|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
| LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#101 (permalink) |
|
Sprinter
|
Agnieszko gratuluje dwóch fasolinek, życzę spokojnej ciąży, pozostałym mamusiom również
IX. 2008 |
|
|
|
| Podziękowania dla rena_674 za ten post przesyłają: |
Agnieszka1979 (05-02-09)
|
|
|
#102 (permalink) |
|
Mistrz
|
Witajcie wrześnióweczki, gratuluje wszystkim fasolinek!!!
Zajrzałam do was tak z sentymentu, bo jeszcze rok temu byłam w takiej samej sytuacji jak wy teraz, jak tak was sobie czytam to mi się łezki pojawiły w oczach...moja kochana córeczka przyszła na świat 21 września przez cc. Zyczę szczęśliwych i spokojnych 9-ciu miesięcy!!! wrześniówka 2008 Ostatnio edytowane przez anielinka : 04-02-09 o 22:53. |
|
|
|
|
|
#103 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
Podwójna wrześniówka 2008:) |
|
|
|
|
| Podziękowania dla andzia za ten post przesyłają: |
Agnieszka1979 (05-02-09)
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#104 (permalink) | |
|
Pierwsze kroki
Kocham na zabój ;)
Zarejestrowany: 21-01-2009
Miejscowość: Toruń
Posty: 311
Nastrój:
175 podziękowań w 93 postach
|
Cytat:
A co ujrzysz na USG...? Czyżbyś po cichu liczyła także na dubeltową ciążę? No, jeżeli tak, to z całego serca życzę. Tylko nie zapomnij podzielić się przeżyciami po wizycie u G :)Pozdrawiam |
|
|
|
|
|
|
#105 (permalink) | |
|
Pierwsze kroki
Kocham na zabój ;)
Zarejestrowany: 21-01-2009
Miejscowość: Toruń
Posty: 311
Nastrój:
175 podziękowań w 93 postach
|
Cytat:
A jeśli chodzi o mieszkanie, to wiem, że kochająca się rodzinka zawsze wszędzie się pomieści. Pamiętam czasy, kiedy przez wiele lat moi rodzice gnietli się z naszą trójką (mam dwoje młodszego rodzeństwa) w jednym, 20-metrowym pokoju... I zawsze jakieś zwierzaki nam towarzyszyły. Wesoło było :) Później się trochę polepszyło i przypadł mi pokój, ale do podziału z siostrą. I nigdy swojego własnego pokoju nie miałam :( Dlatego też zawsze marzyłam o tym, żeby swoim przyszłym dzieciom taki luksus zagwarantować... No i dla rodziców lepiej, kiedy mają swoje intymne gniazdko ;) A to nasze maleńkie mieszkanko dostaliśmy dopiero pół roku temu i w czasie, gdy się o nie staraliśmy, na nic większego stać nas nie było. gdybyśmy wiedzieli, że pewne sprawy potoczą się tak, jak się potoczyły, od razu zapisalibyśmy się na większe. Może kiedyś ktoś się z nami zamieni... Może moi rodzice ;) o ile moje rodzeństwo w pełni się usamodzielni i również "pójdzie na swoje"... U nas za to pies w domu; nie najmniejszy, bo mieszaniec collie. A pewnie w przyszłości i kot dojdzie, może rybki, może szczury (o ile mężowi przejdzie uczulenie na nie)... Ale to dopiero, jak na stałe wrócimy do Polski. Lepszego samopoczucia życzę (sama nie znoszę mdłości, więc wiem, że męczysz się strasznie) :36_3_16: |
|
|
|
|
|
|
#106 (permalink) |
|
Biegacz
|
Spoko. Jest to pewne pocieszenie ;) Moja wizyta 10 lutego więc zobaczymy co powie moja Pani G na to.
Miałam już nadzieję, że te moje mdłości już mi trochę przechodzą, bo przez parę dni czułam się lepiej, nawet zaczęłam jeść ;) A tu znowu od dwóch dni zwalają mnie z nóg. A do tego mam przed sobą strasznie ciężki egzamin a jakoś uczyć się nie jestem w stanie. |
|
|
|
|
|
#107 (permalink) | |
|
Pierwsze kroki
Kocham na zabój ;)
Zarejestrowany: 21-01-2009
Miejscowość: Toruń
Posty: 311
Nastrój:
175 podziękowań w 93 postach
|
Cytat:
Powodzenia!!! |
|
|
|
|
|
|
#108 (permalink) |
|
Sprinter
|
MMadzia Wspolczuje mdlosci bo wiem czym to pachnie :) Ja parktycznie leze calymi dniami, mdli mnie od rana do wieczora i kompletnie nic nie moge jesc:(
Agnieszka1979 Twoja historia bardzo mnie wzruszyla, nie wyobrazam sobie nawet jakie to uczucie zobaczyc dwa maluszki. Cudo, podwojne szczescie.. Co do mnie to wogole chce ujrzec mojego maluszka zeby byc pewna ,ze wszystko jest w porzadku...W moim mezu za to drzemia takie przeczucia ,ze na USG ujrzy moze dwa maluszki:) Poki co czekam na wiyte zeby potwierdzic ciaze i soac spokojnie, dzis znowu zle sie czulam i troszke sie martwie... Ale musi byc dobrze..musi Agnieszka1979 Ciebie nie mecza mdlosci?? Milego wieczorku!! |
|
|
|
|
|
#109 (permalink) |
|
Biegacz
|
Sekundka co do mdłości to mam dokładnie tak samo. Dużo leżę, mało jem i całymi dniami mnie muli... Liczę na to, że po 3 miesiącu miną ;)
Agnieszka egzaminy to mam dwa w sobote, jeden pikuś ;) ale drugi koszmar. Z prawa handlowego czyli cały kodeks spółek handlowych na pamięć ;( 20 pytań i 10 minut czyli 0,5 minuty na pytanie. Ostatnia grupa na 90 osób zdało 12... Też raczej uczę się w ostatniej chwili, ale w tym przypadku próbuje od poniedziałku coś sie nauczyć. Generalnie ze mną jest tak, że jak czegoś nie zrozumie to jest mi się tego ciężko nauczyć, a spółek to ni w ząb nie rozumie. Ale pocieszam sie, że mam jeszcze caly jutrzejszy dzień więc może coś powalcze ;) Wychodzę jednak z założenia, że Maluszek jest najważniejszy i jak nie zdam to trudno, napisze się poprawkę ;) Miło "widzieć", że humorki Wam dopisują ;))) |
|
|
|
|
|
#110 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Kocham na zabój ;)
Zarejestrowany: 21-01-2009
Miejscowość: Toruń
Posty: 311
Nastrój:
175 podziękowań w 93 postach
|
Sekundko, uczucie rzeczywiście niesamowite
Szczególnie na widok dwóch mocno i wyraźnie bijących serduszek (w poprzedniej ciąży nie był mi dany taki widok, więc nawet sobie tego nie wyobrażałam).Leżąc na "samolocie" śmiałam się tak, że aż obraz skakał momentami na monitorze :) A w oczach łzy. Nawet pan doktor uległ atmosferze ;) A Twój mąż taki chętny na dwójeczkę? Wczoraj w "Ciąży dla bystrzaków" wyczytałam, że wraz z wiekiem kobiety (ale do 30 roku życia) rośnie prawdopodobieństwo, że urodzi ona bliźnięta dwujajowe ;) Jak wygrzebię się z łóżka, to poszukam tego fragmentu i go przytoczę. Co do mdłości, to miewam - na szczęście bez wymiotów (te byłyby dla mnie potworną karą...). I tak na przykład wczoraj rano bardzo głodna byłam i postanowiłam na śniadanko podsmażyć pierogi z kapustą i grzybami (w ostatnią sobotę z mężem robiliśmy pierwszy raz w życiu, bo mnie naszło niesamowicie). Kiedy jednak je zobaczyłam i poczułam... natychmiast zamknęłam pudełko :/ Tak więc zmiana planów - zjem dyniowy chlebek z żółtym serem :P Dotrwałam jedynie do posmarowania chleba masłem, a na widok sera zrobiło mi się niedobrze... Ostatecznie zrobiłam jajecznicę z dwóch jajek, jedynie z dodatkiem odrobiny soli. I to było to: gorąca jajecznica na pysznym chlebku ![]() Pierogi zjadłam na obiad - okazały się do przyjęcia i pochłonęłam ich 10... A na kolację... lody... [/b]Mmadziu[/b], tak trzymaj! Egzaminy nie zając ;) W ciągu 5 lat studiów miałam w sumie 5 poprawek i wniosek wyciągałam zawsze następujący: nie ma tego złego... Przynajmniej wiesz, czego na egzaminie się spodziewać, a z tego, co pamiętam, pierwszej oceny nie brano pod uwagę do średniej :) Trzymam jednak kciuki za sobotnie zmagania, bo mimo wszystko najlepiej zdać za pierwszym podejściem - nie traci się czasu na kolejne ;) A który rok - jeśli można wiedzieć? Bo po pogromie egzaminacyjnym można podejrzewać, że pierwszy ![]() A wracając do mdłości - naprawdę nie możecie jeść? To jak Wy się na nogach trzymacie?! Ja bym pewnie "odjechała"... |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|