jakoś za robienie dzidzi się wzięłam ;) Generalnie jak sprzątam to kicham jak głupia, ale wszystko na mokro, wietrze i jest ok. |
|
|
|
|
|
#667 (permalink) |
|
Biegacz
|
Agula brzuszek elegancki :) ja mam troche większy :)
|
|
|
|
| Podziękowania dla Mart79 za ten post przesyłają: |
agula9 (09-04-09)
|
|
|
#668 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Kocham na zabój ;)
Zarejestrowany: 21-01-2009
Miejscowość: Toruń
Posty: 311
Nastrój:
175 podziękowań w 93 postach
|
Witajcie, dziewczynki
![]() Najpierw musiałam nadrobić zaległości... Cieszę się bardzo, że tak się rozpisałyście, choć sporo czasu zajęło mi ogarnięcie całego miesiąca, kiedy to mnie nie było w zasięgu. Najpierw była przeprowadzka. Internet miał być w nowym domu zainstalowany w przeciągu dwóch tygodni, ale pod tym względem Holandia pozostawia wiele do życzenia :/ No i się tam internetu nie doczekaliśmy. W międzyczasie okazało się, że mój mąż straci pracę z powodu kryzysu, więc odpuściliśmy internet i szykowaliśmy się do wyjazdu. No i w Toruniu jesteśmy już 2 tygodnie prawie :) Postanowiliśmy sobie założyć internet w domku, bo raczej zanosi się na to, że już w Polsce na stałe zostaniemy :) Dziś go nam podłączono i oto jestem :) Wpadłam tylko na chwilkę, żeby się z Wami przywitać. Niedługo wybieram się do ginekologa, bo trochę zaniepokojona jestem :( Od dwóch dni mam dość obfite żółte upławy, a w nocy i rano dokucza mi bardzo napięty (i wypięty) brzuch :( Miałam iść za tydzień, ale chyba z nerwów bym nie wytrzymała... Cieszę się, że u Was wszystko w porządku, że apetyty dopisują, brzuszki rosną, a maluchy dają o sobie znać :) Sama żadnych bąbelków nie zaobserwowałam jeszcze, ale mam nadzieję, że już niedługo i że mnie dziś lekarz niczym nie zmartwi (choć USG na pewno dziś mi nie zrobi, bo nie ma w swoim gabinecie; pewnie umówi się ze mną na USG w szpitalu). Miło, że tak tu pozytywnie (pomijając nieporozumienia z naszymi panami - u mnie też bywa ostro, ale sądząc po "epidemii" jestem skłonna uznać, że to nie oni nagle zrobili się nie do zniesienia, tylko nam trochę hormony buzują pod dekielkami ;) ) - chyba w końcu większość wielkookich strachów dała nam spokój. Czy mi się wydaje, czy to już piąty miesiąc nam leci??? Przez ten brak internetu jakaś taka niedoinformowana i zacofana się czuję :/ To ja się szykuję. Gorące pozdrowienia i gratulacje dla kolejnych Wrześnióweczek :) Sekundko, Mmadziu, ściskam ![]() |
|
|
|
|
|
#669 (permalink) |
|
Sprinter
|
Mój też milutki, ale przepraszam nie usłyszałam no ale mojej winy też w tym było, chyba za bardzo naskoczyłam, ale teraz nerwy mam "na wierzchu" i naprawdę dużo mi nie trzeba. Tylko jakoś jak tam myśle to jedynie na męża mam taką pianę, chyba dlatego, że chciałabym żeby się bardziej starał no i próbuję go wychować przed narodzinami bobaska. Drażni mnie jak zbiega po schodach to jakby stado koni leciało, albo jak trzaska drzwiami i tłumaczę, żeby się tego oduczał, bo jak dzidzia będzie to mu nie pozwolę hałasować i jeszcze milion innych rzeczy. Chyba nikt inny nie byłby w stanie mnie tak wkurzyć.
![]() Co do starania się to czasem mu się przypomni, ale żadko. Zresztą tak mało czasu spędzamy razem. Jak wychodzi rano to wraca ok 17-18 zjada obiad, wykąpie się i nieraz o 20 idzie spać. Także wyobrażam sobie jaką pomoc przy dziecku będę miała ![]() |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|