|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#491 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Matka-wariatka ;D
Zarejestrowany: 18-04-2011
Miejscowość: Duże miasto nad Wisła ;P
Posty: 167
Nastrój:
17 podziękowań w 14 postach
|
Moj synek nie tknie zupy, papki, kaszki, jadalne jest tylko to, co ma forme stala. Mieso w prawie kazdej postaci, owoce, z warzyw: pomidor, papryka, kukurydza, i to by bylo na tyle...
Wlasnie zostalam dzis opieprzona przez ciotke, ze nie nauczylam dziecka jesc zup, ktore sa podstawa zywienia. Problem, w tym, ze pewnego pieknego dnia po prostu odmowil jedzenia papek i zupek (ok 2 lata temu) i juz tak zostalo. To co, mam mu przez rurke te zupy podawac??? |
|
|
|
|
|
#492 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
![]() nie przejmuj się, kiedyś mu się zmieni... może ![]()
__________________
serdecznie zapraszam, zniżki dla parentingowców ![]() http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3249849 |
|
|
|
|
|
|
#493 (permalink) | |
|
Sprinter
Czemu tak, a nie inaczej?
Zarejestrowany: 20-08-2010
Miejscowość: woj. dolnośląskie
Posty: 2 392
721 podziękowań w 601 postach
|
Cytat:
|
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#494 (permalink) | |
|
Spacerowicz
Nasz słodki Aniołek!
Zarejestrowany: 22-05-2009
Miejscowość: Łódź
Posty: 598
Nastrój:
223 podziękowań w 161 postach
|
Cytat:
wiem, wiem nie denerwować się ale widzę,że jak wiele z was czasami mam już dość, dziś nawet nie było źle. Śniadanie cała kanapka z bułki z twarożkiem i dzemem , wsuwała tak,że byłam w szoku! ![]() na spacerze była głodna,ale maż nic nie wziął, trudno przepadło, obiad, bo w domu już nie chciała nic jeść i poszła spać od 12 do 15 tej spała na obiad miała smażonego bez panierki kotleta z piersi kurczaka, ziemniaki i brukselkę to poza brukselką jadła resztę do mojego powrotu z pracy czyli od 16 do 19tej prawie. o dziwo zjadła trochę chleba na kolacje i dwie!! brukselki, kiedyś ukochane warzywo ostatnio nawet nie podejmowała prób jedzenia jej. do śniadania było też mleko ok 210-240 ml. Generalnie Ola powoli wraca do jedzenia po kilku dniach strajku, (kolejna próba przebicia się 3 , które dają się we znaki nam od ładnych paru miesięcy ![]() )w weekend właściwie tylko piła i poskubała po kilka kęsków,ale się nie dziwię naszym walkom z zębami towarzyszy 39 stopni gorączki:-( wracamy też do jedzenia pieczywa, około tygodnia trwało stanowcze nie na chleb, czasem zjadała troszkę suchej kajzerki, a kiedyś potrafiła zjeść 1,5 kajzerki. Ola jak wiele dzieci w jej wieku ma fazy jedzenia i nie jedzenia, je monotematycznie. Z warzyw surowych tylko pomidor, ukochany i niezmiennie chętnie jedzony! ale dziś poskubała surowej marchewki, pomagała podawać marchewki do obierania i dawała pieskowi(moje psy szaleją za surowa marchwią), do tej pory próbowała i pluła dziś troszkę zjadła, kiedyś kochała brukselkę, dziś po raz pierwszy w tym roku zjadła 2 sztuki, a tak to obecnie właściwie tylko fasolka szparagowa, niestety już mrożona ale cóż, w wakacje pojadał duszonej cukinii, gotowanej marchwi i buraków, a i my jesteśmy z mężem fanem szpinaku i mała go chętnie jada ![]() Wszystko jada sama najlepiej czasem da radę nakarmić ją zupa, choć woli jeść sama, oczywiście wiele laduje na ubraniu, ale cóż uczy się, z zup lubi z torebki(bez konserwantów) dyniową winiar z imbirem, pomidorową, barszcz czerwony(najchętniej te co babcia zrobi) i barszcz biały, na śniadania ostanio parówki i kanapki, tylko parówki z ketchupem, pija mleko , soki , czasem herbatę i wodę, dostaje wapno i wit c oraz multisanostol, którego nie bardzo chce pić, nie jada słodyczy, czekoladę pomemle i wypluje, jedyne przekaski, od jakiegoś czasu tylko po obiedzie i np do kolacji to chrupki kukurydziane i paluszki junior lajkonika. A najwazniejsze Ola ma prawie 22 miesiące może z 10 kilo waży i nosi rozmiar 86 cm, jest drobniutka po tacie, ale ma full energii i wyniki ok, tylko lekką anemię, ilość krwinek ok tylko są za małe, dostaje ferrum od kilku miesięcy, kontrola po 3 butelkach dała takie same wyniki A i Ola w pierwsze urodziny ważyła 9700!!! teraz niedługo 2 urodziny i chyba 10 kilo nie przeskoczy.Ostatnio edytowane przez Mudik : 11-11-11 o 03:23. |
|
|
|
|
|
|
#495 (permalink) |
|
Spacerowicz
Nasz słodki Aniołek!
Zarejestrowany: 22-05-2009
Miejscowość: Łódź
Posty: 598
Nastrój:
223 podziękowań w 161 postach
|
Zapomniałam o owocach, tylko przeciery ze słoiczka,żaden banan, jabłko mowy nie ma, owszem jadała całe świeże owoce,ale sezonowe i z działki, wtedy zajadał się czarna porzeczką, truskawkami i jeżynomaliną,ale teraz tylko słoiczki, surową marchew przemycam w sokach i staram się dawać to co ma dużo żelaza, na szczęscie lubi buraki, fasolkę szparagowa i szpinak! uff..
|
|
|
|
|
|
#496 (permalink) |
|
Czuwa nad wszystkim
obserwuję:)
Zarejestrowany: 19-10-2011
Miejscowość: Sosnowiec
Posty: 5 410
Nastrój:
812 podziękowań w 676 postach
|
dzieci można zachęcać ale nie zmuszać....przyjdzie taki czas, że robienie wspólnie posiłków zachęci maluchy do jedzenia....ważne jest by kontrolować to co dziecko je i ile je, jakie przekąski w ciągu dnia spożywa....ale też nie przesadzajmy ani w jedną ani w drugą stronę....a dobre rady ciotek niech pozostaną dla tych co chcą tego słuchać
|
|
|
|
|
|
#497 (permalink) |
|
Sprinter
Czemu tak, a nie inaczej?
Zarejestrowany: 20-08-2010
Miejscowość: woj. dolnośląskie
Posty: 2 392
721 podziękowań w 601 postach
|
Mudik- z tego co czytam, to Twoja córci nawet trochę zjada, czytałam o dzieciach, które nie zjadały niczego w ciągu dnia poza kęsem chleba...
Mimo, ze mało, to je różnorodnie, a szczupłą po tatusiu Przeraziły mnie tylko te zupy z proszku Bo zamartwisz się mrożoną fasolką, a dajesz warzywa w proszku... Ja zrezygnowałam z takich wynalazków, bo mój pies nie chciał ich ruszyć, to był dla mnie sygnał, że torebkowe jedzenie nie jest ok i wyszło mi to na dobre ![]() |
|
|
|
|
|
#498 (permalink) | |
|
Spacerowicz
Nasz słodki Aniołek!
Zarejestrowany: 22-05-2009
Miejscowość: Łódź
Posty: 598
Nastrój:
223 podziękowań w 161 postach
|
Cytat:
Nie martwię się,że warzywa mrożone, może tak zabrzmiało, a co do zup czytaj proszę uważnie, nie dostaje żadnych gdzie sa konserwanty czy ten nieszczęsny glutaminian sodu, ja nawet jak sobie coś kupuję to czytam dokładnie skład, szczerze są zdrowsze od dawanych Oli czasem parówek. A propos parówek, to przejrzałam etykiety tych które ponoć są dla dzieci specjalnie i szczerze ŻADNE nie są bez konserwantów, utleniaczy i tym podobnych, ja nawet jak kupuję serki kanapkowe wybieram najbardziej naturalne ostatnio te z Lidla bo zawierają tylko troszkę soli, nie kupuję almette i tym podobnych spulchnianych azotem, Ola nie jada też serków topionych , bo to jedna wielka chemia. wspomniana wcześniej zupa dyniowa, ma tylko przyprawy w tym imbir i suszone warzywa. |
|
|
|
|
|
|
#499 (permalink) |
|
Sprinter
Czemu tak, a nie inaczej?
Zarejestrowany: 20-08-2010
Miejscowość: woj. dolnośląskie
Posty: 2 392
721 podziękowań w 601 postach
|
Mundik- źle Cie zrozumiałam
Super, ze jest coraz wiecej mam świadomych tego jakie świństwa dodają do żywności Im krótsza lista składników tym lepiej![]() |
|
|
|
| Podziękowania dla jadzik za ten post przesyłają: |
Mudik (27-11-11)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|