|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Sprinter
|
Witam!
Właśnie jestem po sprzeczce z teściową i nurtuje mnie pytanie. Czy dawać te słodycze prawie trzy latkowi czy też nie? Dodam, że moja córcia jest strasznym niejadkiem czasem żyję o butelce mleka i o kromce a jak bym jej dała jeszcze coś słodkiego to już w ogóle nic nie zje. Chciała bym poznać wasze opinie ale zwłaszcza mam niejadków:36_2_56: Ostatnio edytowane przez Anulka : 06-01-09 o 21:10. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Mistrz
|
ja daje bardzo mało
z racji tego że Miki jest niejadkiem, gdybym go karmiła słodyczami to nie jadłby w ogóle
__________________
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Sprinter
|
bajustyna moj syn w kwietniu bedzie miec 3 latka wiem ze dawanie slodyczy czesto nie jesy mile widziane ale ja mam zasade (ktora co prawda dziadkowie czasem lamia) ze slodycze owszem ale dopiero wtedy jak dziecko zje cos konkretnego, chociaz po swietach moj syn ma calkowity zakaz slodyczy i glosno o tym powiedzialam ale on jest tak madralinski ze jak tylko wchodzi babcia lub dziadek zamyka mi drzwi od pokoju i mowi "ty nie idz, zostan tu" i biegnie do dziakow i wola o slodkosci jak na razie jeszcze nic nie dostal.
Szczerze Piotrus nie nalezy do dzieci ktore lubia duzo (normalnie) zjesc czasem ma dni "glodowek" ale potem nadrabia, nie wiem moze zle robie ale wydaje mi sie ze danie dziecko czegos slodkiego raz na jakis czas nie jest zle ale trzeba miec kontrole nad tym, jak jedziemy do tesciow to oni co chwile dawaliby cos slodkiego tez musze ich pilnowac wiec jest umowa slodkie tak ale jak zjesz obiadek widze ze i dziecku i im ciezko to wytrzymac ale na razie jest ok. Moze zamieszalam ale w sumie chodzi o to ze nic nie jest zle ale jesli jest podawane w rozsadnych porcjach i byle by nie za czesto :))))) |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Sprinter
|
Musze sie przyznac ze moja roczna Majka czasami na spacerku dostanie kawalek wafelka ale nie chce nic jej dawac z czekolada bo raz zjadla kawalek czekolady z loda i szlala do polnocy.
Jestem zdania ze slodycze tak ale w rozsadnych ilosciach i jak pisze Gunia najlepiej po posilku |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Słodycze jeżeli są u nas to tylko po posiłku np. obiedzie jako podwieczorek.
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Guest
|
Moje dziecię je bardzo dużo słodyczy :36_2_56:
Podzielam zdanie Guni G słodycze owszem ale zawsze po KONKRETNYM POSIŁKU. Jak mała zje ładnie śniadanie, obiad czy kolację to dostaje słodkości. Ale jak się buntuje i nie zjada posiłków to i ma zakaz na słodycze. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Mistrz
|
Alicja dostaje
Nie powiem, że dużo, ale ogólnie nie zabraniamy jej. Jest to przykładowo malutkie Prince Polo raz na 3 dni. Ala nie jest niejadkiem, zjada mi wszystko bardzo ładnie i mimo, że zna słodycze zjada owoce ![]() |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Sprinter
|
a ja napisze tak...słodycze są po to by je jeść ale trzeba umieć to robic a w przypadku dzieci umieć je im serwować w odpowiednich dawka i o odpowiedniej porze:)
:)
__________________
"Szczęście zdobywa się pod warunkiem, ze się go nie pragnie zdobyć." http://www.mateuszeks.dzieciaczek.pl/<--nowe zdjęcia^^ :)
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Biegacz
|
Moi obaj synowie uwielbiają wręcz słodycze. Staram się im jednak je ograniczać. Mateusz 4 lata zje normalny posiłek i wie że wtedy może dostać jakiś smakołyk, natomiast Hubert 1 roczek nie chce jeść posiłków tylko ciasteczko, galaretkę, itp. Więc ograniczam mu do max. Najgorzej jest z babciami, którym można mówić, żeby nie dawały a one i tak zrobią swoje, bo przecież jak tak bardzo chce to jak mu nie dać. A później ja się męczę żeby kilka łyżek zupy zjadł. No cóż takie życie :)_
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|