|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
| LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#5081 (permalink) |
|
Biegacz
|
Ubranka też wezmę wszystki tylko na wyjście kocyk i grubsze ubranko przygotuję M żeby przywiózł.
Podusię mówisz... Hmmm muszę się zastanowić może też swoją ukochaną wezmę ![]() |
|
|
|
|
|
#5082 (permalink) |
|
Biegacz
|
Dobra zmykam spąc bo jak dętka dzisiaj jestem. Agula Ty się przynajmniej przez dzień wyspałaś ;) Ja próbowałam ale jakoś mi nie wyszło. Do tego jeszcze prasowałam...
|
|
|
|
|
|
#5083 (permalink) |
|
Guest
|
dzięki, wiem właśnie nic na siłę, jak dzidzia będzie już gotowa to sama się pchać będzie :)
a z tym pakowaniem to współczuję, ja mam tylko zabrać ubranka dla dziecka na wyjście ze szpitala, dość , że mam tak mało zrobić to jeszcze tego nie uczyniłam ale już w poniedziałek muszę hhehehe w dodtaku jestem w trakcie szukania większego mieszkania , znając życie wszystko trzeba będzie robić na raz |
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#5084 (permalink) |
|
Biegacz
moze dla świata to tylko dziecko ,dla mnie to
dziecko to caly świat.
Zarejestrowany: 30-03-2009
Miejscowość: katowice
Posty: 1 283
Nastrój:
439 podziękowań w 341 postach
|
wrocilam...
fajnie bylo (6 dzieciakow wrzeszczalo od 16 do 21) ale ciesze sie ze jestem w domku.teraz umyc tylko sie i polozyc....wlasnie jak to zrobic z tak opuchnietymi nozkami ![]() bardzo dziekuje za informacjie o sztuccach -w takim razie spakuje .co do ubranek dla dzidziusia to musze miec tylko na wyjscie bo w tym co bede rodziła to zawijaja w te rozki(jak mumie) .tez pare tylko sztuk pieluszek i pare sztuk wkladek bioore ,nich ze mi sie M tez na cos przyda...dzis moj braciszek mowi do niego ze jak bede w szpitalu to wpadnie opic maluszka,M przytaknął a w domu mowi -"ale wiesz ja nie chce za duzo pic bo mi sie potem rece beda trzesły i jak ja tego Syna na rece wezmę"-tak sie boi ten moj M i dobrze....ja zyce dobrej nocki i milego przebudzenia.i jak sobie ktoras zyczy to porodu tez zycze -jutro!!:) ![]() |
|
|
|
|
|
#5085 (permalink) |
|
Sprinter
|
Mnie znowu M zepsuł wieczór, wrócił do domu po 20 wypity i śmierdzący piwem,no i tyle z moich planów przyspieszania. Nieodpowiedzialny dupek, a jak by trzeba do szpitala jechać, nic się nie zastanowi, ręce opadają
![]() Dobranoc Mamuśki. |
|
|
|
|
|
#5086 (permalink) |
|
Biegacz
|
Witam Was niedzielnie ;)
Łasica u mnie w kocyki zawijają ale ubranka mogę mieć swoje więc wolę mieć swoje ;) Rożka ani kocyka nie biorę bo to zbędne. Z tego co pamiętam to dziewczynki zawijaja w kocyk i zawiązują go różową wstążeczką a chłopców niebieską ;) Agula współczuję. Nieodpowiedzilaność niestety u mnie też jest... A co do przyśpieszenia to jeszcze zdążysz ;) Ja narazie odstawiam na bok, bo jutro do lekarza, a do tego M coś w panikę wpada. Dzisiaj mnie ból złapał taki okrutny w dole, ale to może wina tego że kichłam albo sama nie wiem. M przyszedł, posiedział ze mną aż przeszlo po czym mówi-dobra to mogę iść dalej grać ;) Dupek ![]() Iza ja niby wszystko mam, ale nie całkiem popakowane. Zmiana mieszkania fajna sprawa, ale faktycznie jak Wam przyjdzie wszystko naraz robić to może być troszkę ciężko. Ale wiesz jak to mówią dla chcącego nic trudnego Powodzenia ze wszystkim ;) |
|
|
|
| Podziękowania dla mmadzia za ten post przesyłają: |
IzAbela326 (30-08-09)
|
|
|
#5087 (permalink) |
|
Biegacz
|
Ale się koszmarnie niewyspałam. Na brzuchu mi tak strasznie ciężko było w nocy i w sumie to trochę dalej jest. Żebra mnie bolą... Kurcze a kuchnia od wczoraj w stanie strasznym, bo M robił jedzonko,a ja nie miałam sił posprzątać... Myślałam że dzisiaj to zrobię ale może później bo padam...
Mój okres zwiększonej energii chyba minął... |
|
|
|
|
|
#5088 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Hej brzuszatki i mamuśki :)
My wczoraj wrócilismy po 24.00 dziś jestem ledwo zywa, ale było naprawdę fajnie. Poza momentem, kiedy chłopaki wymyslili żebym zatańczyła taniec brzucha Ci co mnie nie znali pytali się w którym miesiącu jestem i jak się dowiadywali, że zostały mi 2 tygodnie to robili wielkie oczy - miałam niezły ubaw. M. nie pił więc w razie czego byliśmy gotowi, żeby jechać na porodówkę, ale na szczęście nie było takiej potzreby. Dzisiaj ciąg dalszy malowania - mam nadzieję, że M. się wyrobi do końca dnia i pokoik będzie już gotowy.Mmadzia Agula z tymi facetami tak jest mój też chciał jeszcze z całą ekipą jechac na balety, po odwiezieniu mnie do domu, ale walnęłam mu umoralniającą gadkę, a później swoim sposobem powiedziałam: ale idź mną się nie przejmuj, poradzę sobie sama. No i na jego szczęście został. Z jednej strony rozumiem, że brakuje mu takich rozrywek, ale ja przecież też ich nie doświadczam. Też bym z chęcią poszła sobie poszaleć wypiła sex on the beach i bawiła się do rana, ale tego nie robię. Mój to chyba myśli, że jak już będzie Aleks to życie towarzyskie nam się skończy. Ja się tak nie nastawiam, wiadomo na pewno przez pierwsze pół roku a może i dlużej tak będzie, ale później to już będzie większy luz. Mam nadzieję Co na to doświadczone mamuśki?? |
|
|
|
|
|
#5089 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Witam
Agula - współczuję, też nie cierpię oparów alkoholowych.Twój M zamierza być przy porodzie?przecież go nie wpuszczą. Mój ma całkowity zakaz aż do porodu i nawet nie próbuje mnie pytać czy może. Ja rozmawiałam z M, że nawet jak nie chce wchodzić to bedzie czekał przed drzwiami, ale gdyby był potrzebny to zawsze może wejść. Poza tym ktoś musi być u nas z rozsądnie myślący, bo ja to pewnie w panikę wpadnę. Iza-no to podziwiam, że masz jeszcze siłę-my odłożylismy szukanie domu do "po Nowym Roku", teraz po prostu nie mam siły żeby oglądać, a z noworodkiem też pewnie ciężko jeździć, rozbierać, ubierać itp. Kredyt mamy przyznany, a nie mamy domu-to mnie smieszy najbardziej. Nie chcę brać byle czego. Madzia- współczuję-też miałam kiepską noc, ale z głupoty, bo wzięłam się za porządki i tak mnie bolał brzuch w nocy, że prawie całą przesiedziałam, zasnęłam dopiero przed 6. Mojra-wszystko można sobie "ustawić". Jak moja siostra ze szwagrem chcieli iść poszaleć,(mała miała chyba ze 3 tyg., ale była grzeczniutka) to pojechałam do nich na noc, wtedy nie było komórek i poradzilismy sobie. Potem to wymieniałśmy się z mamą. Zresztą ja też wychodziłam bardzo często w soboty i zawoziliśmy małego do mamy, potem rano odsypialiśmy "u babci", obiadek i do domku-mówię Ci- da się, tylko trzeba chcieć to zorganizować. Wiesz, nie każdy chce wychodzić,my baaardzo lubiliśmy i udawało się. Dziecko nie było żadną przeszkodą. Miłej niedzieli, zmykam do kuchni na sniadanko, które muszę sobie zrobić, bo M oczywiście śpi... |
|
|
|
|
|
#5090 (permalink) |
|
Sprinter
|
Mojra Oczywiscie ,ze jeszcze nie raz poszalejecie :) moze nie w ciagu najblizszych kliku miesiecy ,ale jak maluszek podrosnie i ktos z bliskich bedzie mogl sie zajac Aleksem to Wy bedziecie mieli czas dla Siebie.
Milego dnia!!! |
|
|
|
| Podziękowania dla sekundka za ten post przesyłają: |
mojra26 (31-08-09)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|