|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#4401 (permalink) |
|
Biegacz
|
Hello jestem na chwilę bo M po pizze pojechał.
Co do przychodni to Aisha u mnie podaje się tylko w szpitalu, w przychodni nic. Oni potem właśnie papiery przesyłają i tyle. A co do położnej to o co im chodzi? I jakie szwy? To nie dają rozpuszczalnych? Ja bym sobie dała głowę uciąć że miałam rozpuszczalne. A położna to tylko sprawdzała czy się dobrze goi i to tylko raz. Więc na 100% miałam rozpuszczalne. Chyba że co szpital to inny zwyczaj... U mnie do porodu koszulę dają i to dość "długą" więc jest ok. Dla siebie wezmę 1 a jakby co to M doniesie drugą. Piżamka raczej odpada. Nawet bym chyba nie chciała, bo często trzeba wkłady zmieniać, pielęgniarki zaglądają jak się tam sprawy mają i co chwilę bym spodnie ściągać musiała. Łasiczko wszystkiego naj ;) Siostra się mnie wczoraj spytała czy mam już cykora i zaczęłąm mieć przez nią... Cały czas się staram myśleć pozytywnie, że dam radę, że będzie ok, że będzie szybko bo to drugie.A u niej z drugim było gorzej i miał wagę 4800 i boję się, bo jak moje też będzie takie duże? ;( Wiki miała 3300 a łatwo nie było... Agula a Ty się trzymaj. Będzie dobrze, dla dzidzi każdy dzień dłużej to lepiej. Ale w razie czego lekarze wiedzą co robią. Puma przecież też już po, a miała do terminu ponad miesiąc. A nie wiecie czasem co u niej? Nie pisała do Was? |
|
|
|
|
|
#4402 (permalink) |
|
Biegacz
|
A do tego mama sobie na tydzień wyjechała, M w pracy przez tydzień jak zwykle w Katowicach i będę sama. Na teściów to nie ma co liczyć. Ehhh dobrze, że siostra ma przynajmniej urlop to będę ją męczyć jakby co.
A powiem Wam, że już jest coraz gorzej ze mną. Mam do tego takie wrazenie w środku, że jestem gotowa przynajmniej psychicznie na to że się zacznie za niedługo. W sobotę kiepsko się czułam i tak sobie pomyślałam, że to nawet dobry dzień żeby urodzić... Dobra dość smęcenia. Idę się położyć i wykorzystać chwilę spokoju, że M nie ma. Odpoczywajcie ;) |
|
|
|
|
|
#4403 (permalink) |
|
Sprinter
|
Madzia no ja właśnie też myślałam, że dają rozpuszczalne ale teraz to już nic nie wiem
![]() Ja jestem ciekawa ile moje maleństwo waży w 27 tyg ważyło 1200 g. Ja jeszcze nie potrafię się nastawić psychicznie na to, że będę rodzić już nie długo a nawet w każdej chwili chociaż nie ukrywam zaczynam zdawać sobie z tego sprawę oglądam się z każdej strony czy brzuch mi się obniżył czy czop śluzowy mi nie odchodzi. Nie martw się ja też zostanę sama na dni a na 13 letnia siostrę raczej nie mam co liczyć ;/ Co do Pumki to mam zamiar dziś do nie napisać, jak sie czegos dowiem dam znac :) |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4404 (permalink) |
|
Sprinter
|
Lasiczko Wszystkiego Najlepszego
![]() |
|
|
|
| Podziękowania dla sekundka za ten post przesyłają: |
łasica (09-08-09)
|
|
|
#4405 (permalink) |
|
Biegacz
moze dla świata to tylko dziecko ,dla mnie to
dziecko to caly świat.
Zarejestrowany: 30-03-2009
Miejscowość: katowice
Posty: 1 283
Nastrój:
439 podziękowań w 341 postach
|
dziekuje dziekuje Sekundko sliczne kwiatuszki
wszystkim ładnie dziekuje ,dzien sie naprawde udal choc jeszce sie nie skonczył :) w restauracji jedzonko pyszne ,nawet skusilam sie na deser przy tej mojej cukrzycy ,NAtan chyba mial za duzo cukru i w sumie dalje juz nie wysiedzialabym bo tak kopal łobuz:)kochany łobuz. ide dalej przy M posiedze poki mnie nie wkurza:/ chce wiecej takich dni....... ![]() |
|
|
|
|
|
#4407 (permalink) |
|
Sprinter
|
Pisałam do Pumki
Sms od niej: Maluszek ważył 2110 i 46 cm trzymają nas jeszcze mimo, że ja już nie mam karty leże pewnie ze względu na małego a dostanę go do siebie jak nauczy się ssać pierś tak wiec muszę uzbroić się w cierpliwość bo z butelki na cycka to ciężko Napisała jeszcze, że jak wróci to nam wszystko opowie i macie pozdrowienia od Pumki i maluszka ;) Sekundko możesz dopisać do listy 03.08 2110g 46cm |
|
|
|
|
|
#4408 (permalink) |
|
Biegacz
|
łasiczko wszytskiego najlepszego - wielu takich dni :)
Aisha z tego co wiem, to podajesz tylko adres przychodni i oni już to załatwiają między sobą. Co do szwów to podobno dają normalne, przynajmniej w naszym szpitalu (brakuje im funduszy na rozpuszczalne) potem trzeba się zgłosić do szpitala na zdjęcie szwów - nie wyobrażam sobie, żeby mi szwy zdejmowała położna i to jeszcze w domu :-/ My byliśmy dziś w palmiarni - znów się schodziłam jak szalona... ledwo co żyje :) ale było bardzo miło :) |
|
|
|
|
|
#4409 (permalink) |
|
Sprinter
|
Mart Ty to masz zdrowie ja już nie mam siły chodzić po krótkim spacerze mam dość do tego bujam się na boki jak kaczka, miednica się rozlazła
Tak poza tym Ci zazdroszczę musisz mieć wspaniałego męża, że tak wszędzie Cię zabiera ;)Z tą przychodnią to jak, po urodzeniu nie będę musiała składać wtedy dodatkowych papierów że chce moje dziecko tam zapisać? |
|
|
|
| Podziękowania dla pl_aisha za ten post przesyłają: |
Mart79 (10-08-09)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|