|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Sprinter
|
WITAM!
Nie wiem czy jest już taki watek ale postanowiłam taki założyć bo dzisiaj to już miarka się przebrała nie weim co mam robić! Moja córcia Kinga ma rok i 7 miesięcy jest niejadkiem od 6 miesiąca. Niejadek czyli Kinga daje w kość całej naszej rodzinie. Naszym codziennym posiłkom towarzyszy stały rytuał: mama czyli ja (tata, babcia, ciocia, czy kto był akurat w pobliżu) bezskutecznie namawiamy Kingę do przełknięcia jedzenia, ona gwałtownie odmawia, zaczyna krzyczeć i wogóle powstaje horror.Nie pomaga odwracanie uwagi przy pomocy zabawek czy książeczek. To jest jakiś koszmar. Zasiadamy razem do stołu, robie jej przeróżne potrawy ( Kinga ma skazę białkową więc ma ograniczony jadłospis), staram się nie zmuszać jej do posiłków bo czytałam, że to nie najlepszy sposób. Ale jeśli małą zjadłą tylko rano mleko z kaszką a jest godzina 15 sta i nic nie chce zjeść to już mi nerwy puszczają chyba każdy mnie zrozumie. Mam pytanko jak Wy sobie radzicie z takimi niejadkami bo ja już nie mam siły cały dzień stać przed garami i się martwić czy jej coś nie dolega!? Jakie mogą powstać powikłania niedożywienia i czy jest jakaś przyczyna - dlaczego jest się niejadkiem, czy jest to spowodowane jakąś chorobą, jakie badania wykonać? pozdrawiam i proszę o odpowiedź bo to wszystko już mnie przygniata ![]() Ostatnio edytowane przez bajustyna : 19-11-07 o 22:39. |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Mistrz
|
oj, mysle ze sa niejadnki, ze ich pelno, moj sie zrobil od paru dopiero miesiecy i juz mam dosc wiec wierze ja Ty masz tego dosyc!!! no ale nasz jest duzo starszy i do tej pory nie bylo problemu stad jest latwiej jednak "przemowic mu do rozumu" i jednak zmusic do jedzenia, nawet jesli trzeba szantazem, moze to malo pedagogiczne ale mi tam wisi, byle by jadl...
ale on niejadek z wyboru, tzn nie je tego co mu sie nie podoba, bo jogurty i serki to wcina az sie uszy trzesa... wiec to chyba bardziej kapryszenie niz prawdziwy niejadek. niemniej jednak lacze sie w bolu z Toba i tym co przechodzisz... buziaki!! i trzymaj sie dzielnie!! sorki, wiecej juz nie pisze bo spac mialam isc ale Twojego posta zobaczylam i zajrzalam! zajrze jeszcze innym razem :) |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
ojj kochana mam to samo
jak bym widzial mojego Mateuszka!!! a dawalas jej cos na apetyt?? bo ja zaczynam mu dawac citropepsin- no i zobaczymy reakcje. Kiedys mu dawalam i raczej malo to skutkowalo ale teraz mu od kilku dni daje i jadl ale rewelacji nie ma jako takich....moj tez jak sniadanie zje (czyli kaszka) to do obiadu jest go ciezko zmusic...ehhh az sie martwie... |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 14-11-2007
Posty: 27
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
|
Wika ostatnio też niejadkiem jest, chociarz ona od pocżecia z wagąbyłą na "-"...urodziął się niby w 36tc z wagą 1630g..obecnie a 2 lata ti 2 m-ce i waży może 11kg :( a walka o jedzenie trwa cały czas (a w zasadzie o każdy kilogram ;( )
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Mistrz
|
no widze ze sie pare niejadkow znalazk)lo
a co do wagi to nie zawsze ona jest wyznacznikiem, moj Natanek jak mial dwa latka to wazyl 12.5kg czyli az nie tak duzo... a wtedy jeszcze dobrze jadal... |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
U nas z jedzeniem jest różnie, Wiki mając parę miesięcy miała super apetyt,
ah jaka ja dumna byłam, że moja córcia tyle je, wszyscy się cieszyli ... :) a teraz? teraz bywa różnie - bywat tak, że ze swojego talerzyka obiadowego zje tylko jednego ziemniaczka i kawałeczek ( maluśki ) mięska i więcej nie chce, woli np. kakao - które teraz próbuję Jej ograniczyć i od wczoraj nie dostaje, bo są problemy z brzuszkiem. Ma dzień kiedy zje dużo, co rusz coś tam, a ma takie dni kiedy jeść nie chce, jest zdrowym i pogodnym dzieckiem - bardzo ruchliwym, ale żadnej niedowagi nie ma, nie widzę sensu wtykania Jej obiadu. Jeżeli naprawdę będzie głodna, to coś zje, jak jest głodna, to mówi, domaga się i zjada tyle na ile ma ochotę :) nic na siłę, bo to jest najgorsze - kłócenie się z dzieckiem. A Kinia ile waży? czy byliście u pediatry, czy wiecie że wszystko jest ok czy są jakieś zmartwienia dot. nie jedzenia niuni? |
|
|
|
| Podziękowania dla Ania21 za ten post przesyłają: |
Mudik (11-11-11)
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Biegacz
|
widze że dobrze trafiłam
Mój niejadek ma 2 lata i 6 miesiecy. I od zawsze był chudziutki i nie lubił jeść. znaczy do kiedy był na piersi tylko to ładnie przybierał. Doszły zupki- źle się zrobiło Je niewiele, i bardzo monotonnie daje multisanostol, dawałam tran robię co pół roku morfologie, may nie choruje. ODPUŚCIŁAM:) i osttanio zaczyna próbowac Mamy nie denerwujcie się- jeśli dziecko zdrowe, nie ma anemii ja bym nic nie robiłam wiem jak człoweik się denerwuje ale trzeba pamietać że teraz większym problemem jest nadwaga |
|
|
|
| Podziękowania dla kasiawawa za ten post przesyłają: |
Mudik (11-11-11)
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Mistrz
|
kasiawawa, swiete slowa ze wiekszy problem to nadwaga...
ale to takie smutne jak widzisz ze Ci dziecko nic nie je... z mysla o pozniejszych latach tez trzeba to rozwarzyc.. nawet jesli nie ma nemii czy innych problemow ja jednak sie nie zgadzam na to zeby prawie nic nie jadl... i choc niejadek to od stolu odchodzi po zjedzeniu wiekszej zawartosci talerza, nawet jesli jest to po godzinie siedzenia przy stole..... |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
ja tez odpuściłam... z tym, że u nas jest różnie mała 2 tygodnie ładnie je dwa tygodnie nie je, jak ma słaby apetyt wystarczy posadzić ją przed kompem i włączyć Teletubisie mało pedagogiczne to, ale działa a jak nie chce jeśc to nie je, kiedyś około tygodnia nie jadła praktycznie nic, dosłownie jak ptaszek, paróweczkę, jakis gryzek chleba i tyle... nie chciała nie jadła.. apetyt sam wrócił. Dawałam jej dużo pić.... i teraz nie przejmuje sie w ogóle jedynie sie denerwuje jak mam z nia usiąśc do posiłku....
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|