|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
| LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#12801 (permalink) |
|
Sprinter
|
Witam Kochane i ja Życzę wszystkieo dobrego w Nowym roku a zwłaszcza zdrówka
Drodka zdrowka dla Zuzieńki,u nas narazie ok ale kilka m-cy była kipa i kaszel, inhalacjie itp.... Aisha szybko zleci, a gdzie do pracy idziesz, już zaczęłaś? Pochwal się trochę ![]() U mnie w pracy 3 chłopaków wybiera się do policji i ja się zastanawiam tylko właśnie ta rozłąka... no nic narzie poczekam zobaczę jak będzie bo od stycznia mamy mieć inaczej liczone wynagrodzenie pewnie oczywiście kożystniej dla tych wyżej ale zobaczymy napewno będzie tak, że nasz szef niczego sobie nie wyrwie bo Góra ma mieć wgląd w nasze premie i od orazu mają dawać tyle ile się należy wg. nowego systemu. A do tej pory kasa szła do szefa i on dzielił.... Kati05 witaj widzę, że Ty prawie moja sąsiadka bo ja z Kielc jestem ![]() Ja się narazie nie umiem zawziąć jakoś czasu i energii brak. Po 12 h pracy marzę tylko o odpoczynku Dodatkowo od stycznia zapisałam się na kurs chciałam na co inneo ale nie było już miejsc i wpisali mnie na "nowoczesną księgowość komputerową" Kurs mam 2razy w tyg po 3 odziny.Od poniedzialku Ola idzie do przedszkola narazie umówiłam się z panią na tydzień na próbę i zobaczymy co dalej, napewno będę się starała dac ją od września do przedszkola na osiedlu obok ![]() Miłego Weekendu Ostatnio edytowane przez agula9 : 06-01-12 o 17:28. |
|
|
|
|
|
#12802 (permalink) |
|
Raczkujący
|
agula9 no niemal sąsiadki jesteśmy:)
moje dziecko od kilku dni tak do 13-14 to anioł,sama się zabawi,wogóle jest grzeczniutka,a potem gdzieśdiabołek w nią wstepuje,,,,tak rozrabia że makabra:(a ja tylko patrze na zegarek która godz.i pójdzie w końcu spać |
|
|
|
|
|
#12803 (permalink) |
|
Raczkujący
|
Witam.
my wczoraj cały dzień w domku, zresztą pogoda u nas do bani,więc nawet nie było jak się ruszyć. Popołudniu w końcu przyjechał chrzestny do młodej i dostała spóźnione prezenty urodzinowo-mikołajkowe.Lenka bardzo ładnie bawiła się z siostrami, a rodzice se odpoczęli bo ponoć młodsza w domu jest nie do wytrzymania,a tu proszę jaka niespodzianka była Aha i jednak teraz jestem w 100% przekonana ze mojemu dziecku 2 wychodzą |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#12804 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Witamy się i my
Co do zabaw to od pewnego czasu Zuzia pięknie się bawi, a nastapiło to wtedy gdy ograniczyliśmy jej ilość zabawek do minimum, tzn. 1 domek, 1 wózek, 1 lalka itd.Po prostu nastąpiła przemiana. Teraz nasza łazienka w sypialni zamieniła się w schowek i zapchana jest po sufit prawie.Okazało się, że moja siostra bedzie miała dziecko na koniec kwietnia wiec ja zaszalałam i zaoferowałam, że zrobię jej wyprawkę, oczywiscie bez łóżeczka i wózka-bo to już każdy sam. Zaproponowałam mojego Quinny Buzz, ale widze, że jej nie leży, a wygląda prawie jak nowy, ale to już nie moja sprawa. Zuzia ładnie bawi się klockami lego -Duplo, dostała pod choinkę kilka zestawów i jest zachwycona, poza tym domek i mebelki. Co do grzeczności to różnie bywa, ale ogólnie narzekać nie możemy. Agula - jak Ola w Przedszkolu? Od wczoraj próbują ja przenieść w Przedszkolu do starszej grupy, bo ma już 2 lata, ale gdzie tam, 5 min i ucieka do maluszków. Tutaj nie ma nic na siłę, więc siedzi tu i tu. Pani bardzo ją lubi,no i Zuzia chodzi najdłużej z wszystkich dzieci i jakos tak nie ma sumienia od razu jej przenieść, chociaż wszystkie pozostałe już tam zostały. Ząbki mamy już z głowy! Na szczęście, bo ciężko to było. Idę kąpać Zuzię-dobrej nocki |
|
|
|
|
|
#12805 (permalink) |
|
Sprinter
|
Witam u nas już ok.
Drodka pytasz jak w przedszkolu? No to Ola chodzila 3 dni i się rozchorowała (jak ostatnio) tylko tym razem wymiotowała 2 dni a a 3 dzień przestała jeść i pić, osłabła bardzo, ja wtedy byłam w pracy ale M z moją mamą wzięli Oli i pojechali do lakarza, który od razy wysłał olę do szpitala bo już się zaczęla odwadniać. Złapała rotawirusa, a w szpitalu jeszcze zapalenie oskrzeli (bo przy przyjęciu osluchowo nic nie było), na wyjście przepisali zastrzyki i tak mordowałyśmy się do dziś bo byłyśmy na kontroli i już jest dobrze, zostało trochę katarku i kaszelek ale osluchowo ok. Już nawet nie chce mi się pisać o strajku w aptech o blędnych receptachi zwolnieniu, koszmar jakiś co się dzieje w tym kraju... ![]() No to pożaliłam się trochę. A co u reszty bo cisza tu jak nie wiem??? |
|
|
|
|
|
#12806 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Maja.. super Maja! :)
Zarejestrowany: 18-11-2010
Miejscowość: Łódź
Posty: 258
Nastrój:
104 podziękowań w 67 postach
|
Witajcie dziewczyny!
Faktycznie pustki i cisza straszna.. Agula współczuję strasznie takich przeżyć, ale najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło. A była Ola szczepiona na rotavirusy? Tak pytam z ciekawości, bo okazuje się, że pełno dzieciaków na to szczepionych i tak choruje i ciężko przez chorobę przechodzi. Drodko ten pomysł z ograniczeniem zabawek to muszę chyba i u nas wcielić w życie, że będzie ta jakis sposób na naukę samodzielnej zabawy bo u nas z tym bardzo kiepsko, czasami np. jak robię obiad to stoi w kuchni i po prostu czeka aż skończę, żebym tylko poszła się z nią bawić :) U nas znów gil do pasa, nic więcej na szczęscie się nie dzieje, ale mam tego kataru dosyć bo to już od tygodnia. Czy Wasze dzieciaki potrafią dmuchać noski? I jak je tego nauczyłyście? :) pozdrawiam |
|
|
|
|
|
#12807 (permalink) |
|
Sprinter
|
Paulna Ola powiedzmy, że umie dmuchać nos ale muszę za nią łazić bo inaczej wciąga grrryy... U nas od dawna katar, zresztą ja też ciągle zasmarkana i tak jej pokazywałam, żeby dmuchala nos jak mama :) Marnie to idzie ale zwsze coś tam wydmucha.
|
|
|
|
|
|
#12808 (permalink) |
|
Biegacz
|
witam wszystkie mamuśki :0
siedze u rodziców więc mam dostęp do neta :0 i zamierzam dłuższy czas tu posiedzieć bo zapisałam się na siłownię :) mam nadzieję że jakieś rezultaty będą :):):) jak tam Wasze maluszki? u nas na szczęście wszystko ok Filip chory pożegnaliśmy w niedzielę M i jakoś tak dziwnie po tygodniowym pobycie z nami znowu samemu :( ale co tam za 3 miesiące widzimy się znowu i tym razem na 2 tyg bądź już na stałe więc będzie lepiej :) Filip bardzo się cieszył jak zobaczył swojego tatusia po pół orcznym niewidzeniu : nie odstępował na krok a M był zachwycony i dumny że tatuś ważny i może cały czas poświęcać dziecku :0 ja też trochę odetchnęłam bo miałam więcej luzu ale i tak tydzień minął w rozjazdach bo wiadomo trzeba odwiedzić to tego to tamtego i tak zleciało dosłownie 3 dni miałam M tylko dla siebie :) Filip po wylocie M się zastanawiał gdzie ten tatuś a teraz chodzi i powtarza że tatuś niedługo przyleci do niunia :) hehe fajnie tak słyszeć :) wczoraj Filip wpadł w ręce mojego taty i teraz chodzi z przystrzyżonymi włosami :0 na 3 mm tato mój go obstrzygł :) jeszcze trzeba poprawić ale cierpliwości filip już wczoraj nie miał pod koniec więc dziś się poprawi :) ważne że dał się przekonać do tej pory bytł wisk i pisk niesamowity ale wczoraj był wtulony we mnie więc nie było problemu raczej śmiech że łaskocze :):):): narazie to tyle z nowości u nas postaram się częściej zaglądać :0 trzymajcie się mamuśki :*:*:*: zdrówka wszystkim chorym i przeziębionym maluszkom :*:*:*:* |
|
|
|
|
|
#12809 (permalink) |
|
Sprinter
|
Witam Kochane!!!
Jest tu kto??? Czy Wrześniówki pozamarzały? Napiszcie co u Was, bo nasze forum coś zamarło ostatnimi czasy ![]() U nas leci czas bardzo szybko,Ola szaleje jak nie wiem co i wygaana jest strasznie, wszystko powie,powtarza i buzia jej się nie zamyka nawet we śnie haha ![]() |
|
|
|
|
|
#12810 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 26-03-2009
Miejscowość: Wroclaw
Posty: 178
Nastrój:
154 podziękowań w 90 postach
|
Halo, halooooo!
Agula, melduję się, jakkolwiek pod kołdrą przytulona do grzejnika!! JAK ZZZZZIMNO!!! ![]() Powiedzcie, u Was też taka lodówa? Tu w Anglii podobno zimy są łagodniejsze, ale to co pisała Drotka o dziurach w oknach i ścianach, to niestety prawda! Bardzo cięzko jest znaleźć ciepłe lokum, bo mamy do wyboru wiktoriańskie klaustrofobiczne domy z sufitem na sześciu metrach bądż nowsze byle jakie dziurawe budownictwo. Więc pół pensji wydajemy na rachunki za ogrzewanie ![]() Poza tym narzekać raczej nie mogę, oboje pracujemy, Aurela zadowolona z przedszkola, mówi już płynnie po polsku i po francusku, sporo po angielsku, a podobnie jak Oli buzia jej się nie zamyka. Jak przychodzimy do przedszkola, to odrazu przestawia się na angielski i prowadzi konwersacje z paniami. Śmieszna jest taka, bo np. na zakupach biega, wrzuca wszystko do koszyka i do mnie krzyczy: mamuś, mamuś, może pomidorki.. i odwraca się do taty: tatuś, tu voulez des tomates.. czyli to samo, tylko po francusku. Zależnie z kim rozmawia, automatycznie przestawia się na dany język. Do tego zaczyna czytać.. oczywiście nie tak jak my dorośli literka po literce, zgłoska po zgłosce, ale zapamiętuje wygląd wyrazu, kształt i potem jak go widzi, to wie, że tam jest napisane mama czy lampa. Niebywale, jak dzieciaczki szybko i naturalnie wszystko przyswajają. Na naszej piłce globusie umie wskazać gdzie leży Anglia, Francja i Polska oraz parę innych krajów, które jej się z czymś kojarzą, np. Madagaskar (bo tam mieszkają zwierzatka z ulubionej piosenki "Wyginam smiało ciało"). Do tego jest mega samodzielna, prawie sama (pod nadzorem) nastawia pranie w pralce, sprząta swój pokój, przygotowuje ciasto, wybiera zakupy, wkłada je na taśmę w sklepie, do tego jest pedantką i wszystko musi być równiutko, czyściutko i na swoim miejscu (podobno to typowe dla ludzi spod panny :p). Ale żeby nie było zbyt sielankowo, to jest ostatnio płaczliwa i krzykliwa, że idzie oszaleć. I właśnie zastanawia mnie czy wszystkie dzieci w jej wieku przechodza przez taki etap.. Bunt dwulatka mamy już na finiszu.. chyba.. mam nadzieję, bo połtoragodzinne darcie paszczy o nic doprowadziło mnie do uzależnienia od ibuprofenu. Ale teraz pojawiła się nowa atrakcja, otóż dziecko nie odstepuje mnie na krok i to tak dosłownie. Wczepia się we mnie, a jak z jakiejś przyczyny nie mogę jej wziąć na ręce, to wpada w histerię. Najchętniej to by chyba wróciła to życia płodowego, żeby się ze mną nie rozstawać na ułamek sekundy. A nie daj Boże F mnie przytuli, to odpycha go, a mi wdrapuje się na czubek głowy (jeśli rzecz się dzieje w łózku np.). No i oczywiście tatuś nie ma prawa nic przy niej zrobić, tylko mama: mama przyniesie jagody, mama wykąpie, mama obetnie paznokcie, mama utuli do snu.. F czuje się źle, bo jest odtrącony, a ja już nie mam chwili dla siebie (bo Aurelia przestała sypiać za dnia, a w nocy jak się zbudzi i zobaczy, że mnie nie ma, to ryk). Dziewczyny, czy u Was też się taki cyrk odbywa? Bo ja już jestem bezradna, czekam aż z tego wyrośnie.. Ciekawe jak Mart radzi sobie z dwójką takich urwipołciów? Aisha, powiedz, poszłaś do pracy? Jak organizujesz sobie życie, bo podejrzewam, że z Olka też tornado, Aurela ma przydomek cyklon. Ja pracuję na pół etatu, ale bardzo mi to pomaga w zachowaniu jako takiej równowagi psychicznej. Do tego mam zamiar niebawem otworzyć własną działalność.. tu w Anglii nie ma wysokich ZUSów przy małych dochodach czy walki z biurokracją, a firmę zakłada się online badź telefonicznie. Ale narazie nie mówię hop, dam znać jak już będzie wszystko gotowe. Agnieszko, jak Wam się poukładało w Holandii?? Rzeczywiście forum zamiera.. może wszystkim dziewczynom dwulatki daja ostro w kość, że potem nie mają siły na wyklikanie paru słów .Trzymajcie się ciepło! |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|